Gwiezdnowojenny serial aktorski

Dawno nie już nie pisałem o Gwiezdnych wojnach, więc trzeba to szybko nadrobić. Domyślam, się, że wielu z Was może nie przypaść do gustu ten temat, ale nie można mieć zawsze wszystkiego. O czym dzisiaj napiszę? O zapowiadanej od dawna produkcji LucasFilmu, która ma być telewizyjnym serialem, której akcja będzie rozgrywała się w odległej galaktyce. Początkowo śmierdziało mi to Star Trekiem, którego egzystencja opiera się na serialach, a przecież Gwiezdne wojny to coś zgoła całkiem innego; mamy wciąż rozszerzający się wszechświat, który ewoluuje dzięki książkom, grom, komiksom, ewentualnie animowanym serialom telewizyjnym. Z czasem się pojawiały różne plotki, które różnie wpływały na moją opinię, ale teraz odczuwam chęć zobaczenia tego dzieła, jednak mam pewne obawy. Ech, jak zwykle.

Co wiemy? Akcja ma toczyć się w trakcie mrocznych czasów, czyli epoki powstawiania Imperium (lata 19-0 BBY), czyli pomiędzy filmami Zemsta Sithów i Nowa nadzieja. George Lucas i Rick McCallum mają być producentami, mówi się o roli Daniela Logana jako młodego Boby Fetta, a Jay Laga’aia jest w trakcie rozmów. Nie ma być Jedi, podobno pojawią się wyścigi ścigaczy, będziemy widzieli szturmowców w akcji, a główni bohaterowie filmowi, tacy jak Imperator Palpatine czy Darth Vader, będą mieli jedynie wystąpienia gościnne. Serial ma się koncentrować na przygodach przemytników, łowców nagród i innych szumowin, a ma nawiązywać do klimatu Kronik młodego Indiany Jonesa. Pojawiały się również wypowiedzi, które mnie co najwyżej rozbawiły: serial ma przypominać krzyżówkę Battlestara i Firefly’a. Podczas gdy pierwsze to arcydzieło, a drugiego jeszcze nie oglądałem, nie wierzę, że uda im się coś takiego zrobić. Może i patrzę na to pesymistycznie przez pryzmat prequelowej Trylogii i Wojen klonów, ale skoro to im się nie udało tamto dlaczego to ma się udać?

Boję się o kanon. Wiemy jak pan Lucas potraktował kanon przy produkcji Wojen klonów – olał całkowicie. Wpierw były tworzone odcinki, a potem sprawdzane pod względem kanoniczności, a jedynym obrońcą był Dave Filoni. Przez tCW z Gwiezdnych wojen zrezygnowała Karen Traviss, kto wie, co może stać się przy większej produkcji? Podobno ma się pojawić Jay Laga’aia, który odgrywał rolę kapitana Typho. Pojawia się tylko mały problem, gdyż kapitan zginął tuż po wydarzeniach przedstawionych w Zemście Sithów (źródło: Coruscant Nights II: Street of Shadows). Warto dodać, że zarówno Ian McDiarmid, jak i Peter Mayhew wyrazili chęci wystąpienia w tejże produkcji. Mówi się także o Samie Witwerze, którego znamy z roli Crashdowna z BSG oraz Galena Mareka z The Force Unleashed. W 2007 pojawiła się notka prasowa, mówiąca, że:

Rebelianckie bazy i imperialne niszczyciele gwiezdne… Imperialni będą wszędzie w nowej produkcji – tajne operacje, imperialni oficerowie i budzący postrach Darth Vader. Bohaterowie: Oola, Bib Fortuna, Boba Fett, Thall Joben, rebeliancki generał o nazwiesku Durron, rebeliantka o naziwsku Nabierre, a także przynajmniej jeden Mandalorianin oraz generał Papanoida – są zatwierdzeni i pojawią się w serialu

Zobaczymy jak to będzie. Nie oczekuję czegoś na miarę Battlestara, ale przynajmniej czegoś na średnim poziomie. Nie chcę mieszania w kanonie, nie chcę przy tym ręki George’a Lucasa. Ech, te marzenia.




Komentarzy do wpisu: 5



  1. Mr. Hania pisze:

    No ja się tego trochę boję. Najbardziej żałuję, że nie będzie machania mieczami świetlnymi, bo to była dla mnie zawsze najbardziej widowiskowa rzecz w filmach. A co do Sama Witwera – to on grał „Crashdowna” a nie „Crouchdowna” ;)

  2. Atroniss pisze:

    Nie ma klockow Lego, foch.

  3. Aquenral pisze:

    Mr. Hania rzekł:

    No ja się tego trochę boję. Najbardziej żałuję, że nie będzie machania mieczami świetlnymi, bo to była dla mnie zawsze najbardziej widowiskowa rzecz w filmach. A co do Sama Witwera – to on grał ?Crashdowna? a nie ?Crouchdowna? ;)

    Chociaż inne pogłoski mówią o tym, że pojawi się znany i kochany Quinlan Vos, którego sam Lucas zakazał uśmiercać w ostatnim zeszycie Republic. Poczekamy, zobaczymy ;)

  4. heimdall.laik pisze:

    Pomarzyć dobra rzecz…za to się nie płaci, więc dawaj…

  5. James Tiberius pisze:

    Haha! Teraz różnica między fanami ST i SW będzie się zmiejszać! I nie będziecie się śmiali z Trekkerów, którzy wiedzą wszystko co się działo w każdym odcinku, bo sami tacy bedziecie :D a hipokrytami raczej nie zostaniecie :*

Zostaw odpowiedź


Licencja Creative Commons
Teksty autorstwa Krzysztofa Rewaka są dostępne na
licencji Creative Commons 3.0: Uznanie autorstwa.
Licencja Creative Commons
Ilustracje autorstwa Jana Wawrzyniaka są dostępne na
licencji Creative Commons 2.5: Uznanie autorstwa + Bez utworów zależnych.
Dziennik pokładowy Aquenrala stoi na silniku WordPressa od 2008 roku.
Aktualnie używany szablon: ManuEdian DynamicWP, tłumaczenie: perfecta.pro