Zaczynamy od nowa

Hello, there.

Starzy ludzie i uczeni w Piśmie może jeszcze pamiętają masę literek, które ongiś wystukiwałem w tego webloga. Bywało gadane o życiu, polityce, idiotyzmach naszego świata, Gwiezdnych wojnach i Bóg wie o czym jeszcze. Ale co to? Gdzie zniknęło to całe dziadostwo? Uznałem, że czasami trzeba zacząć coś od nowa, bo jak to mawiał Jordan Collier, zanim go skasowano, koniec jednej podróży jest początkiem kolejnej. Teraz weblog przejdzie małą transformację, mimo, iż nie zmieni wyglądu ni silnika. Będzie bardziej w moim stylu, chaotycznie, nieregularnie, na nierównym poziomie, dziwnie. Oczywiście dalej będę wyśmiewał nasze zdegenerowane społeczeństwo, wytykał ludziom ich wady, ironizował, a także recenzował co trzeba. Wciąż będę rozprawiał o przeróżnych rzeczach, jednak teraz skupimy się głównie na polityce, społeczeństwie, Internecie i Gwiezdnych wojnach, omijając moje życie prywatne, czyli to, co nie interesuje nikogo, prawda? Liczę, że przynajmniej dwie osoby będą to czytały (tak, to do Ludwika i Pauliny), a nuż ktoś jeszcze się nawinie? Jako, że wypadałoby się wpierw przedstawić, to jestem zmuszony to zrobić.

Nazywam się Krzysiek, znany w świecie wirtualnym i fanowskim jako Aquenral. Jestem fanem Gwiezdnych wojen od jakichś siedmiu lat, od prawie dwóch prowadzę legnicki fanklub. Kocham Yuuzhan Vongów, ich religię, technologię, kulturę… Specjalizuję się w erach nowej ery Jedi i Dziedzictwa, uważam, że Jacen Solo jest niezwyciężony i dobry, myślę, że Darth Sidious był głupcem. Poza odległą galaktyką, uwielbiam serial The 4400, niestety już skasowany. W wolnym czasie czytuję literaturę sci-fi i fantasy, nie pogardzę dobrym filmem z tych gatunków. Oprócz wyżej wymienionych, lubię twórczość Tolkiena, serię Harry’ego Pottera, książki o Eragonie, serial animowany Chris Colorado i dobrą muzykę. Dobrą, to znaczy nie siekankę techno, ale instrumentalną, alternatywną, trochę rocka, trochę metalu, trochę innych nurtów. Uważam się za osobę dobrze wychowaną, ustępuję starszym ludziom, przepuszczam kobiety przodem, damy całuję w dłoń. Nie toleruję jedynie nietolerancji, nie mam za złe komuś innych poglądów, religii, orientacji czy koloru skóry. Nienawidzę bezczynności i niewiedzy, bardzo często, jeśli mi zależy, dążę do doskonałości. Często mówię ludziom, co i nich myślę, bez owijania w bawełnę i liczę na to samo. Jestem, jaki jestem i nikt raczej tego nie zmieni. Prywatnie jestem uczniem II LO w Legnicy, uczęszczam do klasy o profilu matematyczno-informatycznym. Możecie mówić, że jestem humanistą, bo wygrałem konkurs humanistyczny, ale czuję się bardziej ścisłowcem; po prostu jestem dobry z wszystkiego.

Dobra, koniec gadania, bo się jeszcze zakochacie. Jakby co, to lubię blondynki.

Zapraszam ponownie wkróce, oczywiście zachęcam do czytania wszystkiego co się tu znajdzie. Trzymajcie się, ner vod.

 

Ja będę czytał go na pewno i komentował. Sam uruchomiłem swojego bloga więc liczę na to samo :)

autor: Moonwalker | #1
28 gru 2008 roku o godz. 22:46

Nigdy nie osiągniesz doskonałości. Nikt nigdy jej nie osiągnie w przeszłości, teraz i w przyszłości.

autor: kp | #2
10 sty 2009 roku o godz. 00:25

Wiesz, dla każdego doskonałość jest czym innym, więc można sobie do niej dążyć i kiedyś wreszcie być takim, jakim się chce ;)

autor: Aquenral | #3
10 sty 2009 roku o godz. 11:31

Sądzę, że jest tyle rzeczywistości, ile ludzi na Ziemi (przepraszam, trochę za mądrze), więc to jasne, że każdy postrzega doskonałość inaczej. Ale taka prawdziwa doskonałość nie istnieje, bo byś musiał być… niczym, pustką. Uważam, że jeśli czujesz się z tym swoim dążeniem szczęśliwy, to to jest dla Ciebie właściwe i dobre, i nikt nie powinien brać Ci tego za złe, chyba, że krzywdzisz innych. Chciałem tylko swoim poprzednim komentarzem podkreślić, że nikt nigdy nie osiągnie prawdziwej doskonałości, bo ona po prostu nie istnieje.

autor: kp | #4
10 sty 2009 roku o godz. 16:50

autor: Ty | #x
napisano dzisiaj, w tej chwili