Spotkania fanów

Legnicki fanklub Gwiezdnych wojen, zwany przez jego członków Prakseum, to fanowska organizacja zrzeszająca fanów odległej galaktyki mieszkających na terenie byłego województwa legnickiego i okolic. Istniejemy od 15 stycznia 2007 roku, więc wczoraj obchodziliśmy drugie urodziny. Na dzień dzisiejszy, na mapie Polski można znaleźć dwadzieścia działających fanklubów, sześć inicjatyw fanowskich oraz dwa fankluby, które zawiesiły swoją działalność. Osobiście zajmuję się tworzeniem mapy polskiego fandomu, którą możecie oglądać tutaj.
Możecie zapytać po co fani się organizują? Jeżeli nie jesteście w temacie, czyli nie interesujecie się Gwiezdnymi wojnami, ogólna fantastyką czy czymkolwiek innym, będzie mi to trudniej wytłumaczyć, ale spróbuję. Znacie mnie i wiecie, że jestem zapalonym fanem Gwiezdnych wojen i traktuję to poważnie, mimo głupich komentarzy, docinków czy słów krytyki. Teraz wyobraźcie sobie, że czasami człowiek chce z kimś porozmawiać o swoich zainteresowaniach, najlepiej z osobą, która go nie tylko rozumie, ale także odpowie. I w taki sposób dochodzimy do idei takowych spotkań. Nie ma fizycznej możliwości organizowania spotkań dla fanów z całego kraju; od tego są nieliczne konwenty. Teraz przeżywamy boom fanklubowy, gdyż w ostatnim czasie powstały fankluby we Włocławku, Wałbrzychu, Częstochowie i Ostrowie Wielkopolskim, Legnica i Toruń zaczęły organizować spotkania, a Lublin, Kielce i Bielsko-Biała wyszły z letargu. A jak wyglądają takie spotkania?
Osobiście bywam tylko na spotkaniach wrocławskich i organizuję legnickie, wzorowane jednakże na tych pierwszych. Członkowie fanklubu są grupką znajomych, których pasja powoli zmienia w grupkę przyjaciół. Spotykamy się regularnie, raz w miesiącu, jednakże są to tylko oficjalne spotkania, gdyż nieoficjalnych wyjść jest o wiele więcej. Legnickie spotkania trwają po około pięć godzin każde, bywa na nich od dwunastu do dwudziestu pięciu fanów. Co robimy? Tak naprawdę o Gwiezdnych wojnach nie wielu rozmów, poza jednym konkursem wiedzowym i kilkudziesięciu minut luźnych pogaduszek, głównie rozmawia się o błahostkach.
Inną sprawą jest rozróżnianie fanklubu od fandomu. Zaraz zaczniecie mi płakać, że nie ma żadnej różnicy, że oba pojęcia znaczą to samo. Ale nie, tutaj się mylicie. Fanklub jest lokalny, może być legnicki, wrocławski, warszawki, londyński, z Tokio, Sydney czy Białykału (zmieniono nazwę z Biały Kał na Białykał). Fanklubów Gwiezdnych wojen w Polsce mamy dwadzieścia, a fandom jeden. Fandom jest luźnym związkiem wszystkich fanklubów, dlatego nie rozumiem dlaczego taka Częstochowa czy inny fanklub nazywa się szumnie fandomem. Udało mi się porozmawiać i przekonać do zmiany nazwy fanklub wałbrzyski (chwała im za to), jednak inni wciąż nie mogą się dostosować?
Niech Moc będzie z Wami, ner vod.

 

nowe kolorki sa.. be..

autor: Klotek | #1
17 sty 2009 roku o godz. 15:04

Tak, nowe kolorki są kompletnie do bani. Szit jakich mało.

autor: Mr. Hania | #2
18 sty 2009 roku o godz. 11:11

Eh, macie, marudy :P
W końcu ktoś musi to czytać, nie? :D

autor: Aquenral | #3
18 sty 2009 roku o godz. 12:49

Ładna mapa, ale mała korekta. Kamino aktualnie praktycznie jest na wymarciu (wiadomość od ich członka, nie spotykają się od już dłuższego czasu.
Na mapie brakuje też wzmianki o Poznańskim Fanklubie, który zakończył działalność w 2005.

autor: Ragnus | #4
21 sty 2009 roku o godz. 21:55

Ładnie to tak się opierniczać? Hmm? :D

autor: kp | #5
28 sty 2009 roku o godz. 22:14

autor: Ty | #x
napisano dzisiaj, w tej chwili