Wybory? Znowu?
Dziewiętnasty września 2010, godzina jedenasta dwadzieścia. Właśnie skończyła się msza święta w kościele pod wezwaniem świętych Joachima i Anny, więc idę w kierunku Szkoły Podstawowej nr 19, gdzie mieści się jeden z punktów wyborczych i gdzie mogę oddać głos w wyborach na Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. Bardziej z poczucia obowiązku niż z zainteresowania, przeglądam listę kandydatów i natychmiast zakreślam kwadracik przy nazwisku Jerzego Szmajdzińskiego. No, to będzie dobry prezydent, myślę i wracam do domu z ewidentnym odczuciem spełnionego obowiązku obywatelskiego…
Tak przynajmniej wyglądałoby to w alternatywnej rzeczywistości, jakimś cholernym paralelnym uniwersum, gdzie wszystko jest takie samo, lecz inne. Po tamtej stronie, pod Smoleńskiem nigdy nie rozbił się żaden samolot, a Lech Kaczyński ze świtą spokojnie polecieli i wrócili. Wyborów nie przełożono na dwudziestego czerwca, a ja, mając urodziny czwartego lipca, byłem już pełnoletni i mogłem głosować. Ponadto, mój kandydat również żył, więc nie miałem żadnego problemu z zaznaczaniem czegokolwiek na karcie wyborczej. Niby jedna sytuacja dotycząca całego społeczeństwa, a potrafi zmienić naprawdę dużo w życiu i funkcjonowaniu jednostki takiej jak ja. Nie ukrywam, że zależało mi na oddaniu głosu; czułbym się o wiele lepiej, wiedząc, że w jakiś sposób przyczyniłem się do zmian, ale także miałbym jakikolwiek podstawy do narzekania.
Nie mamy jednak żadnych wehikułów czasu, nie potrafimy się przenosić do równoległych wymiarów, więc pozostaje nam zaakceptowanie rzeczywistości, która niekoniecznie musi nam pasować. Zaczyna się kampania wyborcza, która jest jedną z najpaskudniejszych wydarzeń w polskiej polityce, a która oczywiście będzie żerowała na ludzkiej głupocie połączonej z wywoływaniem poczucia winy, obowiązku i sztucznej żałoby narodowej związanej ze Smoleńskiem. Jarosław Aleksander Kaczyński, w mojej prywatnej opinii, przegrał w momencie, w którym zgłosił swoją kandydaturę; jest to porażka, która dyskwalifikuje go w moich oczach kompletnie. Rozumiem, że jest człowiekiem ambitnym, że jest uzależniony od władzy, ale czy nie ma ani krzty honoru? Opieranie kampanii wyborczej na tragicznej śmierci brata (która jest oczywiście podnoszona do rangi męczeństwa i oddania życia za ojczyznę) to kpina, z której nie wiem czy się śmiać, bo jest najzwyczajniej w świecie żałosna.
Przeglądam sobie listę kandydatów i nie widzę dla siebie żadnej alternatywy. Napieralski? Mało reprezentatywny, poza tym skłócony z Lewicą. Komorowski? Pewnie bym na niego zagłosował, chociaż byłoby to na zasadzie głosuję nie na Komorowskiego, ale przeciw Kaczyńskiemu. Pawlak, Olechowski, Jurek? Nie oszukujmy się, są bez szans. Kaczyński, Lepper i Korwin-Mikke nawet nie wchodzą w rachubę, a Morawieckiego i Ziętka nawet nie kojarzę. Wiemy jednak jak wygląda nasze społeczeństwo, więc obawiam się najgorszego. Nie chcę tego przyjmować do wiadomości, ale patrząc na to obiektywnie i poddając to chłodnej kalkulacji, mam nieodparte wrażenie, że niestety zwycięży Kaczyński, co będzie katastrofalne w skutkach, bo w rzeczywistości nic się nie zmieni. Dalej będziemy mieli de facto dwuwładzę, blokowanie wszystkich ustaw i otwartą nienawiść na arenie międzynarodowej w stosunku do wszystkich oprócz naszych największych przyjaciół: Stanów Zjednoczonych i Gruzji. Ech, zero perspektyw na przyszłość. Rzekłoby się do zobaczenia po drugiej stronie, ale chyba powrócę do tradycyjnego so say we all.


- Autor: Krzysztof Rewak; 16 maja 2010
- w kategorii Co tam, panie, w polityce?
Komentarzy do wpisu: 25
-
Wszyscy, a przynajmniej większość, będzie głosować na Jarusia, bo biedny stracił brata…Cały naród będzię chciał się „zrewanżować” prezydentowi, który poświęcił swoje życie za kraj…trele morele.
Do Smoleńska poleciał Prezydent, który nie potrafił zaśpiewać hymnu własnego kraju, nie był reprezentatywny, nie potrafił dojść do porozumienia z własnym rządem,twórca słynnego zwrotu „spieprzaj dziadu”, a wrócił wspaniały mąż stanu,patriota, osoba która wniosła wiele na arenę polityki międzynarodowej. No to ja się pytam : w którym momencie podmienili ciała?
Ja nie wiem,na kogo zagłosuję,jeszcze się zastanowię, aczkolwiek głos z litości nie wchodzi w grę. -
Gdybym był pełnoletni i głosował, zagłosowałbym na Komorowskiego, ale jak ty to określiłeś: głosuję na Komorowskiego, ale przeciw Kaczyńskiemu.
Ach, zgadzam się także, z tym, że Jarosław Kaczyński przegrał w mojej opinii właśnie startując. No i te jego słowa dokańczam wole brata czy coś w tym stylu…
Tak w ogóle zauważyłem, że dużo w sprawie wyborów, zależy od Rosjan. Jeżeli się okaże, że np. Lech K. spowodował ten wypadek używając telefonu, to J.K na pewno nie wygra.
Jestem ciekawy, jak się potoczą wybory i cała sprawa z katastrofą… -
Daala –> Też czytałem ten artykuł. Powtórzę pytanie, w którym momencie podmieniono nam prezydenta?
Co do wpisu – no cóż zgodzę się. Podpisuję się pod nim. Z tym, że mi łatwiej bo jestem proPOwski :P
Niemniej boję się. Kaczyński jako „męczennik” ma duże szanse. Polacy to wspaniały naród, tylko ludzie k**wy : (
Tak jak w ostatniej kampanii zagrywki typu „dziadek z Wermachtu” (w tym wypadku „jestem poszkodowany, musicie zagłosować na mnie. Wiecie, że Komorowski miał dziadka w armii czerwonej?”) również bardzo mu pomoże.
Cóż, najwyżej zostanę bez prezydenta : (C’est la vie
-
@Darth Kamil, Polacy to wspaniały naród, tylko ludzie kurwy to Piłsudskiego, prawda?
Nie chce mi się iść na wybory, bo jest za duży burdel ;P
-
James Tiberius pisze:
@Darth Kamil, „Polacy to wspaniały naród, tylko ludzie kurwy” to Piłsudskiego, prawda?Tak, właściwie co do słowa to Piłsudski powiedział: „Naród wspaniały, tylko ludzie kurwy”, ale wychodzi na to samo. Niestety, smutne acz prawdziwe : (
-
Ja nie idę głosować bo nie mam na kogo, proste.
-
JKM na króla ! Ja tam się Jarkowi nie dziwię że kandyduje, jakbym całe życie spędzał ze swoim bliźniakiem miałbym z nim wspólne marzenia i cele i razem dążylibyśmy do ich realizacji to nawet po jego śmierci ciągnął bym to dalej i już.
-
Uważasz, że Kaczyński przegrał w twoich oczach startując? Moim zdaniem zachował się, bardzo honorowo. Ludzie czy wy myślicie, że po nim spłynęła gładko śmierć jego brata bliźniaka? PiS po śmierci Lecha Kaczyńskiego nie miał równie mocnego kandydata. To mógłby być koniec tej formacji. Jarosław mimo ogromnego, żalu postanowił wziąć odpowiedzialność za miliony polaków, zwolenników jego brata. Pomyślcie na to od strony ludzkiej. Jaki to musiał być dla niego trudny wybór. On też ma uczucia.
Co do głosowania nie mam złudzeń albo wątpliwości. Na głoszącą hasła sprzeczne z moją wiarą a nawet niekiedy anty-chrześcijańskie hasła Lewicę, nie zagłosuje nigdy w życiu. Przekłamań i robienia w społeczeństwa w konia ciągle mam już dosyć, więc kandydat PO Bronisław Komorowski nie ma u mnie szans. Zapoznałem się z programem, PiS a także, z poglądami Jarosława Kaczyńskiego i są mi na prawdę bliskie.
Swoją drogą żal mi niektórych z was. Zdanie na temat polityki bierzecie tylko i wyłącznie na podstawie tego co wam powiedzą w szkole albo na podwórku, albo przeczytacie w internecie. Argumenty, że nie głosuje na jakiegoś Prezydenta bo pomylił się przy śpiewaniu hymnu, czy wygląda jak wygląda, świadczą tylko o waszym ograniczeniu i ciemnocie.
Ale głosujcie, na kogo chcecie. Ciemny lud łatwo prowadzić gdzie się chce. -
Słuchaj Zayne, powiedzmy sobie szczerze, Kaczyński dużo obiecywał, gówno za przeproszeniem zrobił. Uważasz,że należę do ciemnoty?Wybacz, dla mnie prezydent to osoba,która potrafi godnie reprezentować kraj, bo to jest jego obowiązkiem do cholery jasnej. Tak samo z głową państwa – jak to wygladało ? Kaczyński blokował Tuska, Tusk Kaczyńskiego i w wyniku tego mamy to, co mamy.
Jeśli PiS głosi hasło „kara śmierci” to jak można tę partię nazwać katolicką – czyż jedno z przykazań głosi „nie zabijaj”. PO wcale nie jest lepsze. Hasła tylko pięknie brzmią, nic więcej. -
Aquenral twierdzi:
Janusz Korwin-Mikke? Och, daj spokój, to wstyd i hańba na niego głosować.Dlaczego tak uważasz ?
-
Nie głosuję. Popieram anarchię!!!
-
Ok jak najbardziej możesz tak uważać ale jak na moje oko to trochę za mało o nim wiesz.
Konserwatywny-Liberalizm najbardziej do mnie przemawia a on od dziesiątków lat nie zmienia poglądów i walczy o swoje. A że nie ma innego prawicowego kandydata głosuję na JKM.
-
Tak, liżmy poślady Rosji bo mają gaz i są cholernymi imperialistami. Tusk najchętniej podpisywałby wszystko co tylko nadejdzie z UE, byleby się nie narazić. Ja chcę prezydenta stanowczego, trwającego przy swoim zdaniu, walczącego o to, co uważa za słuszne i który będzie chciał dobrze dla wszystkich Polaków- tych ubogich i średnio zamożnych także.
Zayne- trzymam sztamę xD Manipulację mediów mieliśmy okazję skosztować przed katastrofą. Niczego się nie nauczyliśmy. -
Popieram Feha. Odkąd jestem stałym czytelnikiem Wykopu coraz bardziej skłaniam się ku JKM (ta ich propaganda robi swoje). Z początku sądziłem, że będę głosował na Napieralskiego, ale jakoś taki wydaje mi się on bezbarwny. Tak jak twierdzisz, Szmajdziński też był fajnym kolesiem. Ale oni są TYLKO fajnymi kolesiami (czyli IMHO nadawaliby się na prezydenta), ale nie do końca zgadzam się z ich poglądami. Więc dlaczego JKM? Bo koleś dobrze gada – i mimo, że na prezydenta się nadaje dosyć słabo – to mój głos dostanie, żeby miał szansę zaprezentować się ludziom i żeby oni na oczy przejrzali. W drugiej turze głos leci na Komorowskiego, wybieram mniejsze zło. Też sądziłem, że Jarosław po katastrofie wycofa się choć częściowo z polityki – a tu bum! – „chcę być prezydentem!”.
-
Co postawisz na pierwszym miejscu: pragmatyzm. tudzież szczerość!?
Ten dylemat zabija te wybory, a raczej nie dylemat, a zła odpowiedź na to pytanie. -
@Aquenral:
[...] jak legalizacja narkotyków [...]Ale kiedy my już mamy legalne narkotyki w tym kraju. Tzn., alkohol i papierosy które są nb. znacznie bardzie szkodliwe i uzależniają nie mniej niż marihuana.
- – -
@Daala
[...] Kaczyński dużo obiecywał, gówno za przeproszeniem zrobił.Dodam tylko tyle, że nie inaczej jest w wypadku D. Tuska jako premiera z koalicyjną większością w sejmie.
Kaczyński blokował Tuska, Tusk Kaczyńskiego i w wyniku tego mamy to, co mamy.
Rozdzielenie władzy wykonawczej i ustawodawczej to jeden z fundamentów demokracji. Osobiście wolę sytuację, gdy premier i prezydent są z różnych partii niż taką, gdy prezydent jest od tego, że podpisuje.
-
No nie wiem czy głosowanie na Korwina Mikke jest takie rozsądne. Szanuje tego człowieka bo jest idealistą i ciekawie prowadzi rozmowy. Wydaje mi się jednak, że jego program jest trochę destrukcyjny. On chce przecież znieść darmowe świadczenia socjalne. To bardzo liberalne posunięcie ale nie na nasze realia. Nasz kraj nie jest super bogaty i gdyby posunąć się do tego ruchu, wiele osób w państwie będzie klepać ostrą biedę albo gryźć piach. Co do narkotyków, to prawda chce je zalegalizować ale nie ponosi odpowiedzialności za jakąkolwiek narkomanię bo świadczenia medyczne będą płatne. Proste rozwiązanie: nie masz hajsu to zdychasz. To jest właśnie najbardziej skrajny liberalizm. Interesowanie się tylko własnym portfelem.
Nie jestem za karą śmierci i jestem spokojny bo jeśli PiS nawet by chciał takiej ustawy to ona w sejmie nie przejdzie a prędzej czy później zablokowała by ją UE. Jeśli ktoś z dwojga złego (PiS i PO) wybiera Lewicę argumentując, że dużo naobiecywali to ja życzę powodzenia w postkomunie. Za jeszcze w miarę spokojną lewicą stoją sztandary takich świrów jak: Ekolodzy, Feministki i Zboczeńcy (mam na myśli tych ludzi, którzy wybierają się na te chore parady a nie zwykłych spokojnie sobie żyjących homoseksualistów) . Te grupy bardzo często wchodzą w szeregi Lewicy i identyfikują się z tą grupą jako swoim reprezentantem w Sejmie. Jeśli oni dojdą do władzy to ja uciekam z „Cejro” do Meksyku :D
-
Zagłosuje za Ciebie jak chcesz:> Tylko powiedz na Kogo. Także wiesz będziesz miał wpływ na wyniki wyborów!
Ew. mogę zorganizować kolejne wybory w dość szybkim czasie ;> rzeknij tylko słowo.. Jak nie zdam roku to i tak mi będzie wszystko jedno XD ;>
-
W 2012 jest koniec świata, więc co się tak strasznie martwicie? Jeszcze tylko 2 lata. xD
-
matko jedyna tylko nie Kaczor po raz wtory… prezydent powinein byc do ogladania, usciskow dloni i usmiechow do kamery a nei trzymac mocna lapa kraj… mocna lapa trzyma kraj jednostkowa wladza w krajach totalitarnych… na zachodzie krolowie, krolowe i prezydenci robia niewiele ponad usmiechy i zagraniczne wyjazdy.. i tak powinno byc! a do tej roli Kaczor nei nadaje sie absosmerfnie… i dla czystego sumienia bede probowal blokowac jego rezurekcje glosujac na alternatywnego kandydata, ktory jednoczesnie ma szanse wygrac.
nie rozumiem tych tekstow typu ‘nie ide do urny bo mi sie nie chce’ oraz ‘nie glosuje bo popieram anarchie’ to strasznie dziecinne :\ jak ci sie nie chce to oddaj glos, ktory przodkowie wywalczyli ciezka walka mi – ja sie nim zajme… anarchia? pff… a sprobuj sie zglosic po emeryture, leczenie w nfz czy prawa pracownicze.. albo o darmowa powszechna edukacje – hehehe












Zgadzam się z Tobą.
Jarosław Kaczyński milczy, za to odzywają się jego bojówki rozsiane po całej Polsce, roznoszące ulotki „Bojkotujmy karły moralne obrażające Wielkiego Prezydenta Katolickiej RP” -.-.
Ja głosować nie mogę, ale chyba bym wybrał Komorowskiego, mniejsze zło.