Nigdy więcej tureckiego filmu!

[PG-18] OSTRZEŻENIE PRZED PSYCHOZĄ
Omawiany temat może mieć szkodliwy wpływ na Twoją psychikę.

Dzień dobry, cześć i czołem, na początku chciałem wytłumaczyć całą sytuację, by nikt nie miał wątpliwości, co do mojej sprawności psychicznej. W dniach 26-27 września bieżącego roku odbyły się Inne Sfery 2009, za które podziękuję na samym dole tego wpisu, by wpierw wyżalić się na temat tego, co widziałem. Punkt programu o zachęcająco brzmiącej nazwie Noc filmów plugawych trwał całą noc z soboty na niedzielę, a ja mam zwyczaj nie spać na konwentach fantastycznych. Plan pokazu obejmował nadzwyczajny film, który mogę zdecydowanie nazwać najgłupszym filmem jaki kiedykolwiek w życiu widziałem. Najgorsze w całej sytuacji jest to, że byłem obecny na dwóch (w sumie to na półtorej) seansach tego dzieła, co wywołało wiele szkód w mojej psychice. Zatem trzymajcie się foteli, bo zagłębiamy się w świat tureckiego kina fantastyczno-naukowej akcji.

Dünyayi kurtaran adam znaczy tyle, co Mężczyzna, który uratował świat, jednak internet nadał mu nazwę Turkish Star Wars, czyli Tureckie Gwiezdne wojny. Zaznaczam od razu, że nie są to Gwiezdne wojny w języku tureckim. Film ten powstał w 1982 roku, czyli pięć lat po filmie George’a Lucasa, w momencie, gdy Imperium kontratakuje jeszcze nie dotarło do Turcji. Główną rolę zagrał Cüneyt Arkin, znany turecki aktor, który na scenie istnieje do dziś; reżyserem jest nie mniej znany Çetin Inanç (Turkish Rambo, Turkish Rocky, Turkish Jaws). Muzykę do filmu napisał John Williams… Zaraz, zaraz, jak to? Ano, tak się złożyło, że pan Inanç zapożyczył sobie motyw przewodni filmów o Indianie Jonesie, który wykorzystał na potęgę w swoim dziele. Podobno można znaleźć i inne motywy muzyczne, ale moje ucho o siódmej rano wyłapało tylko przerobioną wersję głównego motywu ze starego Battlestara. Zabolało mnie to cholernie, bo jak można tak wykorzystywać pracę innych i jeszcze na tym zarabiać (film przecież sprzedawano), ale nie to było najgorsze: w filmie były wklejone sceny wycięte żywcem z Nowej nadziei. Sceny walk kosmicznych były akcją nad Gwiazdą Śmierci, pojawiali się szturmowcy, występowały eksplozje rodem z filmu. W zasadzie ten film, oprócz tychże scen, nie ma nic wspólnego z baśnią Lucasa, ale internetowy tytuł przylgnął tak bardzo, że każdy zna ten film jako Tureckie Gwiezdne wojny.


Finałowa scena

W zasadzie, miał być to kawał dobrego kina akcji w realiach post-apokaliptycznych z wątkiem miłosnym w tle; ot, fantastyczno-naukowa heroiczna tragedia. Obraz przedstawia wiele problemu, które uciekają dzisiejszemu zabieganemu społeczeństwu, a także wykorzystuje motywy znane w kulturze od wieków. Ważnym elementem jest religia, wspomina się o postaciach historycznych jak Mahomet i Jezus (którego mieszkańcy budują miasta pod ziemią!), a tolerancja religijna i ekumenizm wysuwają się na pierwszy plan. Warto wspomnieć w ważnym wątku miłości, zarówno tradycyjnej, jak i homoseksualnej, a także bezinteresownej miłości do dzieci. Widzimy świat po nuklearnym holokauście, co daje nam do myślenia nad naszą przyszłością, zmusza do introspekcyjnej refleksji. Poruszany jest także wątek polityczny (wymuszenia terytorialne, ekspansja agresorów, emigracja, rola uchodźcy w społeczeństwie), ale wszytko koncentruje się na prostej, aczkolwiek bardzo głębokiej konwencji walki dobra ze złem. Cały ten akapit brzmi jak recenzja najnowszej superprodukcji, która podbija serce każdego widza, prawda? W rzeczywistości są tam takie momenty, ale wykreowane najwyraźniej przez przypadek; no cóż, zdarza się. Jest to bezsensowna siekanina, gdzie bohaterowie wciąż biegają i zabijają przerośnięte mupety w brutalny sposób (przebijanie ich klatek piersiowych ich własnymi rękami, odrywanie głów, przepoławianie) i rzucają tak idiotycznymi cytatami, że nie jestem zdolny ich nawet przytoczyć.

Film jest tak głupi i psychodeliczny, że polecam go każdemu, bo można się naprawdę dobrze pośmiać z przedstawionych idiotyzmów. Trwa on półtorej godziny i każdy go skończy ze łzami w oczach i bólem brzucha ze śmiechu. Każdy fan powinien zobaczyć to przynajmniej raz w życiu, zresztą tak jak Holiday Special; w sumie tak to wszystko by wyglądało, gdyby George był Turkiem. Muszę oczywiście wszystkim podziękować za Inne Sfery, bo na konwenty jeździ się dla ludzi! Oczywiście ogromne i gorące podziękowania dla ekipy legnickiej w składzie ja, Kacpeross, Zayne, Hania, Fixer, Wszelak, Hell, Dziki, Corran i Klotek, indywidualne poniżej.

  • na początek mój kochany Komisarz Sev, współzałożyciel jakże wspaniałego Regimentu ’92 (chwała na wieki!), przewodnik po zakamarkach Wrocławia, autor prelekcji o 11 rano w niedzielę i swój chłop; toż to prawdziwy legniczanin, bez słów!
  • wielkiego buziaka musi też dostać Rav, który cały konwent był moim Chewiem, bo co to za Han Solo bez Chewbaccy? Dzięki za konkurs wiedzowy, grę w BSG, pomoc w skakaniu w nadświetlną i dzwonienie do ludzi w nocy
  • Łedżissu, jesteście kochani! Wrocław bez Was to nie Wrocław, o! Następnym razem nie możemy się wkopać w tego całego BSG, nocujcie na terenie konwentu i nie cieszcie się tak z powodu kopalni w Legnicy, bo u Was zbudują dwa razy większą! Przyjeżdżajcie do Legnicy i do zobaczenia w październiku, moi drodzy. A, i Łedż, nie postarałeś się z Holiday Special!
  • Padme, bardzo miło się z Tobą rozmawiało, pokazujesz, że można się bawić na konwencie bez alkoholu i tak trzymać! Następnym razem wyciągnij więcej Ślązaków, bo nie wypada tak samej jeździć w tak dalekie i niebezpieczne strony. Do zobaczenia na Niuconie i odezwij się czasami za pomocą jakiegoś komentarzyka
  • Hellu, stęskniłem się za Tobą przez te wakacje, musimy się widywać częściej. Twojego przedstawienie szybko nie zapomnę, masz to jak w banku, mój drogi. Twoja rozmowa z Onomą chyba wejdzie na stałe do kanonu opowieści konwentowych. Baw się dobrze w Łedżolandii, a co do Nyki, to o wiele lepiej wyglądasz w krótkich włosach (krótkie włosy ftw!)
  • Wszelak, jesteś niezastąpionym ludzkim budzikiem, który potrafi wypić tyle, że ja bym umarł od samego patrzenia; wkręcenia kumplom z klasy, że się nawaliłem i rzygam też było niczego sobie, heh. Brawo za prelekcję i umiejętności manualne przy podłączaniu głośników, mój wspaniały informatyku!
  • Shevu i cała ekipa wałbrzyska: nie spodziewałem się, że pojawicie się tak liczni i cholernie miło mnie zaskoczyliście. Sympatycznie się gadało z Areszem, z którym do tej pory nie miał przyjemności się zapoznać. Trzymaj ich krótko i prowadź ten fanklub tak, by stał się drugim najlepszym na Dolnym Śląsku (rzecz jasna, pierwszym jest Legnica)
  • Legnicy podziękowałem powyżej, więc czas na resztę, z którymi dane mi było się znów spotkać. Urthona, który zrobił wspaniałe zdjęcia, Appo, Revan, Jenth, która wygrała wiedzówkę, Obi-Wan i Szare Miecze oraz Haart, a także ludzie od Battlestara (a ja uważałem się za nerda, ech), wszystkie nerdy, miłe panie z przedszkola i nieprzyjemny cieć – jesteście świetni! Jeszcze podziękowania dla Mateusza i Marcina, że odebrali telefon w środku nocy i pogadali z nami chwilkę. Teraz trzeba czekać na Niucon 2009, Tatooine, Pyrkon 2010 i Dni Fantastyki 2010! Kocham Was wszystkich!

 

Finalowa scena TSW zniszczyla system.

autor: Atroniss | #1
28 wrz 2009 roku o godz. 17:25

Aquenral :
Jest to bezsensowna siekanina, gdzie bohaterowie wciąż biegają i zabijają przerośnięte mupety w brutalny sposób (przebijanie ich klatek piersiowych ich własnymi rękami, odrywanie głów, przepoławianie) i rzucają tak idiotycznymi cytatami, że nie jestem zdolny ich nawet przytoczyć.

Po pierwsze – nie bezsensowna. Ktoś się postarał, wymyślił fabułę, dialogi, wątki miłosne – od tego trzeba mieć sztab ludzi. Więc przestań wymyślać, to że Tobie się nie podobało to nie znaczy, że innym też nie, co? A tak w ogóle to oni nie „biegali” tylko skakali (w końcu po coś ten koleś trenował chyba). Przepoławianie też było bardzo dobrze zrealizowane, bo nie używali do tego miecza tylko gołej dłoni – to wprowadza wiele innowacji w świat filmów fabularnych moim zdaniem. Myślę, że celowo także uniknąłeś wspomnienia efektów specjalnych takich jak złapanie gołymi zębami miecza a następnie złamanie go. Tak to nawet w Lucas zrobić nie potrafił (jak ktoś mi pokaże taką scenę w Gwiezdnych Wojnach to dam mu jakieś pieniądze [ale nie za duże]). Nie potrafisz robić własnych filmów to się śmiejesz z innych – tak nie wolno.
PS. Były też sceny erotyczne.

Aquenral :
a także ludzie od Battlestara (a ja uważałem się za nerda, ech)

Nawet nie wiesz jak się nazywają (i umrzesz w niewiedzy!)! A ja i Kacper podzieliliśmy się z nimi nawet orzeszkami, smyraliśmy ich laptopa i siedzieliśmy swoimi pupciami na krześle na którym siedział jeden z nich. A ty nie.

autor: Mr. Hania | #2
28 wrz 2009 roku o godz. 17:51

Rozkaz Admirale poprowadzę ich ku chwale! Już niedługo Wrocław będzie również Prowincją Wałbrzycha :P
A co Podziękowań to czastkowo napiszę tutaj:
-Aquenral , jak zwykle nie pogadaliśy zbyt dużo ale dzięki za tekst na podryw ” Pasisz mi z ryja” jest dla mnie epicki
-Dzięki należą się również KAcperossowi, Corranowi, Zayne`owi, Klotkowi, Dzikiemu i Hani za to że mnie przygarnęli w Autobusie a potem na dworcu za pornosy z fabułą w KFC , Legnica Lover:*
- Anty podziękowania należą się Wszelakowi który wykorzystał niewinnie wyglądającego śpiącego Wałbrzyszanina próbując naskrobac mu genitalia na twarzy. A ja ci Ręcznik pozyczyłem !
Ogółem jesteście Super :)

autor: Shevu | #3
28 wrz 2009 roku o godz. 20:06

Ja też dziękuję Legniczanom, bo przy was nie można się nudzić :P

autor: Urthona | #4
28 wrz 2009 roku o godz. 20:35

hahahah :D
Boskie! xD

autor: ktostam1535 | #5
29 wrz 2009 roku o godz. 07:06

Dziękuję za te miłe słowa! :) Było mi niezmiernie miło poznać Was wszystkich, drodzy Legniczanie. Jesteście kapitalną ekipą, nie można się było nudzić w Waszym towarzystwie ;P Obyśmy spotykali się w tak zacnym gronie jak najczęściej <3

autor: Padme_Amidala | #6
29 wrz 2009 roku o godz. 11:13

Cieszę się, że nie zapomnisz przedstawienia ;) o to chodzi!
Pfff.. jak widzę już nikt mnie nie liczy jako legnicy, ani Ty tutaj, ani Sev na forum Wrocławia pf.
No my z Nyką również pozdrawiamy i mam nadzieję, że spotkamy się na Niuconie i jeszcze nie jednemu Fanowi Star Wars zrobimy wkrętkę ^^
Właśnie się dokształcam z BSG!

autor: Karol_Hellruner | #7
29 wrz 2009 roku o godz. 19:07

Karol_Hellruner mówi:
Pfff.. jak widzę już nikt mnie nie liczy jako legnicy, ani Ty tutaj, ani Sev na forum Wrocławia pf.

No, już poprawiłem, przepraszam Cię bardzo :<

Karol_Hellruner mówi:
Właśnie się dokształcam z BSG!

I super, o to chodzi!

autor: Aquenral | #8
29 wrz 2009 roku o godz. 20:07

Legnica już mnie nie Kocha pf ;<

autor: Karol_Hellruner | #9
29 wrz 2009 roku o godz. 22:32

A może by tak małą relację z „Star Trek vs. Star Wars” strzeliłbyś na trek.pl? :)

autor: Jamjumetley | #10
06 lis 2009 roku o godz. 22:58

autor: Ty | #x
napisano dzisiaj, w tej chwili