Jak zniszczyć czyjeś dzieciństwo?

ODNOŚNIK DO ZEWNĘTRZNEGO ŹRÓDŁA
Poniższy wpis odnosi się do ? ciekawostki ze świata telewizji.

Nie oglądam telewizji, bo nie oferuje mi nic ciekawego, no, poza kilkoma wyjątkami, ale jeszcze kilka lat temu telewizor był bardzo ważną rzeczą w moim życiu. TVP oglądałem jeszcze, gdy trzeba było zobaczyć nowe odcinki The 4400 czy Zagubionych trzy lata temu, TVP2 oglądałem jeszcze w zeszłym roku dla piątego sezonu House’a, na Comedy Central wciąż oglądam od czasu do czasu Hożych doktorów, a na Canal+ Simpsonów, ale na tym kończy się moja przygoda z telewizją. Mogę śmiało stwierdzić, że większa część z Was oglądała ongiś (tudzież wciąż ogląda) taką telewizyjną stację jak Cartoon Network, a nawet jeśli nie, wiecie o czym mówię. Tu przyznaję się szczerze do tego, że praktycznie wychowałem się na Cartoon Network (no, na Fox Kids też), a niektóre produkcje, szczególnie Johnny Bravo, Laboratorium Dextera, Chojrak – tchórzliwy pies oraz ekstraordynaryjny Chris Colorado, wciąż mają swoje miejsce w moim sercu. Dlatego, gdy znalazłem tego newsa na Popcornerze, prawie załamałem się psychicznie i zdecydowanie poczułem złość na otaczający nas świat. No, cholera, przecież to gwałt zadany na moim dzieciństwie!

Ale chwila, o co ten krzyk? Ano, zebrało się gdzieś paru ćwoków (których na marginesie gorąco pozdrawiam!) i definitywnie zadecydowało, że oglądalność maleje, a stacja przegrywa z Disney Channel (o którym za chwilę), więc przestajemy tworzyć kreskówki i przerzucamy się na seriale młodzieżowe, które podobno są lubiane wszędzie i przez wszystkich. Jedynym problemem jest to, że w dzisiejszym świecie nie produkuje się już wartościowych seriali w tej kategorii wiekowej; ostatnim jaki pamiętam jest Radiostacja Roscoe (bodajże ZigZapu), a później pojawiły się wszelakiej maści Hannah Montany i High Scool Musicale, o których miałem się nie wypowiadać, ale sytuacja mnie przymusza, więc wybaczcie. Jak można w ogóle dopuścić coś takiego? Od czego jest ta przeklęta Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, jeśli nie od kontrolowania poziomu ścieków wpuszczanych do telewizji? Nie wiem jakie wartości ze sobą przedstawia taki Camp Rock, bo nie widać ich tak jak we wcześniej wspomnianej RR, która przynajmniej czegoś uczyła. Tutaj jednak mamy bohaterów, którzy wyglądają jak stereotypowe homoseksualne prostytutki (pozdrowienia dla Sky’a!), a jedynym przesłaniem jest… no właśnie, co? Nie wiem, naprawdę, po prostu nie wiem. Wiem natomiast, że telewizja, szczególnie ta skierowana do dzieci, strasznie obniża poziom w porównaniu do tego, co było kilka lat temu. Najgorsze jest to, że wszystko leci w dół i nie ma żadnych tendencji wzrostowych.

Spójrzmy, co oglądały dzieci kilkanaście lat temu: Misia Uszatka, Bolka i Lolka czy Reksia. I to są programy skierowane stricte do dzieci, które sam chętnie pokazywałbym własnym pociechom. Mają swoją wartość edukacyjną, są ładnie zrealizowane i mają swój niepowtarzalny klimat, co jest najważniejsze. Szczerze mówiąc, ostatnio usiadłem i obejrzałem Misia Uszatka i aż żal mi się zrobiło, że w dzieciństwie mi go nie pokazywano. Uczył on tolerancji, ogólnie pojętej kultury, wartości ważnych w życiu każdego człowieka i tak dalej, i tym podobne. Nie ukrywam, że sam siebie faszerowałem mniej ambitnymi produkcjami Cartoon Network (Atomówki, Ed, Edd i Eddy czy Owca w Wielkim Mieście…) i Fox Kids (X-Men, Spider-Man, Iron Man…), których fabuła skupiała się głównie na walce, ale przynajmniej była to walka dobra ze złem, gdzie to pierwsze z reguły wygrywało. Wybitne to może i nie było, ale przedstawiało ze sobą jakieś walory edukacyjne, a dziś jestem w miarę normalnym człowiekiem, który radzi sobie w życiu i nie ma problemów psychicznych. Nie mam zielonego pojęcia jak będą wyglądali młodzi ludzie wychowani na Hannah Montanie, ale boję się tej wizji. Świat wcale nie jest taki różowy, a ideałem mężczyzny wcale nie jest metroseksualny rockman z grzywą nieułożonych włosów na głowie. Ech.

Ostatnio włączyłem Fox Kids (zdziwiony, że nazwę Jetix zmieniono na paskudne Disney XD) i przejrzałem EPG, szukając znajomych tytułów. Akurat leciał odcinek Odlotowych agentek, który widziałem jakieś 10 lat temu i wciąż pamiętałem fabułę, ale po chwili pojawiło się jakieś paskudztwo pod tytułem Nie ma to jak hotel, które mnie zwyczajnie zniszczyło. Nie wiedziałem, że ktoś jest w stanie stworzyć tak prymitywny program i jeszcze mieć czelność pokazywać to na antenie. Jednym słowem: porażka. Plan telewizyjny Cartoon Network jest dziś wypełniony kreskówkami pełnymi akcji, jednak wciąż uchowały się bajki mojego dzieciństwa; ciekawi mnie czy współczesne dzieci tak samo zachwycają się tymi programami jak my. Dziś, w dobie Camp Rocku, Atomówki i Johnny Bravo mogą przecież być brzydko narysowane, nudne i zwyczajnie słabe. No, ale każdy ogląda, co lubi.

 

No cóż, moje zdanie na ten temat jest takie samo. Sama nazwa „Disney xD” to jakaś profanacja! Ci ludzie nie mają chyba pojęcia co to jest Disney! Kaczor Donald, Myszka Miki, Looney Tunes! Ahh, to były bajki <3 A nie jakaś profanacja, ot co!

autor: Mentosso | #1
08 sty 2010 roku o godz. 21:27

A ja i tak najbardziej lubię śpiącą na bąbelku rybkę na MiniMini! :D
To, że my nie możemy już oglądać super bajek (Chojrak, jak ja to kocham) to najmniejszy problem. Ja to się szczerze boję o to, co wyrośnie z dzieciaków, których mózgi są bombardowane tą falą GÓWNA, albo co gorsza z moimi dziećmi? Brrr…

autor: siwiec | #2
08 sty 2010 roku o godz. 21:32

Looney Tunes to chyba Warner Bros jest ;P

autor: Fehu | #3
08 sty 2010 roku o godz. 21:36

A kurcze nie mogę edytować :D u mnie w rodzinie jak zauważyłem dzieciaki mało oglądają TV, do 2 roku życia są teletubisie rano żeby dzieciaki zostały zahipnotyzowane i mama miała czas się pomalować od 3-4 leci DVD i bajki Disneya często 1 bajka przez miesiąc bo dzieciaki się wkręcają a potem to już tylko XBOX !! i LEGO BATMAN LEGO STARWARS LEGO INDIANA JONES YEAH :D I dzieciaki i WUJEK znikają na dobre 4 godziny :D

autor: Fehu | #4
08 sty 2010 roku o godz. 21:38

Łe tam – najlepsze kreskówki na CN, to leciały zanim kanał przeszedł na język polski. Space Ghost, Bird Man, Stara Fantastyczna Czwórka, Stary Jonny Quest, Flintstone’owie, Jetsonowie, Scooby Doo, Tom & Jerry. Później dobry był tylko Dexter i Johnny Bravo. Reszta stawała się powoli objawem upadku. Już Cow and Chicken, I am Weasel czy wspomniana Owca w Wielkim Mieście, ze swoim humorem kierowana była raczej do młodzieży.

A jak widzę nastoletniego brata oglądającego te obecne dyrdymały, a nie chcącego usiąść do fajnego filmu, to też zaczynam się o niego obawiać…

autor: Jamjumetley | #5
08 sty 2010 roku o godz. 21:40

Czy Johnny Bravo był kierowany do dzieci, no nie wiem? Teksty „Patrz na klatę maleńka” zdecydowanie nie są przeznaczone dla pięciolatków… co nie zmienia faktu, że zawsze go oglądałem ;d

autor: James Tiberius | #6
09 sty 2010 roku o godz. 13:09

Krzysiek popieram Cie w zwiazku z powyzszym tekstem.
I moge Ci powiedziec tylko 1 :P
Jezeli chcesz poogladac stare bajki to ostal sie jeden przyzwoity kanal, na ktorym nie widzialem takich rzeczy jak Hannah Montana itp.
Ten piekny kanal zwie sie Boomerang xD
Ostatnio go ogladajac zobaczylem takie bajki jak Popeye, Scooby Doo(stare odcinki, nowe ssą :P), Tom i Jerry.
Moze wprowadzili tez te nowe bajki (piorace mózg), ale od tych starych sie kreci lezka w oku :P
Mozesz smialo zobaczyc program i wlazccyc sobie ta stacje (o ile masz) i moge smialo powiedziec, ze nie zobaczysz tam zadnych mózgojebów :D

autor: Malpeczka | #7
09 sty 2010 roku o godz. 13:33

O 18.50 pustki na podwórku bo leciały Gumisie albo Smerfy(zawsze było mi żal Gargamela). Pamiętacie w niedzielny poranek „Teleranek”? Jeszcze jest emitowany?

autor: laguna | #8
09 sty 2010 roku o godz. 14:30

@laguna, tak, Teleranek jeszcze leci, ale jest tragiczny. Targetem są dzieci, których IQ jest mniejsze niż przeciętne iloraz inteligencji słoika z musztardą… Z drugiej strony, z roku na rok dzieci rzeczywiście są głupsze, a telewizja się tylko do nich dostosowuje. Przykre.

autor: Aquenral | #9
09 sty 2010 roku o godz. 18:10

RTL7 było jedyną słuszną stacją. ;p

Ostatnio na Polsacie zaczęli znowu emitować Roswell. Kolejna wielka „nowość”, jednak miło przypomnieć sobie, jak się to oglądało będąc dzieckiem.

autor: FreeCia | #10
09 sty 2010 roku o godz. 19:41

Kiedyś nie było telewizji i dzieci też były głupsze. Hmm. Z wieloma rzeczami się w twoim wywodzie nie zgadzam też miałem i mam takie podejście, ale w pewnej chwili zatrzymałem się i spojrzałem na swoje podejście z boku, wzrokiem typowego amerykańskiego nastolatka i nastolatki. I teraz śpieszę z wyjaśnieniami:

- Nie porównujmy Polski do Ameryki, to, że Polska chce się upodobnić to inna sprawa;) Przykra tak przy okazji.
- Polski Nastolatek =/= Amerykański Nastolatek. Cokolwiek byś nie zrobił mamy tu inne realia, inne życie, inne zarobki, wszystko inne.
- Polskie produkcje albo przynajmniej europejskie =/= Amerykańskim. Jak można porównywać Misia Uszatka do Hanny Montanty albo cokolwiek ;x? Skoro to było tworzone przez ludzi, z innym zamysłem, budżetem i próbą do trafienia do innego grona odbiorców.
- Amerykański nastolatek ma się przy tym bawić, śmiać itp. i się bawi, bo takie mają poczucie humoru, realia, kraj ;) nam to się może wydawać głupie i denne, po za tym wielu żartów, tekstów itp. nie da się przetłumaczyć.
- Hannah Montana jest zła. Spoko. Kiedyś myślałeś, że Zmierzch jest zły, dojrzyj dobrą stronę Hanny tego co promuje itp. jako polski nastolatek może Ci będzie ciężko ale jako amerykański na pewno nie miałbyś z tym problemów ;)
- Jest wiele bajek itp. które przekazują fajne wartości, po prostu najczęściej ludzie żyją tym co było kiedyś i że za ich czasów to było fajniejsze. Moi rodzice też mi mówili, że za ich czasów to bajki były lepsze i w ogóle ;) A teraz to jakieś głupie.
- Disney XD bo Xtreme Digital :) jakby była emotka 3D albo coś to byśmy się z niej też śmiali, wystarczy sobie wyobrazić, że 3 to oczy i już masz emotke kilku moich znajomych używa 3), 3P, 3* itp :)
- „Ed, Edd i Eddy” – mega inteligentna bajka o kolesiach, którzy biją się deskami po głowie i Bogowie wiedzą co jeszcze.. No pewna polska produkcja jest podobna do tego, no może bardziej hardcorowa niejacy „Władcy Móch”
- Tak na wszelki wypadek co do argumentu „Książki są mądrzejsze od TV”. Znam wiele książek, które są tak głupie, że to po prostu się w głowie nie mieści :)
- Kiedy ty ostatnio oglądałeś Cartoon Network? Człowieku (tudzież Cylonie) wiesz jakie tam lecą teraz g*wna? Nie uwierzyłbyś własnym oczom ;) Atomówek, Dextera czy Bravo to ja tam nie widziałem od długiego czasu. Oto przykład: http://www.youtube.com/watch?v=LvEkErLHP-4
- Nie prawda, że Atomówki czy Bravo są brzydko narysowane, dużo kreskówek bazuje na tamtej „kresce”, bądź co bądź mam z tym dużą styczność.
- Telewizja dla niektórych jest ważna bo wiele osób nie ma jeszcze internetu i nie może sobie wszystkiego pościągać z neta, albo nie stać ich na kupienie tego za własne pieniądze ;)
- Telewizję mają oglądać i rozumieć przeciętni robotnicy, którzy nie zrozumieli by 1/2 zdań w twojej notce.
- Telewizja ma na celu głębsze ogłupienie społeczeństwa i przygotowanie go do łatwego podbicia i kontrolowania ludzkich umysłów.
- Telewizja idealnie spełnia rolę, jaką ma spełniać.

Wszystko ma swoje przyczyny.
Wiele rzeczy pominąłem, wiele nie chciało mi się pisać, to tak w skrócie, wracam do nauki ;>

autor: Karol_Hellruner | #11
09 sty 2010 roku o godz. 19:42

Bajki to po prostu bajki – rozrywka… Wątpię, że jakieś dziecko, bierze sobie do serca to, co w nich jest.
A nawet jeśli tak jest – w końcu z tego wyrasta.

autor: ktostam1535 | #12
10 sty 2010 roku o godz. 00:36

@ktostam1535, słyszałeś o takim powiedzeniu jak „Czym skorupka za młodu nasiąknie tym na starość trąci„? To się tylko tak wydaje, ale wszystko odciska swoje piętno na psychice, a gdy jesteśmy młodzi, nasza wrażliwość jest zwiększona. Zresztą, kto wie jakbym się dzisiaj zachowywał bez codziennej porcji X-Menów dziesięć lat temu? :>

autor: Aquenral | #13
10 sty 2010 roku o godz. 10:31

Głupie to są dzieci, że oglądają taki chłam a nie Cartoon Network, które po prostu (jak każdy) chce mieć trochę kasy. Mnie cieszy wprowadzanie na NK jakichś eurogąbek, supertytułów – jak ktoś może bić kasę na debilach to niech ją robi, mi to wisi (a wręcz odpowiada).

Karol_Hellruner :

- Amerykański nastolatek ma się przy tym bawić, śmiać itp. i się bawi, bo takie mają poczucie humoru, realia, kraj ;) nam to się może wydawać głupie i denne, po za tym wielu żartów, tekstów itp. nie da się przetłumaczyć.

Oj nie, amerykański humor może być bardzo udany. Potwierdzają to takie seriale jak „Świat wg. Bundych”, „Przyjaciele” czy tam bardziej współczesne „Dwóch i pół”.

Karol_Hellruner :

- ?Ed, Edd i Eddy? ? mega inteligentna bajka o kolesiach, którzy biją się deskami po głowie i Bogowie wiedzą co jeszcze.. No pewna polska produkcja jest podobna do tego, no może bardziej hardcorowa niejacy ?Władcy Móch?

Włatców Móch nie lubię a Edów tak. „Włatcy” bazują na debilnym „wrzeszczeniu” (czyli humor rodem z „Kiepskich”, którego nie lubię) a Edy były bardziej „przemyślane”. Po prostu tam się chce śmiać a przy „Włatcach” mówić: „kurwa, ale to jest idiotyczne” (nieraz to jest zabawne, ale akurat tej bajce się to nie udało).

laguna :
O 18.50 pustki na podwórku bo leciały Gumisie albo Smerfy(zawsze było mi żal Gargamela). Pamiętacie w niedzielny poranek ?Teleranek?? Jeszcze jest emitowany?

]
Nigdy nie lubiłem „Smerfów” i „Teleranka”. „Gumisie” były całkiem-całkiem (bo miały jakąś akcję).

autor: Mr. Hania | #14
10 sty 2010 roku o godz. 10:38

Hanno, ale my mówimy o sitcomie czy cośtam dla ludzi raczej dorosłych czy o nastolatkach:>? O nastolatkach, a Merry with Children, Dwóch i Pół, Zdrówko itp. oczywiście mogą amerykańskie nastolatki oglądać, ale to jest skierowane do starszej widowni ;> a my tu mówimy o tych skierowanych raczej do nastolatków, więc twój przykład nie jest trafny, po za tym to, że Ci się podobają nie świadczy o tym, że Amerykanie mają inne poczucie wartości, i śmieją się bardzo często z innych rzeczy niż my ;> To znaczy po prostu, że ty potrafisz się śmiać z ich wymysłów ;) Ciekawe ilu amerykanów śmiałoby się przy polskich serialach jak Daleko od Noszy czy coś.

No dobrze, a Włatców porównuje się do South Parka, co jest moim zdaniem pomyłką. Nic z tym nie zrobisz;> jakie kraj taki South Park ;) po za tym my Polacy bardzo chcemy się upodabniać do zachodu, zamiast robić swoje. I mamy to co mamy.

Nie mam czasu więcej pisać :P muszę się uczyć do sesji. Elo.

autor: Karol_Hellruner | #15
10 sty 2010 roku o godz. 13:41

Więc Aquenralu czy czujesz, żeby X – Meni spowodowali u Ciebie, że jesteś ‘patologiczny’, bo w tej bajce jest dużo przemocy? Albo że się bawisz z kimś w ‘magiczne moce’. Sorry, ale nie zauważyłem tego ;P
To prawda, że odciska wszystko piętno na psychice. Ale nawet dzieci potrafią rozróżniać telewizję od rzeczywistości. I jeśli telewizja odciska jakieś piętno, na pewno jest nieskończenie wiele mniejsze niż: wychowanie rodziców, środowisko, warunki życia.
I w końcu, wracając – skoro Ty się wychowałeś na X – Menach i jesteś normalny, to możesz spokojnie liczyć na to, że jeszcze będą istnieć normalni po Hannie Montanie.
Więc ciągle podtrzymuje moje zdanie, że bajki to tylko rozrywka, a nie wychowywanie.

autor: ktostam1535 | #16
10 sty 2010 roku o godz. 23:17

ja tez wychowalem sie na Cartoon Network w sporej mierze… ogladalo sie Dextera PowerPuff Girls i Johnnego… z tym ze, nie wiem czy pamietacie, swego czasu program ten byl w Polsce (a moze tylko u mnie?) dostepny tylko po angielsku! nic nie rozumialem ale ogladalem i do dzis pamietam ktore slowka pamietam z tamtej epoki.. i nie jestem jedyny! koncze studia filologiczne i na moim kierunku wszyscy z podobnych rocznikow uczyli sie angielskiego choc po trochu na CN… dla dziecka byla motywacja – byla i nauka! a teraz mamy po polsku z dubbingiem hanne montane… zal du*e sciska… uczylem jedna dziewczynke ktora uwielbiala hane montane itd… co lekcje musialem sluchac o tym jaki Zack z filmu jest wspanialy.. dosyc ze udalo mi sie wmusic w nia pisownie slowa ‘beautiful’.. jak mi sie to udalo? bylo niezbedne do zdania ‘Vanessa is beautiful’

autor: Larofan | #17
21 sty 2010 roku o godz. 00:59

autor: Ty | #x
napisano dzisiaj, w tej chwili