Blogi i blagi

Wakacje. Mam mnóstwo wolnego czasu i nie wiem jak go spożytkować. Za oknem pada deszcz, do spotkania fanklubu mogę jedynie odliczać dni, do strony nie mam cierpliwości, a na webloga nie mam weny. W świecie dzieje się dużo, ale tak naprawdę nie wiem o czym mam pisać; tematy religijne się kończą, polityka staje się coraz nudniejsza i monotonniejsza, a przecież nie mogę napisać całego wpisu o tym, że zmarł Michael Jackson. Dochodzę jednak do wniosku, że weblog się przyda. Dzisiaj się dowiecie, po co tak naprawdę piszę to wszystko i co sadzę o blogowaniu. Miłego czytania.

Blog (od ang. weblog ? sieciowy dziennik, pamiętnik) ? rodzaj strony internetowej, na której autor umieszcza datowane wpisy, wyświetlane kolejno. W polskim internecie jest prawie 2,84 miliona blogów (…) Blogi najczęściej mają charakter osobisty i służą jako internetowe pamiętniki. Takie blogi zawierają osobiste przemyślenia, uwagi, komentarze, rysunki, a nawet nagrania – przedstawiają w ten sposób światopogląd autora. [źródło cytatu]

Prowadzę to całe badziewie od grudnia 2008, mimo iż pierwsza wersja Dziennika pokładowego Aquenrala ujrzała światło dzienne w czerwcu zeszłego roku. Bardzo popularnym w Polsce serwisem służącym do blogowania jest Photoblog.pl, z którego korzysta ogrom moich znajomych, jednak nie chciałem korzystać z takiego rodzaju usług. Już pomijam złą renomę serwisu (tysiące dzieci Neostrady przeważają nad nielicznymi prawdziwymi bloggerami), ale nie spodobały mi się liczne ograniczenia, czyli limit znaków w wiadomości, limity wpisów na dzień, poza tym można zauważyć liczne reklamy. O nie, co to, to nie – pomyślałem i zainstalowałem WordPressa na serwerze fanklubu. Nie zrozumcie mnie źle, ale wolę, aby mój blog był mój. Nie znoszę żadnych ograniczeń, poza tym oprogramowanie WordPressa umożliwia o wiele więcej niż prymitywne photoblogi. Tak, wiem, że służą one tylko do zamieszczania zdjęć, ale widocznie potrzebuję czegoś więcej.

Czytam blogi, może nie jakiś ogrom, ale czytam. Chodzi głównie o fotoblogi znajomych, które chyba mogę zareklamować (te, które regularnie odwiedzam): Basia, Baran, Krzysiek, Paulina czy Michał; jakby komuś nie odpowiadał link – proszę się zgłosić. Po co to wszystko czytam? Szczerze mówiąc, to sam nie wiem; lubię dowiedzieć się, co kto robi, o czym myśli. Takie są, a przynajmniej były kiedy założenia pierwszych blogów. Gdy mam dużo wolnego czasu, skaczę po tych fotoblogach, szukając perełek w morzu idiotyzmów. Fakt to fakt: większość ów fotoblogów nie spełnia żadnych standardów, ot, zwykłe wpisy typu lol xDxDxD, ło, ale było fajnie, przy których idzie się załamać nerwowo. Nie oczekuję żadnych elaboratów i wiem, że swoim gadaniem nic nie zmienię; prosty wniosek nasuwa się sam: ludzie to boty, które robią bajzel ze wszystkiego, nawet internetu.

Więc po co prowadzę swojego bloga? Wynika to troszkę z chęci pokazania Wam mojego toku myślenia, abyście nie oceniali mnie po pierwszym spotkaniu czy n-tej rozmowie. Ale tak naprawdę, chodzi tutaj o to, że zwyczajnie w świecie, lubię pisać. Każdy człowiek musi raz na jakiś czas wszystko z siebie wyrzucić; ma wtedy poczucie oczyszczenia, swoiste katharsis. Piszę do dla siebie, ale z myślą o Was. Niezwykłe, prawda?




Komentarzy do wpisu: 2



  1. A mojego nie zareklamowałeś >.> APF

  2. ktostam1535 pisze:

    Dziękuję za reklamę :P. Ja piszę, tworzę, generalnie dla samego siebie, żeby dać upust nagromadzonym emocjom i przedstawić swoje poglądy. Jednak photoblog bywa wkurzający – limit znaków, reklamy (chyba, że wykupisz pro :P).

Zostaw odpowiedź


Licencja Creative Commons
Teksty autorstwa Krzysztofa Rewaka są dostępne na
licencji Creative Commons 3.0: Uznanie autorstwa.
Licencja Creative Commons
Ilustracje autorstwa Jana Wawrzyniaka są dostępne na
licencji Creative Commons 2.5: Uznanie autorstwa + Bez utworów zależnych.
Dziennik pokładowy Aquenrala stoi na silniku WordPressa od 2008 roku.
Aktualnie używany szablon: ManuEdian DynamicWP, tłumaczenie: perfecta.pro