Uzależnienie od seriali

Ludzie oglądają mnóstwo seriali. Niestety głównie bywają to rodzime telenowele lub zagraniczne opery mydlane, jednak nawet telewizja publiczna wyświetla warte obejrzenia produkcje. Wybaczcie, ale nie będę rozwodził się dziś nad polskimi M jak Miłość czy innymi Na Wspólnej, których na szczęście nie oglądam, chociaż pewnie nieraz jeszcze o nich dziś wspomnę; chciałem się skoncentrować na serialach sezonowych, które przybyły do nas z USA, a które wręcz nałogowo oglądamy. Lost, Prison Break, Battlestar Galactica czy The 4400 – każdy o nich słyszał, niejeden obejrzał wszystkie sezony. Ostatnio robiłem własną listę seriali, które oglądam, oto ona (pełna wersja):

4400, The (2004-2007)
Obejrzałem: wszystkie cztery sezony

Battlestar Galactica (2003-2009)
Obejrzałem: wszystkie cztery sezony + pilot + dwie serie webisodów + Razora

Caprica (2009-)
Obejrzałem: pilot

Chris Colorado (1999)
Obejrzałem: cały pierwszy jedyny sezon

Desperate Housewives (2004-)
Obejrzałem: jeden (pierwszy) sezon na sześć emitowanych na dziewięć zapowiedzianych

Futurama (1999-)
Obejrzałem: cztery sezony na pięć

Heroes (2006-)
Obejrzałem: pierwszy sezon na cztery

House, M.D. (2004-)
Obejrzałem: pierwsze cztery sezony na pięć

Lost (2004-2010)
Obejrzałem: wszystkie pięć sezonów

Lost Room, The (2006)
Obejrzałem: całość

Monk (2002-2009)
Obejrzałem: pierwsze sześć sezonów na osiem + kilka odcinków siódmego

Scrubs (2001-)
Obejrzałem: pierwsze siedem sezonów na osiem

Star Wars: Clone Wars (2003-2005)
Obejrzałem: wszystkie trzy sezony

Star Wars: The Clone Wars (2008-)
Obejrzałem: cały pierwszy jedyny sezon + pilot

Gdy tylko skończyłem wyliczać, muszę przyznać, że się przeraziłem. Czego? Faktu, że tyle czasu spędzam przed telewizorem, oglądając serial za serialem. A żeby było śmieszniej, to wcale nie koniec, bo zamierzam jeszcze obejrzeć The Sarah Connor Chronicles, a od września będę na bieżąco oglądał V, Flash-Forward oraz Fringe w TVN. Można powiedzieć, że co za dużo, to niezdrowo, ale dobrze się z tym czuję. Więc po co oglądam seriale? Zrzucę to na karb tego, iż lubię oderwać się od rzeczywistości i wraz z bohaterami doświadczać ich problemów. Każdy serial ma coś innego do zaoferowania, każdy oglądam z innego powodu. Dla przykładu, House i Hoży doktorzy są serialami medycznymi, jednak pierwszy traktuje bardziej o problemach ludzi jako społeczeństwa, a drugi – perypetiach kilku bohaterów. The 4400 niesie proste przesłanie, że każdy może być nadzwyczajny, Lost kusi mnogością wątków, a Battlestar pokazuje problemy cywilizacyjne. Z kolei Gwiezdne wojny oglądałem praktycznie tylko z obowiązku, aby zaliczyć kolejny odcinek i nie zagubić się w zawiłym labiryncie kanonu.

I szczerze mówiąc, trudno byłoby mi skończyć przygodę z którymś serialem, z którym się szczególnie związałem. Niektóre porzuciłem po jednym sezonie (Herosi), gdyż nie miały do zaoferowania nic szczególnego, po innych rozpaczałem, gdy skasowano (4400), niektóre zakończyły się wprost świetnie (Battlestar). Teraz pozostaje mi tylko czekać na finał Zagubionych, który rozpocznie się w styczniu 2010 oraz premiery (wcześniej wspomniane V, Flash-Forward, Caprica).

Mnóstwo ludzi ogląda seriale, duży procent jest wręcz uzależniony. Sam się uważam za taką osobę, bo sam widzę moją reakcję na czas oczekiwania do 6×01 Zagubionych. Cliff-hangery w niczym nie pomagają – tylko podsycają chęć zobaczenia następnego odcinka, a nie daj Boże, sezonu. Seriale mają frakkin’ duży wpływ na nasze życie, chociaż nie wszyscy są tego świadomi. Ja tylko dziękuję sobie, że oglądam to, co jest wyszczególnione na górze, zamiast Mody na sukces, Na dobre i na złe czy Pierwszej miłościSo say we all!

 

A serial nie robi sieczki z mózgu? I nie jest dla moherowych beretów? :O
Dowiadujesz się czegoś ciekawego z tych seriali? Bo telewizor widzę że chce Ci się włączać.
Tuż tam tylko mordowanie i seks!

autor: Klotek | #1
26 sie 2009 roku o godz. 12:29

Jak dla mnie – nie robi. Trzeba umieć odróżnić rzeczywistość o fikcji, a wtedy to hulaj dusza, piekła nie ma! Moherowe berety oglądają wyżej wymienione rodzime telenowele lub zagraniczne opery mydlane.
Nie dowiaduję się niczego wybitnego, niczego, co mogłoby mi uratować życie, bo to tylko forma rozrywki. Ja oglądam Battlestara, Ty grasz w WoWa i wszystko jasne.
Mordowanie i seks? W większości seriali tego występuje to pierwsze, a jedynie BSG (i Caprica) są odważniejsze jeśli chodzi o pokazywanie seksu. A szkoda.

autor: Aquenral | #2
26 sie 2009 roku o godz. 12:35

Nie wiem czy załapałeś mój przekaz.

Anyway, na temat. Osobiście nie oglądam żadnych seriali, właściwie to już w ogóle nie oglądam telewizji. Przez ostatnie dwa lata albo ogladam jakieś mecze albo [oo seriale] przez pare dni z siostra Jetixa po wizycie u Hella. Pepe pan dziobak ftw. :P

autor: Klotek | #3
26 sie 2009 roku o godz. 13:03

Osobiście telewizję oglądam tylko o godzinie 20:00 kiedy lecą jakieś wiadomości. I to też nie zawsze bo od czego jest internet. Co do seriali. Oglądałem, oglądam i będę je oglądać jeśli mnie zaciekawią. Tak było w przypadku „Battlestar Galactica” czy „Lost”. A czy jestem uzależniony od seriali? Raczej nie, bo w każdej chwili mogę przerwać oglądanie i zająć się innymi sprawami całkowicie zapominając o danym „tasiemcu”. Tak było właśnie z „Lost”, który na początku był ciekawy, lub, pozwolę sobie użyć tego słowa, fascynujący. Lecz kolejne odcinki były dla mnie coraz bardziej naciągane i mdłe. Inaczej mają się sprawy z Galacticą. Ten serial jest inny niż wszystkie. Co najważniejsze nie jest sterylny i nie wszystko jest tam czarne lub białe. Nie będę się rozwodził nad innymi tytułami bo jest to bezcelowe. Cokolwiek bym nie powiedział, przyznać muszę że seriale mają wpływ na Nasze życie w mniejszym lub większym stopniu.

autor: Asimmo | #4
26 sie 2009 roku o godz. 14:51

I moi ukochani ‘Chirurdzy’… T_T

autor: ktostam1535 | #5
26 sie 2009 roku o godz. 16:19

Dobry serial nie jest zły ;D
Sam oglądam mnóstwo seriali, więc nie mogę nikogo osądząć, że jest uzależniony, bo był bym hipokrytą. Co oglądam? Star Treka (TOS, Voyager, Nast. pokolenie), Andromedę, Ziemię: Ostatnie starcie, BSG (oryginalnego) i Farscape’a i wszystkie gorąco polecam.

autor: J. T. K. | #6
27 sie 2009 roku o godz. 09:32

Nie ogladam, nie zamierzam ogladac ;P W sumie rzadko telewizje ogladam, czasem jakies kreskowki czy sport, a o 40sezonowych serialach juz nie wspomnme :P

autor: Atroniss | #7
27 sie 2009 roku o godz. 09:41

J. T. K. :
Dobry serial nie jest zły ;D
Sam oglądam mnóstwo seriali, więc nie mogę nikogo osądząć, że jest uzależniony, bo był bym hipokrytą. Co oglądam? Star Treka (TOS, Voyager, Nast. pokolenie), Andromedę, Ziemię: Ostatnie starcie, BSG (oryginalnego) i Farscape?a i wszystkie gorąco polecam.

Uch, szczerze mówiąc, dziwię się ludziom, którzy oglądają TOS Star Treka. Leci to po południu na TV Puls bodajże i tylko straszy swoją fabułą, nie mówiąc już o wyglądzie. Zresztą, Ziemia czy Andromeda też niczym nie zachwycają.

autor: Aquenral | #8
27 sie 2009 roku o godz. 09:48

J. T. K. :
Co oglądam? Star Treka (TOS, Voyager, Nast. pokolenie)

Respect ziom!

autor: Klotek | #9
27 sie 2009 roku o godz. 10:57

Klotek :Respect ziom!

Mam czuć nutę sarkazmu? Bo wszyscy wydają się tu być fanami Star Warsów, którzy podobno z natury nie lubią Trekkerów :)

autor: J. T. K. | #10
27 sie 2009 roku o godz. 12:43

J. T. K. :

Klotek :Respect ziom!

Mam czuć nutę sarkazmu? Bo wszyscy wydają się tu być fanami Star Warsów, którzy podobno z natury nie lubią Trekkerów :)

Ja nawet tytułów filmów nie znam!

autor: Klotek | #11
27 sie 2009 roku o godz. 14:01

Ja Star Treka bardzo lubię. Zwłaszcza „Następne Pokolenie” czy „Enterprise”. Zawsze to jakaś odskocznia od Star Wars ^^.

autor: Asimmo | #12
27 sie 2009 roku o godz. 17:35

Star Trek ostatnio mnie się spodobał :D

autor: ktostam1535 | #13
27 sie 2009 roku o godz. 18:07

Zdrajcy :(
A na poważnie, to za Star Trekiem średnio przepadam, mimo iż bardzo spodobał mi się ostatni pełnometrażowy film w reżyserii J. J. Abramsa. Seriale ST mnie nie kręcą, chociaż kto wie? Może kiedyś się skuszę?
Na razie jednak czekam na gwiezdowojenny aktorski serial, a dopiero potem będę narzekał na inne uniwersa :>

autor: Aquenral | #14
27 sie 2009 roku o godz. 18:16

Ja tylko czasami oglądam „Stargate”, „Hoży doktorzy” i „On,ona i dzieciaki”…
Nie powiem,ze to nałóg, bo co najwyżej oglądam 1 odcinek dziennie i nie mam shizy typu : Włącz, bo leci mój ulubiony serial!
Jak oglądam serial, to tylko wtedy, gdy naprawdę nie mam nic do roboty ;]
Już częściej sie wyleguję na pobliskiej łące xD
Współczuję tylko mojej kumpeli, która ogląda te wszystkie polskie shity np. sławna M jak miłość xP
Serialowe wydanie Star Treka to paszczoklep nad potęgę,o! ;]

autor: Daala | #15
27 sie 2009 roku o godz. 21:17

O, jednak są tu fani Treka! Super, nie jestem odosobniony :P
Daala: wstydź się za ostatnie zdanie!

autor: J. T. K. | #16
28 sie 2009 roku o godz. 09:18

Wiedziałam,że mnie zaraz skoszą XD

autor: Daala | #17
29 sie 2009 roku o godz. 01:49

piszesz o tych serialach, jakby byly niewiadomo jak dajace przyklad, czy uczące ludzi…;o serial to serial, kazdy tak samo glupi, chociaz nie ma drugiego, tak lgupiego, jak moda na sukces, w ktorej matka sypia z synem i babcia z wnuczkiem.Ale czytajac ostatnie zdanie, poczulam sie urażona, gdyz nie ogladam zadnych seriali nałogowo, poza PIERWSZĄ MIŁOŚCIĄ, jak mam czas.Jeden lubi Zagubionych, gdzie babka lezy w krzakach a koles lata dookola hahah xD a drugi Pierwsza milośc, tkai jest świat, nikt nei jest taki sam.Moglabym napsiac to samo, co Ty napsiales o tych zagranicznych serialach, z tym ,ze o Pierwszej milosci i zjechac wszystkich ,ktorzy ogladaja skazanego itp. Ja nie ogladalam zadnego z tych seriali nalogowo, ale kazdy widzialam przynajmniej raz i nei zrobil na mnei takeigo wrazenai jak PM xd wiec mnei tu nei denerwuj xd bo pierwsza milosc jest o zyciu, zwyklym zyciu, zwyklych ludziach, taki kobiecy serial ;d bym cos jeszcze napsiala, lae wena mnie opuscila xd

autor: pałłł | #18
30 sie 2009 roku o godz. 14:27

autor: Ty | #x
napisano dzisiaj, w tej chwili