Legnica po burzy

Media aż huczą od wczorajszej nawałnicy, która przewaliła się nad Legnicą, a ja to sobie oglądam i myślę, że ludzie mają cholerną tendencję do przesadzania. Przesadzania, naginania prawdy i kłamania, o ile widzicie jakąkolwiek różnicę. Mieliśmy burzę, okej, to prawda. Można powiedzieć, że była katastrofalna w skutkach, jednak rzeczywiście musimy mówić o wielkim szczęściu, że tak naprawdę nikt więcej poważnie nie ucierpiał. Z tego, co widzę, zginęła raptem jedna osoba, cóż przykro, ale to cud, że tylko jedna, bo nie chcę sobie wyobrażać, co mogłoby się wydarzyć. Kilkadziesiąt ludzi zostało rannych, ale to także mała liczba. Wybaczcie, możecie mnie posądzić o bezduszność i brak serca, ale prawda jest brutalna: Legnica miała szczęście, że ucierpiało, w taki czy inny sposób, tak mało ludzi, bo skutki nawałnicy mogły być katastrofalne.

Od rana słyszę nad głową latającego Błękitnego 24, który bez przerwy, nieustannie monitoruje sytuację kryzysową w Legnicy. Okej, super, oglądam TVN 24, bo miałem szczęście i prąd przywrócili mi wczoraj o dziewiątej wieczorem, więc widzę wszystko, co pokazują z pokładu helikoptera. A co pokazują? Tak naprawdę nic konkretnego. Przelecą raz nad cmentarzem, tutaj nad Kopernikiem, zaraz są już nad parkiem… Totalny chaos. Zwykły widz, który nie zna Legnicy, nie połapie się w żadnym stopniu, o co chodzi na ekranie, a tym bardziej nie ujrzy zniszczeń. Dlaczego? Ano, bo ich kompletnie nie widać; może i gdzieś migają połamane drzewa, ale to nie jest to, co mogliby pokazać. Wystarczyłoby wyjść z kamerą do parku i ludzie w Polsce zobaczyliby, co to znaczy odczuć burzę na własnej skórze.

Byłem dzisiaj w parku. Szczerze mówiąc, poczułem się paskudnie, widząc ogrom zniszczeń. Połamane drzewa, zawalone alejki, zniszczone ławki… Wszystko otacza atmosfera nostalgii, bo, w istocie rzeczy, to koniec legnickiego parku. Drzewa, połamane w połowie swojej wysokości czy wyrwane z korzeniami nie nadają się do ponownego zasadzenia. Nie ma żadnej możliwości ich uratowania, a szkoda, bo to stare pomniki przyrody, mające po sto lat. Park przetrwał dwie wojny, a dał się cholernej nawałnicy.

Na zakończenie, rzucę dwiema anegdotami.

Pierwsza. Burza nadeszła w ciągu kilkunastu sekund, było nawet widać gigantyczną czarną chmurę, która pędziła z nadzwyczajną prędkością w kierunku miasta z południowego zachodu. Dzisiaj w telewizji wystąpił jakiś mądrala, który stwierdził, że było wiadomo, że takie coś nawiedzi miasto, wszyscy byli ostrzeżeni i widzieli oznaki świadczące o nadchodzącej burzy. Frak, ludzie w telewizji mówią wszystko, co tylko im ślina na język przyniesie. Smutne.

Druga. Dwie starsze kobiety w moherowych beretach siedzą na przystanku autobusowym i rozmawiają o wczorajszej nawałnicy. I wtedy pada stwierdzenie, że to była kara Boża za spalenie kościoła w Lubaniu. Bóg nas karze za grzechy współbraci!

Amen, so say we all!

 

To co się stało być może przypomni niektórym „wierzącym” o tym, że siły natury są poddane tylko Bogu i On jest Panem wszystkiego co jest wokoło, także naszego życia. W Legnicy nie było nigdy takich nawałnic, i wydaje mi się, że nie sprzyja to naszemu klimatowi, jednak i to jest poddane naszemu Panu. My możemy, spalić jeden kościół, a Bóg może zniszczyć całe miasto. Myślę jednak, że nie jest to „zemsta” Boga za sytuację w Lubaniu. To tylko znak, że Bóg istnieje i nieustannie chce zwrócić uwagę na siebie, wszystkich ludzi.

Odszukuj, żywego Jezusa we wszystkich sytuacjach swojego życia, to zrozumiesz ich sens, oraz wielką miłość płynącą z Jego Serca.

autor: Moonwalker | #1
25 lip 2009 roku o godz. 01:41

Hmm… Przynajmniej będziemy wiedzieć o czym będzie się gadać w Legnicy przez najbliższy miesiąc. Ja też jestem zdziwiony, że tak mało ludzi ucierpiało i że tak dużo domów jest w dosyć dobrym stanie. Bardzo szkoda parku. Jego odbudowa będzie trwała kilka pokoleń :(. Najbardziej żal mi jest drzew – bez nich Legnica będzie łysa, zatruta, śmierdząca i smutna.
Ta wichura była chyba związana z napływem ciepłych zwrotnikowych mas powietrza. Myślę, że coraz większa intensywność takich zjawisk jest związana z pewną cyklicznością. Skądś się kiedyś wziął lodowiec w Polsce; jakoś musiała się pojawić bardzo duża puszcza na dzisiejszym terenie Sahary; nie wyczarował się również las na terenie Morza Norweskiego za epoki dinozaurów.
W każdym bądź razie Natura pokazała nam swoje szpony. Nie lekceważmy Jej i żyjmy z Jej rytmem.
Blessed Be
Pozdrawiam!

autor: ktostam1535 | #2
25 lip 2009 roku o godz. 10:08

Och, jak ja uwielbiam Wasze komentarze: dwie skrajne opinie, ale w sumie się zgadzacie, tak dla odmiany. Wybaczcie za chaotyczność powyższego tekstu, ale pisałem na szybko i nie wszystko uwzględniłem; no cóż, nie da się wszystkie naraz zrobić, prawda?

autor: Aquenral | #3
25 lip 2009 roku o godz. 10:22

Działo się, akurat miałem to szczęście że w mojej miejscowości nie było specjalnych szkód, jednak Legnica wygląda nieciekawie. Nie widziałem jeszcze parku, ale podobno jest w opłakanym stanie. Szkoda, była to ozdoba i w pewnym sensie wizytówka II LO.
Organy ostrzegania trochę ‘dały ciała’, sam nie miałem pojęcia że ta burza może być aż tak niebezpieczna. A ta niewiedza odbiła się na mieszkańcach, co widać dzisiaj.

autor: Atroniss | #4
25 lip 2009 roku o godz. 13:23

Babcie nie miały racji. To wszystko przez to, że Polska nie jest już częścią Związku Radzieckiego ;) ale nie martwcie się już niedługo.. i wszyscy będą szczęśliwy, a burze będą nas omijać z daleka! ^^ Chwała Rusi! Na pohybel kapitalistycznym siłom natury i barrackoobamowskiej burzy z USA!

autor: Karol_Hellruner | #5
27 lip 2009 roku o godz. 11:32

Atroniss :
Działo się, akurat miałem to szczęście że w mojej miejscowości nie było specjalnych szkód, jednak Legnica wygląda nieciekawie. Nie widziałem jeszcze parku, ale podobno jest w opłakanym stanie. Szkoda, była to ozdoba i w pewnym sensie wizytówka II LO.

Park wizytówką II LO? Przesada!
A co do organów – zastanówmy się, czy syreny alarmowe w mieście służą tylko do odbębniania żałób narodowych i „godziny W”.

Pozdrawiam autora – muszę przyznać, że naprawdę godnie reprezentujesz skromną legnicką blogosferę ;)

autor: Michał | #6
27 lip 2009 roku o godz. 17:39

W miejscowości którą mam zaszczyt zamieszkiwać park jest wizytówką II LO.

autor: Atroniss | #7
28 lip 2009 roku o godz. 12:45

autor: Ty | #x
napisano dzisiaj, w tej chwili