<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Dziennik pokładowy Aquenrala &#187; polityka</title>
	<atom:link href="http://aquenral.net/category/polityka/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://aquenral.net</link>
	<description>Autor: Krzysztof Rewak, pseudonim Aquenral.</description>
	<lastBuildDate>Sun, 29 Aug 2010 19:15:22 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Wojna polsko-krzyżacka</title>
		<link>http://aquenral.net/2010/08/07/krzyz-2/</link>
		<comments>http://aquenral.net/2010/08/07/krzyz-2/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 07 Aug 2010 17:49:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Krzysztof Rewak</dc:creator>
				<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[dziedzictwo komunizmu]]></category>
		<category><![CDATA[głupota ludzka]]></category>
		<category><![CDATA[kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[tolerancja]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://aquenral.net/?p=3364</guid>
		<description><![CDATA[Kilka dni temu na Facebooku zgodziłem się z moim znajomym, Robertem, że nie ma sensu rozprawiać na temat afery związanej z krzyżem przed Pałacem Prezydenckim na blogu, gdyż do niczego konkretnego to nie doprowadzi. Powinniśmy raczej głęboko to przemyśleć i pozostawić owe refleksje sobie, jednak zdecydowanie przedłuża się moja przerwa twórcza, a temat jest dobry [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="justify">Kilka dni temu na Facebooku zgodziłem się z moim znajomym, Robertem, że nie ma sensu rozprawiać na temat afery związanej z krzyżem przed Pałacem Prezydenckim na blogu, gdyż do niczego konkretnego to nie doprowadzi. Powinniśmy raczej głęboko to przemyśleć i pozostawić owe refleksje sobie, jednak zdecydowanie przedłuża się moja przerwa twórcza, a temat jest dobry jak każdy inny, więc ponarzekam dzisiaj znowu na polskie realia. Mam nadzieję, że żaden ignorant polityczny nie zaczął lektury tego tekstu, bo nie zamierzam rozwodzić się nad bieżącą sytuacją, wyjaśniając niuanse i szczegóły &#8211; ot, harcerze postawili krzyż w ramach upamiętnienia śmierci Prezydenta RP i całej jego świty pod Smoleńskiem, ktoś zapomniał go zabrać, a teraz wybucha afera czy powinien tam stać. Apogeum zostało osiągnięte w dniu, gdy Kościół zdecydował przenieść te dwie drewniane belki do kościoła pod wezwaniem świętej Anny, a fanatycy i wszelakiej maści oszołomy zaczęli odstawiać swoje przedstawienie.</p>
<p align="justify">Zacznijmy może od momentu, gdy po krzyż przyszła procesja księży i harcerzy, którzy mieli go poświęcić (do tej pory nikt tego nie zrobił!), odprawić odpowiednie nabożeństwo i uroczyście przenieść do wskazanego przez hierarchów kościoła. Już przed tym jakże odpowiednio podniosłym wydarzeniem, na placu przed Pałacem zebrał się spory tłum, który mogę nazwać z ręką na sercu bandą oszołomów. Tak, z pewnością obrażam wielu tam zgromadzonych, ale określenia nasuwają się same. Niestety. Fanatycy, bynajmniej nie związani z żadną religią, lecz z konkretnym ugrupowaniem politycznym, zgromadzili się ze sztandarami, wielkimi transparentami, polskimi flagami i oczywiście setką jakże epickich haseł w stylu <em>Witamy w PRLu</em>, <em>Katyń trwa</em> czy też <em>Zostawcie kżyża mjastu</em> (pisownia oryginalna). Oczywiście znalazła się również co bardziej nawiedzona persona, która prawie się ukrzyżowała na stojącym krzyżu, inne agitowały do modlitw, a jeszcze kolejne przechadzały się z polską flagą, twierdząc, że bronią Polski.</p>
<p align="justify">I w tym właśnie momencie pojawia się wyżej wspomniany orszak kościelny. Zostaja natychmiastowo wygwizdani przez rozentuzjazmowany tłum, który przecież jest świętszy od papieża i ma lepsze konszachty z Bogiem. W ogólnym harmiderze możemy rozpoznać tylko niektóre z wyzwisk: ubecy, ZOMO, żydzi&#8230; Jak w ogóle można tak powiedzieć do kapłana swojej własnej religii? Toż to nawet ci wszyscy jakże popularni w mediach ultraortodoksyjni muzułmanie z ce-czwórkami u pasa odnoszą się z odpowiednim szacunkiem do swoich imamów. W tym jednym momencie byliśmy niemymi świadkami całkowitego zdziczenia i czystego, zdrowego przykładu fanatyzmu politycznego, gdyż po okrzykach <em>Zostawcie krzyż</em>, rozległo się głośne skandowanie <em>Jarek, Jarek!</em> opiewające heroizm jakże wybitnego Jarosława Kaczyńskiego. Tutaj muszę jedynie pogratulować księżom, którzy pozostali niewzruszeni i nie wdali się w rozmowy, które i tak przerodziłyby się w kłótnie z najzwyklejszymi w świecie idiotami. No, nie bójmy się ich tak nazwać.</p>
<p align="justify">Krzyża nie przeniesiono. Kordon policyjny, który ustawił się wokół placu był nieustannie łamany, a tylko kilkakrotnie widziałem jakiekolwiek interwencje, głównie z użyciem gazu. Powiedzcie mi, proszę, dlaczego nie można było użyć jakichś innych metod? Naprawdę szkoda było mi tych wszystkich policjantów, którzy powinni rozpędzić całe to towarzystwo bez żadnych skrupułów. Później wypowiadano się wiele o zaistniałych wydarzeniach, zarówno na oficjalnych kanałach, jak i mniej oficjalnych, jednak do tej chwili nie mogę zrozumieć jak osoba, która uważa się za inteligentną i w pełni świadomą politycznie, nie widzi w tym pierwszej klasy gry aparatu politycznego i przyznaje rację samozwańczym obrońcom krzyża. Obrońcom, którzy raczej ten symbol chrześcijaństwa bezczeszczą i hańbią, a nie chronią przed wyimaginowanymi przeciwnikami. Po prostu mi ręce opadają, dalej nie wiem, co mógłbym jeszcze napisać.</p>
<p align="justify">Zostaje jeszcze, może niekoniecznie związana z głównym tematem, chociaż równie interesująca, wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego wyjaśniająca jego nieobecność na zaprzysiężeniu Prezydenta RP. Najpierw chcę rozwiać pewną sprawę: Jarosław Kaczyński nie przybył na tę uroczystość, twierdząc, że to jego prawo. Gówno prawda! Jest posłem, zwykłym posłem, a jego obowiązkiem jest uczestniczyć w Zgromadzeniu Narodowym. Po takim incydencie powinno się go wywalić na zbity pysk z Parlamentu, bo nie spełnia swoich z góry ustanowionych obowiązków. No i jego argumentacja i przytoczone sprawy. Zwycięstwo Komorowskiego jest spowodowane jedynie śmiercią Lecha Kaczyńskiego &#8211; błagam, wyjaśnijcie mi, gdzie w tym znajdę jakąkolwiek logikę? Nie wiem czy mam się śmiać czy też płakać. Zaczynam nie ogarniać polskiej sceny politycznej, którą wpierw interesowałem się z przyjemności, później dla czystej rozrywki, a teraz zaczyna mnie przerażać. To jeden z tych niewielu przypadków, że wstyd mi bycia Polakiem. A szkoda.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://aquenral.net/2010/08/07/krzyz-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>32</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wybory tuż-tuż</title>
		<link>http://aquenral.net/2010/06/05/wybory-2/</link>
		<comments>http://aquenral.net/2010/06/05/wybory-2/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 05 Jun 2010 09:44:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Krzysztof Rewak</dc:creator>
				<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Aquenral]]></category>
		<category><![CDATA[głupota ludzka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[prywatne życie]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://aquenral.net/?p=3023</guid>
		<description><![CDATA[Wybory nieuchronnie się zbliżają, pogłębiając jedynie moje rozdrażnienie niemożnością oddania w nich głosu, rząd zdecydowanie odmawia wprowadzenia stanu wyjątkowego, który pomógłby powodzianom, ale także odłożyłby termin głosowania, a sieć już huczy od przewidywań wyników. Na jaką stronę bym nie zajrzał, tam inne sondaże, inne wyniki, inne twarze na prowadzeniu; czasem jest to Komorowski, niekiedy Kaczyński, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="justify">Wybory nieuchronnie się zbliżają, pogłębiając jedynie moje rozdrażnienie niemożnością oddania w nich głosu, rząd zdecydowanie odmawia wprowadzenia stanu wyjątkowego, który pomógłby powodzianom, ale także odłożyłby termin głosowania, a sieć już huczy od przewidywań wyników. Na jaką stronę bym nie zajrzał, tam inne sondaże, inne wyniki, inne twarze na prowadzeniu; czasem jest to Komorowski, niekiedy Kaczyński, bywa nawet Korwin-Mikke. Mój brat znalazł wczoraj ciekawą stronę z tak zwanym <a href="http://www.test-wyborczy.pl/" target="_blank"><em>testem wyborczym</em></a>, który zadaje nam tendencyjne pytania, po czym generuje listę kandydatów, z którymi nasze przekonania najbardziej się pokrywają. Nie ukrywam, że bardzo mnie to zaintrygowało i nie mogłem przepuścić okazji do potwierdzenia własnych poglądów politycznych. Szczerze mówiąc, rozwiązywanie testu zajęło mi trochę czasu, bo niektóre pytania mnie, mówiąc kolokwialnie, <em>zagięły</em>, ale w końcu wynik wyszedł taki, jaki chciałem.</p>
<table style="float:right; margin: 0px 0px 0px 10px;" border="0" width="180">
<tbody>
<tr>
<td valign="center" align="center"><img src="http://aquenral.net/wp-content/themes/Caprican/images/right-enabled.gif" width="12"> <strong>Na skróty&#8230;</strong></p>
<p><small><strong>Napieralski: 90.38%</strong><br />
Ziętek 80.77%<br />
Pawlak 76.92%<br />
Lepper 73.08%<br />
Morawiecki 69.23%<br />
Olechowski 65.38%<br />
Kaczyński 63.46%<br />
Komorowski 57.69%<br />
Jurek 57.69%<br />
Korwin-Mikke 38.46%</small></td>
</tr>
</tbody>
</table>
<p align="justify">Dziewiędziesięcioprocentowa zgodność z programem Grzegorza Napieralskiego jakoś mnie nie zaskoczyła, a zaraz przedstawię swoje wszystkie odpowiedzi w teście. Korwin-Mikke i Marek Jurek na samym dole również nie byli dla mnie zaskoczeniem, w przeciwieństwie do Bogusława Ziętka, który jest dla mnie jedną wielką niewiadomą tych wyborów. I to wcale nie dlatego, że ma jakiekolwiek szanse na wygraną, ale z tego powodu, iż nawet nie wiem jak ów kandydat wygląda; istny człowiek-tajemnica. Martwi mnie Lepper na czwartej pozycji, gdzie zgadzam się z trzema czwartymi jego poglądów, nie sądziłem też, że Kaczyński przebije Komorowskiego. Tak, zdaję sobie sprawę, że te tylko kilka pytań, które nijak się mają do ogólnego programu wyborczego, ale coś tu jest nie tak. Musiałbym zrobić jakiś sondaż czy wyniki pokrywają się z przekonaniami ludzi, bo jak na razie, wychodzi pół na pół; sytuacja zgadza się stuprocentowo albo ankieta zaskakuje, dając na pierwszym miejscu Kornela Morawieckiego.</p>
<p align="justify">Spośród dwudziestu sześciu pytań, jedynie trzy nie pokryły mi się z oficjalnym programem Napieralskiego.<em> Pytanie 4: Czy Polska powinna stać się członkiem strefy euro w ciągu najbliższych 5 lat?</em> To jest pytanie kompletnie teoretyczne, na które musiałem odpowiedzieć przecząco, gdyż nie ma fizycznej możliwości, byśmy płacili europejską walutą w przeciągu najbliższych lat. 2017? Może. Ale z pewnością nie 2015. <em>Pytanie 12: Czy polscy żołnierze powinni angażować się w misje za granicą?</em> Tutaj też długo myślałem, ale w końcu zaznaczyłem brak własnego zdania. Gdyby skonkretyzować pytanie, gdyby określić czy są to misje bojowe czy pokojowe, wtedy mógłbym udzielić jakiejś odpowiedzi, ale przeciwko wysyłaniu polskich żołnierzy do walki jestem przeciwny (nie, pacyfistą nie jestem). No i jeszcze końcówka, <em>Pytanie 26: Czy pary homoseksualne powinny mieć prawo adopcji dzieci?</em> Jak to stwierdził Paweł, cytuję, <em>już lepsze mieć dwóch ojców niż gnić w bidulu i wyrosnąć na przestępcę</em>.</p>
<p align="justify">Wybory tuż-tuż, a mnóstwo ludzi nawet nie wie na kogo głosować. Ten test jest dobrym rozwiązaniem, jeżeli ma się jakieś wątpliwości, ale ja raczej traktuję go jako ciekawostkę internetową, która najwyżej może potwierdzić nasze zdanie. Na wybory trzeba iść i już; kompletnie nie rozumiem ludzi, którzy twierdzą, że im się nie chce albo też <a href="http://manobuso.wordpress.com/2010/05/17/glos-niewazny-w-wyborach-prezydenckich/" target="_blank">celowo unieważniają</a> swoje głosy. I nie ważne już jest na kogo głosujesz, najważniejsze jest to, by robić to zgodnie ze swoimi poglądami. To, że masz przekonania skrajnie prawicowe, liberalne czy też lewicowe, nie znaczy, że się czymś różnisz; co człowiek, to pogląd. Tak trudno jest przejść się 20 czerwca do najbliższej urny, skreślić jedno nazwisko i mieć poczucie spełnionego obywatelskiego obowiązku? </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://aquenral.net/2010/06/05/wybory-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>21</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wybory? Znowu?</title>
		<link>http://aquenral.net/2010/05/16/wybory/</link>
		<comments>http://aquenral.net/2010/05/16/wybory/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 16 May 2010 08:29:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Krzysztof Rewak</dc:creator>
				<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[głupota ludzka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Smoleńsk]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[tolerancja]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://aquenral.net/?p=2877</guid>
		<description><![CDATA[Dziewiętnasty września 2010, godzina jedenasta dwadzieścia. Właśnie skończyła się msza święta w kościele pod wezwaniem świętych Joachima i Anny, więc idę w kierunku Szkoły Podstawowej nr 19, gdzie mieści się jeden z punktów wyborczych i gdzie mogę oddać głos w wyborach na Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. Bardziej z poczucia obowiązku niż z zainteresowania, przeglądam listę kandydatów [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="justify">Dziewiętnasty września 2010, godzina jedenasta dwadzieścia. Właśnie skończyła się msza święta w kościele pod wezwaniem świętych Joachima i Anny, więc idę w kierunku Szkoły Podstawowej nr 19, gdzie mieści się jeden z punktów wyborczych i gdzie mogę oddać głos w wyborach na Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. Bardziej z poczucia obowiązku niż z zainteresowania, przeglądam listę kandydatów i natychmiast zakreślam kwadracik przy nazwisku Jerzego Szmajdzińskiego. <em>No, to będzie dobry prezydent</em>, myślę i wracam do domu z ewidentnym odczuciem spełnionego obowiązku obywatelskiego&#8230;</p>
<p align="justify">Tak przynajmniej wyglądałoby to w alternatywnej rzeczywistości, jakimś cholernym paralelnym uniwersum, gdzie wszystko jest takie samo, lecz inne. Po tamtej stronie, pod Smoleńskiem nigdy nie rozbił się żaden samolot, a Lech Kaczyński ze świtą spokojnie polecieli i wrócili. Wyborów nie przełożono na dwudziestego czerwca, a ja, mając urodziny czwartego lipca, byłem już pełnoletni i mogłem głosować. Ponadto, mój kandydat również żył, więc nie miałem żadnego problemu z zaznaczaniem czegokolwiek na karcie wyborczej. Niby jedna sytuacja dotycząca całego społeczeństwa, a potrafi zmienić naprawdę dużo w życiu i funkcjonowaniu jednostki takiej jak ja. Nie ukrywam, że zależało mi na oddaniu głosu; czułbym się o wiele lepiej, wiedząc, że w jakiś sposób przyczyniłem się do zmian, ale także miałbym jakikolwiek podstawy do narzekania.</p>
<p align="justify">Nie mamy jednak żadnych wehikułów czasu, nie potrafimy się przenosić do równoległych wymiarów, więc pozostaje nam zaakceptowanie rzeczywistości, która niekoniecznie musi nam pasować. Zaczyna się kampania wyborcza, która jest jedną z najpaskudniejszych wydarzeń w polskiej polityce, a która oczywiście będzie żerowała na ludzkiej głupocie połączonej z wywoływaniem poczucia winy, obowiązku i sztucznej żałoby narodowej związanej ze Smoleńskiem. Jarosław Aleksander Kaczyński, w mojej prywatnej opinii, przegrał w momencie, w którym zgłosił swoją kandydaturę; jest to porażka, która dyskwalifikuje go w moich oczach kompletnie. Rozumiem, że jest człowiekiem ambitnym, że jest uzależniony od władzy, ale czy nie ma ani krzty honoru? Opieranie kampanii wyborczej na tragicznej śmierci brata (która jest oczywiście podnoszona do rangi męczeństwa i oddania życia za ojczyznę) to kpina, z której nie wiem czy się śmiać, bo jest najzwyczajniej w świecie żałosna.</p>
<p align="justify">Przeglądam sobie <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Wybory_prezydenckie_w_Polsce_w_2010_roku#Oficjalni_kandydaci" target="_blank">listę kandydatów</a> i nie widzę dla siebie żadnej alternatywy. Napieralski? Mało reprezentatywny, poza tym skłócony z Lewicą. Komorowski? Pewnie bym na niego zagłosował, chociaż byłoby to na zasadzie <em>głosuję nie na Komorowskiego, ale przeciw Kaczyńskiemu</em>. Pawlak, Olechowski, Jurek? Nie oszukujmy się, są bez szans. Kaczyński, Lepper i Korwin-Mikke nawet nie wchodzą w rachubę, a Morawieckiego i Ziętka nawet nie kojarzę. Wiemy jednak jak wygląda nasze społeczeństwo, więc obawiam się najgorszego. Nie chcę tego przyjmować do wiadomości, ale patrząc na to obiektywnie i poddając to chłodnej kalkulacji, mam nieodparte wrażenie, że niestety zwycięży Kaczyński, co będzie katastrofalne w skutkach, bo w rzeczywistości nic się nie zmieni. Dalej będziemy mieli <em>de facto</em> dwuwładzę, blokowanie wszystkich ustaw i otwartą nienawiść na arenie międzynarodowej w stosunku do wszystkich oprócz naszych <em>największych przyjaciół</em>: Stanów Zjednoczonych i Gruzji. Ech, zero perspektyw na przyszłość. Rzekłoby się <em>do zobaczenia po drugiej stronie</em>, ale chyba powrócę do tradycyjnego <em>so say we all</em>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://aquenral.net/2010/05/16/wybory/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>26</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>A może by tak zbudować piramidę?</title>
		<link>http://aquenral.net/2010/04/14/pogrzeb/</link>
		<comments>http://aquenral.net/2010/04/14/pogrzeb/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 14 Apr 2010 17:40:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Krzysztof Rewak</dc:creator>
				<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[głupota ludzka]]></category>
		<category><![CDATA[Prezydent]]></category>
		<category><![CDATA[Smoleńsk]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[żałoba narodowa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://aquenral.net/?p=2683</guid>
		<description><![CDATA[Obiecywałem sobie, naprawdę obiecywałem w głębi duszy, że nie będę już pisał o całej tej sytuacji związanej z katastrofą prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem, utwierdzałem się w przekonaniu, że cała sprawa robi się momentami tak żałosna, że szkoda gadać, wręcz zmuszałem samego siebie, by nie wchodzić na serwisy informacyjne i nie włączać TVN24&#8230; Co z tego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="justify">Obiecywałem sobie, naprawdę obiecywałem w głębi duszy, że nie będę już pisał o całej tej sytuacji związanej z katastrofą prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem, utwierdzałem się w przekonaniu, że cała sprawa robi się momentami tak żałosna, że szkoda gadać, wręcz zmuszałem samego siebie, by nie wchodzić na serwisy informacyjne i nie włączać TVN24&#8230; Co z tego wyszło? Oczywiście wszystkie te obietnice poszły na marne. Po prostu nie mogę tak siedzieć i nie skomentować bieżących wydarzeń, bo mnie szlag bierze. Przepraszam Was, że staję się widocznie monotematyczny, ale czuję ten wewnętrzny imperatyw, niemożliwą do opisania potrzebę, poza tym, co rusz, słyszę głosy aprobaty wiążące się z publikowaniem nowych artykułów (z czego, swoją drogą, jestem bardzo szczęśliwy). O czym dzisiaj przeczytacie? Chyba już każdy zgadł, prawda?</p>
<p align="justify">Nie ukrywam, że wczoraj cholernie się wkurzyłem. Cyrk hipokryzji, który był dość irytujący, ale standardowy przy takich sytuacjach, przerodził się w niczym nieograniczany festiwal czystego debilizmu, gdzie mogłoby się wydawać, że uczestnicy próbują się prześcignąć we własnej głupocie, a wszyscy tylko temu przyklaskują. Mam nadzieję, że już odgadnęliście, iż mówię o niedzielnej uroczystości pogrzebowej pary prezydenckiej, która odbędzie się nie gdzie indziej niż na krakowskim Wawelu, a dokładnie w krypcie obok nikogo innego niż samego Józefa Piłsudskiego. Soczyste przekleństwa same cisną się na usta i muszę powiedzieć, że naprawdę dawno nic mnie tak bardzo nie oburzyło i zbulwersowało. Bazylika wawelska? A może od razu na Olimpie, jak to powiedział Patryk? A może, kuźwa, wybudujemy mu piramidę? Niechaj będzie większa od tej, w której spoczywa Cheops, bo przecież Lechowi Kaczyńskiemu należy się teraz cały świat i jeszcze więcej! Najfajniej będzie, gdy pokryjemy ją całą złotem, a na szczycie osadzimy gigantyczny brylant, który będzie upamiętniał bohaterską śmierć największego męczennika naszego kraju. Rzygam tym wszystkim, tą całą pieprzoną hipokryzją, bezgraniczną ludzką głupotą i strachem przed publicznym sprzeciwieniem się czemukolwiek.</p>
<p align="justify">Wydarzyła się tragedia, okej, zrozumieliśmy. Mamy żałobę, okej, przyjęliśmy do wiadomości (swoją drogą, przedłużanie żałoby narodowej jest żałosne). Ale dlaczego, powiedzcie mi, moi kochani, dlaczego mamy teraz zgadzać się na wszystkie propozycje związane z świętej pamięci Lechem Kaczyńskim, jego zmarłą małżonką i całą resztą świty, która zginęła pod Smoleńskiem? Jaki jest tego cel? Smutną i tragiczną prawdą jest to, że o cokolwiek by nie poproszono w ramach celebrowania śmierci Kaczyńskiego, wszystkie propozycje zostaną natychmiastowo spełnione i nikt nie może na to nic poradzić. Cały nasz kochany Rząd, Marszałek i Premier mają związane ręce, bo wiedzą jak sprzeciw odbiłby się w sondażach wyborczych, a zwykli śmiertelnicy, tacy jak my, nie mają na to żadnego wpływu. Lech Kaczyński zginął w przykrym wypadku, w zwykłej katastrofie samolotowej, a teraz okazuje się, że jest męczennikiem i osobą, która oddała życie za kraj, za co należą mu się wszystkie możliwe honory i formy szacunku. I właśnie z tej czary wylewają się hektolitry gęstej głupoty, idiotyzmu i wszelkiej maści debilizmu, które zalewają biednych Polaków jak Polska długa i szeroka.</p>
<p align="justify">Dlaczego nie pochowamy Prezydenta w tak zwanej Świątyni Opatrzności Bożej, której budowie tak mocno dopingował Lech Kaczyński? Dlaczego musimy go kłaść obok polskich królów, wieszczów narodowych i Józefa Piłsudskiego? Jest mi po prostu szkoda słów na to wszystko, jeszcze głowa mi pęka i zaraz wracam do ciepłego łóżka. Liczę na to, że się wypowiecie i zrodzi się jakaś miła dyskusja z dobrymi, zdrowymi i kulturalnymi argumentami. Zatem, <em>so say we all</em> i na dodatek: <em>John May lives!</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://aquenral.net/2010/04/14/pogrzeb/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>29</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Cyrk pełen hipokryzji</title>
		<link>http://aquenral.net/2010/04/12/hipokryzja/</link>
		<comments>http://aquenral.net/2010/04/12/hipokryzja/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 12 Apr 2010 14:34:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Krzysztof Rewak</dc:creator>
				<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[głupota ludzka]]></category>
		<category><![CDATA[Prezydent]]></category>
		<category><![CDATA[Smoleńsk]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[żałoba narodowa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://aquenral.net/?p=2638</guid>
		<description><![CDATA[Dzisiejszy wpis, ostrzegam na wstępie, będzie pozbawiony smutnych refleksji, wszechobecnego poczucia starty i ogólnego, za przeproszeniem, pieprzenia na temat katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem, którymi przesączony był poprzedni artykuł. Zamiast sentymentalnych bzdur, postaram się rzucić trochę światła na reakcję polskiego społeczeństwa na tę straszliwą tragedię i spróbuję dojść dlaczego ludzie zachowują się tak, a nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="justify">Dzisiejszy wpis, ostrzegam na wstępie, będzie pozbawiony smutnych refleksji, wszechobecnego poczucia starty i ogólnego, za przeproszeniem, pieprzenia na temat katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem, którymi przesączony był <a href="http://aquenral.net/2010/04/10/smolensk-2010/">poprzedni artykuł</a>. Zamiast sentymentalnych bzdur, postaram się rzucić trochę światła na reakcję polskiego społeczeństwa na tę straszliwą tragedię i spróbuję dojść dlaczego ludzie zachowują się tak, a nie inaczej w obliczu takich wydarzeń. O co mi konkretnie chodzi? Ależ oczywiście, że o całą tę szopkę, cały cyrk hipokryzji, który wjechał brutalnie do naszego życia i nie ma zamiaru się z niego wynosić. W pewnym momencie dojdę też do patriotyzmu i podywaguję czy jeszcze istnieje on w naszym pokoleniu. Innymi słowami: ogarnę wszystko to, o czym kłóciliśmy się dzisiaj na szkolnych przerwach, ewentualnie dodając późniejsze refleksje. Zatem, do dzieła!</p>
<p align="justify">Pozwólcie od tego, że zacznę od stwierdzenia, iż każdy odbierał informacje dotyczące Smoleńska na swój sposób: jednymi to głęboko zachwiało emocjonalnie, innych zmusiło do modlitwy, a jeszcze innych, choć nielicznych, nie poruszyło w ogóle. Nie ukrywam, że należę do tej pierwszej grupy (zaznaczam od razu, że nie wymieniłem wszystkich reakcji &#8211; to niemożliwe) i nie wstydzę się tego; odczułem tę stratę jako wyrwę w mojej Ojczyźnie i wręcz zaskoczyła mnie moja własna reakcja. Kolejną sprawą jest to, że każdy na inny sposób czuje chęć (lub niechęć) okazywania żałoby; ja przypiąłem czarną wstążeczkę na blogu i przestałem na jakiś czas zakładać ubrania o krzykliwych kolorach&#8230; ale to wciąż moja sprawa. Wszystko zależy od człowieka i sądzę, że to w jaki sposób ktoś oddaje cześć zmarłym jest jego prywatną rzeczą i nie należy się w to wtrącać. Wiadomo, każdy to przeżył inaczej i nie możemy mieć zielonego pojęcia jak dana osoba to odebrała i jak się czuje w tej chwili.</p>
<p align="justify">I w tym miejscu dochodzimy do starego zwyczaju, który twierdzi, iż o zmarłych się źle nie mówi i basta. Okej, może i jest w tym krztyna racji, bo nieboszczykom należy się szacunek, ale&#8230; No właśnie, ludowe powiedzenie nic nie wspomina o kłamaniu, by polepszyć wizerunek zmarłego, prawda? A tego teraz możemy doświadczyć na każdym kroku, staje się to nieodłączną częścią rytuałów funeralnych, a ja to kwituję tylko smutnym uśmiechem i wewnętrznym poczuciem wstydu. Nikt chyba nie ma wątpliwości, że chodzi mi o Prezydenta RP, Lecha Kaczyńskiego, którego postać wyrasta teraz do rangi bohatera narodowego. Gruzini już odznaczyli go najważniejszym medalem, we wszystkich mediach wciąż mówi się tylko o tym czego to on nie zrobił dla polskiej, europejskiej i światowej polityki, o jego niesamowitych zasługach i programach politycznych, o wspaniałych stosunkach międzynarodowych&#8230; Aż chce się rzygać. To, jak pełnił swoje obowiązki, każdy może subiektywnie ocenić we własnym zakresie; ja osobiście byłem całkowitym przeciwnikiem jego polityki, ale w końcu to Prezydent wybrany większością głosów w demokratycznych wyborach, więc szacunek się zwyczajnie należy.</p>
<p align="justify">I właśnie z powodu mojej ogólnej antypatii, którą okazywałem wiele razy, nie wypowiadam się na temat pana Kaczyńskiego czy też panów Gosiewskiego, Putry albo Kochanowskiego, bo nie chcę źle mówić o zmarłych. Uważam się za człowieka prawego, więc z pewnością nie będę kłamał tylko po to, by przedstawić kogoś w lepszym świetle; dlatego też milczę, po prostu się nie odzywam. Fakt, wielce mi żal pana Jerzego Szmajdzińskiego, na którego chciałem głosować w nadchodzących wyborach prezydenckich i którego zawsze lubiłem, szkoda mi pani Kaczyńskiej, która wydawała się być zawsze uśmiechniętą i miłą kobietą, przykro mi z powodu straty całego głównego sztabu Wojska Polskiego&#8230; A co widzimy w mediach? Okazuje się nagle, że wszyscy zmarli byli bliskimi przyjaciółmi całego grona poselskiego i wszystkich przywódców europejskich, a każda osoba na ulicy znała przynajmniej kilkoro z nich. W ruch poszła cała machina związana z polskim mesjanizmem, bo przecież Katyń musi być ziemią przeklętą, nie istnieją zbiegi okoliczności, a Polacy z całą pewnością są narodem wybranym. <a href="http://www.sport.pl/sport/1,65025,7761191,Pomysl_bloggera__Stadion_Narodowy_imienia_Lecha_Kaczynskiego.html" target="_blank">Ktoś</a> gdzieś wpadł na pomysł nazwania budującego się Stadionu Narodowego imieniem Lecha Kaczyńskiego, wszędzie widać masową gloryfikację i wręcz sakralizację wszystkich ofiar. Ludzie mówią o ofiarach nie w sensie ofiar wypadku, ale o ofierze złożonej nie wiadomo komu i za co. Padło nawet porównanie Kaczyńskiego do Piłsudskiego&#8230; W takich momentach nawet ja nie wiem jak to skomentować.</p>
<p align="justify">W szkole, podczas przerw międzylekcyjnych, a nawet na lekcjach, doszło do ostrej wymiany zdań na temat konsekwencji wypadku prezydenckiego samolotu. Co się okazało? Ano, podobno polska młodzież, a przynajmniej większość według niektórych, zatraciła w sobie jakiekolwiek poczucie patriotyzmu. Spotkałem się nawet z nieprzyjemną uwagą: <em>a po cholerę Ci ten cały patriotyzm, przecież nawet tego do CV nie wpiszesz</em>. Jestem jednak, mimo wszystko, pełen wiary w młodych ludzi i wydaję mi się, że gdzieś tam u każdego z nas tkwi uśpiony duch patrioty. A zresztą, o czym my tu mówimy? Nie sądziłem, że ta katastrofa wywoła u mnie takie poczucie smutku, żalu i rozpaczy ze względu na cios zadany Ojczyźnie; nie podejrzewałbym siebie o takie przywiązanie do własnego kraju i tak mocną reakcję. Fakt, zawsze uważałem, że patriotyzm jest ważną, potrzebną i cenną cechą w życiu każdego człowieka, a szczególnie Polaka, ale nie miałem fizycznego dowodu na swoje umiejscowienie w tym wszystkim. Co mnie natomiast najbardziej zdziwiło? To, że niektórzy zdegradowali to szlachetne uczucie do&#8230; No, zgadnijcie, proszę. Tak, do kibicowania w rozgrywkach sportowych swojej drużynie. Proszę Was, bez przesady. Myślę, że reakcja każdego Polaka na przedwczorajszą katastrofę jest idealnym testem na sprawdzenie własnego, nazwijmy to, <em>poziomu patriotyzmu</em>; ja z zadowoleniem stwierdzam, że <em>test zaliczyłem</em>.</p>
<p align="justify">Na zakończenie chciałem tylko powiedzieć, że przykro jest mi też z tego powodu, że nie każdy potrafi żałobę uszanować. Nie chcesz jej obchodzić? Okej, to Twoja prywatna sprawa, ale nie przeszkadzaj innym w oddawaniu szacunku i hołdu zmarłym. Co jeszcze? Nie idź za tłumem, który uważa za fajne i <em>trendy</em> dobre mówienie o wszystkich zmarłych; czasami lepiej po prostu milczeć. A więc, już tradycyjnie&#8230; <em>So say we all!</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://aquenral.net/2010/04/12/hipokryzja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>32</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Smoleńsk 2010</title>
		<link>http://aquenral.net/2010/04/10/smolensk-2010/</link>
		<comments>http://aquenral.net/2010/04/10/smolensk-2010/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 10 Apr 2010 14:13:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Krzysztof Rewak</dc:creator>
				<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[głupota ludzka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Prezydent]]></category>
		<category><![CDATA[Smoleńsk]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[żałoba narodowa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://aquenral.net/?p=2603</guid>
		<description><![CDATA[Obudziwszy się dzisiaj rano ze snu, za który dałbym wszystko, by się spełnił, spojrzałem w okno i powiedziałem na głos, że szykuje się ciekawy dzień. Ogarnęło mnie niemałe zdziwienie, gdy zobaczyłem Rodziców oglądających TVN24, gdzie przerażony prezenter przedstawiał informację o katastrofie samolotu, którym leciał Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej. Włączenie komputera i wejście na bastionową kantynę (czat [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="justify">Obudziwszy się dzisiaj rano ze snu, za który dałbym wszystko, by się spełnił, spojrzałem w okno i powiedziałem na głos, że szykuje się ciekawy dzień. Ogarnęło mnie niemałe zdziwienie, gdy zobaczyłem Rodziców oglądających TVN24, gdzie przerażony prezenter przedstawiał informację o katastrofie samolotu, którym leciał Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej. Włączenie komputera i wejście na bastionową kantynę (czat polskiego fandomu) otworzyło mi możliwość dyskusji z kilkoma osobami na ten temat oraz bezpośredni wgląd do najświeższych wydarzeń, więc szybko dowiedziałem się o wstrząsających informacjach. Szczerze powiedziawszy, następne dwie godziny dalej roztrząsaliśmy tę sprawę, a do mnie wciąż nie doszedł ogrom katastrofy, nie mogłem ogarnąć całej sytuacji i zrozumieć tego, co zaszło. Jesteśmy świadkami największej tragedii jaka dotknęła Polskę w ciągu ostatnich lat i nic nie możemy na to poradzić.</p>
<p align="justify">Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej będący zwierzchnikiem sił zbrojnych, szef sztabu generalnego WP, wicemarszałkowie Sejmu, posłowie, RPO, generałowie, biskupi, cywile&#8230; Dziewięćdziesiąt sześć osób zginęło w jednym momencie i nie muszę chyba nawet mówić, że wśród nich są najważniejsze osoby dla naszego kraju jeśli chodzi o jego sprawne funkcjonowanie. Wiadomo, można powiedzieć, że każda śmierć jest wielką tragedią samą w sobie, ale tutaj mówimy o całkowitym zniszczeniu struktury najwyższych szczebli administracji państwowej i śmierci Prezydenta RP, który jest w końcu głową państwa. Tak jak już wspomniał Wojtek, najgorsze w tej całej katastrofie jest to, że wręcz nie lubiliśmy większości osób, które były na pokładzie tego samolotu; ja sam bardzo często śmiałem się ze wszystkiego, co ze sobą reprezentowali panowie Kaczyński, Gosiewski, Szczygło, Wassermann, Putra czy Kochanowski&#8230; Ale, na Boga, o zmarłych podobno źle się nie mówi, a szacunek trzeba im oddać, więc zamilknę na ten temat.</p>
<p align="justify">Szczerze powiedziawszy, dalej nie mogę tego wszystkiego ogarnąć zdrowym rozumem. Gdy patrzę na te nazwiska, znane mi z prasy, telewizji i internetu, nazwiska, do których brzmienia już się przyzwyczaiłem w każdym kontekście, nazwiska, które coś znaczą w naszym kraju i próbuje sobie uzmysłowić, że ci wszyscy ludzie po prostu nie żyją&#8230; Uhm, jakoś do mnie to jeszcze nie dociera. Marszałek Sejmu, Bronisław Komorowski, przejął władzę w państwie zgodnie z Konstytucją, a w ciągu dwóch tygodni zostaną rozpisane nowe wybory prezydenckie; w tym konkretnych miejscu odzywa się mój egoizm, który krzyczy na cały głos, że niestety nie będę mógł wziąć w nich udziału, bo pełnoletnim będę dopiero w lipcu. Skłamałbym, mówiąc, że nie interesowałem się możliwością oddania głosu, ech. Co mnie natomiast najbardziej martwi? Nie, wcale nie to, że polska polityka leży teraz w ruinie, narodowa tragedia znów wydarzyła się pod Katyniem czy zauważam widmo możliwych napięć na linii Warszawa-Moskwa. Nie, martwią mnie ludzie, głównie młodzi, którzy nie potrafią zrozumieć powagi tej tragicznej sytuacji i nie umieją okazać szacunku zmarłym. I nie mówię wcale o jakichś widocznych znakach żałoby, nadgorliwej modlitwie w miejscach publicznych, stawianiu wirtualnych świeczek czy czarnej czcionce na czacie, ale o zwykłej chwili zadumy i refleksji.</p>
<p align="justify">Wróćmy jeszcze do kilku spraw, które mnie gryzą najbardziej. W jaki sposób na pokładzie jednego samolotu było aż tyle ważnych osób? Dlaczego do jednej maszyny wsiadł Prezydent, prawie cała jego kancelaria, praktycznie cały sztab Wojska Polskiego, posłowie, senatorowie i cała reszta ważnych oficjeli? Całe szczęście, że Premier RP i jego świta zdecydowali się lecieć do Katynia w innym terminie &#8211; w innym wypadku nasz kraj rozpadłby się na maciupkie kawałki. Już słyszę głosy, że zawinić mógł pilot&#8230; Pamiętacie może sprawę, gdy prezydent Kaczyński leciał do Gruzji, a pilot odmówił lądowania w Tbilisi ze względu na trudne warunki, za co później dostał naganę? A co, jeśli tutaj pilot również nie chciał lądować, ale mając za sobą wszystkich możliwych przełożonych, musiał wykonać bezpośredni rozkaz? Tak, ja wiem, że na pokładzie to pilot jest najważniejszą osobą, ale nie każdy to pojmuje i mogą pojawić się nadużycia uprawnień. Irytują mnie też liczne głosy mówiące: <em>To wina Rosjan</em> czy <em>Ruscy ich zestrzelili</em>; brawo, jeszcze trzeba nam narastających konfliktów polsko-rosyjskich&#8230; I jeszcze pojawia się na koniec kwestia zbliżających się wyborów: kogo może wystawić PiS, skoro jego szeregi zostały przetrzebione w takim stopniu? Ziobro wystartuje? A może Jarosław Kaczyński?</p>
<p align="justify">Niestety, będzie kolejna data w najnowszej historii Polski, którą trzeba będzie zapamiętać. Pierwszy raz spotykamy się z sytuacją, że nie mamy urzędującej głowy państwa, a konstytucyjne przepisy, które nigdy nie były używane w praktyce, są wprowadzane w życie. A mnie pozostaje uwierzenie w to, czego słucham przez ostatnie godziny i jakaś głębsza refleksja. W sumie, życzę Wam tego samego, <em>so say we all</em>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://aquenral.net/2010/04/10/smolensk-2010/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>26</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Korekcie ustrojowej mówimy tak</title>
		<link>http://aquenral.net/2009/11/21/tusk/</link>
		<comments>http://aquenral.net/2009/11/21/tusk/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 21 Nov 2009 19:10:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Krzysztof Rewak</dc:creator>
				<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[historia]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://aquenral.net/?p=1303</guid>
		<description><![CDATA[ODNOŚNIK DO ZEWNĘTRZNEGO ŹRÓDŁAPoniższy wpis odnosi się do ? bieżących wydarzeń politycznych. Rząd Donalda Tuska, jakże ostatnio krytykowany przez media i opinię publiczną, przygotował projekt nowej ustawy, która ma być korektą ustrojową zmieniającą dzisiejszy stan polityczny naszego kraju. Projekt ów zakłada wiele bardzo przyjemnych rzeczy, począwszy na ograniczeniu władzy Prezydenta RP (między innymi zlikwidowania jego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<table align="center" style="margin: 0px 0px 10px 0px;" border="0" width="100%">
<tbody>
<tr>
<td width="50"><img src="http://aquenral.net/wp-includes/images/warning.png" alt="" width="48" height="48" /></td>
<td><strong>ODNOŚNIK DO ZEWNĘTRZNEGO ŹRÓDŁA</strong><br />Poniższy wpis odnosi się do <a href="http://www.rp.pl/artykul/2,395282_Tusk__koniec_weta_i_powszechnych_wyborow.html" target="_blank">? bieżących wydarzeń politycznych</a>.</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<p align="justify">Rząd Donalda Tuska, jakże ostatnio krytykowany przez media i opinię publiczną, przygotował projekt nowej ustawy, która ma być <em>korektą ustrojową</em> zmieniającą dzisiejszy stan polityczny naszego kraju. Projekt ów zakłada wiele bardzo przyjemnych rzeczy, począwszy na ograniczeniu władzy Prezydenta RP (między innymi zlikwidowania jego prawa weta), a skończywszy na zmniejszeniu liczby posłów i senatorów. Ostatnio z polityką na bieżąco zdecydowanie nie jestem, ale ważne informacje docierają do moich uszu raczej na bieżąco, dlatego jestem zaskoczony faktem, iż taki pomysł w ogóle się narodził w głowach polityków. Zawsze myślałem, że starają się oni tylko zwiększać swoje wpływy i mnożyć liczbę miejsc pracy (patrz: wielka niechęć przed likwidacją KRRiT, którą obiecano przy wyborach), a tu nagle taka miła niespodzianka. Ale przyjrzyjmy się temu wszystkiemu bliżej.</p>
<blockquote><p align="justify">Prezydent miałby być wybierany przez Zgromadzenie Narodowe i miałby bardzo okrojone kompetencje &#8211; np. nie miałby prawa weta (&#8230;) Premier chce też zmniejszyć wielkość obu izb parlamentu. Spodziewa się, że nie będzie zgody na jednomandatowe okręgi wyborcze w wyborach do Sejmu, ale ma nadzieję, że uda się je zastosować w wyborach do Senatu. Chciałby natomiast, żeby wybory do Sejmu odbywały się według ordynacji mieszanej.</p>
</blockquote>
<p align="justify">Zaraz się pojawią głosy krzyczące: <em>przecież Tusk chce tylko zabrać władzę Kaczyńskiemu</em>, co może i jest prawda, ale&#8230; No właśnie, zawsze jest to <em>ale</em>, bo mało kto zauważa, że za rok mamy kolejne wybory prezydenckie, które pan Tusk zdecydowanie wygra (no cóż, sam nie będę na niego głosował, ale fakt to fakt). Więc po co zabierać sobie uprawnienia i przywileje? Ano, może pan Tusk i jego świta mają jakieś poczucie obowiązku względem uprawianego zawodu i Ojczyzny, które zmusza ich do postępowania prawego i sprawiedliwego w przeciwieństwie do innych członków Sejmu tudzież Senatu RP. Kiedyś, za starych dobrych czasów przed rozbiorami, posłowie reprezentowali swoich <em>wyborców</em> bezpośrednio, mówiąc na mównicy dokładnie to, co mówił lud, a urząd był niepłatny. Był to zaszczyt dla każdego szlachcica. A dziś? Każdy patrzy tylko na swój stołek i portfel, a jego jedynymi priorytetami jest wskoczenie na wyższą pozycję i zarabianie większej ilości pieniędzy.</p>
<p align="justify">Prezydent wybierany przez Zgromadzenie Narodowe? Jedynie ten punkt projektu wywołuje u mnie mieszane uczucia, no, ale przecież gorzej niż jest teraz chyba nie będzie. Załóżmy, że w następnych wyborach wygrają ugrupowania lewicowe (teoria wahadełka politycznego) i obiorą na <em>tron</em> swojego kandydata. Kto to może być? W zeszłym roku dużo mówiło się o pewnym polityku, którego widziałem nawet jako prezydenta, niestety jego nazwisko wypadło mi z pamięci, ale załóżmy, że to właśnie on zostaje wybrany przez Zgromadzenie, w którym przecież przeważa lewica. Okej, super. Wygrywa PO, ewentualnie przedłuża się koalicja PO-PSL, a prezydentem zostaje Donald Tusk &#8211; czemu nie? A PiS? Jeśli uda im się wygrać wybory, niech nawet pomnożą urząd Prezydenta RP, by zarówno pan Lech, jak i pan Jarosław mogli się rozkoszować tą &#8211; okrojoną, ale zawsze &#8211; władzą. Gdy wybory się zbiegają czasowo, wyniki zawsze będą takie same, bo przecież nie pójdziesz zagłosować na lewicowego prezydenta, by tydzień później na wyborach do Sejmu oddać głos na kandydatów z LPR, prawda?</p>
<p align="justify">A zmniejszenie liczby posłów i senatorów? Świetna sprawa! 460+100 to zdecydowanie za dużo jak na polską rzeczywistość, gdzie parlamentarzyści nie robią tak naprawdę nic konkretnego i jedynie pobierają państwowe pieniądze na swoje gigantyczne wypłaty i wyimaginowane biura poselskie. Tylko pojawia się pytanie, co oznacza wyraz <em>zmniejszenie</em>? O 5%? 10%? Połowę? Wizja Sejmu RP z dwustoma posłami jakoś miło działa na moją wyobraźnię &#8211; mniej ludzi równa się mniej przekrętów równa się mniej pieniędzy z budżetu na diety równa się więcej pieniędzy na inne rzeczy. Ot, czysta matematyka. Gdy jeszcze pójść za ciosem i zrobić kilka innych rzeczy takich jak chociażby wspomniane wyżej zlikwidowanie chorej instytucji jaką jest Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji czy też uregulowanie prawne ilości wicepremierów, wiceministrów i innych wice-, którzy tylko pożerają miliony złotych. No, ale to na razie tylko projekt, a wiemy jak to bywa z projektami, szczególnie w naszym pięknym kraju, szczególnie w polityce. Jeszcze na koniec, już bez bezpośredniego związku z tematem, link nadesłany przez Immo: <a href="http://www.sadistic.pl/pics/254a683f9230.jpg" target="_blank">klik!</a>. <em>So say we all!</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://aquenral.net/2009/11/21/tusk/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>13</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ukrzyżowanie Orła Białego</title>
		<link>http://aquenral.net/2009/11/17/krzyz/</link>
		<comments>http://aquenral.net/2009/11/17/krzyz/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 17 Nov 2009 13:46:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Krzysztof Rewak</dc:creator>
				<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[religia]]></category>
		<category><![CDATA[ateizm]]></category>
		<category><![CDATA[dziedzictwo komunizmu]]></category>
		<category><![CDATA[edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[głupota ludzka]]></category>
		<category><![CDATA[kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://aquenral.net/?p=1215</guid>
		<description><![CDATA[Dzisiejszy internet to nieocenione źródło wiedzy i dostępu do informacji &#8211; nikt nie może się z tym nie zgodzić. Media konwencjonalne, między innymi TVN czy Polsat, robią jeszcze w miarę rzetelne programy informacyjne, jednak nie zawsze można wszystko pokazać na wizji, chociażby z braku czasu tudzież odpowiedniego materiału. Obecnie wszystkie media zasypują nas informacjami na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<table style="float:right; margin: 0px 0px 0px 10px;" border="0">
<tbody>
<tr>
<td align=center><img class="aligncenter" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/e/e4/Coat_of_arms_of_Poland-official3.png/508px-Coat_of_arms_of_Poland-official3.png" width="160"></td>
</tr>
</tbody>
</table>
<p align="justify">Dzisiejszy internet to nieocenione źródło wiedzy i dostępu do informacji &#8211; nikt nie może się z tym nie zgodzić. Media konwencjonalne, między innymi TVN czy Polsat, robią jeszcze w miarę rzetelne programy informacyjne, jednak nie zawsze można wszystko pokazać na wizji, chociażby z braku czasu tudzież odpowiedniego materiału. Obecnie wszystkie media zasypują nas informacjami na temat jeżozwierzęcej&#8230; ups, <a href="http://aquenral.net/2009/11/03/grypa/" target="_blank">świńskiej grypy</a>, przez co nie mogą się z nami podzielić tak zwanymi ciekawostkami z życia polityczno-religijnego, do których zaliczają się takie <em>wydarzenia</em> jak <a href="http://aquenral.net/2009/08/14/madonna/" target="_blank">próba blokady koncertu Madonny</a> w sierpniu bieżącego roku czy problem z krzyżami w polskich szkołach.</p>
<blockquote><p style="text-align: justify;">Ukrzyżowali Go i rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając o nie losy, co który miał zabrać. A była godzina trzecia, gdy Go ukrzyżowali. <sup>(<a href="http://online.biblia.pl/rozdzial.php?id=314&#038;werset1=24&#038;werset2=25#W" target="_blank">Mk 15, 24-25</a>)</sup></p>
</blockquote>
<p align="justify">No właśnie, krzyże. Chrześcijanie obrali krzyż jako święty symbol (notabene, <em>Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną</em>) i próbują wszędzie eksponować swoją wiarę. Krzyże w szkołach? Okej, dlaczego nie? Ale skoro tak, niech też będzie można powiesić gwiazdę Dawida czy półksiężyc. Ale nie chcę dzisiaj poruszać tego konkretnego problemu, bo moją uwagę przyciągnęło coś innego, mianowicie wyszperana w czeluściach internetu informacja o obywatelskim pomyśle przywrócenia krzyża na&#8230; godle państwowym <sup>(<a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7257425,Katolicy_chca_umiescic_krzyz_w_polskim_godle__Bedzie.html" target="_blank">źródło</a>)</sup>. Ku sprostowaniu, rzeczywiście przed 1927 rokiem nasz Orzeł był wyposażony w koronę z krzyżem, ale przeszłość to przeszłość. Żeby było jeszcze ciekawiej, inicjatorem pomysłu jest Stowarzyszenie <em>Unum Principium</em>, które zasłynęło właśnie z bojkotu koncertu Madonny. Ja wiem, że większa część Polaków jest katolikami wyznania rzymskokatolickiego, gdzie krzyż pełni bardzo ważną rolę, ale bez przesady. Sam jestem chrześcijaninem i nawet noszę krzyżyk na szyi, ale jestem gorącym przeciwnikiem takich zabiegów, które są w rzeczywistości łączeniem państwa z Kościołem, a od dawna wiadomo, że nie można zestawiać <em>sacrum</em> z <em>profanum</em>.</p>
<p align="justify"><em>Ukrzyżowanie</em> to oczywiście eufemizm, jednakże nie podoba mi się taka działalność środowisk kościelnych i ultrakatolickich. Na dzisiejszej lekcji religii dowiedziałem się, iż Kościół oficjalnie nie popiera takich działań, a ewentualne wypowiedzi księży są jedynie ich prywatnym zdaniem, ale nie do końca mogę w to uwierzyć. Polska powoli staje się ostatnim bastionem katolicyzmu w Europie, coraz więcej państw zrywa więzy ze swoją religijną przeszłością. Oj nie, nie próbuję powiedzieć, że Polska jest krajem kościelnym (Tremayne ma rację, mówiąc, że jedynym państwem kościelnym jest Watykan), ale nie można odmówić stwierdzenia, że wiara jest w Polakach głęboko zakorzeniona. Ateizm jest teraz modny, szczególnie wśród zbuntowanej młodzieży, jednak nie <em>zaćmi blasku krzyża chrystusowego</em> &#8211; och, jak to poetycko zabrzmiało. Chodzi jednak o to, że nawet sam Jezus mówił, aby <em>namaścić głowę olejkiem (&#8230;)</em> i modlić się w zaciszu zamiast eksponować swoją wiarę, a tu nagle mamy takie naciski ze strony Kościoła, by nie usuwać lekcji religii ze szkół, utrzymać krzyże w salach lekcyjnych i ukrzyżować Orła &#8211; symbol narodowy, a nie religijny.</p>
<p align="justify">Idealnym rozwiązaniem byłaby pełna separacja Kościoła od państwa, jednak, znając polskie warunki, jest to teoretycznie i praktycznie niemożliwe. W dzisiejszych czasach <em>katolickie</em> Radio Maryja jest sprzymierzone z drugim, co do największych ugrupowań politycznych w kraju, a na prezydenta nigdy nie zostanie wybrana osoba niewierząca w Boga. No cóż&#8230; Każdy pojmuje wiarę na swój sposób, ale czy trzeba wszędzie wciskać symbole religijne? Nie wystarczy, gdy pomodlisz się w domu i pójdziesz w niedzielę do kościoła? Czy ten krzyż &#8211; symbol męki i poniżenia Chrystusa &#8211; musi być oglądany przez każdego w tym kraju? Religia jest sprawą prywatną i nie powinna przenikać do innych sfer naszego życia.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://aquenral.net/2009/11/17/krzyz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>18</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kopalnia odkrywkowa</title>
		<link>http://aquenral.net/2009/09/24/odkrywka/</link>
		<comments>http://aquenral.net/2009/09/24/odkrywka/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 24 Sep 2009 13:42:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Krzysztof Rewak</dc:creator>
				<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[ekologia]]></category>
		<category><![CDATA[ekonomia]]></category>
		<category><![CDATA[energetyka]]></category>
		<category><![CDATA[Legnica]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Unia Europejska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://aquenral.net/?p=754</guid>
		<description><![CDATA[Siedzę przed monitorem, pod ręką mam klawiaturę i myszkę, obok paczkę żelek, a na uszach słuchawki z Bearem McCrearym i Michaelem Giacchino, ale nie mam zielonego pojęcia, co napisać. W podręcznym schowku WordPressa mam już sześć szkiców przeróżnych artykułów, między innymi o Gwiezdnych wojnach, katolicyzmie, częstotliwości ogłaszania żałoby narodowej, filmach fantastyczno-naukowych, a nawet o klockach [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="justify">Siedzę przed monitorem, pod ręką mam klawiaturę i myszkę, obok paczkę żelek, a na uszach słuchawki z Bearem McCrearym i Michaelem Giacchino, ale nie mam zielonego pojęcia, co napisać. W podręcznym schowku WordPressa mam już sześć szkiców przeróżnych artykułów, między innymi o <em>Gwiezdnych wojnach</em>, katolicyzmie, częstotliwości ogłaszania żałoby narodowej, filmach fantastyczno-naukowych, a nawet o klockach lego, jednak, znając mnie, nigdy nie ujrzą one światła dziennego z powodu mojego wypalenia. Niby mam mnóstwo czasu, bo ani się nie uczę, nie mam zajęć pozaszkolnych czy korków, ale nic mi się nie chce. Gdzieś tam czytam o celibacie na lekcję religii, przygotowuję sobie prelekcję na Inne Sfery czy spotykam się ze znajomymi, ale brak czegoś konkretnego mnie dobija; jestem we wczesnym stadium grypy, ergo jestem na wszystko zły, czego konsekwencją może być chaotyczność poniższego tekstu, za co z góry przepraszam. Ale przejdźmy do rzeczy&#8230;</p>
<p align="justify">Ktoś wpadł na pomysł, by zwiększyć bezpieczeństwo energetyczne naszego kraju i całkowicie uniezależnić się od innych państw (czyt. Rosji), a co jest najlepszym wyjściem? Farma elektrowni wiatrowych pod Legnicą? Reaktor atomowy w Legnickim Polu? A może inne alternatywne źródło energii? Nie, w czyjejś głowie zrodziła się iście wspaniała myśl, by stworzyć kopalnię odkrywkową, która powstanie na terenie zagłębia legnicko-lubińskiego. Gdybym mieszkał na jakiejś Suwalszczyźnie &#8211; pewnie bym nawet przyklasnął, bo co mnie obchodzą ludzie na drugim krańcu Polski? Ale tak się składa, że mieszkam w tej nieszczęsnej Legnicy (notabene bardzo lubię to miasto i nie chcę się z nim rozstawać w taki sposób) i wychodzi na to, że w przeciągu kilku następnych lat miejsce to zmieni się nie do poznania. Rzucę trzema linkami, jednym <em>stricte</em> encyklopedycznym, drugim, który przekierowuje na akcję <em>Stop Odkrywce</em> oraz trzecim, który przenosi na blog mojego znajomego, Mateusza Góraka, z czego do dwóch ostatnich się zaraz odniosę: <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Kopalnia_odkrywkowa" target="_blank">#1</a>, <a href="http://stop-odkrywce.pl/" target="_blank">#2</a> i <a href="http://mgorak.blogspot.com/2009/09/stop-odkrywce.html" target="_blank">#3</a>.</p>
<table style="float:right; margin: 0px 0px 0px 10px;" border="0" width="160">
<tbody>
<tr>
<td align=center><a href="http://lca.pl/image.php?id=8499&#038;size=1" target="_blank"><img class="aligncenter" title="Mapa" src="http://lca.pl/image.php?id=8499&#038;size=1" width="150" height="200"/>Mapa planowanej odkrywki</a></td>
</tr>
</tbody>
</table>
<p align="justify">Cóż, można powiedzieć, że to presja tłumu czy podążanie za owczym pędem, ale również jestem za akcją <em>Stop Odkrywce</em> (chociaż nie tyle za samą akcją, co za ideą). Powiem prosto i wyraźnie: nie chcę mieć brudnej, śmierdzącej i zasyfionej Legnicy. Ci wszyscy projektanci i inżynierowie mogą sobie mówić, że to nowoczesna inwestycja, która nie zniszczy środowiska, ale zapominają o jednej rzeczy: podstawą egzystencji takowej kopalni jest destrukcja naturalnego ekosystemu. Poza tym jestem stuprocentowym przeciwnikiem wszelkiego rodzaju wysiedlania mieszkańców, do którego ma dojść w najbliższej przyszłości. Tak się po prostu nie robi, to nie <em>fair </em>wobec wszystkich tych ludzi. A odnośnie bloga pana Góraka: to smutne, że tak patrzysz na to przedsięwzięcie, bo świat &#8211; mimo wszystko &#8211; nie kręci się tylko wokół pieniędzy. Czy uważasz, że powinno się wyrzucać ludzi z ich własnych domów, by zbudować molocha, który zrujnuje całe dolnośląskie środowisko, z którym i tak już nie jest najlepiej? Miejsca pracy? Wolałbym zdecydowanie budowę elektrowni atomowej, ale jestem świadom tego, że większość ludzi nie poprze i tej inicjatywy, ale o tym już kiedyś pisałem.</p>
<p align="justify">Powoli przekonuję się także do proekologicznej postawy Unii Europejskiej, która najprawdopodobniej będzie czynnikiem hamującym budowę kopalni. Polska, już w tym momencie, przekracza swój limit wydzielania CO<sub>2</sub>, a wierzcie mi, że taka odkrywka wcale nie zmniejsza wydobycia dwutlenku węgla. Skoro udało się powstrzymać słynną w całym świecie budowę drogi przez Dolinę Rospudy (tutaj akurat się nie zgadzam ze stanowiskiem UE), to tym bardziej polscy inżynierowie otrzymają zakaz budowy tejże kopalni. W tym momencie wszyscy mieszkańcy wsi, które znajdują się na planowanym terenie budowy, strajkują i pikietują, jakby to miało w czymkolwiek pomóc, ale podobno ma odbyć się referendum. Cóż, chyba każdy domyśli się jaki będzie jego wynik?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://aquenral.net/2009/09/24/odkrywka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Żarówka żarówce nie równa</title>
		<link>http://aquenral.net/2009/08/31/zarowki/</link>
		<comments>http://aquenral.net/2009/08/31/zarowki/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 31 Aug 2009 06:07:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Krzysztof Rewak</dc:creator>
				<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[ekologia]]></category>
		<category><![CDATA[energetyka]]></category>
		<category><![CDATA[głupota ludzka]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[Unia Europejska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://aquenral.net/?p=621</guid>
		<description><![CDATA[Zgodnie z unijną dyrektywą, żarówki tradycyjne mają być całkowicie wycofane z rynku do 2016 roku. Proces jest podzielony na kilka etapów. Już z początkiem roku szkolnego 2009 roku, we wszystkich krajach UE wycofane zostaną żarówki 100-watowe i te o większej mocy oraz wszystkie żarówki matowe (tak zwane mleczne). W przyszłym roku znikną ze sklepów żarówki [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p align="justify">Zgodnie z unijną dyrektywą, żarówki tradycyjne mają być całkowicie wycofane z rynku do 2016 roku. Proces jest podzielony na kilka etapów. Już z początkiem roku szkolnego 2009 roku, we wszystkich krajach UE wycofane zostaną żarówki 100-watowe i te o większej mocy oraz wszystkie żarówki matowe (tak zwane mleczne). W przyszłym roku znikną ze sklepów żarówki 75-watowe, w 2011 roku 60-watowe, zaś 1 września 2012 roku &#8211; żarówki 40- i 25 watowe. <sup>(<a href="http://www.polskieradio.pl/iar/wiadomosci/artykul111344.html" target="_blank">źródło</a>)</sup></p>
</blockquote>
<table style="float:right; margin: 0px 0px 0px 10px;" border="0" width="160">
<tbody>
<tr>
<td align=center><img class="aligncenter" title="Żarówka" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/3/3a/Gluehlampe_01_KMJ.jpg/200px-Gluehlampe_01_KMJ.jpg" alt="" width="100" height="160" />Standardowa żarówka</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<p align="justify">Unia Europejska czasami mnie przeraża. Jestem globalistą, popieram organizacje międzypaństwowe, ale to, co niekiedy się odstawia, zdecydowanie mi się nie podoba. A jedną z takich rzeczy z pewnością jest wycofanie z rynku standardowych, tradycyjnych żarówek na rzecz pochodnych oraz całkowity zakaz ich sprzedaży wprowadzany malutkimi krokami. Rys historyczny: Joseph Wilson Swan patentuje w Anglii pierwszą żarówkę w 1878 roku; rok później patent amerykański otrzymuje Thomas Edison (notabene większość ludzi jemu właśnie przypisuje ten wynalazek). W ciągu następnych stu lat żarówka pojawia się w każdym domu w cywilizowanej części świata, stając się nieodłącznym elementem domowego ogniska. No, ale przecież Unia zatrudnia hordy tak zwanych naukowców, którzy lepiej od nas wiedzą, co jest dla nas dobre. Jeden z drugim najwyraźniej się umówili z koncernami produkującymi świetlówki czy inne badziewie, czego konsekwencje będziemy wkrótce ponosić my wszyscy, gdyż jesteśmy zmuszeni zrezygnować z tradycyjnego oświetlenia. To tak, jakby zakazać nam rozpalania ognia!</p>
<p align="justify">Osobiście używam w większej części domu żarówek standardowych, chociaż przy łóżku mam lampę halogenową, w kuchni <em>frakkin&#8217;</em> kompaktowe lampy fluorescencyjne (tzw. <em>żarówki energooszczędne</em>), a na antresoli &#8211; w ramach eksperymentu &#8211; żarówki LED. I muszę przyznać, że jedynie pierwsze dwie mi odpowiadają, bo zarówno kompakty, jak i LED, są nie do wytrzymania. Jeżeli macie nieszczęście używać tych źródeł świata to wiecie jaki to ból, jeżeli nie &#8211; wkrótce się przekonacie. Maja one słabe światło, które drażni oczy, poza tym jest zimne, a otaczająca żarówkę aura przypomina atmosferę szpitala. Aż przechodzą dreszcze, gdy na to patrzysz. No i jeszcze zapomniałbym o fakcie, że tysiąclumenowa żarówka diodowa kosztuje podobno, bagatela, prawie dwieście złotych. Denerwujący jest też wydłużony czas oczekiwania na samo włączenie światła oraz zalecenia, by szybko go nie wyłączać. Śmiem twierdzić, że ani kompakty, ani LED nie przyjmą się w polskich kuchniach czy łazienkach, bo są najzwyczajniej w świecie niepraktyczne. A kto używa niepraktycznych rzeczy?</p>
<p align="justify">Tutaj może &#8211; i powinno &#8211; pojawić się pytanie po co w ogóle zmieniać żarówki? Oficjalny powód, a raczej przykrywka, to wciąż powracająca sprawa ochrony środowiska i wszechobecna ekologia. Ileż można? Ja rozumiem, że można bronić lasów, wieszać się na drzewach i te sprawy, ale trzeba mieć umiar. Unia Europejska chce być na topie i zabrania używania <em>tych złych</em> żarówek, bo one pobierają tak strasznie dużo energii, tak? Dla jest to jedna wielka machinacja, działania jakiegoś potężnego lobby, a znając życie &#8211; pewnie masonów, Żydów, Cylonów lub satanistów (albo i wszystkich naraz!), którzy chcą opanować świat poprzez kompakty. Ludzie, opamiętajcie się! Nie sądzę, aby ludzie się dostosowali szybko do dyrektyw unijnych; prędzej rozwinie się czarny rynek żarówek (jak to dumnie brzmi!), gdzie będzie można kupić po kryjomu popularną stuwatówkę, dyskretnie zamienić spojrzenia, schować pod płaszcz, by wyciągnąć ją w domu i cieszyć się ciepłym, jasnym światłem. <em>So say we all!</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://aquenral.net/2009/08/31/zarowki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>16</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Będziemy mieli atom!</title>
		<link>http://aquenral.net/2009/08/18/atom-2/</link>
		<comments>http://aquenral.net/2009/08/18/atom-2/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 18 Aug 2009 19:59:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Krzysztof Rewak</dc:creator>
				<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[dziedzictwo komunizmu]]></category>
		<category><![CDATA[ekologia]]></category>
		<category><![CDATA[ekonomia]]></category>
		<category><![CDATA[głupota ludzka]]></category>
		<category><![CDATA[historia]]></category>
		<category><![CDATA[Legnica]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://aquenral.net/?p=514</guid>
		<description><![CDATA[OSTRZEŻENIE PRZED TECHNICZNYM BEŁKOTEMFizyka jądrowa, ekologia i polska gospodarka to grząskie tereny. Jak podają wszelakie media, za sześć lat ma ruszyć budowa pierwszej polskiej elektrowni atomowej (źródło). Mimo, iż od 1983 roku mamy Instytut Energii Atomowej, który ładnie pobiera pieniądze Skarbu Państwa, Polska nie może pochwalić się żadną elektrownią jądrową, poza reaktorem Maria, który powstał [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<table align="center" style="margin: 0px 0px 10px 0px;" border="0" width="100%">
<tbody>
<tr>
<td><img src="http://aquenral.net/wp-includes/images/warning.png" alt="" width="48" height="48" /></td>
<td><strong>OSTRZEŻENIE PRZED TECHNICZNYM BEŁKOTEM</strong><br />Fizyka jądrowa, ekologia i polska gospodarka to grząskie tereny.</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<p align="justify">Jak podają wszelakie media, za sześć lat ma ruszyć budowa pierwszej polskiej elektrowni atomowej  <sup>(<a href="http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/344140,za_szesc_lat_ma_ruszyc_budowa_pierwszej_elektrowni_atomowej.html" target="_blank">źródło</a>)</sup>. Mimo, iż od 1983 roku mamy Instytut Energii Atomowej, który ładnie pobiera pieniądze Skarbu Państwa, Polska nie może pochwalić się żadną elektrownią jądrową, poza reaktorem Maria, który powstał w celach eksperymentalnych. Nie jestem ekspertem z dziedziny gospodarki ani fizykiem jądrowym, więc nie mogę powiedzieć dokładnie, dlaczego Polska nie ma takowych źródeł energii, ale orientuję się na tyle dobrze, że wiem o nieco zapomnianej elektrowni w Żarnowcu, która miała być pierwszym takim obiektem w kraju. Budowano ją od roku 1982, by zlikwidować w 1992, jeszcze przed zakończeniem prac budowlanych. Oficjalnie chodziło o kwestie ergonomiczne i sprawy bezpieczeństwa, bojąc się powtórki feralnej katastrofy w Czarnobylu sprzed kilkunastu lat. To był pierwszy poważny błąd w polskiej atomistyce, którego konsekwencje odczuwamy do dziś.</p>
<p align="justify">Muszę wspomnieć o kwestii ekologicznej, bo to mnie gryzie najbardziej. Energia atomowa jest czysta, nie szkodzi środowisku, jest tania, jednak ekologom i tak nie pasuje. Wybaczcie słownictwo, ale jest to banda hipokrytów, sukinsynów, którym nigdy nic nie odpowiada. Flagowym przykładem jest akcja, gdy protestowali przeciwko budowie elektrowni wiatrowej na Bałtyku, bo miała ona zasłaniać piękny widok. Hipokryzja w czystym wydaniu. Albo inna sprawa: ekolodzy żądali zamordowania (bo dlaczego mamy używać słowa <em>uśpienie</em>?) polarnego niedźwiadka Knuta, który żył w berlińskim zoo. Dlaczego? Bo nie powinien żyć bez matki, a ogród zoologiczny przeciwstawia się naturze. W tym wypadku ekolodzy bronią się argumentami, iż elektrownie atomowe są niebezpieczne, gdyż skutki wybuchu są katastrofalne (zaraz do tego wrócę). Często popierają ich zaściankowi wieśniacy z zadupia, gdzie ma powstać ów elektrownia (ech, ciężkie słowa, ale po co mam ubierać to w ładne kolory?), którzy boją się jej, bo to <em>wytwór Szatana</em> Dla mnie jest to kompletne nieporozumienie. Czy lepiej jest tworzyć kolejną kopalnię odkrywkową? W sumie to były plany zbudowania takiej w okolicach Legnicy, ale Polska i tak przekracza już limity wydzielania CO<sub>2</sub>, więc nie ma na to żadnych szans.</p>
<p align="justify">Wróćmy do problemu katastrof jądrowych. Wszyscy podają za przykład Czarnobyl, mówiąc, że każda elektrownia skończy w taki sposób. Tak naprawdę, problem wypadków jądrowych jest niewielki, a możliwość wystąpienia takiego zdarzenia &#8211; minimalna. No, ale cóż, niewykształceni Ludzie Wsi wiedzą przecież lepiej od nas, prawda? Są ekspertami w dziedzinie promieniowania jonizującego, wiedzą wszystko o cezie-137, a przy pacierzu wspominają o statystycznej dawce promieniowania (2,4 mSv). Może wybuchnąć, a na dodatek nie wspomina się o tym w Biblii? Dzieło Szatana! Przez to właśnie zaprzestano budowy Żarnowca. Miała być energia atomowa, która jest tania i bezpieczna &#8211; skończyło się na wielkiej betonowej konstrukcji w środku lasu, która tylko straszy ludzi. Dlaczego tak trudno jest przekonać społeczeństwo, że energetyka jądrowa to przyszłość? Wszyscy żyją mitami i stereotypami, nie widząc możliwości. Wszyscy boją się budowy elektrowni w pobliżu swojego miasta. Ja mówię: budujcie nawet pod Legnicą. Dlaczego nie? Przynajmniej będę miał prąd za darmo (bo proponowali takie gratyfikacje!), który z pewnością się przyda.</p>
<p align="justify">Do czego dochodzimy? Do tego, co zawsze. Polacy to społeczeństwo zaściankowe i zacofane pod względem technologicznym. Można by rzec, że jesteśmy sto lat za Murzynami, tyle, że w Afryce też mają takowe elektrownie (Kongo, Libia, Maroko). Nawet Rumunia ma elektrownię atomową! Ech, szkoda mi czasem, że żyję w takim miejscu, ale mam nadzieje, że za kilkanaście lat pójdziemy do przodu. Jakiś <em>Great Leap Forward</em> czy inna rewolucja moralno-społeczno-technologiczno-polityczna. Obym dożył takich czasów. Bądź, co bądź, jestem w pełni za odnawialnymi źródłami energii. <em>Tak mówimy wszyscy!</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://aquenral.net/2009/08/18/atom-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wszystko, tylko nie demokracja</title>
		<link>http://aquenral.net/2009/07/17/demokracja/</link>
		<comments>http://aquenral.net/2009/07/17/demokracja/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 17 Jul 2009 16:45:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Krzysztof Rewak</dc:creator>
				<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Battlestar Galactica]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[historia]]></category>
		<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[tolerancja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://aquenral.net/?p=208</guid>
		<description><![CDATA[Frak me, ostatnio się strasznie rozleniwiłem, prawda? Od ostatniego wpisu minął prawie miesiąc, ja w tym czasie grałem w tenisa z piętnaście godzin, obejrzałem jakieś pięćdziesiąt godzin Battlestara Galactici i przesłuchałem trzysta razy utwory Beara McCreary&#8217;ego (ach, to Wander my Friends!). Trzeba to przyznać, nudzę się niemiłosiernie na tych frakkin&#8217; wakacjach; jest za gorąco nawet, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><em>Frak me</em>, ostatnio się strasznie rozleniwiłem, prawda? Od ostatniego wpisu minął prawie miesiąc, ja w tym czasie grałem w tenisa z piętnaście godzin, obejrzałem jakieś pięćdziesiąt godzin <em>Battlestara Galactici</em> i przesłuchałem trzysta razy utwory Beara McCreary&#8217;ego (ach, to <em>Wander my Friends</em>!). Trzeba to przyznać, nudzę się niemiłosiernie na tych <em>frakkin&#8217;</em> wakacjach; jest za gorąco nawet, by gdzieś wyjść. Całe szczęście, że pozostają spotkania fanów <em>Gwiezdnych wojen</em> i będzie można się jutro rozerwać.</p>
<p style="text-align: justify;">Dobra, koniec ględzenia. Przechodzimy do sedna sprawy, czyli do uwielbianej i śledzonej przez wszystkich polskiej polityki. Można by rzec, że idealny wakacyjny temat, prawda? Właśnie na pasku TVN24 przelatują mi kolejne wiadomości ze świata politycznego, a ja się zastanawiam, jak to jest, że tym ludziom chce się marnować życie na ciągłe spory i kłótnie, które w rzeczywistości nie mają sensu. Ostatnio zaniechałem codziennego oglądania <em>Faktów</em>, ale swego czasu rzeczywiście bardzo mocno interesowałem się polską polityką; tak naprawdę, sam nie wiem dlaczego, ale pociągało mnie to. Może podświadomie sam zawsze chciałem udzielać się w polityce? Kto wie, całkiem możliwe, że byłbym w stanie jakoś sobie tam poradzić? Ale nie, to nie dla mnie&#8230; Zatraciłbym się. Polityka stanowczo nie jest dla mnie, mimo, iż mógłbym się odnaleźć w jej świecie. Dlaczego? Po pierwsze, moje poglądy tak naprawdę nie pasują pod żadne kryteria polityczne, bo trudno określić liberała z lewicowymi odchyłami. Dobra, nieważne, zapomnijcie o tym.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: left;"><em>Demokracja jest przedsięwzięciem, które gwarantuje, że otrzymujemy nie lepsze rządy niż te, na które zasługujemy. </em></p>
<p style="text-align: right;">- George Bernard Shaw</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Ostatnio podczas pięciogodzinnej rozmowie o życiu z pewną uroczą damą, odkryłem, że nie podoba mi się forma rządzenia jaką uprawia się nie tylko w Polsce, ale i w większości cywilizowanych krajów naszego świata. Cholera, naprawdę to powiedziałem? <em>Frak</em>, właśnie stwierdziłem, że nie podoba mi się ustrój demokratyczny? Tak, najwyraźniej. Już słyszę ewentualne głosy oburzenia, kontent do przewidzenia: <em>Och, ale na tym opiera się cała nasza cywilizacja!</em> A więc posłuchajcie się i pomyślcie chwilę. Nasza cywilizacja opiera się na terrorze dyktatorów i imperiach, które swoim obszarem obejmowały pół Europy. Nasza cywilizacja opiera się na kulturze starożytnych państw, które nieraz udowodniły, że demokratyczna forma rządów jest im bynajmniej obca. Nasza cywilizacja, prawda jest bolesna, opiera się na imperium kościelnym, które jakoś nie słuchało głosu większości. Śmiem twierdzić, że dziedzictwem ludzkości są rządy jednego człowieka.</p>
<p style="text-align: justify;">Władza skupiona w jednej, zaciśniętej mocno pięści. Władza absolutna</p>
<p style="text-align: justify;">Zalatuje tu trochę imperializmem, więc wszystko sprostuję, by nie było późniejszych nieporozumień. Nie jestem zwolennikiem tyranii. Nie popieram totalitaryzmu. Nie chcę mieć dyktatora we własnym kraju. Możecie krzyknąć: <em>Cholera, ale to się nie zgadza z tym, co napisałeś wcześniej!</em> Jaki jest mój wymarzony system polityczny? Jeden człowiek, który włada całą &#8211; nie bójmy się tego powiedzieć &#8211; planetą, wszystkimi zjednoczonymi państwami. Ach, niech nawet będzie wola ludu, niechaj sobie wybiorą nawet tego władcę, okej, czemu nie? Osoba ta podlega konstytucji, której założeń nie może łamać ani zmieniać. Zmodyfikowana monarchia konstytucyjna to najlepsza możliwość jaka pozostaje ludzkości. Kiedy człowiek wreszcie sobie zda sprawę z tego, że system demokratyczny zawodzi? Że jest on stworzony pod rządzącą elitę, która jest w stanie zrobić wszystko? Bo tak naprawdę w jakim stopniu mamy w Polsce tak zwaną demokrację? Kończy się ona w momencie, gdy wybieramy partię (partię, a nie człowieka!), która wejdzie do Sejmu. Nie mamy żadnego wpływu na to, co przywódcy ów partii powiedzą i zrobią. Nie wiemy czy w ostatniej chwili nie zmienią programu, nie obrócą się o sto osiemdziesiąt stopni. A na koniec i tak okazuje się, że kolejne wybory, mimo iż ich wynik był tak odmienny od poprzednich, tak naprawdę nic nie zmieniły. Wszystko jest takie jak było przed tą farsą zwaną wyborami. <em>Frak</em>, wychodzi na to, że to, co aktualnie mamy jest najgorszym systemem, jednak warto przypatrzeć się Kubie czy Korei Północnej.</p>
<p style="text-align: justify;">Dyktaturze mówię tak. Terrorowi &#8211; nie, nie i nie. Wierzę, że są ludzi zdolni do prowadzenia kraju silną ręką nie patrząc na osobiste potrzeby. Wierzę, że są gdzieś ludzie, którzy mogliby tak rządzić krajem. To są prawdziwi patrioci, a takich niestety jest coraz mniej. Trzeba byłoby człowieka, który jest mniej <em>ludzki</em> od innych, bo wyraz <em>człowiek</em> nabiera coraz gorszego znaczenia. Mówiąc o ludzkim zachowaniu coraz częściej mam na myśli agresję i zazdrość. Przemoc. Terror. Nietolerancję. Chciwość.</p>
<p style="text-align: justify;">Czasami lepiej być Cylonem.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://aquenral.net/2009/07/17/demokracja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Człowiek wiary, człowiek nauki</title>
		<link>http://aquenral.net/2009/06/22/in-vitro/</link>
		<comments>http://aquenral.net/2009/06/22/in-vitro/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Jun 2009 18:41:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Krzysztof Rewak</dc:creator>
				<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[kościół]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna]]></category>
		<category><![CDATA[nauka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>
		<category><![CDATA[Zagubieni]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://aquenral.net/?p=199</guid>
		<description><![CDATA[Ech, nie chciałem dzisiaj pisać o Kościele, ale zmusiła mnie do tego sytuacja. Cóż, może zmusiła to za mocne słowo, ale chcę rozwinąć pewną kwestię, której podłoże jest polityczne, ale de facto chodzi o religię. Mhm, problemy polityczno-religijne, czyli coś, co tygryski lubią najbardziej, prawda? Zacznę od tego, że na bieżąco interesuję się teraz praktycznie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Ech, nie chciałem dzisiaj pisać o Kościele, ale zmusiła mnie do tego sytuacja. Cóż, może <em>zmusiła</em> to za mocne słowo, ale chcę rozwinąć pewną kwestię, której podłoże jest polityczne, ale de facto chodzi o religię. Mhm, problemy polityczno-religijne, czyli coś, co tygryski lubią najbardziej, prawda? Zacznę od tego, że na bieżąco interesuję się teraz praktycznie dwiema sprawami w polskiej polityce: jedną błahą, drugą poważną. Chodzi oczywiście o zwiększenie zniżki dla uczniów i studentów na przejazdy PKP z trzydziestu siedmiu do czterdziestu dziewięciu procent (aż tak boli to 50%?) oraz zakaz in vitro. Ej, cholera, ja zakaz in vitro? Czy chodzi mi o to, że Rząd (rząd?) jeszcze nie przepchnął ustawy o refundacji/dofinansowaniu sztucznego zapłodnienia? Nie, chodzi mi o zakaz ów operacji.</p>
<p style="text-align: justify;">Tak się składa, że wystarczy sto tysięcy obywateli, by zainicjować ustawę w polskim Sejmie. Tak się składa, że Polska jest krajem nadgorliwie chrześcijańskim i oznakami szeroko pojętego <a href="http://aquenral.net/2009/06/18/fanatyzm/">fanatyzmu</a>. Tak się składa, że Kościół zabrania in vitro. W końcu, tak się złożyło, że ponad 160 tysięcy ów polskich obywateli, zapewne nadgorliwych chrześcijan, zapragnęło zakazać sztucznego zapładniania w kraju, z którego pochodzi(ł) papież, a który jest bardziej katolicki niżby Watykan. Sto sześćdziesiąt tysięcy. Sześćdziesiąt tysięcy obywateli więcej niż przewiduje ustawa. Aż ciśnie się na język <em>o co, do cholery, chodzi?</em>, ale przecież wystarczy się chwilkę nad tym zastanowić. Odpowiedź jest jedna i prosta: Kościół. Jakby ktoś nie znał realiów dzisiejszego świata, przypomnę, że wciąż kultywujemy zwyczaje średniowieczne, kiedy to papież otwarcie walczył z nauką, która miała być pomiotem Szatana. Może nie jest to aż takie widoczne, ale Kościół zabrania eksperymentów medycznych, klonowania, genetyki i wreszcie sztucznego zapładniania, bo to przecież zło w najczystszej postaci. Oczywiście porównanie do średniowiecza jest jedynie podkolorowanym wyolbrzymieniem, ale każdy wie o co chodzi: wiara nigdy nie pogodzi się z nauką.</p>
<p style="text-align: justify;">Tytuł wpisu pochodzi od pierwszego odcinka drugiego sezonu <em>Zagubionych</em>: <em>Man of Science, Man of Faith</em>, ale nie będziemy rozprawiać o Jacku, Locke&#8217;u i Wyspie; mamy ciekawsze rzeczy do omówienia. Dlaczego tak naprawdę nie można być zarówno człowiekiem wiary, jak i człowiekiem nauki? Dlaczego te dwa pojęcia się dla nas wykluczają? Ostatnio tracę wiarę w społeczeństwo, ale nie w ludzi; co to, to nie. Wierzę, że może kiedyś, tylko może, uda się pogodzić Boga z nauką. Daleko nam do tego, głównie dlatego, że sam Kościół nie jest zainteresowany <em>współpracą</em>; prawdą jest to, że coraz bardziej się przychyla, bo inaczej sam by się unicestwił, jednak daleko do idealnej współpracy. W końcu Bóg zezwolił i na <a href="http://aquenral.net/2009/06/10/powiedz-tak/">transplantologię</a>, i na inne czary, jednak sztuczne zapłodnienie jest wciąż dziełem Szatana&#8230; jeszcze jest. Tak naprawdę, wierzę, że wkrótce ktoś się tam opamięta, czego konsekwencją będzie jakaś bulla czy inny sobór, gdzie wreszcie będzie można ze spokojnym sumieniem mieć dziecko, gdy się jest bezpłodnym. Oficjalne stanowisko Kościoła w skrócie brzmi tak: in vitro jest złe, bo podczas sztucznego zapładniania marnuje się mnóstwo embrionów, które już mają status osoby ludzkiej. Dobra, pomińmy i to, bo to zdecydowanie temat na inną okazję. Kościół swoje, a <em>wierni</em> swoje: mnóstwo ludzi uważa takie zabiegi za <em>zabawę w Boga</em>, co nie przystoi człowiekowi. Czy możliwość dania ludziom szansy na rodzicielstwo jest grzechem? Ludzie, opanujcie się i chwile pomyślcie. Inni mówią, że skoro człowiek jest bezpłodny, taki ma pozostać. <em>Whatever happened, happened</em>, prawda? No wybaczcie, ale Bóg chyba jest miłosierny, nie? Jeżeli nie On, to człowiek może <em>zrobić</em> dziecko, inaczej nigdy byśmy chyba nie wynaleźli takiej możliwości. Ludzie nie zamierzają się bawić w Boga, oni chcą tylko pomagać innym. Umożliwiać cud życia. Ratować świat.</p>
<p style="text-align: justify;">Wciąż uważam się za chrześcijanina, mimo wszystko. Dodam na zakończenie, że jestem zaskoczony faktem, iż nawet Prawo i Sprawiedliwość nie jest zainteresowane projektem. Pozostaje liczyć na dobrą wolę ludzi.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://aquenral.net/2009/06/22/in-vitro/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Obwodnica Południowa miasta Legnica</title>
		<link>http://aquenral.net/2008/12/29/obwodnica-poludniowa-miasta-legnica/</link>
		<comments>http://aquenral.net/2008/12/29/obwodnica-poludniowa-miasta-legnica/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 29 Dec 2008 09:19:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Krzysztof Rewak</dc:creator>
				<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[ekologia]]></category>
		<category><![CDATA[ekonomia]]></category>
		<category><![CDATA[Legnica]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[Prakseum]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://aquenral.net/?p=76</guid>
		<description><![CDATA[Dzisiaj będzie trochę o polityce regionalnej, ekonomii, ekologii (schodzę na psy) i absurdach, czyli to, co tygryski kochają najbardziej. Zacznijmy od tego, że urodziłem się w Legnicy i mieszkam tu już ponad 16 lat; jest to trzecie co do wielkości miasto na Dolnym Śląsku, ongiś stolica województwa legnickiego, mamy wielki park, hutę miedzi, a nawet [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Dzisiaj będzie trochę o polityce regionalnej, ekonomii, ekologii (schodzę na psy) i absurdach, czyli to, co tygryski kochają najbardziej. Zacznijmy od tego, że urodziłem się w Legnicy i mieszkam tu już ponad 16 lat; jest to trzecie co do wielkości miasto na Dolnym Śląsku, ongiś stolica województwa legnickiego, mamy wielki park, hutę miedzi, a nawet fanklub <em>Gwiezdnych wojen</em>. Na początku tego wieku (jak to wzniośle brzmi!) wybudowano wokół miasta obwodnicę, łączącą ulice Jaworzyńską ze Złotoryjską, która odciążyła ruch w mieście. Planowano wybudować także drugą obwodnicę, tym razem zachodnią, bo sama wschodnia najwyraźniej nie wystarczała. I tu pojawia się mój problem.</p>
<p style="text-align: justify;">Obwodnica zachodnia miała przebiegać od ronda przy Jaworzyńskiej, za LSSE i lotniskiem, obok Wierzbiaka i łączyć się bodajże z Piłsudskiego albo Wrocławską, już za granicą miasta. To najlepszy i w sumie jedyny sensowny pomysł utworzenia obwodnicy około miejskiej. Tutaj natykamy się na wspomniany przeze mnie wcześniej problem. Prezydent Miasta Legnica mieszka właśnie na Wierzbiaku (to takie legnickie osiedle), a droga bardzo utrudniłaby mu życie. I teraz, zamiast okrążać miasto, obwodnica będzie przebiegała przez&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;">&#8230; centrum miasta.</p>
<p style="text-align: justify;">Przecież to totalny idiotyzm. Nie chodzi jednak o środek w sensie geograficznym, nie będzie żadnej drogi przez Rynek czy Najświętszej Marii Panny, bo wymyślony jeszcze wspanialszą ideę. Droga szybkiego ruchu, obwodnica, miejsce, którym będą przejeżdżał setki samochodów, będzie poprowadzona przez legnicki Park Miejski. Ma iść od Piłsudskiego, bodajże przez garaże i działki, poprzez ul. Okrężną, Bielańską, obok kortów tenisowych, przez rzekę, tuż obok muszli koncertowej, zaraz przy basenach, mijając prawie fontanny, przez południową część parku, koło jednostki policyjnej na Jaworzyńskiej, wyburzy się jedną czy dwie kamienice, aż w końcu dojdzie do Grabskiego i połączy się ze Złotoryjską.</p>
<p style="text-align: justify;">Powiedzcie mi czy takie działanie ma jakikolwiek sens? Już pomijam, że mieszkam dwie ulice od Bielańskiej, która stanie się drogą szybkiego ruchu, ale ucierpi na tym całe miasto. Wycinając taką ilość drzew w parku spieprzymy cały nasz miniaturowy ekosystem, który się u nas wytworzył. Gdyby nie Park, który wytwarza niesamowite ilości tlenu i wchłania jeszcze więcej zanieczyszczeń, już dawno zatrulibyśmy się dymami i oparami z Huty. Jest to przecież miejsce spotkań, zarówno towarzyskich, jak i kulturalnych. Wyobrażacie sobie spacer z dziewczyną przez park, gdzie idziecie, oglądacie piękno przyrody, a potem zatrzymujecie się na światłach, by przejść przez drogę, przechodzicie i znów wracacie do parku? Bez przesady&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;">Chyba pierwszy raz zgodzę się z ekologami. Nigdy nie byłem ich zwolennikiem, często wyśmiewałem ich pomysły. Tera jednak mogą się przydać bardziej niż ktokolwiek inny. Wystarczy przecież, że jeden z drugim wejdą na drzewa i buldożery już nie wjadą do Parku. Wiecie co mnie najbardziej boli? To, że można zniszczyć pół miasta, myśląc jeszcze, że postąpiło się dobrze. Można popełnić takie błędy, chcąc własnego dobra, nie patrząc na innych ludzi. Ciekaw jestem dlaczego ta sprawa jest tak ukrywana przez samorząd, hę? Nie chcą, aby ktokolwiek mógłby się o tym dowiedzieć, aby nikt nie przeszkodził w planach. Informacje jednak lubią wyciekać, a że nie mają pieczątki z napisem <em>Ściśle tajne</em>, można to rozpowszechniać.</p>
<p style="text-align: justify;">Im więcej osób się o tym dowie, tym lepiej. Niewiedza jest jedną z najgorszych rzeczy, jakie mogą dotknąć człowieka. Następnym razem, gdy pójdziecie do Parku, nieważne czy z kolegami na piwo, z dziewczyną na spacer, na wycieczkę rowerową czy w drodze do szkoły, pomyślcie, że długo się tym nie pocieszycie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://aquenral.net/2008/12/29/obwodnica-poludniowa-miasta-legnica/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
