Trzech Króli
Nie pozwalacie mi pisać o grach internetowych, bo w nie nie gram, nie mogę pisać o Gwiezdnych wojnach, bo was to nudzi… Chcąc, nie chcąc, wracamy do Kościoła. Wczoraj mieliśmy szóstego stycznia, czyli Dzień Filatelisty, jednak bardziej znany jako Trzech Króli, co oficjalnie nazywamy Uroczystością Objawienia Pańskiego. Jest to święto kościelne, a nasze kochane Państwo nie uchwaliło go dniem wolnym od pracy i nauki. I dobrze, bo nie ma sensu. Wyobraźcie sobie, że Aquenral idzie wczoraj do kościoła – tak, jestem wierzącym i praktykującym katolikiem – na mszę o 19:00 i zastaje…
… trzydzieści osób. Mógłbym pomyśleć: a, poszli na inną mszę. Ale jaką inną? Była tylko msza o 17:00, jednak, jakby nie patrząc, wiele ludzi wtedy wciąż pracuje lub wraca do domów i nie mają czasu na kościół. Zresztą zawsze na późniejszą było o wiele więcej ludzi. Pamiętam jak jeszcze dwa-trzy lata temu ludzi był pełen kościół, a teraz? I jeszcze chcą z tego zrobić dzień wolny od pracy. No, kurcze, żartujecie sobie chyba. Ja w pełni rozumiem, że Polacy są narodem leniwym, wręcz gnuśnym, ale po cholerę robić nowe święto. Teraz pomyślmy, co dałby nam ten wolny dzień: siedzielibyśmy w domu, bo za zimno, aby gdziekolwiek wyjść, kolejny raz nie moglibyśmy pójść do zwykłego sklepu po głupie ziemniaki czy chleb, a, nie patrząc na przyziemne niedogodności, nasz kraj straciłby jakieś cztery miliardy złotych.
Cztery miliardy złotych. Zaraz sarkastycznie rzucicie: chyba jenów. Ale nie, taka jest prawda, gdyż polska gospodarka dziennie wytwarza właśnie jakieś cztery miliardy złotych, a budżet bierze z tego ponad 40%, czyli państwo zarobi 1,5 miliarda złotych mniej (źródło). Mały cytat:
Polemizując z wyliczeniami ekonomistów, zwolennicy jeszcze jednego wolnego dnia podkreślają, że wypoczęty pracownik będzie w stanie pracować wydajniej, więc strata dla gospodarki nie będzie tak duża.
- To analfabetyzm gospodarczy – oburza się Jeremi Mordasewicz – Oczywiście, wypoczęty pracownik jest wydajniejszy, ale jeśli stracony dzień tak łatwo nadrobić, zmniejszmy tygodniowy czas pracy do czterech dni! Koszty pracy to średnio około 20 proc. wszystkich kosztów przedsiębiorstwa. Reszta to zamrożony kapitał. Dlatego dnia wolnego nie sposób odrobić.
Mam nadzieję, że nie będziecie mi narzekać, iż Trzech Króli powinno być dniem wolnym, bo, skoro nawet nie idziecie do kościoła, po cholerę wam taki przywilej? Jeśli chcecie pójść – pójdziecie i nie będziecie potrzebować całego dnia na modlitwę. No, chyba, że świętem państwowym ustalimy Dzień Filatelisty…


Hm… Ja sobie chodze do kościoła i byłem.
Dzień wolny? A mógłby być, ale z drugiej strony… Z nowu odrabiać ten dzień w szkole w jakąś Sobotę?
Nie wiem, pozostanę neutralny :)
jak ktos nie chodzi w wolna niedziele, to dlaczego miałby pojsc w wolny wtorek?;d ktos chce isc, to znajdzie czas, nawet jak nie ma czasu, a jakby ten dzien był wolny, to pusciliby mase filmow na polsacie, typu kevin i ludzie by ogladali, na kosciol nawet nie patrzac. Krzysiek, za madry jestes, zeby w necie sie wypowiadac xD w ogole u mnie msza była na 7, 10, 16.30 i 18 ;d no i troche ludzi było, chociaz ise ‘nie wylewalo’, po prostu bło troche mniej ludzi ,niz w niedziele, to wszystko…
Ja w 3 Króli z powodu choroby nie byłem w kościele… Ale generalnie ten pomysł raczej jako dzień wolny by się nie sprawdził…wszyscy by się rozleniwili:P
1. No, myślę podobnie. Rzecz w tym, że Polacy to taki leeeeeeniwy naród. Szukają wszelkich sposobów żeby mieć wolne xD.
2.(a propos)Od pewnego czasu zalewała mnie krew na wieść o świętach KATOLICKICH(czemu np. nie buddyjskich, hinduskich, muzułmańskich?) w świeckim państwie (ale hipokryzja, nie?), ale się już z tym powoli oswajam i zgadzam. Niestety tak to już jest, że religia wtargnie wszędzie.
Bo ciency jesteście, ja byłem w kościele i było fajnie :D