Okazywanie wiary

Wiara… Czym ona jest? Wyznajemy wiarę, wierzymy w rzeczy nienamacalne, przyjmujemy istnienie zjawisk niewytłumaczalnych, obdarzamy kogoś zaufaniem. Jeśliby nie patrzeć na podziały wewnętrzne, reformacje i inne cuda na kiju, największą religią na świecie jest chrześcijaństwo, składające się z rzymsko- i grekokatolików, prawosławnych, luteran i tuzin innych odłamów; jest ich… nas… 1,9 miliarda (na dzień dzisiejszy na Ziemi żyje około 6,7 miliarda). Drugą co do największych religii jest islam (1,1 mld), a później hinduizm (781 mln), buddyzm (324 mln), sikhizm (19 mln) i judaizm (14 mln). Każda z tych religii ma swoje symbole, nieważne czy to krzyż, gwiazda Dawida, półksiężyc z gwiazdą, swastyka, sierp z młotem czy inny znak. Każda osoba wierząca, oprócz tego, że chodzi do swojego kościoła, meczetu czy świątyni, często okazuje swoją wiarę także na ulicy, wręcz obnosi się z nią. Po jaką cholerę?

Od razu powiem, że sam noszę krzyżyk na łańcuszku pod koszulą, żebyście nie zarzucali mi później żadnej hipokryzji. Jestem chrześcijaninem wierzącym i praktykującym, jednak nie idę przez centrum miasta, krzycząc: patrzcie, wierzę w zmartwychwstanie Chrystusa! Dla mnie jest to brakiem szacunku dla siebie i własnej wiary. Co mnie natchnęło do takiego tematu? Ano, dzisiaj właśnie idąc ulicą Najświętszej Maryi Panny (do tego też kiedyś wrócę), zauważyłem kobietę, która szła w przeciwnym kierunku. Gdy się mijaliśmy, zwróciłem uwagę na trzy rzeczy. Primo: była to kobieta stara, starsza chyba od mojej Babci. Secundo: miała na głowie wielki, moherowy beret. Tertio: była ubrana w jakieś trzy kurtki, a na wierzchu miała zawieszony złoty krzyż długością sięgający do pasa, dwa różańce plus jeszcze jeden w ręku. Nie no, bez żartów, czy tacy ludzie mają jakieś kompleksy, że tak manifestują swoją wiarę? Przecież to, że jest chrześcijanką nikogo u nas nie dziwi; W Polsce 44% ludzi praktykuje chrześcijaństwo. Jednak, mimo to, ta kobieta idzie przez całe miasto okazując swoją wiarę w Jezusa.

Gdy szła ona tak przez Jerozolimę – patrzyliby na nią dziwnie. Gdyby szła tak przez Lomé – niektórzy patrzyliby z niechęcią. W Bagdadzie by ją zastrzelono.

A teraz odwróćmy sytuację: przez Legnicę idzie ortodoksyjny żyd albo muzułmanin. Oboje wyglądają zdecydowanie dziwnie, odróżniają się od reszty ludzi albo czarnym strojem, śmiesznym nakryciem głowy i kręconymi pejsami albo też powłóczystą szatą i turbanem na głowie, ewentualnie z zakrytą twarzą, jeśli to muzułmanka. Zamiast mnie idzie banda dresów, która nie zrobiłaby nic staruszce z krzyżem, jednak żyd lub muzułmanin mu się już nie podoba, nawet jeżeli to muzułmańska staruszka w kwefie. A jak coś się dresom nie podoba, to jatka gotowa. Po fakcie można by się zapytać: po co ona ubrała się po muzułmańsku? Przecież jesteśmy w Polsce, a nie w Arabii. Chyba zabiłbym za takie zdanie.

Nie powinno się tak bardzo manifestować swojej wiary. Chodzisz do kościoła? Okay, spoko. Nosisz krzyżyk? Fajnie, noś go dalej. Ale nie staraj się go wszystkim pokazać, żeby powiedzieć im: ja mam krzyżyk, a ty nie, więc jestem lepszym chrześcijaninem. Bo tak to na razie wygląda. Dlaczego nie mogę wyjść na ulicę z gwiazdą Dawida na piersi, żeby nie natrafić na obelgi i wulgarne słowa? Pomijam już totalne ignorowanie religii w naszym kraju nawet przez rząd i prezydenta. Może i przyjmują Dalajlamę w swoich pałacach, ale wyraźnie widać, że są chrześcijanami. Dlaczego prezydent kończy swoją przysięgę słowami: tak mi dopomóż Bóg? Dlaczego mamy ulice i aleje Najświętszej Maryi Panny, świętego Jerzego, świętego Jana czy innych apostołów, a nie ma ulic imienia Mahometa czy jakiegoś proroka hinduizmu? I, w końcu, dlaczego nie mogę wyznawać we własnym kraju jakiejkolwiek religii bez aprobaty społeczeństwa? Nie, żebym chciał się zmienić, ale dlaczego tak jest?

Bo to Polska właśnie.




Komentarzy do wpisu: 8



  1. Moonwalker pisze:

    Co do okazywania naszej Chrześcijańskiej Wiary. Trzeba uważnie śledzić Pismo Święte bo Jezus sam nawołuje do głoszenia o nim całemu światu. Powiedział przecież: „Idzccie na cały świat i głoście Ewangelie”. Nie jest to zadanie tylko dla księży. Te słowa są kierowane do wszystkich wyznawców Jezusa. On pragnie aby każdy poznał naszego Pana i jego nauki. Bo tylko przez niego ludzi mogą być zbawieni!

  2. Moonwalker pisze:

    A wyjście na ulice i głoszenie Zmartwychwstania Jezusa to ogromna odwaga w tych czasach kiedy ta prawda jest mieszana z błotem.

  3. Aquenral pisze:

    Ale Jezus też mówił, żebyśmy się zamknęli w domu, namaścili się oliwą w post i modlili sami, a nie okazywać to wszystkim, tak jak faryzeusze, którzy zbytnio się obnosili. Bóg i tak widzi, kto się modli i jest wierzący, a to, że robi to na pokaz, nic nie znaczy. Ponadto komu ona głosi chrześcijaństwo w Polsce? Tutaj wszyscy są wierzący ^^’

  4. Moonwalker pisze:

    Faryzeusze szczycili się przestrzeganiem swojego prawa. Nasza wiara opiera się na głoszeniu innym Dobrej Nowiny- o tym że Jezus 2000 lat temu umarł za nasze grzechy i zmartwychwstał dla naszego zbawienia. Nie możemy być samolubni w swojej wierze musimy dzielić się nią z innymi bo to ona przynosi spełnienie w życiu. Są Katolicy, którzy czują się źle i nie rozumieją że dzieje się tak a nie inaczej. Czasem w kościele nie potrafią zrozumieć prawdy. A że jesteśmy wspólnotą braci i sióstr w Chrystusie musimy się razem wspierać i przypominać że żyjemy dla Niego i poprzez Ducha Świętego, Jezus będzie nas umacniał i pokazywał właściwą drogę. Wiele osób w naszym kraju o tym zapomniało.

  5. Moonwalker pisze:

    Przedstawie tą sytuację jaśniej niedługo na moim Blogu :)

  6. pałłł pisze:

    oj tam, nie jest wazne, czy nosi sie krzyz w wielkiosci przypominajacy postac człowieka, ktory go nosi, czy ma sie tez taki, że widac go pod mikroskopem, nie na podstawie tego jak wygladamy Bog nas osadza, wiec proboemu nie widze ;p kazdy robi co cche, wolny kraj, ta kobietam oze miec wszysktich innych za cudakow, bo tkaiego krzyza na pol klatki piersiowj nie mamy. niech sobie nosi te rozance, jak sie tak dobrze czuje. polska jest własnie taka – zwraca uwage na zewnetrznosc cłzowieka, p otym go osadzajac, jakbys w innym kraju szedł po ulicy goły, to by sie ludzie nie patrzyli, a u nas to by była sensacja, ze hoho ;p

  7. Aquenral pisze:

    W każdy cywilizowanym kraju patrzyliby i dostałby nawet karę, najprawdopodobniej w postaci mandatu, za ekshibicję w miejscu publicznym ^^

  8. pałłł pisze:

    dobra, wiesz o co mi chodziło, wezme inny przyklad xD np idziesz w polsce z irokezem o wysokosci jednego metra, zafarbowanym na niebiesko, za reke z chłopakiem (przyjmujemy, ze piszac ‘idziesz’ mam na mysli chłopaka ;d ] wszyscy patrza, czy nikt [ew. pojedyncze osoby] ? no własnie;d

Zostaw odpowiedź


Licencja Creative Commons
Teksty autorstwa Krzysztofa Rewaka są dostępne na
licencji Creative Commons 3.0: Uznanie autorstwa.
Licencja Creative Commons
Ilustracje autorstwa Jana Wawrzyniaka są dostępne na
licencji Creative Commons 2.5: Uznanie autorstwa + Bez utworów zależnych.
Dziennik pokładowy Aquenrala stoi na silniku WordPressa od 2008 roku.
Aktualnie używany szablon: ManuEdian DynamicWP, tłumaczenie: perfecta.pro