
Sezon serialowy 2009/2010
Sezon serialowy 2009/2010 zakończył się już jakiś czas temu, dla mnie finałem był ostatni odcinek pierwszego sezonu Stargate Universe, który emitowano najpóźniej spośród wszystkich oglądanych przeze mnie seriali, a ja jeszcze nie napisałem o tym ani słowa, ech. W ramach przypomnienia, jestem człowiekiem prawie uzależnionym od produkcji telewizyjnych, a przynajmniej bardzo lubię je oglądać i traktuję to jako świetny rodzaj spędzania wolnego czasu; w zeszłym sezonie byłem na bieżąco z ośmioma serialami: pierwszymi sezonami V oraz FlashForwarda, a także z szóstym i finałowym sezonem Zagubionych stacji ABC, pierwszym sezonem Human Targeta, drugim Fringe’a oraz szóstym House’a od Foxa oraz z pierwszą połową Caprici i pierwszą serią Stargate Universe stacji SyFy. Do czego zmierzam? Wkrótce rozdanie nagród Emmy, a ja postanowiłem zrobić swój własny ranking wedle własnego uznania; w ośmiu kategoriach startować będzie osiem seriali, po trzy nominacje na kategorię. Ciekawi? Zapraszam poniżej.
Najlepszy aktor pierwszoplanowy jest kategorią pierwszą i już na wstępie należy się krótkie sprostowanie. Mamy czasy, w których feministki na okrągło domagają się swoich praw, a, że tak naprawdę nie mogłem znaleźć dobrych kandydatek na najlepszą aktorkę, kategoria obejmuje i najlepszych aktorów, i najlepsze aktorki. Kim w ogóle jest postać pierwszoplanowa? Według większej części prasy zagranicznej jest to główny bohater serialu, jednak ja odcinam się od takiej formy klasyfikowania. Bo trudno chyba powiedzieć, że John Locke nie był bohaterem pierwszoplanowym w Zagubionych, prawda? Idąc takim tokiem rozumowania, wyznaczyłem trzy kreacje, które najbardziej mi się spodobały w przeciągu ostatniego roku, a są to Hugh Laurie za rolę doktora Gregory’ego House’a w Housie Foxa, John Noble za rolę doktora Waltera Bishopa we Fringe Foxa oraz Eric Stoltz za rolę Daniela Graystone’a w Caprice SyFy. Chętnie wstawiłbym jeszcze Joela Gretscha, Josha Hollowaya czy nawet Jackiego Earla Haleya, ale zostańmy przy powyższej trójce. House to House, klasa sama w sobie i nikomu nie trzeba go przedstawiać, Graystone jest świetnie nakreślonym bohaterem, aczkolwiek czekam na dalsze rozwinięcie postaci w kolejnych odcinkach, więc muszę się stwierdzić, że pokochałem Waltera Bishopa jako szalonego naukowca zmagającego się z problemami, które niewątpliwie go przerastają. Takim oto sposobem, najlepszym aktorem mijającego sezonu zostaje John Noble, a Fringe i Fox otrzymują jeden punkt do ogólnej klasyfikacji.
Najlepszy aktor drugoplanowy również obejmować będzie aktorów i aktorki, lecz definicja znowu może nam przysporzyć problemów. Więc kogo uznaję za postać drugoplanową? Myślę, że bohaterów, którzy występowali kilkakrotnie w ciągu sezonu, jednak nigdy nie zostali wymienieni w czołówce jako główna obsada. Zatem kolejna trójka nominantów to Mark Hildreth, odtwórca roli Joshui w pierwszym sezonie V ABC, James Marsters, który zagrał fenomenalną, aczkolwiek słabo wyeksploatowaną postać Barnabasa Greelaya w Caprice stacji SyFy oraz kolega Hildretha z planu, Charles Mesure, którego tutaj nie mogło zabraknąć, a który wcielił się w Kyle’a Hobbesa, również w V. Warto dodać, że ten ostatni został wypromowany do głównej obsady w sezonie drugim, więc w przyszłym roku może powalczyć o inny tytuł niż najlepszy aktor drugoplanowy. Tak, Hobbes stał się ikoną, a ktoś go już zdążył na jakimś forum nazwać największym madafakerem w telewizji, więc nie powinno Was zaskoczyć, że Charles Mesure zostaje najlepszym aktorem drugoplanowym według mojego skromnego zdania (tym samym sposobem V i ABC otrzymują po dodatkowym punkcie).
Najlepszy występ gościnny to już ostatnia kategoria dla aktorów, bo dalej oceniać już będę tylko kwestie techniczne. Występy gościnne, nazywane za oceanem Special Guest Star, to pojedyncze pojawienia się danego aktora w serialu. Dlaczego nas tak fascynują? Ano, często są to gwiazdy z innych produkcji, które zdążyliśmy pokochać, lecz się dawno zakończyły albo też znane persony z życia publicznego. Tak czy owak, są to zazwyczaj mrugnięcia do publiczności, swoiste ciekawostki. Z pewnością muszę nominować Elizabeth Mitchell, która pojawiła się w dwóch odcinkach szóstego sezonu Zagubionych ABC jako kochana przeze mnie Juliet Burke (tak, przez trzy poprzednie sezony miała regularną rolę w głównej obsadzie, a teraz poluje na Obcych w V). Rola była poruszająca, wszystkie sceny z Juliet wzbudziły u mnie niepokojący smutek, więc zdecydowanie zasługuje na wspomnienie, zresztą tak samo jako Leonard Nimoy, którego znamy jako startrekowego Spocka, a który wystąpił jako William Bell we Fringe Foxa. Ta-ak, lubimy takie wystąpienia, bardzo je lubimy… Ale tę kategorię również skradnie V, gdyż Michael Trucco jako mityczny John May, założyciel Piątej Kolumny i zakamuflowana jaszczurka jest najlepszą gościnną kreacją sezonu… Szkoda tylko, że na tak krótko (znów punkty dla V i ABC).
Najlepsza muzyka jest moją ulubioną kategorią, gdyż to właśnie na muzykę zwracam szczególną uwagę w każdym serialu. W dzisiejszych realiach, brak dobrego soundtracku to prawie przestępstwo, jednak coraz więcej producentów angażuje świetnych kompozytorów, by umilić nam oglądanie swoich dzieł. Każdy, kto mnie zna, powinien wiedzieć, że Bear McCreary, mój ukochany artysta, wybił się tak w moich oczach poprzez muzykę do nowego Battlestara, jednak druga z Cylonami definitywnie zakończyła się już w zeszłym sezonie i mogłoby się wydawać, że o McCrearym się zapomni… Fakt, jedną nominację dostaje Michael Giacchino za szósty sezon Zagubionych ABC, a raczej za aranżację przepięknego motywu There’s No Place Like Home, ale dwie pozostałe wędrują do mistrza McCreary’ego: jedna dla Caprici SyFy, a druga dla Human Targeta Foxa. I mogłoby się wydawać, że capricańskie ostinato Graystone’a zwycięży, ale liderem zostaje Human Target Beara McCreary’ego (punkt dla Foxa), na którego dwupłytowe wydanie czekam z niecierpliwością i już polecam każdemu koneserowi dobrej muzyki.
Najlepsza czołówka… Ach, kilka miesięcy temu robiłem taki ranking dla wszystkich seriali jakie kiedykolwiek oglądałem i jednak coś się delikatnie zmieniło. Jestem bardzo zawiedziony polityką ABC, której seriale, mimo iż dobre, ograniczają się do pięciosekundowych wstawek z logo serialu, niszcząc cały klimat i nawet nie zachęcając do oglądania. Tak, tyczy się to wszystkich ichniejszych produkcji z zeszłego sezonu, więc nominacje będzie musiał zgarnąć kto inny. Pokochałem opening Caprici z delikatną muzyką McCreary’ego, który chyba nawet jest lepszy od czołówki Battlestara, a Fringe Giacchiano wciąż pozostaje jedną z moich ulubionych, ale na prowadzenie ostatnio wysunął się Human Target McCreary’ego Foxa, w sumie sam nie wiem dlaczego. Obejrzyjcie, zakochacie się, zobaczycie.
Najlepszy finał sezonu to nagroda, którą bardzo chciałem przyznać odcinkowi The End, który zakończył Zagubionych ABC, jednak nie dostanie on nawet nominacji za swój bezsens i zniszczenie całego serialu. Z finałem kojarzy nam się zazwyczaj mocny cliff-hanger, im mocniejszy, tym finał lepszy. O dziwo, te same zakończenia nas niesamowicie irytują, wywołując złość i rozgoryczenie spowodowane świadomością, że trzeba będzie czekać cały rok na następny odcinek… A czasami już nigdy nie ujrzymy naszych ulubionych bohaterów. A więc bardzo podobał mi się
Najlepsze efekty specjalne – muszę szczerze przyznać, że z tą kategorią miałem największe trudności. Przeszło mi nawet w pewnym momencie przez głowę V, gdyż zakochałem się w okrętach Przybyszów z zewnątrz… jednak szybko sobie przypomniałem o ich wyglądzie od środka, więc nominacja zdecydowanie odpadła. Efekty w serialach mnie jakoś nie przekonują, jednak bardzo ładnie radę sobie daje stacja SyFy, więc dwie pierwsze nominacje wędrują do Caprici i Stargate Universe, gdyż spece od CGI wykonali tam kawał dobrej roboty, szczególnie, jeżeli uwzględnić budżet malutkiej stacji. Jednak ani okręt kolonizacyjny klasy Destiny, ani Vipery klasy pierwszej, ani nawet prekursor Cylonów nie przekonają mnie bardziej niż efekty we Fringe Foxa. Okej, może nie ma ich tam wiele, ale są przyjemne dla oczu, więc nie mogę narzekać.
Ostatnią kategorią jest coś, co nazwałem najlepszym serialem sezonu, ale dopiero teraz uświadomiłem sobie jak trudno dokonać wyboru. Gdybyśmy podliczyli punkty, które przyznałem w poprzednich kategoriach, wygrałby Fringe (trzy punkty), potem byłby Human Target oraz V (po dwa punkty), a reszta się nawet nie zaklasyfikowała. Jeżeli miałbym brać pod uwagę nominację, ba podium znalazłyby się Caprica i Fringe (po pięć nominacji), potem V (cztery), następnie Human Target i Lost z dwiema, a nowy Stargate, House i FlashForward zamykaliby klasyfikację z jedyną nominacją. Najlepszą premierą sezonu z pewnością będzie V, które mnie kompletnie zauroczyło, a porażką – Zagubieni, którzy zawiedli mnie na całej linii. No, niech będzie, że Fringe rozgromił innych kandydatów w zeszłym roku, brawo dla Foxa!
A co się szykuje w tym sezonie? Powraca Fringe z trzecim sezonem, V, Stargate i Human Target doczekały się drugich serii, Caprica dokończy pierwszy sezon zimą (swoją drogą, ma świetny trailer!), House pojawi się już siódmy raz, a z premier czekam na The Event, The Walking Dead i The Cape. Czy będą dobre? Zobaczymy, ale żałuję, że nie ma żadnego militarystycznego serialu fantastyczno-naukowego w planie… Albo po prostu tęsknię za Battlestarem, który zgarnąłby wszystkie nagrody, gdybym zrobił podsumowanie za zeszły rok. W takim razie polecam wszystko powyższe i życzę miłych wakacji, jeżeli ktoś takowe ma.






Ostatnie komentarze
Tour de fandom
Tour de fandom
Tour de fandom
Tour de fandom
Skajkon 2010
Skajkon 2010
Skajkon 2010