Fanatyzm religijny
Człowiek choruje w domu, łeb go boli, rzyga, ma dreszcze, a tu pod jego nieobecność na jego forum rozpętuje się trzecia wojna domowa. Poprzednie dotyczyły picia alkoholu na spotkaniach (ja kontra Corran) oraz ogólnego zachowania Hella na Dziewiątce (my kontra Hell); szczerze mówiąc, sądziłem, że prędzej pokłócimy się o pewną osobę w fanklubie, do której mam specyficzne podejście, ale nie, oni musieli zacząć żreć się o religię. Jak to jest, że religia, będąca w założeniu spoidłem, które nas wszystkich będzie łączyć, powoduje aż takie kontrowersje? Dlaczego z religii nie można w żaden sposób zażartować, bo zostanie się skazanym na męki ze strony tak zwanych prawdziwych chrześcijan? A to wszystko zaczęło się od tego, że pewien użytkownik, znany i lubiany w fanklubie, zmienił sobie nick na Pan Jezus…
Powtarzam często: wierzę w Boga. Może nie jakoś strasznie gorliwie, ale wierzę, że Jezus Chrystus umarł, zmartwychwstał i jest Zbawicielem. Może i moja wiara jest strasznie liberalna, bo dopuszczam do świadomości takie rzeczy, że Kościół zrzuciłby mnie od razu do piekła, czyli legalizację aborcji, związki homoseksualne, in vitro, edukację seksualną w szkołach i wiele, wiele więcej szatańskich praktyk, ale dalej uważam się za człowieka wierzącego. Nazwijcie mnie hipokrytą czy innym trudnym wyrazem, ale nie zmienicie tego we mnie. Przejdźmy do sedna. Kto mi wytłumaczy, dlaczego większość ludzi tak bardzo stara się ukazywać swoją religijność, oburzając się na wszystko, co w ich mniemaniu godzi w Chrystusa? Przykład pierwszy: mnie osobiście śmieszą kawały o religii, jednak wiele osób uważa je za niefajne, myśląc zapewne o bluźnierstwie. No, dajmy na to: Przychodzi Jezus w Wielki Piątek do wynajętej izby, a tam balanga: elegancki wystrój, drogie wina i jedzenie, muzyka; podchodzi do Piotra i pyta: Piotrze, Piotrze, skąd mieliście na to wszystko pieniądze; na co Piotr rzecze: Ano, podobno Judasz coś sprzedał. Zabawne? Mnie rozśmieszyło za pierwszym razem do rozpuku, jednak spotkałem się już z przypadkami, kiedy to ludzi wręcz się oburzają. Z takich rzeczy się nie wolno śmiać – grzmią. No kurcze, niby dlaczego? Wszyscy śmieją się z rządu, nieważne, jaki by nie był i nikt jakoś tego nie zabrania. Opowiadamy kawały o Żydach i holokauście, co jest z moralnego punktu widzenia niedopuszczalne, ale w rzeczywistości każdy takie zna i każdego takowe śmieszą. Więc pytam: dlaczego niby nie można śmiać się z wiary? Przecież Jezus był postacią historyczną, czyli można opowiadać o nim dowcipy, tak jak o Michaelu Jacksonie.
Tutaj dochodzimy do zaskakującego stwierdzenia. Wiara bardziej dzieli ludzi, niż łączy, co jest straszne. Kościół katolicki dzieli się na dwa odłamy, liberalny i konserwatywny, przy czym (niestety) ten drugi, w większości przypadków, nie toleruje pierwszego. Żadnej wielkiej schizmy nie będzie, ale smutno się robi na sercu, wiedząc, że mimo iż wierzysz w Boga, inni cię osądzają inaczej, tylko dlatego, że nie stawiasz religii na pierwszym miejscu. No wybaczcie, ale to nie średniowiecze, mamy całe życie przed sobą, carpe diem i te sprawy. Anegdota jeden: kościół, msza na ósmą, siedzę, słuchając Ewangelii, a mimowolnie słyszę jak para moherowych beretów mnie obgaduje za plecami; Patrz, Stefka, on ma długie włosy, pewnie szatanista (sic!) jakiś. Cholera już mnie bierze, ale Stefka jeszcze dopowiada: Co on robi w naszych kościele? Na pewno słucha jakiejś złej muzyki i źle się uczy. No cholera jasna, bez przegięć. Takie są właśnie najgorsze: mają po siedemdziesiąt-parę lat i myślą, że tylko one na całym świecie wierzą w Boga. Jednak zamiast siedzieć cicho i słuchać Pisma Świętego, wolą pogadać o chłopaku przed nimi, który ma długie włosy, więc pewnie jest zły. Naprawdę czasami szkoda mi takich ludzi.
Wróćmy jeszcze na chwilę do trzeciej prakseańskiej wojny domowej. Wyszła ostra dyskusja, niestety odbiegająca poziomem kultury od poprzednich walk słownych. Okazuje się, że ów Pan Jezus oburzył co niektórych tak głęboko, że zaczęli zaciekle bronić wiary. Innych oburzyła pierwsza zwrotka piosenki religijnej, mianowicie: Panie, dobry jak chleb, gdzie doszukiwali się łamania przykazań Bożych. Mam jednak satysfakcję, bo po raz pierwszy to nie ja wywołałem wojnę, więc siedzę cicho i jedynie rzucam ostrzeżeniami na forum, by uspokoić lud. Z przykrością dochodzę do wniosku, że większość chrześcijan to niestety fanatycy religijni, którzy tak naprawdę nie widzą w świecie nic, poza Bogiem, a każdy żart zamieniają w atak wymierzony całemu Kościołowi, a nawet samemu Stwórcy. Smutne, aczkolwiek prawdziwe.


- Autor: Krzysztof Rewak; 18 czerwca 2009
- w kategorii Niemożliwe do kategoryzacji
Komentarzy do wpisu: 22
-
Moonwalkerze, ja mam pewne zastrzeżenia odnośnie małych i dużych liter. Małą literą piszemy „chrześcijanin”, a zaczynamy dużą „Kościół protestancki” (ponieważ jest to wspólnota). Przepraszam, że się czepiam, ale mam wrażenie, że sam specjalnie nie uszanowałeś religii protestanckiej. Po drugie nie chciałbym, abyś przypominał muzułmanina, który byłby w stanie zabić za swojego Allaha, który uważa dżihad za słuszny.
Co do konserwatyzmu w religii, uważam, że jest całkowicie niepotrzebny. Według mnie wyrósł on z jakichś dziwnych zabobonów i przesądów. Gdyby nie konserwatyzm w katolicyzmie, to na pewno katolików na pewno byłoby więcej.
Z religii powinniśmy „wyciągać” to, co najlepsze i to, co sprawia ludziom (WSZYSTKIM) szczęście. I pewnie, tu ktoś oskarży mnie o samolubstwo i „nie dawanie nic w zamian”. Religia winna być przyjemnym dodatkiem, który każdy z własnej woli mógłby wybrać lub nie. Religia nie powinna być przymusem i smutnym obowiązkiem.Na koniec chciałbym przytoczyć słowa Buddy, które stosuje w życiu codziennym ;) :
„Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza. Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swoim autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan, lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie. Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez Boga. Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego, co przynosi powodzenie Wam i innym.”
Serdecznie dziękuję za uwagę, jeżeli ktoś dotarł do tego miejsca :P. -
(Przyzwyczaić się? Nie ja ;) We mnie wciąż siedzi idea naprawy świata.)
-
—>Aquenral
Czy ja kiedykolwiek powiedziałem, że jesteś gorszy? Powiem więcej jesteś w wielu, rzeczach i dziedzinach odemnie o 100 razy lepszy, wiele razy nawet moralnie. :)
Chodzi mi o to, że Katolicyzm radykalnie nakreślił granice moralności, opierając się na naukach Jezusa Chrystusa i Pisma Świętego. Czy uważasz, przez to, że Jezus oślepiał przez to swoich wyznawców? Przecież słowa „kiedy ktoś Cię uderzy w jeden policzek, nadstaw mu drugi”, były też w okresie okupacji Rzymian bez sensu i lepiej było walczyć. Przez to Chrześcijanie byli wycinani w pień. Widzisz w tym jakiś sens? To właśnie filozofia Boża. Całkowita ufność Jemu. Wierzę że tylko On jest dawcą życia i tylko on może je odbierać. Tak samo jest z płodnością. Można adoptować dziecko, niż sztucznie(!) zapładniac Matkę.—> ktostam1535
Sory koleś ale dla Chrześcijan Religia nie jest ” przyjemnym dodatkiem” ale sensem życia. Taka filozofia jest dobra dla „wolnych strzelców”, którzy sami nie wiedzą czy Bóg jest czy go nie ma i jaką ma postać a może ich jest 100. Chrześcijanie żyją w pewności. Bóg posłał swojego Syna Jezusa Chrystusa aby ten umarł za wszystkich ludzi i zmartwychwstał dla naszego zbawienia, Amen. Tego się trzymamy i idziemy tylko tą drogą, ponieważ tylko ona jest dla nas prawdziwa.
A za swoją interpunkcję i ortografię przepraszam ale jestem „noga” w tej dziedzinie. A kościoły protestanckie (nie piszę dużą literą ponieważ nie podaje żadnej nazwy konkretnego, a jest ich dużo) są mi bliskie sercu i patrzę na nie z wielką miłością, czasem nawet biorąc ich w niektórych dziedzinach wiary, za przykład. -
Moonwalker
A to przepraszam, za tą uwagę z ortografią. Źle to odebrałem.
Tak, religia może być sensem życia, można dzięki niej otrzymywać wielką radość i szczęście. Ale nikt do niej nie powinien być zmuszany. A tak dzieje się dzięki zjawisku konserwatyzmu. Jednak patrząc realistycznie religia nie jest najważniejszą rzeczą w życiu.
Ja nie wierzę, że Bóg istnieje. Ale jest On pewnym pozytywnym sposobem myślenia i budującą reakcją psychologiczną. Nie tylko Bóg, ale wszystkie „rzeczy nadprzyrodzone” trzymają nas w pewności, że istnieje ‘coś lepszego’. Dlatego ja nie zawaham się pomodlić do Boga (mimo, że w niego nie wierzę), oddać cześć żywiołom, Matce Naturze, bo to tylko będzie z korzyścią dla mnie i mojej psychiki. Pozdrawiam! -
In vitro zostało odrzucone, przez Kościół, ponieważ ingeruje w powstawanie życia. Pisałem już, że Bóg po to dał seks aby przekazywać życie. Jeśli ktoś ma jakąś chorobę, która mu to uniemożliwia, to taki widocznie jest plan Boga. Jest wiele dzieci w domu dziecka, które potrzebują rodziców zastępczych. Takie zdanie mają chrześcijanie, różnych wyznań.
A wracając do żartowania z wiary. Kiedy żartuje się o żydach i o holocauście, albo o homoseksualistach, bez ich obecności nie ranimy nikogo chyba. Gdyby w moim towarzystwie był żyd albo homoseksualista to nie puszczałbym żartów tego typu, bo mógłbym zranić taką osobę. To teraz postaw się w takiej sytuacji, kiedy masz znajomego, dla którego Jezus Chrystus jest największą wartością i sensem życia. Masowość katolików wcale nie zezwala na drwienia z Boga. Masz swoje poglądy, ja je szanuje. Przedstawiłem Ci tylko jak na to patrzy Kościół Katolicki i ogółem chrześcijanie różnych wyznań bo od dawna staram się poznawać ich doktryny i fundamenty. Nie narzucam Ci swojego zdania tak samo jak nie narzuca Ci tego KK. Może odebrałeś to jakbym Cię napadł na ulicy ale to dla mnie drażliwa sprawa i działają emocje. Jeśli Cię uraziłem to przepraszam :)
God Bless You! -
Moonwalker, byles kiedys u lekarza ?
Po co ?
Skoro zachorowales, taki byl plan widocznie : )Jestes letni. : D
Albo badz goracy i wierz w plan caly czas, albo zimny i olej plan calkowicie, niewybieraj sobie kiedy jest Ci wygodnie^
-
Z tą różnicą, że Kościół homoseksualistów potępia. Nie wiem dlaczego np. nie czepił się aseksualistów albo transwestytów – w ogóle to dlaczego w ogóle się czepił? Przecież „Bóg jest miłością”, „Szanuj bliźniego jak siebie samego”, „Nie czyń drugiemu co Tobie niemiłe”. Przepraszam, ale nerwy mnie biorą jak słyszę takie durne ideologie potępiania i hipokryzję. I należy się zastanowić: czy jest to wymysł Boga czy raczej Kościoła, który pragnie być jak najbardziej moralnie „wybielony” i „czysty”?
Ciekawy przykład obrazujący: Bóg uważał, że niewola jest dobra. Po XIX wieku już nie.
-
Kościół nie potępia ludzi tylko grzech. A początek potępienia homoseksualizmu (nie gejów czy lesbijek tylko grzechu) bierze się z Biblii, kiedy to Bóg spalił doszczętnie Sodomę i Gomorę, gdzie odbywały się akty homoseksualne. Chrześcijaństwo zabrania pogardy dla człowieka, za to pogarda dla grzechu jest wskazana i jest nieodłączną częścią nawrócenia się ku Panu.
—> X-Yuri
Zapłodnienie In vitro nie jest wcale lekiem tylko, zachcianką człowieka, bawieniem się w dawców życia. Przypominam, że są także dzieci w domach dziecka, które oczekują na ciepło rodzinne i miłość. Czy nie lepiej adoptować dziecko niż sztucznie wytworzyć płód. -
Nie uważam się za fanatyka chrześcijanina.
W tamtej dyskusji na forum broniłem przekonań przyjaciela (Zayne), mnie osobiście rybka kto z czego żartuje, do momentu aż nie uraża to moich bliskich ;) Ze mnie osobiście też sobie można żartować, ale osobiście a nie wplatając w to inne osoby (bliskie mi).
Bo żartować sobie ze swojej własnej wiary potrafię. Ale nie jest mi do śmiechu jak takie żarty ranią moich bliskich ;)
Podobna akcja była na AfterParty gdzie grali sesję w pewien system i padł artefakt zwany „Gwoździe z Krzyża Jezusa” Zayne wtedy tez się oburzył, więc owy artefakt skasowano po prostu ;)
I sądzę, że dobrze zrobiono. Bo gdyby nie było z nami Zayne to byśmy mogli sobie tego artefaktu używać i go tak nazywać;) bo by go to nie raziło.
Ew. zawsze można wywalić Zayne z forum i bez problemu wtedy żartować z Boga, religii, pieśni, Jezusa i chrześcijaństwa;)
Ale czy tego chcemy? -
Ja w Boga wierzę, ale w Kościół już nie. Według mnie kościół to najgorsza organizacja stworzona przez człowieka.
I żeby nie było, że to Bóg założył Kościół. W Biblii było napisane że Kościół jest tam „gdzie dwóch lub trzech zebranych w moim imieniu”. Nie było mowy o najbogatszej i najpotężniejszej organizacji na świecie. Czy w Biblii Kościół dostał rozkaz inkwizycji, wojen „w imię Boga”?
Co do homoseksualistów itp. Kościół ich potępia. Czy wg Boga wszyscy ludzie nie są równi? Inne : Przykazania kościelne. V. Troszczyć się o potrzeby Kościoła. Wtf? Mam wykładać pieniądze na Kościół, bo inaczej jestem potępiony? Nie czytałem Biblii, ale jeśli się nie mylę to była tam mowa o 10 przykazaniach jako „drodze do zbawienia”. Kościół, czyli ludzie, wymyślił sobie od groma „mniejszych przykazań” dających nam zbawienie, takich jak asceza, samo umartwianie i otępiał ludzi przez kilka wieków. Albo odpust grzechów za pieniądze. Wojny i nietolerancja religijna. Można wymieniać długo co złego stało się przez Kościół. -
—> Iragar
Po pierwsze: Kościół Katolicki założył Chrystust, ażebyście się nie oburzali to mogę powiedzieć, że założył go pierwszy Papież- św. Piotr Apostoł. Jezus dosadnie powiedział do Piotra, że będzie skałą na której stanie kościół.Po drugie:
W Starym Testamencie Bóg kazał Izraelitom, mordować całe wioski wrogich plemion Izraelowi. Oczywiście inkwizycja nie była w Chrześcijańskim duchu miłości i Jan Paweł II przeprosił za błędy kościoła, które popełniał poniważ jest zbudowany z ludzi, czyli grzeszników.Po trzecie:
Jeśli 10 przykazań jest dla kogoś „drogą do zbawienia” to ta osoba jest żydem- wyznawcą Judaizmu. Drogą Chrześcijan (Katolików też) do Zbawienia jest wiara w Jezusa Chrystusa. A jak Ci się nie podoba tak bardzo kościół, to się z niego wypisz.Nieznajomość podstawowych zasad wiary i brak znajomości Pisma Świętego mnie u ludzi, którzy nazywają siebie „wierzącymi” rozwala. NIe wiem czy mam płakać z tego powodu czy śmiać się :/
-
No dobra to skoro jest tak „najgorszy” to dlaczego nie zostaniesz protestantem ale aż zdziwiłbyś się jak oni są konserwatywni. Oni żyją codziennie Jezusem. Starają się z nim przeżywać każdą chwilę swojego życia.
-
Najwyraźniej mam braki.
Ale żeby wierzyć w Boga muszę znać Pismo Święte na pamięć? I po raz pierwszy słyszę o „podstawowych zasadach wiary”. Co to takiego? Jeżeli 10 przykazań jest drogą do zbawienia dla Żydów to dlaczego się tego uczymy, dlaczego się spowiadamy z grzechów popełnionych przeciwko tym przykazaniom?
Ja nie znam Biblii, a zwłaszcza Starego Testamentu, ale ta sytuacja, którą przytoczyłeś to zwykłe „oko za oko, ząb za ząb”. A co z miłosierdziem, które głosił Jezus. Dlaczego nie chciał z Barabaszem zaatakować Rzymian?
I co takiego napisałem żeby wprawić cię w płacz lub śmiech?
Takie pisanie nie ma celu. Każdy ma swoją opinie i poglądy. Wykłócanie się kto ma rację, a kto nie nic nie przyniesie i jest nikomu nie potrzebne. W końcu wszyscy (prawie) zarzekamy się, że wierzymy w Boga, choć może różnie to okazujemy. -
Macie rację! Każdy ma prawo do swojego zdania. Ja tylko przekazałem co czuję, czy myślę. Będę się za was modlił, aby Jezus Chrystus nasz Pan i Zbawiciel pokazał wam właściwą dla was drogę :)
God Bless You -
Nie wiem czy jest sens wierzyć bezgranicznie i INTERPRETOWAĆ JAK SIĘ CHCE (co Kościół katolicki doskonale potrafi) „święte księgi”, zmyślone opowiastki, mędrców, itd., ponieważ mogą być już one przestarzałe. Niewiele jest tych ‘uniwersalnych’ wartości.
Co do tej historyjki z Sodomą i Gomorą to ja nie jestem pewien czy ten Bóg to jest taki dobrotliwy i miłosierny. I czy nie czcimy dziś Szatana, który jest dobrotliwy dla swoich wyznawców, a wrogów „zmiażdży”. Widać jakieś analogie?
Ja nie wierzę w grzech, który, ot tak sobie, Bóg mi wybaczy (chciałbym tutaj zwrócić uwagę katolikom, którzy zapominają o zadośćuczynieniu). Ja wierzę w złe uczynki, które wcześniej czy później będą obarczone negatywnymi konsekwencjami. I złe uczynki popełnia Kościół zabraniając homoseksualistom (czy też biseksualistom) okazywania miłości poprzez seks. (Bo seks to nie jest maszynka do robienia wiernych.)
PS. Moonwalker: Cieszę się, że wspomniałeś o lesbijkach, bo dziś często się o nich zapomina.
PS2. Moonwalker: http://www.youtube.com/watch?v=akNs5JOhPVU
PS3. Moonwalker: http://www.youtube.com/watch?v=HUlfJJ0BYiA
PS4. Aquenral: Ten styl to już mi się nie podoba! :P
PS5. Iragar: To nie jest wykłócanie się, a przedstawianie swojej opinii, co jest niezmiernie przydatne – dzięki temu można u siebie uporządkować niektóre poglądy. Jak będziesz myślał takimi kategoriami, to dojdziesz do tego, że… nic nie ma sensu.
Tak więc serdecznie pozdrawiam i przepraszam, że tak wszystko na raz, ale zbyt dużo tu aspektów. -
Ło ja pierdaczę! Hellu, Ty chyba nie wiesz, co się później działo z ‘gwoździem z krzyża Chrystusa’ :O :P A forum, czy blog i jego komentarze są do dyskusji, czyli przedstawiania swoich poglądów. ;]
-
Wszystkie argumenty przeciwko Kościołowi Katolickiemu, przeciwko Pismu Świętemu, są niczym wobec doświadczenia miłości Bożej i działania Ducha Świętego. Miłość jaką niesie za sobą Duch pozostawia w sercu tęsknotę za Bogiem i żaden filmik, nurt filozoficzny, inna religia nie zatrze tego śladu.
-
Większość argumentów za Kościołem Katolickim są jak orgazm ślepych fanatyków usprawiedliwiających największą obłudę, fałsz i ignorancję na tym świecie. Są niczym wobec rzeczywistości. Prawda, jaką niesie ze sobą rzeczywistość, jest najwyższą formą mądrości. Zaś mądrość rodzi owoce bezgranicznej i niczym nieuwarunkowanej miłości.
Nie ma to jak piękno przenośni i metafor. Liczyłbym jednak na jakieś rozsądne argumenty.












Podział na Kościół Koserwatywny i Liberalny jest nie prawdziwy i nie istniejący w ogóle. Masz przecież, Katechizm Kościoła Katolickiego w którym pisze czarno na białym, że wymieonione przez Ciebie „rzeczy” są sprzeczne z Wiarą i Moralnością Chrześcijanina. Powiem Ci więcej większość kościołów protestanckich nazywa je grzechami. Takiego podziału nie ma. Jesteś albo w Kościele albo przeciwko niemu. W Pismie Świętym pisze nawet, aby się określić czy jesteś „Zimny” czy „Gorący” bo ludzi „letnich” czyli takich „trochę w wte, trochę we wte”, Bogu jeszcze bardziej się nie podobają. Zastanów się trochę nad tym. Fanatyzm opisany, przez Ciebie w tak negatywny sposób jest gorliwym wyznawaniem swojej wiary i bronieniem jej.
A wracając do sytuacji na stronie. Hella trochę poniosło, z „Panem Jezusem” gadałem już o jego nicku i sobie to wyjaśniliśmy. Nie mam przeciwko temu nic, póki ktoś nie będzie robił aluzji do mojego Boga. Takimi właśnie aluzjami były podśpiewki komentujące ten nick a napisane pierwotnie ku czci Jezusa. Będe stawał w obronie dobrego imienia Jezusa, bo jak każdy Chrześcijanin mam Go na pierwszym miejscu w swoim życiu. Pozatym w Konstytucji RP są zapisane prawa dotyczące poszanowania dla wyznania drugiego człowieka. Do żartów też nie mam nic, póki wprost nie obrażają Boga.