Nie przeszkadzaj, gram

Już miałem wczoraj coś napisać, ale jakoś straciłem wenę i nie mogłem dokończyć Przyzwolenia na głupotę, jednakże znajomy obudził we mnie inną myśl. Nie będę łamał tajemnicy korespondencji i zanudzał Was głupotami, więc tylko streszczę: rozmowa zeszła na temat gier komputerowych, a mój rozmówca uznał, że nie lubię grać przez stereotypy. Cóż, w jednym aspekcie to prawda, gdyż jakoś nie ciągnie mnie do gier komputerowych (czy innego badziewia na konsole), wolę włączyć Firefoksa, Notepada++ i klienta FTP zamiast strzelać w ludzi czy skakać po ścianach. Aczkolwiek zastanowiła mnie sugestia, iż stereotypy nie pozwalają mi grać. A jakież to mogą być stereotypy? Podał dwa przykłady: (1) gry są dla dzieci oraz (2) gry robią sieczkę z mózgu (zaznaczam przy okazji, że nie zgadza się on z tymi oboma twierdzeniami). Przyjrzyjmy się bliżej temu wszystkiemu.

Pierwszą grą komputerową, jeszcze na CRT, była symulacja tenisa ziemnego, a powstała najprawdopodobniej w 1947 roku. Tu już nam się pojawia przykra rzecz, która później będzie się rozwijała i doprowadzi do wielu nieprzyjemnych skutków. Jaka? Ano, taka, że ludzie, chcąc dobrze, zaczęli tworzyć symulatory sportów, które skutecznie zastąpią w przyszłości prawdziwy wysiłek fizyczny. U nas tego (jeszcze/tak) nie widać, ale dla Amerykanów, których lwia część społeczeństwa choruje na nadwagę, komputer czy konsola już dawno zastąpił piłkę, rower czy rakietę. Przykre, aczkolwiek prawdziwe. Ale nie o tym miałem mówić, znowu się gubię we własnych wywodach, ech. Wróćmy do podanych przykładowych stereotypów. Gry są dla dzieci to wierutne kłamstwo rozpowszechniane przez sam nie wiem kogo. Nie mam zielonego pojęcia, kto tak kiedyś stwierdził, ale taka opinia się przyjęła, w większości wśród ludzi starszych i mojego ukochanego ciemnogrodu. Dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i głupota ludzka, chociaż tego pierwszego nie byłbym taki pewien – mawiał Albert Einstein. Wiadomo, że gry pobudzają wyobraźnię (chociaż zwykła książka zrobi to o wiele lepiej), nie wymagają skupienia i intelektu, a także dostarczają jakże potrzebnej w naszych czasach rozrywki i relaksu. Osobiście nie widzę nic relaksacyjnego w strzelaniu do ludzi czy kopaniu piłki na ekranie, ale cóż – Wasz wybór.

Drugi argument jest o tyle ciekawszy, że była do niego dołączona adnotacja, gdyż w trakcie dysputy, mój rozmówca stwierdził, że World of Warcraft to nie gra, tylko uzależnienie, więc nie liczy się w poczet gier, które piorą mózg. Ciekawe stwierdzenie, biorąc pod uwagę fakt, iż WoW to obecnie najpopularniejsza gra na świecie, która łączy jedenaście i pół miliona graczy, ale każdy może w sumie mówić, co mu tylko ślina na język przyniesie, prawda? Czy gry robią sieczkę z mózgu? Zawsze przy masakrach z udziałem młodych ludzi podaje się, iż dany terrorysta grał w krwawe strzelanki; szkoda, że nie zauważa się, że należał również do kółka szachowego, uczęszczał na zajęcia chóru kościelnego oraz grał w golfa. Może to właśnie golf wywołał z nim żądzę mordu? Nie widzę sensu podawania takowych danych, bo to celowa dezinformacja, która buduje i utrzymuje stereotyp gry, która jest złodziejem czasu i równią pochyłą do drogi rzeźnika. Szkoda, wielka szkoda, że ludzie tak myślą, że nie potrafią dojrzeć pozytywnych cech czegokolwiek. Nie mówię już nawet o grach, w które sam nie gram, ale o całym życiu.

Dlaczego nie gram? Powiedziałbym, że nie mam czasu, ale to kłamstwo w czystym wydaniu, gdyż ludzie w moim wieku zawsze mają czas, ale są zazwyczaj na tyle głupi, że nie potrafią nim odpowiednio gospodarować. Szczerze mówiąc, powodem jest moje lenistwo: zwyczajnie nie chce mi się włączać jakiejś głupiej gry, z której i tak się nic pożytecznego nie dowiem. Pomijam fakt, iż tymczasowo nie mam karty graficznej, ech. So Say We All!

 

No cóż.. Aquenralu prawda jest taka, że w Związku Radzieckim znajdziesz czas i na grę, edukacyjną, która uczy jak dobra jest Matula Rosja i wykażesz się w sporcie ^^
Kapitalistyczne gry to zuo.

autor: Karol_Hellruner | #1
24 sie 2009 roku o godz. 20:59

Więc, to że gry są dla dzieci to totalna bzdura, popatrzmy chociaż na ograniczenia wiekowe, najwięcej gier ma +16 więc szesnastolatkowie to dzieci ? Interesujące.
A co do mnie, sa gram jedynie od czasu do czasu i to w jakieś sensowne gry, chociażby te gwiezdnowojenne dla samego zaspokojenia potrzeby wymachiwania mieczem świetlnym:)
Najgorsze w grach jest to że powodują zapomnienie cuda jakim jest książka. Przez gry tzw młodzież woli skillowac , expic, nabijac lewele i inne tego typu zamiast zasiąśc do porządnej książki która daje o wiele więcej niż gra.

autor: Shevu | #2
24 sie 2009 roku o godz. 21:07

Nie grasz, bo nie masz karty graficznej cheche.

Pozeracz czasu, to chyba najlepsze okreslenie dla Wow’a ;p Nigdy jednak nie wybralem gry, gdy mialem do wyboru pilke czy naszego pozeracza. A istnieja tacy osobnice ;p

autor: Atroniss | #3
24 sie 2009 roku o godz. 21:10

Spokojnie, każdy z nas porzuci kiedyś gry, dla odpowiedzialniejszych zajęć :D

autor: Zayne | #4
24 sie 2009 roku o godz. 21:24

No chyba, że ktoś pozostanie do końca życia dzieckiem.

autor: Zayne | #5
24 sie 2009 roku o godz. 21:36

Nie lubię gier, bo kradną czas. I też nie mam karty graficznej. :D

Wiele ludzi polubiło też gry, dlatego, że tam, w nich, istnieje niesamowity świat, gdzie możesz się przenieść i zapomnieć o wszystkim. Ale można wpaść w uzależnienie, co nie jest takie trudne. Telewizja też jest dla mnie takim zjadaczem czasu i zdrowia. Ja sobie wyobrażam, że telewizor nie istnieje i nie mam nawet potrzeby go włączać. Z komputerem jest inaczej. Dwie godziny dzienne. No właśnie, muszę już z niego uciekać. :D
Pozdrawiam!

autor: ktostam1535 | #6
25 sie 2009 roku o godz. 07:29

Poza tym ogromnie dużo rzeczy można robić, wykazać się kreatywnością, zamiast siedzieć przed monitorem.

autor: ktostam1535 | #7
25 sie 2009 roku o godz. 07:30

W sumie to nie za bardzo zrozumiałem ten wpis. To miała być krytyka czy pochwała? Skaczesz z opinii na opinię co wprowadza lekki zamęt, a już cytat Einsteina to kompletny kosmos. Na temat samych gier się wypowiadać nie będę, na temat WoWa też nie bo robiłem to już w jednym z pierwszych wpisów na tym blogu a powtarzać się nie lubię.

„Szczerze mówiąc, powodem jest moje lenistwo: zwyczajnie nie chce mi się włączać jakiejś głupiej gry, z której i tak się nic pożytecznego nie dowiem.”
Faktycznie – mało o tym wiesz, lub mało grałeś. Z gier można się dowiedzieć wiele pożytecznych rzeczy – szczególnie jeśli to w miarę sensowny rodzaj gier np. RPG (nie mówię tutaj o MMORPG). A na pewno nie mniej tych informacji będzie podanych niż w książce – jedyną różnicą jest to, że w grze mamy to podane w ładnej oprawie graficznej a nie w literkach i zdaniach :)

„Więc, to że gry są dla dzieci to totalna bzdura, popatrzmy chociaż na ograniczenia wiekowe, najwięcej gier ma +16 więc szesnastolatkowie to dzieci ? Interesujące.”
Tutaj akurat argument jest nietrafiony moim zdaniem. Nie wiem czy zauważyłeś ciekawą zależność, że osoby oglądające filmy 18+ (tak, mam na myśli pornografię) to z reguły osoby 18-.

„Pozeracz czasu, to chyba najlepsze okreslenie dla Wow?a ;p Nigdy jednak nie wybralem gry, gdy mialem do wyboru pilke czy naszego pozeracza.”
Pożeracz czasu… Ciekawe stwierdzenie bo nie wiem jak je zinterpretować: pożera czas bo jest tak dobry, że wciąga na wiele godzin czy po prostu zmusza do siedzenia przed komputerem? O ile z tym pierwszym jako-tako mogę się zgodzić (jest fajny, można przy nim posiedzieć ale bez przesady – na dłuższą metę staje się nudny) to z tym drugim zgodzić się nie mogę. W WoWie wbijasz ten swój magiczny 80 poziom, zdobywasz jakiś tam ekwipunek i zaczynasz zabawę. Zabawę, która nie zmusza do siedzenia przed komputerem. A teraz weźmy takiego Lineage2 – mamy tam do wbicia 85 poziomów (tak, dobrze mówię?). No i co z tego skoro wbicie jednego to jest miesiąc roboty siedząc non-stop przed komputerem i „koxając” swoją postać. Innym pożeraczem czasy są gry online obsługiwane z poziomu przeglądarki takie jak OGame czy Travian. Sprawdzasz co 15 minut czy wroga flota na Ciebie przypadkiem nie sunie, a nie daj Boże zagapisz się na tą minutę – miesiąc grania w plecy. I to dopiero są złodzieje czasu.

„Poza tym ogromnie dużo rzeczy można robić, wykazać się kreatywnością, zamiast siedzieć przed monitorem.”
Przed monitorem też możesz się wykazać nie lada kreatywnością i to w prawie we wszystkich możliwych dziecinach: poczynając od pisania blogów, opowiadań i innych poprzez rysowanie, tworzenie grafiki itd. kończąc na projektowaniu własnych poziomów do gier czy nawet pisaniu własnych (a co, niefajnie jest pograć w coś co się samemu stworzyło?). Jedyna wada jest taka, że dupa przyrasta do siedzenia a wzrok się „trochę” psuje.

autor: Mr. Hania | #8
25 sie 2009 roku o godz. 11:37

Mr. Hania rzekł :

W sumie to nie za bardzo zrozumiałem ten wpis. To miała być krytyka czy pochwała?

Mój drogi, czy zawsze musi być to pochwała lub krytyka? Nie mogę zwyczajnie opisać danego zjawiska i dodać do niego swojego komentarza? Przecież nie zawsze można wszystko krytykować :>

autor: Aquenral | #9
25 sie 2009 roku o godz. 12:59

Mr. Hania
Pewnie, że się dużo da. Ale chodziło mi o to, że ludzie dzisiaj nie znają lepszych rozrywek od TV czy komputera. Poza tym niektóre formy spędzania czasu są o wiele zdrowsze. Nie zastąpi się realnego świata komputerem.

autor: ktostam1535 | #10
25 sie 2009 roku o godz. 13:52

Kurde, ze Hania sensowniej od Aquenrala pisze to już jest coś.. wiecie nie tak.

Anyway, mój świat widzi to tak:
Książka czy [wtrącę] film to jakaś tam opowieść jedna karze nam sobie wyobrażać jak świat wygląda drugie co jest przed/potem bo nigdy nie pokaże tyle co książka z reguły tego że trwa 2-3 godziny bo więcej człowiek nie wytrzyma.
Gra [nie mówię tutaj o minigrach jak Pasjans czy Saper] z reguły jest interaktywna [także] opowieść o czymś gdzie mamy bohatera z którym możemy się [IMHO] zżyć najbardziej – nakazujemy skakać na przykład czy w MMORPG wybrać jak przez swój świat iść będzie kogo pocałuje a komu dupę pokaże.

Dla mnie wszystko to – to samo tylko ze inaczej podane. Na pewno szybko trzeciej książki w moim życiu nie przeczytam bo nie lubię. A w gry grać będę bo są najbardziej [dla mnie] wciągające bo są podane [dla mnie] w najbardziej korzystnej formie. Tak samo Aq’uś jak Ty będziesz siedział nad książeczka 4 godziny, a ja nie mogę 10 minut ja będę grał w FFXIII z 20 godzin, a na Catalysm do WoWa zwieje ze szkoły.

autor: Klotek | #11
25 sie 2009 roku o godz. 13:55

No cóż, trzeba to rozdzielać ;)
Przyznam jestem zapalonym graczem w WoWa i wbicie tam 70 i zdobycie ekwipunku to główny cel :P
Jednak to nie przeszkadza mi w spędzaniu 3-4 godzin nad książkami (teraz Eragon) czy pojeżdżeniu rowerkiem ew. Pograniu w nogę tudzież wyjściu na spotkanie i grę w minisy.
Wg. mnie jest to lepiej spędzony czas niż siedzenie przed telewizorem i oglądanie 4952 odcinka Mody na Sukces ;p

Co do kreatywności… Cóż, książki, opowiadania, plany, architektura, loty w kosmos, gry, encyklopedie etc. to wszystko się robi na komputerze teraz – tak samo jak C++, C# czy CMS :]

Aq, źle to odbierasz. Jest wiele gier zrobionych na podstawie faktów. Call of Duty robiony jest na faktach ale to sieczka i strzelanina wojenna – Cóż, hardkor ;p
Ale na przykład Age of Empires czy CivCity Rome pokazuje rozwój plemion w cywilizowane państwa przy czym w tym drugim poznaje się dokładny rozwój Imperium Rzymskiego.

Aczkolwiek gry takie jak Gothic poszerzają, hm, horyzonty, logikę myślenia czy coś takiego. Odpowiesz źle, będzie źle i będziesz zły. Wracając do kreacji – Z gier komputerowych przechodzi się do gier RPG poza komputerem – mam tu na myśli Dungeons & Dragons. Gry jak WoW, Gtohic czy KotOR pomagają w tworzeniu świata, wymyślaniu wydarzeń i zadań.

Uch, ale się rozpisałem. Gry nie są złe, a wręcz przydatne, tylko z umiarem ;)

autor: Herkay | #12
26 sie 2009 roku o godz. 02:58

Wszędzie trzeba umieć zachować środek drogi.

autor: Asimmo | #13
26 sie 2009 roku o godz. 10:18

Nie wiem co teraz akurat Asimmo ma na myśli, ale dobrze mówi.

autor: Klotek | #14
26 sie 2009 roku o godz. 10:35

Gry komputerowe, to jedyny temat, w którym faceci potrafią powiedzieć więcej niż 5 zdań i to do tego logicznie ułożone.Niebywałe :P

autor: Daala | #15
29 sie 2009 roku o godz. 01:59

autor: Ty | #x
napisano dzisiaj, w tej chwili