WoW, Tibia i koniec świata
Znudziły wam się wpisy o Gwiezdnych wojnach czy innym Harrym Potterze? Jeśli tak, to mam bardzo (nie)miłą odskocznię, gdyż dzisiaj skoncentruję się na grach MMORPG i ich zgubnym wpływie na człowieka. Czymże jest ów straszliwie długi skrót MMORPG? Jeżeli wam coś to mówi, to rozwijamy go jako Massively Multiplayer Online Role Playing Game, a jeżeli nie znacie języka Szekspira: Internetowa Gra, Której Celem Jest Wydobywanie Pieniędzy Od Człowieka Oraz Zabieranie Mu Czasu. Bądź co bądź/W każdym razie, chodzi o to, abyś zapłacić Blizzardowi… eee… dystrybutorowi masę pieniędzy i/lub stracił jeszcze więcej czasu. Jak wiemy, czas to pieniądz, więc nie można go marnować na tak trywialne czynności jak granie w… właśnie? W co?
Dwa najpopularniejsze gry MMORPG? Tibia i World of Warcraft, niekoniecznie w tej kolejności, choć i to zależy od punktu widzenia. Gdy ta pierwsza jest wylęgarnią dzieci Neostrady, wszelkiej maści noobów, idiotów społecznych i kompletnych debili, drugie jest niekończącą się studnią, do której lecą pieniądze graczy z całego świata. Zaraz jakiś maniak się przyczepi, krzycząc, że nie można porównywać tych dwóch gier, jednakże zrobię to. Aha, i nie wyjeżdżajcie mi z porównaniami Gwiezdnych wojen ze Star Trekiem, bo tego naprawdę się nie porównuje. Tibia jest zdecydowanie starsza od WoWa, więc wygląda całkiem inaczej. Dwuwymiarowa grafika jest często wyśmiewana (mnie także się nie podoba), a wielu użytkowników internetu często tłumaczy zasadę gry tak: Widzisz ten kwadrat? To ty. A te prostokąty? To twoi wrogowie. Musisz je zabić.
Do tej prostej zasady można również sprowadzić WoWa. Też idziesz i zabijasz, ewentualnie rozwiązując jakieś questy, to jest zadania. Tylko grafika jest ładniejsza, chociaż również cukierkowa. Nawet nie pytajcie się mnie co w tym jest takiego fascynującego, bo nie mam zielonego pojęcia. Wiem tylko, że ememoerpeegi są tak cholernie popularne, że więcej jest graczy niżby fanów Gwiezdnych wojen. Warto dodać, że bardzo trudno znaleźć kogoś, kto nie grałby w popularną Tibię. Ja nie grałem i jestem z tego dumny, ha! Słyszeliście o sytuacji, gdy matka odłączyła dziecku kabel od komputera, a gówniarz, który oczywiście grał w Tibię, wkurzył się i zaatakował własną matkę krzesłem? (źródło) Przecież to degeneracja ludzi.
Nie jem śniadania, bo gram w Tibię. Nie jem obiadu, bo gram w Tibię. Nie jem kolacji, bo gram w Tibię. Nie śpię w nocy, bo chcę jeść. (źródło)
MMORPG. Widzicie te ostatnie trzy literki, RPG? Tak, to role-playing game. Do tego się to sprowadza, bo owe gry mają być wirtualnym odpowiednikiem erpegów. Tylko po co, jeśli grają tam gówniarze, którzy nie potrafią się zachowywać nawet w internecie? Nie lepiej spotkać się z grupką przyjaciół, których świetnie znasz, kupić chipsy i colę, usiąść u kogoś w domu i rozegrać normalną sesję? Ja wiem, że to może być skomplikowane i trudne, jednak, zamiast siedzieć i wciskać na przemian trzy klawisze, naprawdę warto spróbować tradycyjnego RPG? No, chyba, że jesteście już uzależnieni od komputera, internetu, Tibii, WoWa czy innego masowego złodzieja czasu.
I luźna uwaga na koniec. W życiu nie grałem w żadne MMORPG i nie zamierzam tego zmieniać. Może i już w tej chwili działa Star Wars: Galaxies, a w przyszłym roku wychodzi The Old Republic, nie, nie będę w to grał. Dlaczego? Bo szanuję siebie i swój wolny czas. Potem narzekacie, że nie macie czasu, jesteście zajęci i nie wyjdziecie z kolegą na rower czy do miasta. A czym jesteście tak zajęci? Ano, nabijaniem kolejnego levela w World of Warcraft. Wszystkich maniaków zapraszam jeszcze tu. Miłej lektury.


tibia to moje rzycie rofl !!!1111oneoneone
Twierdzę, że to coś tu nabazgrał jest całkowitą prawdą i się z tym zgadzam. Bądź, co bądź gram w Wowa już od dłuższego czasu i myślę, że jestem głupi gdyż to dalej robię. :P Więc popieram tu ciebie. A w tibie gramlem przez 15 min nie już nie mam zamiaru nawet spojrzeć na tą grę 8)
Arteks, właśnie straciłeś jeden punkt lansu :D
A od czego są prywatne serwery WoWa Ludzie potrafią sobie radzić żeby uprzykrzyć życie głównym firmą.
Co do Tibii to moim skromnym zdaniem gra jest dobrze rozbudowana ma questy, nie grzeszy co prawda grafiką ale jest w miarę porządna i jedna z pierwszych gier. Ludzie zaczęli na nią krzywo patrzeć gdy ludzie zaczęli się wygłpiać, uprzykrzać życie innym, do gry dopuszczane zostały coraz młodsze dzieci i teraz kojarzy się to tylko z „n00bami i ne0kidami”. Osobiście do Tibii nic nie mam, tylko do ludzi w nią grających. Gra jak każda gra – chodzisz, grasz, bijesz poziom i robisz zadania. Wsio Tak dla zmarnowania 1-2 godzin dziennie (pomijając to że niektórzy ćpają w to 24/7)
Aczkolwiek przez te n00by i ne0kidy gry typu Tibia znalazły inne zastosowanie.
Każdy n00b chce być lepszy i mieć więcej wszystkiego. Więc który nie będzie szukał na allegro kupy kasy za kilka zł Mniejsza z tym.
Bardziej martwiące jest to, że ludzie posuwają się do takich rzeczy jak hakowanie serwerów albo co gorsza kont innych ludzi co jest zwyczajnie kradzieżą i za to powinno się dostawać grzywny, że aż głowę urywa.
Dziękuję za uwagę ;)
RPG lub MMORPG? Bleee :P W życiu :P Nigdy nie grałem ani w Tibię ani w WOW – typowe złodzieje czasu co słusznieś tu Aquenralu zauważył. A jak się ustosunkujesz do gry pt. Counter-Strike?
Szczerze mówiąc, ostatni raz w cokolwiek, oprócz Jedi Adademy, ma komputerze grałem jakieś… dwa, trzy lata temu? Pomijam jeszcze konsolę brata, gdzie czasem popykam w Need for Speeda czy The Force Unleashed. CS? Nie, jakoś nie lubię strzelanek, chociaż bluetoothowa wersja na komórkę była sympatyczna ^^
1000k gold plz
xD
Tibia=zło
WoW=mniejsze zło, choć też duże. xD
A ja powiem tak: nie masz zielonego pojęcia o tym co mówisz. Piszesz:
„Szczerze mówiąc, ostatni raz w cokolwiek, oprócz Jedi Adademy, ma komputerze grałem jakieś? dwa, trzy lata temu?”
Jakim więc prawe oceniasz coś w co nie grałeś, czego nie próbowałeś? Tibia… zło? To zwykła gra komputerowa. Ma bardzo rozbudowane zadania (dlatego uważam ją za jedną z najlepszych RPG w historii), grafikę 2D która mi się podoba (mogłaby mieć większą rozdzielczość) a te Wasze „kwadraty” stwarzają potężne możliwości robienia prawdziwego RPG. Tą grę zniszczyły dwie rzeczy: społeczność i PACC. Gdyby nie to – z pewnością bym w to grał, bo IMHO gra jest bardzo dobra, chyba że jest się na tyle płytkim że się ocenia książkę po okładce. Teraz World of Warcraft. Tutaj też gadasz kompletne głupoty. Robiąc WoW’a Blizzard odwalił OGROM roboty i stworzył produkt, któremu należy się to „wysysanie” kasy. Złodzieje czasu? Dobra, a jazda rowerem czy pójście do miasta nie kradnie czasu? Bo co, bo jest zdrowsze? Gówno mnie to obchodzi. Po powrocie ze szkoły mam ochotę się rozerwać a nie męczyć. Tego dostarcza mi WoW.
„Do tej prostej zasady można również sprowadzić WoWa. Też idziesz i zabijasz, ewentualnie rozwiązując jakieś questy, to jest zadania.”
Spadłem z krzesła jak to przeczytałem. Kolejny raz udowadniasz swoją ignorancję i brak profesjonalizmu. Widać, że ani razu nie odpaliłeś WoW’a. Fakt – zabijasz, robisz zadania. Ale zadania na podłożu fabularnym, a fabuła w WoW’ie jest bardzo dobra jak w całym uniwersum Warcrafta. Ta gra to nie tylko zabijanie i „questy” – ale nie będę się produkował i rozmawiał z kimś kto ocenia coś o czym tylko słyszał. Świetna muzyka, grafika w której nie zmieniłbym nic.
„Dwa najpopularniejsze gry MMORPG? Tibia i World of Warcraft, niekoniecznie w tej kolejności, choć i to zależy od punktu widzenia.”
Te dane to chyba z dupy brałeś. Po pierwsze World of Warcraft to najpopularniejsza gra komputerowa, nie tylko MMORPG. World of Warcraft, Lineage 2, Guild Wars, EVE Online itd. Gracze Tibii nie stanowią nawet 5% wszystkich graczy MMORPG – kolejny dowód Twojej bardzo bogatej znajomości tego gatunku.
wez, Krzysiek, Ty za madry jestes ;d ja w ogole granie uwazam za durnote i marnowanie czasu, ale jakby nie patrzec…kazdy na jakas ‘glupote’ marnuje czas, chyab swiadomie …chociaz nie pwoiem ,ze Tibie i te inne gowna wybitnie marnuja czas, sa koszmarne i przede wszysktim uzalezniaja, w ogole Twoja Stara widzi niebo w Tibii. Ja zawsze wychodze na rower xD Nigdy nie błyo tak ,ze wybrałam siedzenie przed kompem, zamiast wyjscie ze znajomymi, wiec chyba jeszcze poprawnie funkcjonuje xD pozdro, słitaśna fotka!!!!!!!111111111111oneonejedynascie hahahh to jest dobre xD
w ogole wszyscy sie ze mnei brechtali, jak zabrałniałam mojemu bratu grac w Tibie…no pozdro po prostu ;d ja wiem w co dziecko mzoe grac, a w co nie, tzn wiem ,ze nie moze grac wcale, bo mu sie psychika zrypie, bedzie plakałam, ze ma za niski level i za mało expi (nie iwem oc to znaczy) ;d
Mr. Hania ? ja tylko piszę to, co myślę o produkcjach tego typu. Przecież ten dziennik nie jest żadnym źródłem informacji dla kogokolwiek, tylko prywatnym miejscem, gdzie wypisuję swoje przemyślenia. To, że tak myślę, to moja sprawa – nie zabronisz mi przecież tak napisać, prawda? Co ma grafika i muzyka do fabuły? Ja rozumiem, że istnieje gigantyczna machina z fabułą, ba, nawet sobie kiedyś o tym czytałem i jestem pod wrażeniem ogromu tego wszystkiego, jednak sam przyznaj, że WoW i tak sprowadza się do wykonywania questów. Pomijam już fakt, że patrzysz na to przez pryzmat swojego klimatycznego serwera, gdzie wszyscy grają, patrząc na świat, fabułę etc.
Jakim prawem mogę oceniać coś, w co nie grałem? Każdy w końcu ma prawo do wolności słowa i każdy może mówić czy pisać co mu ślina na język przyniesie. Takie życie.
No nie do końca się z Tobą zgodzę co do wolności słowa. Fakt jest ono – ale są przecież liczne sprawy o zniesławienie itp. ;) Faktycznie – patrzę przez pryzmat klimatycznego serwera, nie wiem jak jest na innych. Ale z tym robieniem zadań ostro przesadziłeś bo zabawa w WoW’a tak naprawdę zaczyna się na maksymalnym poziomie (a tam na zadania i zaklikiwanie mobów miejsca nie ma) – i to nie tylko na moim realmie. Dlatego wielbię Blizzard że zrobił coś takiego jak to ograniczenie poziomowe – bez niego gra byłaby dosyć nudna oraz polegałaby głównie na jak najdłuższym „nolife”.