<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do Dziennik pokładowy Aquenrala</title>
	<atom:link href="http://aquenral.net/comments/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://aquenral.net</link>
	<description>Prywatny blog Krzysztofa Rewaka</description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Feb 2012 22:04:37 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>Skomentuj Ja, ACTA i ja, którego autorem jest Krzysiek</title>
		<link>http://aquenral.net/2012/01/26/ja-acta-i-ja/#comment-4282</link>
		<dc:creator>Krzysiek</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 07 Feb 2012 22:04:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://aquenral.net/?p=4854#comment-4282</guid>
		<description>Hmm... Tak to chyba jest jak się odświeża swoje strony raz na dwa lata. ):</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hmm&#8230; Tak to chyba jest jak się odświeża swoje strony raz na dwa lata. ):</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Ja, ACTA i ja, którego autorem jest Strid</title>
		<link>http://aquenral.net/2012/01/26/ja-acta-i-ja/#comment-4281</link>
		<dc:creator>Strid</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 07 Feb 2012 19:23:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://aquenral.net/?p=4854#comment-4281</guid>
		<description>A swoje linki widziałeś? :P</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A swoje linki widziałeś? :P</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Ja, ACTA i ja, którego autorem jest Krzysiek</title>
		<link>http://aquenral.net/2012/01/26/ja-acta-i-ja/#comment-4280</link>
		<dc:creator>Krzysiek</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 06 Feb 2012 20:51:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://aquenral.net/?p=4854#comment-4280</guid>
		<description>Demotywatorów i komixksów też nie oglądam. (:</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Demotywatorów i komixksów też nie oglądam. (:</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Ja, ACTA i ja, którego autorem jest Mors</title>
		<link>http://aquenral.net/2012/01/26/ja-acta-i-ja/#comment-4278</link>
		<dc:creator>Mors</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 03 Feb 2012 18:10:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://aquenral.net/?p=4854#comment-4278</guid>
		<description>Dzięki Bogu, że nie dałeś nabrać na to całe NieDlaAktowe przedstawienie. Bez urazy, ale pasowałeś mi do takiego, który krzyczałby na ulicy &quot;Nie dla Acta!&quot;. Cieszę się jednak, że to temat na który mogę się z tobą zgodzić. Masz 100% racji. ACTA nie zmieni naszego życia diametralnie. Jest to jedynie źle sformułowana umowa. W całym tym proteście, btw niezwykle podobnym do &quot;gdzie jest krzyża&quot;, mało jest ludzi rozumiejących tą sprawę i merytorycznie  wykładających co jest w umowie złe. Całą tą niby-rewolucję dominuje zbiorowa histeria, potęgowana przez krzykaczy i smarkaterię.
    Mówiłeś trochę o porównywaniu ACTY do komunizmu. Kiedy czytałem takie teksty, miałem wrażenie, że oni specjalnie ubliżają swoim dziadkom  i zabijają ich pamięć. Nie wiem, skąd takie coś takiego się bierze.
    W sprawie rzekomej przegranej Tuska w następnych wyborach : Całkiem spory procent protestujących to osoby nieletnie, które nie mają ani umiejętności wyborczej, ani własnej opinii o tym. Reszta z dużym prawdopodobieństwem zapomni o tym do następnych wyborów. Jedynie mały odsetek (chociaż właściwie nie nieważny, patrząc na poprzednie wybory) będzie się trzymał urojenia na temat totalitarnego kraju. 

PS. Kwejka nie lubisz, a demoty i komixxy już lajkujesz? Your argument is invalide.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dzięki Bogu, że nie dałeś nabrać na to całe NieDlaAktowe przedstawienie. Bez urazy, ale pasowałeś mi do takiego, który krzyczałby na ulicy &#8222;Nie dla Acta!&#8221;. Cieszę się jednak, że to temat na który mogę się z tobą zgodzić. Masz 100% racji. ACTA nie zmieni naszego życia diametralnie. Jest to jedynie źle sformułowana umowa. W całym tym proteście, btw niezwykle podobnym do &#8222;gdzie jest krzyża&#8221;, mało jest ludzi rozumiejących tą sprawę i merytorycznie  wykładających co jest w umowie złe. Całą tą niby-rewolucję dominuje zbiorowa histeria, potęgowana przez krzykaczy i smarkaterię.<br />
    Mówiłeś trochę o porównywaniu ACTY do komunizmu. Kiedy czytałem takie teksty, miałem wrażenie, że oni specjalnie ubliżają swoim dziadkom  i zabijają ich pamięć. Nie wiem, skąd takie coś takiego się bierze.<br />
    W sprawie rzekomej przegranej Tuska w następnych wyborach : Całkiem spory procent protestujących to osoby nieletnie, które nie mają ani umiejętności wyborczej, ani własnej opinii o tym. Reszta z dużym prawdopodobieństwem zapomni o tym do następnych wyborów. Jedynie mały odsetek (chociaż właściwie nie nieważny, patrząc na poprzednie wybory) będzie się trzymał urojenia na temat totalitarnego kraju. </p>
<p>PS. Kwejka nie lubisz, a demoty i komixxy już lajkujesz? Your argument is invalide.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Ja, ACTA i ja, którego autorem jest Legz</title>
		<link>http://aquenral.net/2012/01/26/ja-acta-i-ja/#comment-4112</link>
		<dc:creator>Legz</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 27 Jan 2012 01:06:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://aquenral.net/?p=4854#comment-4112</guid>
		<description>Łohoho no muszę sie w końcu zgodzić z kimś odnośnie tego zasranego ACTA, okej nic dobrego to  za sobą nie niesie , ale tak naprawde jakby przejrzeć wszystkie głupie ustawy, traktaty i wszelkie inne gówna znajdziemy tryliard chorych przepisów które pozwalają na przeróżne głupoty, które praktycznie powinny nam uniemożliwić normalne życie. No ale tu sie nie da sie nie zgodzić, że bez sensem ustanawianie nowych praw, które staną się martwymi przepisami. Fakt należy wyrazić sprzeciw, okej demonstracje świetny pomysł, fajnie że ludzie się jakoś zmobilizowali, ale dokładnie to co powiedziałeś przyrównywanie tego do walk poprzednich pokoleń o wolność kraju jest CO NAJMNIEJ  niestosowne. Budzi sie jakis pseudo-patriotyzm, który jest w sumie tylko buntem wywołanym potrzebą walczenia o coś. takie gówno zawsze jednoczy tak jak w gimnazjum moja niedokońca zgraną klase jednoczyla walka z wychowawczynia ;p (no głupie przyrównanie ale jest). suma sumarum wyszło pare ciekawostek :) ogólnie wszyscy wiedzą, że ACTA jest głupia i nic nie zmieni, ale :
1) głosują bo tak ktoś im rozkazał to wykonuja i tyle, pare osób już na tym wpadło. (o i tu sie powołam na ksiedza z duszpasterstwa, który właśnie krytykował, że ktoś tam sie wypowiedział (o ile dobrze zrozumiałem z naszego ukochanego ruchu Palikota, ale tego nie wiem), że jak wchodzi na sale sejmowa, to wszystkie osobiste poglady zostawia przed nią, po reprezentuje ludzi. tu chodziło o kwestie wiary, ale nawet pal sześć to. Wszyscy leca do tego koryta, i zostawiaja przed sala sejmowa rozum. Robia to co ktoś tam inny wymyslil, - a czemu tak ? - a kogo to obchodzi ? powiedzieli ze mam robic to robie.)
2) Tusk i cała hołota udowodnili jak nie odpowiedzialni są... cały czas nie chce mi sie wierzyć w to że gdzieś tam login był admin a hasło admin1... jak to przeczytałem to miałem mine w stylu &quot;że co kurwa?&quot; i uznałem za kiepski żart/prowokacje
3) PiS poraz kolejny nieudolnie chce pokazywac że popiera naród w wyrażenia sprzeciwu co do rządu i liczy na to, że nachapie na tym poparcia i znowu dojdzie do władzy. wniosek - PiS sie niedlugo posypie bo po raz kolejny nie umie wykorzystywać takich okazji jak ta. wiec baj baj Jareczek i mam cichą nadzieje że te resztki co odchodzą pokolei z PiS-u założą jaką porządną partie konserwatywną.
4) Europarlament to kolejna farsa. Jakiś koleś powiedział że mu się właśnie to wszystko nie podoba i podpisuje jakas rezygnacje, bo on taki wielki przeciwnik ACTA jest.. właśnie o to chodzi, że to wszystko jest takim cyrkiem na kółkach, że te ustawy mają jakieś marne znaczenie. I nie wiem po co ktoś udaje że wierzy w działalność tych wszystkich urzędów
5) Wszystkie nowe przepisy są martwe i tak każdy robi co chce. Ktoś powiedział że pomimo tego że to podpiszemy to NIK - uwaga - OBIECAŁ że nie będzie korzystał z możliwości jakie daje mu ACTA do inwigilowania ludzi &gt;.&lt; na ja pie*****.... to po co ta ustawa... i co to znaczy obiecał NIK.... 

I jeszcze jedno podsumowanie co do &#039;przecietnych obywateli&#039;.
Komentarze typu przeciez ściągając płytę nikt na tym nie traci tylko ja zyskuje wiec komu szkodze? a tak i tak zarobiaja miliardy wiec im te moje pare złotych nie są potrzebne - ale wciąż to jest kradzież. Nowe ustawy są potrzebne w sprawie internetu. coś o tym wiemy, z kolegą autorem posta, pisząc wspaniałą prace na temat hackingu &lt;3 ale akurat ACTA jest wyjatkowo głupia tu nie ma co ukrywać, ale przecież już od dawna się spotykamy z blokowaniem rzeczy łamiących prawa autorskie. choćby YouTube. sam mam jeden filmik zablokowany bo dodałem utwór którego nie jestem autorem xD i to bardzo szybko aż byłem zaskoczony. 
Dobra, moja wypowiedź zrobiła się chyba cholernie nieskładna, bo jestem już zmeczony i chce wyrazić jak najwiecej myśli na raz a to nigdy dobrze nie służy...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Łohoho no muszę sie w końcu zgodzić z kimś odnośnie tego zasranego ACTA, okej nic dobrego to  za sobą nie niesie , ale tak naprawde jakby przejrzeć wszystkie głupie ustawy, traktaty i wszelkie inne gówna znajdziemy tryliard chorych przepisów które pozwalają na przeróżne głupoty, które praktycznie powinny nam uniemożliwić normalne życie. No ale tu sie nie da sie nie zgodzić, że bez sensem ustanawianie nowych praw, które staną się martwymi przepisami. Fakt należy wyrazić sprzeciw, okej demonstracje świetny pomysł, fajnie że ludzie się jakoś zmobilizowali, ale dokładnie to co powiedziałeś przyrównywanie tego do walk poprzednich pokoleń o wolność kraju jest CO NAJMNIEJ  niestosowne. Budzi sie jakis pseudo-patriotyzm, który jest w sumie tylko buntem wywołanym potrzebą walczenia o coś. takie gówno zawsze jednoczy tak jak w gimnazjum moja niedokońca zgraną klase jednoczyla walka z wychowawczynia ;p (no głupie przyrównanie ale jest). suma sumarum wyszło pare ciekawostek :) ogólnie wszyscy wiedzą, że ACTA jest głupia i nic nie zmieni, ale :<br />
1) głosują bo tak ktoś im rozkazał to wykonuja i tyle, pare osób już na tym wpadło. (o i tu sie powołam na ksiedza z duszpasterstwa, który właśnie krytykował, że ktoś tam sie wypowiedział (o ile dobrze zrozumiałem z naszego ukochanego ruchu Palikota, ale tego nie wiem), że jak wchodzi na sale sejmowa, to wszystkie osobiste poglady zostawia przed nią, po reprezentuje ludzi. tu chodziło o kwestie wiary, ale nawet pal sześć to. Wszyscy leca do tego koryta, i zostawiaja przed sala sejmowa rozum. Robia to co ktoś tam inny wymyslil, &#8211; a czemu tak ? &#8211; a kogo to obchodzi ? powiedzieli ze mam robic to robie.)<br />
2) Tusk i cała hołota udowodnili jak nie odpowiedzialni są&#8230; cały czas nie chce mi sie wierzyć w to że gdzieś tam login był admin a hasło admin1&#8230; jak to przeczytałem to miałem mine w stylu &#8222;że co kurwa?&#8221; i uznałem za kiepski żart/prowokacje<br />
3) PiS poraz kolejny nieudolnie chce pokazywac że popiera naród w wyrażenia sprzeciwu co do rządu i liczy na to, że nachapie na tym poparcia i znowu dojdzie do władzy. wniosek &#8211; PiS sie niedlugo posypie bo po raz kolejny nie umie wykorzystywać takich okazji jak ta. wiec baj baj Jareczek i mam cichą nadzieje że te resztki co odchodzą pokolei z PiS-u założą jaką porządną partie konserwatywną.<br />
4) Europarlament to kolejna farsa. Jakiś koleś powiedział że mu się właśnie to wszystko nie podoba i podpisuje jakas rezygnacje, bo on taki wielki przeciwnik ACTA jest.. właśnie o to chodzi, że to wszystko jest takim cyrkiem na kółkach, że te ustawy mają jakieś marne znaczenie. I nie wiem po co ktoś udaje że wierzy w działalność tych wszystkich urzędów<br />
5) Wszystkie nowe przepisy są martwe i tak każdy robi co chce. Ktoś powiedział że pomimo tego że to podpiszemy to NIK &#8211; uwaga &#8211; OBIECAŁ że nie będzie korzystał z możliwości jakie daje mu ACTA do inwigilowania ludzi &gt;.&lt; na ja pie*****&#8230;. to po co ta ustawa&#8230; i co to znaczy obiecał NIK&#8230;. </p>
<p>I jeszcze jedno podsumowanie co do &#039;przecietnych obywateli&#039;.<br />
Komentarze typu przeciez ściągając płytę nikt na tym nie traci tylko ja zyskuje wiec komu szkodze? a tak i tak zarobiaja miliardy wiec im te moje pare złotych nie są potrzebne &#8211; ale wciąż to jest kradzież. Nowe ustawy są potrzebne w sprawie internetu. coś o tym wiemy, z kolegą autorem posta, pisząc wspaniałą prace na temat hackingu &lt;3 ale akurat ACTA jest wyjatkowo głupia tu nie ma co ukrywać, ale przecież już od dawna się spotykamy z blokowaniem rzeczy łamiących prawa autorskie. choćby YouTube. sam mam jeden filmik zablokowany bo dodałem utwór którego nie jestem autorem xD i to bardzo szybko aż byłem zaskoczony.<br />
Dobra, moja wypowiedź zrobiła się chyba cholernie nieskładna, bo jestem już zmeczony i chce wyrazić jak najwiecej myśli na raz a to nigdy dobrze nie służy&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Ja, ACTA i ja, którego autorem jest Sylwia Bolewicka</title>
		<link>http://aquenral.net/2012/01/26/ja-acta-i-ja/#comment-4111</link>
		<dc:creator>Sylwia Bolewicka</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Jan 2012 23:30:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://aquenral.net/?p=4854#comment-4111</guid>
		<description>Zacznę od tego, że jestem przeciwniczką podpisania umowy (chociaż już po przysłowiowych ptokach), a mimo to sposób, w jaki społeczeństwo protestowało i hasła, które mieli wypisane na transparentach oburzyły mnie i naprawdę zadziwiły. Szczerze nie spodziewałam się, że manifestujący ograniczą swe hasła do paru wulgaryzmów, chwytliwego &quot;co ja akcze?&quot;, czy też użyją symboli, które były co najmniej niesmacznie w stosunku do sytuacji. Źle dla mnie, jako przeciwniczki, źle dla ludzi, którzy podzielają mój pogląd, źle, że utożsamia się moją osobę i bliskich mi ludzi z młodziakami, których nie stać na wysilenie wyobraźni i utworzenie porządnego, silnego sloganu.
Umowy, nie przeczytałam. Pozwól, że postaram się usprawiedliwić. Nie jestem, jak to określiłeś: &quot;specjalistką od unijnego prawa&quot;, doszłam więc do wniosku, że nie będę się porywać z motyką na Słońce, nie wspominając o tym, że jeżeli bym jednak postanowiła przebrnąć przez dokument, większości czytanego tekstu najprawdopodobniej bym nie zrozumiała.
Moja wiedza o ACTA opiera się na tym, co wyszukałam na portalach internetowych, oraz na tym, co sama wywnioskowałam podczas rozmów z mądrzejszymi i bardziej doświadczonymi ode mnie. Wystarczyło, by opowiedzieć się po stronie protestujących. 
Jako, że uważasz, iż w całym tym zgiełku, który zapanował po wyłonieniu ACTY na światło dzienne nie chodzi wcale o cenzurę, a jedynie o swobodę ściągania plików - muszę się z tym zgodzić. O tyle, o ile handlowanie kopiami filmów na pobliskim targu wydaje mi się parszywym zajęciem, samo oglądanie filmów, czy też seriali online nie wydaje mi się wcale złe. Co więcej - w ogóle nie wydaje mi się, by takie osoby mogły być postrzegane w kategorii &quot;przestępców&quot;, a tego, czy tak traktowane będą, czy też nie, jeszcze &lt;strong&gt;nie wiemy.&lt;/strong&gt;
Uważam, że bunty i sprzeciwy są uzasadnione jako, że w umowie jest zbyt wiele wolnych przestrzeni, które przez pojedyncze osoby mogą zostać bardzo rozległe interpretowane. Dopóki umowa nie stanie się jasna, przejrzysta i konkretna, dopóki wyżej wspomniany sprzedawca, handlujący kopiami filmów na targu będzie stał na równi z użytkownikami sieci, którzy ściągają, a po wypróbowaniu dóbr faktycznie kupują (?Obiegi kultury. Społeczna cyrkulacja treści? przez Centrum Cyfrowe), ACTA będzie zagrożeniem, stawiającym zorganizowanych handlarzy podróbkami na równi z ludźmi, którzy piratami na szeroką skalę nie są.
Nie mówiąc o tym, że o ile udostępniam swoje dane na fejsbuku, wolność mi smakuje, preferowałabym więc, aby moje prywatne maile i załączniki w nich pozostały kwestią jedynie moją i odbiorcy - w żadnym wypadku&lt;strong&gt; nie&lt;/strong&gt; mojego dostawcy internetowego.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zacznę od tego, że jestem przeciwniczką podpisania umowy (chociaż już po przysłowiowych ptokach), a mimo to sposób, w jaki społeczeństwo protestowało i hasła, które mieli wypisane na transparentach oburzyły mnie i naprawdę zadziwiły. Szczerze nie spodziewałam się, że manifestujący ograniczą swe hasła do paru wulgaryzmów, chwytliwego &#8222;co ja akcze?&#8221;, czy też użyją symboli, które były co najmniej niesmacznie w stosunku do sytuacji. Źle dla mnie, jako przeciwniczki, źle dla ludzi, którzy podzielają mój pogląd, źle, że utożsamia się moją osobę i bliskich mi ludzi z młodziakami, których nie stać na wysilenie wyobraźni i utworzenie porządnego, silnego sloganu.<br />
Umowy, nie przeczytałam. Pozwól, że postaram się usprawiedliwić. Nie jestem, jak to określiłeś: &#8222;specjalistką od unijnego prawa&#8221;, doszłam więc do wniosku, że nie będę się porywać z motyką na Słońce, nie wspominając o tym, że jeżeli bym jednak postanowiła przebrnąć przez dokument, większości czytanego tekstu najprawdopodobniej bym nie zrozumiała.<br />
Moja wiedza o ACTA opiera się na tym, co wyszukałam na portalach internetowych, oraz na tym, co sama wywnioskowałam podczas rozmów z mądrzejszymi i bardziej doświadczonymi ode mnie. Wystarczyło, by opowiedzieć się po stronie protestujących.<br />
Jako, że uważasz, iż w całym tym zgiełku, który zapanował po wyłonieniu ACTY na światło dzienne nie chodzi wcale o cenzurę, a jedynie o swobodę ściągania plików &#8211; muszę się z tym zgodzić. O tyle, o ile handlowanie kopiami filmów na pobliskim targu wydaje mi się parszywym zajęciem, samo oglądanie filmów, czy też seriali online nie wydaje mi się wcale złe. Co więcej &#8211; w ogóle nie wydaje mi się, by takie osoby mogły być postrzegane w kategorii &#8222;przestępców&#8221;, a tego, czy tak traktowane będą, czy też nie, jeszcze <strong>nie wiemy.</strong><br />
Uważam, że bunty i sprzeciwy są uzasadnione jako, że w umowie jest zbyt wiele wolnych przestrzeni, które przez pojedyncze osoby mogą zostać bardzo rozległe interpretowane. Dopóki umowa nie stanie się jasna, przejrzysta i konkretna, dopóki wyżej wspomniany sprzedawca, handlujący kopiami filmów na targu będzie stał na równi z użytkownikami sieci, którzy ściągają, a po wypróbowaniu dóbr faktycznie kupują (?Obiegi kultury. Społeczna cyrkulacja treści? przez Centrum Cyfrowe), ACTA będzie zagrożeniem, stawiającym zorganizowanych handlarzy podróbkami na równi z ludźmi, którzy piratami na szeroką skalę nie są.<br />
Nie mówiąc o tym, że o ile udostępniam swoje dane na fejsbuku, wolność mi smakuje, preferowałabym więc, aby moje prywatne maile i załączniki w nich pozostały kwestią jedynie moją i odbiorcy &#8211; w żadnym wypadku<strong> nie</strong> mojego dostawcy internetowego.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Ja, ACTA i ja, którego autorem jest saunterer</title>
		<link>http://aquenral.net/2012/01/26/ja-acta-i-ja/#comment-4110</link>
		<dc:creator>saunterer</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Jan 2012 23:02:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://aquenral.net/?p=4854#comment-4110</guid>
		<description>Burzol wraz z Raelem pięknie podsumowali powody, dla których ACTA należy się karny jeżyk. Strid trafił w samo sedno, pisząc o motywacji protestujących. Uznaję argumenty, których używasz punktując potknięcia uczestniczących w protestach. Fajnie, że to robisz, potrzeba nam krytyki.

Byłem na dwóch demonstracjach przeciwko ACTA - z jednej wyniosłem nawet porzucony transparent &quot;ACTA SRAKTA LUBIĘ PLACKI&quot; - anarchistyczna była świetnie zorganizowana i na wysokim poziomie, organizowana przez KoLibrów była żenująca, zdezorganizowana i pełna wylewania żali na wszystko (a także machania siusiakami... yyy... własnymi logo). Ale gdzieś w duchu cieszę się, że to się dzieje. Bo to zawsze o krok bliżej chwili, w której tworzący prawo czują na sobie nasz wzrok. I tyle.

To nie jest zarzut do Ciebie konkretnie (bo nie myślę tak o Tobie, chociaż w sumie co z tego, że z Kwejka?), ale gorzej niż na niedouczonych protestujących patrzy mi się na ludzi, którzy &quot;są ponad&quot; i &quot;srają już acta&quot;. Mam chwilami wrażenie, że byliby tak samo ponad nawet wtedy, gdyby masowe protesty dotyczyły jakiegoś ludobójstwa.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Burzol wraz z Raelem pięknie podsumowali powody, dla których ACTA należy się karny jeżyk. Strid trafił w samo sedno, pisząc o motywacji protestujących. Uznaję argumenty, których używasz punktując potknięcia uczestniczących w protestach. Fajnie, że to robisz, potrzeba nam krytyki.</p>
<p>Byłem na dwóch demonstracjach przeciwko ACTA &#8211; z jednej wyniosłem nawet porzucony transparent &#8222;ACTA SRAKTA LUBIĘ PLACKI&#8221; &#8211; anarchistyczna była świetnie zorganizowana i na wysokim poziomie, organizowana przez KoLibrów była żenująca, zdezorganizowana i pełna wylewania żali na wszystko (a także machania siusiakami&#8230; yyy&#8230; własnymi logo). Ale gdzieś w duchu cieszę się, że to się dzieje. Bo to zawsze o krok bliżej chwili, w której tworzący prawo czują na sobie nasz wzrok. I tyle.</p>
<p>To nie jest zarzut do Ciebie konkretnie (bo nie myślę tak o Tobie, chociaż w sumie co z tego, że z Kwejka?), ale gorzej niż na niedouczonych protestujących patrzy mi się na ludzi, którzy &#8222;są ponad&#8221; i &#8222;srają już acta&#8221;. Mam chwilami wrażenie, że byliby tak samo ponad nawet wtedy, gdyby masowe protesty dotyczyły jakiegoś ludobójstwa.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Ja, ACTA i ja, którego autorem jest Krzysiek</title>
		<link>http://aquenral.net/2012/01/26/ja-acta-i-ja/#comment-4109</link>
		<dc:creator>Krzysiek</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Jan 2012 22:48:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://aquenral.net/?p=4854#comment-4109</guid>
		<description>Ależ, mój drogi... Ja wcale nie popatrzyłem na tłum i nie powiedziałem sobie: &lt;em&gt;Od dzisiaj będzie przeciwko im wszystkim!&lt;/em&gt; Nie podoba mi się zachowanie społeczeństwa, a mój stosunek do ustawy uregulowałem na początku artykułu.

Dlaczego mam się dostosować do wszystkich, a jeżeli tego nie zrobię, już zarzuca mi się &lt;em&gt;hipsteryzowanie&lt;/em&gt;?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ależ, mój drogi&#8230; Ja wcale nie popatrzyłem na tłum i nie powiedziałem sobie: <em>Od dzisiaj będzie przeciwko im wszystkim!</em> Nie podoba mi się zachowanie społeczeństwa, a mój stosunek do ustawy uregulowałem na początku artykułu.</p>
<p>Dlaczego mam się dostosować do wszystkich, a jeżeli tego nie zrobię, już zarzuca mi się <em>hipsteryzowanie</em>?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Ja, ACTA i ja, którego autorem jest Gajowy</title>
		<link>http://aquenral.net/2012/01/26/ja-acta-i-ja/#comment-4108</link>
		<dc:creator>Gajowy</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Jan 2012 22:24:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://aquenral.net/?p=4854#comment-4108</guid>
		<description>To teraz ja.

Uważając się za przeciwnika przeciwników, wiele straciłeś w moich oczach. Owszem, cała ta nagonka jest męcząca / śmieszna / whatever, ale &lt;em&gt;nihil novi sub sole&lt;/em&gt;. W mniejszym stopniu mogliśmy się nasycić do granic dobrego smaku kapitanem Wroną i miejscem pochówku śp. Lecha Kaczyńskiego. Jednak nie powinno się moim zdaniem tylko ze względu na masy oszołomów zmieniać swojego zdania, zarówno w tę jak i w drugą stronę!

Odrzucając kwejka (za którym także nie przepadam), i wspomniane wyżej masy, pozostaje nam wiele poważnych i mniej poważnych, ale nadal szanowanych osobistości i instytucji które są zdecydowanie przeciwne ACTA. Listę takich osób można by zamknąć postaciami Burzola i Strida, którzy to w powyższych komentarzach, krótko i na temat przedstawili swój pogląd. Coś więc w tym jest.

Jest w tym coś na tyle dużego, że nie wydaje mi się by porównania do Orwella były śmieszne. Oczywiście nie samym internetem &quot;reżim&quot; żyje, ale wystarczy rzut oka na uprawnienia i rozwiązania jakie już obowiązują i te które mają niedługo nadejść... Cóż, moim zdaniem niewiele zostało pokoleń które będą mogły cieszyć się &lt;em&gt;orłelem&lt;/em&gt; w pełni.

Zasłona dymna? Przyszło mi to do głowy. Bo skro to wszystko miało być takie super tajne, to czemu jednak coś wyciekło, wywołując burzę w społeczeństwie... STOP! Bo kotłujące się pod czaszką teorie spiskowe mnożą się nad potrzebę. Krótko:

Nie lubię ACTA. Nie hipsteryzuj: też nie lub.
I pisz częściej!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>To teraz ja.</p>
<p>Uważając się za przeciwnika przeciwników, wiele straciłeś w moich oczach. Owszem, cała ta nagonka jest męcząca / śmieszna / whatever, ale <em>nihil novi sub sole</em>. W mniejszym stopniu mogliśmy się nasycić do granic dobrego smaku kapitanem Wroną i miejscem pochówku śp. Lecha Kaczyńskiego. Jednak nie powinno się moim zdaniem tylko ze względu na masy oszołomów zmieniać swojego zdania, zarówno w tę jak i w drugą stronę!</p>
<p>Odrzucając kwejka (za którym także nie przepadam), i wspomniane wyżej masy, pozostaje nam wiele poważnych i mniej poważnych, ale nadal szanowanych osobistości i instytucji które są zdecydowanie przeciwne ACTA. Listę takich osób można by zamknąć postaciami Burzola i Strida, którzy to w powyższych komentarzach, krótko i na temat przedstawili swój pogląd. Coś więc w tym jest.</p>
<p>Jest w tym coś na tyle dużego, że nie wydaje mi się by porównania do Orwella były śmieszne. Oczywiście nie samym internetem &#8222;reżim&#8221; żyje, ale wystarczy rzut oka na uprawnienia i rozwiązania jakie już obowiązują i te które mają niedługo nadejść&#8230; Cóż, moim zdaniem niewiele zostało pokoleń które będą mogły cieszyć się <em>orłelem</em> w pełni.</p>
<p>Zasłona dymna? Przyszło mi to do głowy. Bo skro to wszystko miało być takie super tajne, to czemu jednak coś wyciekło, wywołując burzę w społeczeństwie&#8230; STOP! Bo kotłujące się pod czaszką teorie spiskowe mnożą się nad potrzebę. Krótko:</p>
<p>Nie lubię ACTA. Nie hipsteryzuj: też nie lub.<br />
I pisz częściej!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Ja, ACTA i ja, którego autorem jest Appo</title>
		<link>http://aquenral.net/2012/01/26/ja-acta-i-ja/#comment-4107</link>
		<dc:creator>Appo</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Jan 2012 21:54:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://aquenral.net/?p=4854#comment-4107</guid>
		<description>A mnie boli jeszcze jedna rzecz, o której nie wspomniałeś: udział w tej całej szopce ludzi, którzy z punkty widzenia prawa nie mają głosu w debacie o kreowaniu polityki. Dlaczego to takie ważne? Ano, bo nabija to statystyki. Petycji co prawda gimnazjalista nie podpisze (bo mam nadzieję, że te wszystkie serwisy ogarniają jakoś wiek sygnujących) ale do wydarzenia na Facebooku już dołączy. W taki sposób któraś ze stron przeciwnych ustawie chwaliła się jakiś czas temu milionem &#039;lajków&#039;. Cóż, milion pełnoletnich osób to faktycznie jest już jakaś siła. Tylko ilu z tego miliona to niepełnoletni, którzy dołączają do akcji, bo &#039;kto nie skacze ten za ACTA, hop, hop&#039;?

Druga sprawa odnośnie ludzi to Anoni. Do diabła, ta organizacja to tzw. script kiddies, zresztą pogardzana za oceanem (głównie dlatego, że przypisuje sobie zasługę za obalenie SOPA, gdy był to w głównej mierze credit organizacji pokroju Google). W międzyczasie u nas po jednym ataku DDoS na strony rządowe są czczeni jako bohaterowie XXI wieku. Co więcej, przy okazji ich ataków ktoś wrzuca naszym lokalnym głodnym chwały romantycznym umysłom tutorial do wykonywania takich operacji - można tylko liczyć, że pamięć wygaśnie razem z zapałem i nie będzie to przysłowiowe danie wędki niezbyt rozgarniętej części polskiej sceny internetowej.

No, to chyba tyle co chciałem dołożyć.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A mnie boli jeszcze jedna rzecz, o której nie wspomniałeś: udział w tej całej szopce ludzi, którzy z punkty widzenia prawa nie mają głosu w debacie o kreowaniu polityki. Dlaczego to takie ważne? Ano, bo nabija to statystyki. Petycji co prawda gimnazjalista nie podpisze (bo mam nadzieję, że te wszystkie serwisy ogarniają jakoś wiek sygnujących) ale do wydarzenia na Facebooku już dołączy. W taki sposób któraś ze stron przeciwnych ustawie chwaliła się jakiś czas temu milionem &#8216;lajków&#8217;. Cóż, milion pełnoletnich osób to faktycznie jest już jakaś siła. Tylko ilu z tego miliona to niepełnoletni, którzy dołączają do akcji, bo &#8216;kto nie skacze ten za ACTA, hop, hop&#8217;?</p>
<p>Druga sprawa odnośnie ludzi to Anoni. Do diabła, ta organizacja to tzw. script kiddies, zresztą pogardzana za oceanem (głównie dlatego, że przypisuje sobie zasługę za obalenie SOPA, gdy był to w głównej mierze credit organizacji pokroju Google). W międzyczasie u nas po jednym ataku DDoS na strony rządowe są czczeni jako bohaterowie XXI wieku. Co więcej, przy okazji ich ataków ktoś wrzuca naszym lokalnym głodnym chwały romantycznym umysłom tutorial do wykonywania takich operacji &#8211; można tylko liczyć, że pamięć wygaśnie razem z zapałem i nie będzie to przysłowiowe danie wędki niezbyt rozgarniętej części polskiej sceny internetowej.</p>
<p>No, to chyba tyle co chciałem dołożyć.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Ja, ACTA i ja, którego autorem jest Rael</title>
		<link>http://aquenral.net/2012/01/26/ja-acta-i-ja/#comment-4106</link>
		<dc:creator>Rael</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Jan 2012 21:13:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://aquenral.net/?p=4854#comment-4106</guid>
		<description>Pierdolicie - jeden z zapisów w acta mówi o mozliwości prowadzenia postępowania przeciwko jednej ze stron na wniosek wlasciciela praw autorskich BEZ poinformowania i wysluchania wyjasnień tej strony. Super przepis kurwo...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Pierdolicie &#8211; jeden z zapisów w acta mówi o mozliwości prowadzenia postępowania przeciwko jednej ze stron na wniosek wlasciciela praw autorskich BEZ poinformowania i wysluchania wyjasnień tej strony. Super przepis kurwo&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Ja, ACTA i ja, którego autorem jest Strid</title>
		<link>http://aquenral.net/2012/01/26/ja-acta-i-ja/#comment-4105</link>
		<dc:creator>Strid</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Jan 2012 21:05:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://aquenral.net/?p=4854#comment-4105</guid>
		<description>Niewiedza, niewiedza i jeszcze raz niewiedza. Większość ludzi &lt;em&gt;biegających z kamieniami po ulicach&lt;/em&gt; nie ma tak na prawdę pojęcia czym jest ACTA. I powiedzmy sobie szczerze, nie chodzi tu wcale o ograniczenie czyjejś wolności, chodzi o to że ludzie chcą oglądać filmy i słuchać muzyki za darmo. Naprawdę cieszyłbym się gdyby ludzie wyszli na ulicę w obronie swojej wolności, choćby tej wirtualnej ale wątpię aby tak było. Ale mimo to, choć mój protest raczej jest cichy sam się z ACTĄ nie zgadzam. Zbyt wiele tam moim zdaniem miejsc w których można dokonać nadużyć. Ot, tak jak PIPĘ i SOPĘ należałoby to jeszcze gruntownie przedyskutować. Tak czy inaczej mi się internet podoba taki jaki jest - półdziki twór w którym prawo jest dość umowną rzeczą.

A najlepiej to wszystko chyba skomentował polski komiksiarz - Śledziu co już u siebie cytowałem:
&lt;a href=&quot;http://www.sledziu.pl/2012/01/tak-dla-acta.html&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;&quot;(...) mój stuff także od lat kursuje po różnych chomikach i osiołkach, czy gdzieś tam. I jakoś mnie dupa nie boli (no krztynkę boli z powodu gównianych skanów, bo kolory na mordę lecą (...)&quot;&lt;/a&gt;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Niewiedza, niewiedza i jeszcze raz niewiedza. Większość ludzi <em>biegających z kamieniami po ulicach</em> nie ma tak na prawdę pojęcia czym jest ACTA. I powiedzmy sobie szczerze, nie chodzi tu wcale o ograniczenie czyjejś wolności, chodzi o to że ludzie chcą oglądać filmy i słuchać muzyki za darmo. Naprawdę cieszyłbym się gdyby ludzie wyszli na ulicę w obronie swojej wolności, choćby tej wirtualnej ale wątpię aby tak było. Ale mimo to, choć mój protest raczej jest cichy sam się z ACTĄ nie zgadzam. Zbyt wiele tam moim zdaniem miejsc w których można dokonać nadużyć. Ot, tak jak PIPĘ i SOPĘ należałoby to jeszcze gruntownie przedyskutować. Tak czy inaczej mi się internet podoba taki jaki jest &#8211; półdziki twór w którym prawo jest dość umowną rzeczą.</p>
<p>A najlepiej to wszystko chyba skomentował polski komiksiarz &#8211; Śledziu co już u siebie cytowałem:<br />
<a href="http://www.sledziu.pl/2012/01/tak-dla-acta.html" rel="nofollow">&#8222;(&#8230;) mój stuff także od lat kursuje po różnych chomikach i osiołkach, czy gdzieś tam. I jakoś mnie dupa nie boli (no krztynkę boli z powodu gównianych skanów, bo kolory na mordę lecą (&#8230;)&#8221;</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Ja, ACTA i ja, którego autorem jest Burzol</title>
		<link>http://aquenral.net/2012/01/26/ja-acta-i-ja/#comment-4104</link>
		<dc:creator>Burzol</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Jan 2012 20:36:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://aquenral.net/?p=4854#comment-4104</guid>
		<description>Daleki jestem od internetowych rewolucjonistów-krzykaczy, zatem zawołałbym ?ACTA srakta?, gdyby nie sposób, w jaki ta umowa została ustalona i do czego może prowadzić dalej. Amerykanie spróbowali zrobić swoją SOPĘ i jeszcze dowcipniej brzmiąca PIPĘ, które były dobrymi przykładami tego, jak twórcy praw* na całym świecie piszą złe prawo, usiłując przejąć kontrolę nad czymś, czego zupełnie nie rozumieją, czyli nad internetem. Tamte akty przewidywały przede wszystkim blokadę system DNS, która zwykłym ludziom przeszkodziłby w używaniu internetu...ale w żaden sposób nie zatrzymałby piractwa. I to jest chyba kolejny problem: że nie ma dobrego wyjścia prawnego, najprawdopodobniej nie ma innej opcji - albo internet pozostanie tym, czym jest: niekontrolowalnym miejscem wolności (oczywiście do pewnego stopnia, już istnieją metody na walkę ze złem w internecie, chociażby z pedofilią), albo zacznie być całkowicie kontrolowany przez Grupę, rękami dostawców internetowych. I to jest wcale nie jest wizja niemożliwa, a patrząc na ilość protestów i naprawdę nikłe reakcje ze strony władz na stosunkowo nieszkodliwą ACTĘ, wcale nie takie trudne to wymuszenia na ludziach. A to już jest niebezpieczne. 

* Zupełnie inną kwestią jest to kto jest zainteresowany wprowadzeniem zaostrzeń wobec internautów. To przecież nie rządy, ani twórcy, ani nawet Zbigniew Hołdys, tylko Myszka Miki i reszta największych kompanii rozrywkowych, które mają tak duże zyski ze starego systemu dystrybucji, że zapłacą wiele i zrobią niemal wszystko, żeby nowa technologia została zwyczajnie zdelegalizowana.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Daleki jestem od internetowych rewolucjonistów-krzykaczy, zatem zawołałbym ?ACTA srakta?, gdyby nie sposób, w jaki ta umowa została ustalona i do czego może prowadzić dalej. Amerykanie spróbowali zrobić swoją SOPĘ i jeszcze dowcipniej brzmiąca PIPĘ, które były dobrymi przykładami tego, jak twórcy praw* na całym świecie piszą złe prawo, usiłując przejąć kontrolę nad czymś, czego zupełnie nie rozumieją, czyli nad internetem. Tamte akty przewidywały przede wszystkim blokadę system DNS, która zwykłym ludziom przeszkodziłby w używaniu internetu&#8230;ale w żaden sposób nie zatrzymałby piractwa. I to jest chyba kolejny problem: że nie ma dobrego wyjścia prawnego, najprawdopodobniej nie ma innej opcji &#8211; albo internet pozostanie tym, czym jest: niekontrolowalnym miejscem wolności (oczywiście do pewnego stopnia, już istnieją metody na walkę ze złem w internecie, chociażby z pedofilią), albo zacznie być całkowicie kontrolowany przez Grupę, rękami dostawców internetowych. I to jest wcale nie jest wizja niemożliwa, a patrząc na ilość protestów i naprawdę nikłe reakcje ze strony władz na stosunkowo nieszkodliwą ACTĘ, wcale nie takie trudne to wymuszenia na ludziach. A to już jest niebezpieczne. </p>
<p>* Zupełnie inną kwestią jest to kto jest zainteresowany wprowadzeniem zaostrzeń wobec internautów. To przecież nie rządy, ani twórcy, ani nawet Zbigniew Hołdys, tylko Myszka Miki i reszta największych kompanii rozrywkowych, które mają tak duże zyski ze starego systemu dystrybucji, że zapłacą wiele i zrobią niemal wszystko, żeby nowa technologia została zwyczajnie zdelegalizowana.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Słowacki wielkim poetą był, którego autorem jest Jurgen</title>
		<link>http://aquenral.net/2011/02/07/lektury/#comment-4063</link>
		<dc:creator>Jurgen</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 22 Dec 2011 03:44:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://aquenral.net/?p=3919#comment-4063</guid>
		<description>Czytanie książek jest przereklamowane.

Są inne sposoby zdobywania informacji, inne formy sztuki i przekazywania opowieści. Wraz z rozwojem techniki będzie ich jeszcze więcej. Można być człowiekiem niezwykle mądrym, interesującym, kreatywnym i mieć bogate życie wewnętrzne nie przeczytawszy nigdy żadnej książki.

Czytanie książek jest mocno zaraźliwym memem. Ludzie są skłonni do apoteozy czytelnictwa, ponieważ - po pierwsze - jest to zwyczaj powszechnie chwalony przez kulturowe elity, przez ludzi, których uważamy za mądrych, ciekawych i godnych naśladowania. Po drugie przeczytanie typowej książki, zwłaszcza na początku, kiedy jeszcze nie opanowało się dobrze tej sprawności, wymaga sporo wysiłku, a ludzie lubią być dumni z tego, w co zainwestowali czas i wysiłek. Takie są dwie podstawowe przyczyny, że ludzie wpadają w zachwyt nad własną i innych skłonnością do czytania.

W tej sytuacji każda kolejna przeczytana książka powoduje, że czytelnik jeszcze bardziej czytanie hołubi. Szczególnie ludzie ambitni narażeni są na wpadnięcie w spiralę czytelniczego nałogu. Oczywiście nie bez znaczenia jest fakt, że czytelnik opowieści doznaje pewnych przyjemnych wrażeń. Po ich doznaniu lubi je podsumować jako &quot;rozrywkę intelektualną&quot;. Jak jednak zaznaczyłem na początku są inne, zapewne bardziej efektywne sposoby zapewnienia sobie podobnych wrażeń. Choć obawiam się, że inne metody nie stwarzają tej jakże przyjemnej otoczki przynależności do kulturowej elity.

Obiektywnie, książka zazwyczaj nie jest specjalnie cennym przedmiotem, a czytelnictwo wielką cnotą. Nie można przy tym zapominać, że nałóg czytania pochłania mnóstwo czasu, a życie mamy tylko jedno.

Dobra. Jeszcze tylko napiszę, co na przykład lubię z lektur obowiązkowych: &quot;Wielką Improwizacje&quot; z trzecich &quot;Dziadów&quot;  :&gt;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Czytanie książek jest przereklamowane.</p>
<p>Są inne sposoby zdobywania informacji, inne formy sztuki i przekazywania opowieści. Wraz z rozwojem techniki będzie ich jeszcze więcej. Można być człowiekiem niezwykle mądrym, interesującym, kreatywnym i mieć bogate życie wewnętrzne nie przeczytawszy nigdy żadnej książki.</p>
<p>Czytanie książek jest mocno zaraźliwym memem. Ludzie są skłonni do apoteozy czytelnictwa, ponieważ &#8211; po pierwsze &#8211; jest to zwyczaj powszechnie chwalony przez kulturowe elity, przez ludzi, których uważamy za mądrych, ciekawych i godnych naśladowania. Po drugie przeczytanie typowej książki, zwłaszcza na początku, kiedy jeszcze nie opanowało się dobrze tej sprawności, wymaga sporo wysiłku, a ludzie lubią być dumni z tego, w co zainwestowali czas i wysiłek. Takie są dwie podstawowe przyczyny, że ludzie wpadają w zachwyt nad własną i innych skłonnością do czytania.</p>
<p>W tej sytuacji każda kolejna przeczytana książka powoduje, że czytelnik jeszcze bardziej czytanie hołubi. Szczególnie ludzie ambitni narażeni są na wpadnięcie w spiralę czytelniczego nałogu. Oczywiście nie bez znaczenia jest fakt, że czytelnik opowieści doznaje pewnych przyjemnych wrażeń. Po ich doznaniu lubi je podsumować jako &#8222;rozrywkę intelektualną&#8221;. Jak jednak zaznaczyłem na początku są inne, zapewne bardziej efektywne sposoby zapewnienia sobie podobnych wrażeń. Choć obawiam się, że inne metody nie stwarzają tej jakże przyjemnej otoczki przynależności do kulturowej elity.</p>
<p>Obiektywnie, książka zazwyczaj nie jest specjalnie cennym przedmiotem, a czytelnictwo wielką cnotą. Nie można przy tym zapominać, że nałóg czytania pochłania mnóstwo czasu, a życie mamy tylko jedno.</p>
<p>Dobra. Jeszcze tylko napiszę, co na przykład lubię z lektur obowiązkowych: &#8222;Wielką Improwizacje&#8221; z trzecich &#8222;Dziadów&#8221;  :&gt;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj To już koniec, którego autorem jest Gajowy</title>
		<link>http://aquenral.net/2011/07/26/harry-potter/#comment-3978</link>
		<dc:creator>Gajowy</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 03 Nov 2011 21:04:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://aquenral.net/?p=4812#comment-3978</guid>
		<description>Jeśli chodzi o ekranizacje to zatrzymałem zaraz na starcie, oglądając dwa pierwsze filmy, których wspomnienie ociepliło się z czasem. Całkiem bajkowy klimat początków przygód w Hogwarcie!

Później była długa przerwa, po czym dość podstępnie zostałem wyciągnięty na tzw. Pierwszą Część Siódmej Części, co uznałem za moją ogromną słabość i błąd, a następnie obiecałem sobie uroczyście że... więcej filmowego Pottera nie tknę.

Twój wpis to kolejne słowa pochwalające ostatnią filmową część Pottera z jakimi się spotykam. Nieco mnie to intryguje... Kto wie, może ktoś kiedyś mnie przekona do złamania danej sobie obietnicy?

Na koniec taka ciekawostka ogólnopotterowska. Nigdy nie nauczyłem się nazywać głównego antagonisty po imieniu. Dla mnie to zawsze był i chyba będzie Czarny Pan.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jeśli chodzi o ekranizacje to zatrzymałem zaraz na starcie, oglądając dwa pierwsze filmy, których wspomnienie ociepliło się z czasem. Całkiem bajkowy klimat początków przygód w Hogwarcie!</p>
<p>Później była długa przerwa, po czym dość podstępnie zostałem wyciągnięty na tzw. Pierwszą Część Siódmej Części, co uznałem za moją ogromną słabość i błąd, a następnie obiecałem sobie uroczyście że&#8230; więcej filmowego Pottera nie tknę.</p>
<p>Twój wpis to kolejne słowa pochwalające ostatnią filmową część Pottera z jakimi się spotykam. Nieco mnie to intryguje&#8230; Kto wie, może ktoś kiedyś mnie przekona do złamania danej sobie obietnicy?</p>
<p>Na koniec taka ciekawostka ogólnopotterowska. Nigdy nie nauczyłem się nazywać głównego antagonisty po imieniu. Dla mnie to zawsze był i chyba będzie Czarny Pan.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Nie jaram się &#8222;Grą o Tron&#8221;, którego autorem jest Gra o Tron</title>
		<link>http://aquenral.net/2011/06/06/gra-o-tron/#comment-3953</link>
		<dc:creator>Gra o Tron</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 23 Oct 2011 10:32:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://aquenral.net/?p=4749#comment-3953</guid>
		<description>A ja też się jaram :D:D bardzo fajny serial, jeżeli nie fabuła to same efekty zasługują na uznanie, zresztą zobaczcie sami - 
&lt;a href=&quot;http://gra-o-tron.dbmw.info/efekty-specjalne-w-grze-o-tron/&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;Gra o Tron Efekty&lt;/a&gt;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A ja też się jaram :D:D bardzo fajny serial, jeżeli nie fabuła to same efekty zasługują na uznanie, zresztą zobaczcie sami &#8211;<br />
<a href="http://gra-o-tron.dbmw.info/efekty-specjalne-w-grze-o-tron/" rel="nofollow">Gra o Tron Efekty</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Jesteś feministką? Nienawidzę cię, którego autorem jest ibra</title>
		<link>http://aquenral.net/2011/03/08/dzien-kobiet/#comment-3937</link>
		<dc:creator>ibra</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 14 Oct 2011 18:25:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://aquenral.net/?p=4272#comment-3937</guid>
		<description>Cały ten artykuł i komentarze poniżej są jak najbardziej zastanawiające... Smutne jest to, że autor wypowiada się na temat feminizmu i to dość ostro, nie mając bladego pojęcia o nim. Femiznim jest bowiem nurtem bardzo zróżnicowanym wewnętrznie i poruszającym różne kwestie. Nie da się zaprzeczyć, że kobiety są wciąż dyskryminowane- na rynku pracy zarabiają mniej, stwarza im się bariery awansu (co prawda kobiet dyrektorów firm średniego szczebla jest sporo, jednak najwyższy szczebel zarządzania jest prawie pozbawiony obecności pań); często są one ofiarami gwałtów, molestowania sexualnego, protekcjonalnego traktowania przez pracodawcę, czy współpracowników...Ingeruje się w  prawa reprodukcyjne kobiet, decyduje się za nie o antykoncepcji, aborcji itd. Traktuje w mediach i w życiu codziennym głównie jako istotę seksualną, cielesną, pomijając osobowość i kompetencje. Stygmatyzuje się kobiety, które są mało &#039;kobiece&#039; ( co to właściwie znaczy? wysokie obcasy, długie włosy i makijaż???) oraz te, które nie chcą być matkami, nie chcą być uległe wobec mężczyzn, mają inny plan na życie, który nie pokrywa się z oczekiwaniami społeczeństwa... Jest cała gama zjawisk świadczących o tym, że kobiety są gorzej traktowane od mężczyzn, a postrzeganie równouprawnienia jako dokonane jest fikcją. Formalnie mamy takie same prawa- do nauki, wyborcze itp. ale rzeczywistość jest o wiele bardziej skomplikowana...Feminizm niestety obrósł w masę krzywdzących stereotypów...Bo feministki nie są ani brzydkie, ani sfrustrowane, ani nie palą staników...Następnym razem, przed napisaniem takiego tekstu radziłabym najpierw dotrzeć do jakiś rzetelnych źródeł i  zbudować swoje poglądy na czymś więcej, niż banalnych stereotypach i mitach...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Cały ten artykuł i komentarze poniżej są jak najbardziej zastanawiające&#8230; Smutne jest to, że autor wypowiada się na temat feminizmu i to dość ostro, nie mając bladego pojęcia o nim. Femiznim jest bowiem nurtem bardzo zróżnicowanym wewnętrznie i poruszającym różne kwestie. Nie da się zaprzeczyć, że kobiety są wciąż dyskryminowane- na rynku pracy zarabiają mniej, stwarza im się bariery awansu (co prawda kobiet dyrektorów firm średniego szczebla jest sporo, jednak najwyższy szczebel zarządzania jest prawie pozbawiony obecności pań); często są one ofiarami gwałtów, molestowania sexualnego, protekcjonalnego traktowania przez pracodawcę, czy współpracowników&#8230;Ingeruje się w  prawa reprodukcyjne kobiet, decyduje się za nie o antykoncepcji, aborcji itd. Traktuje w mediach i w życiu codziennym głównie jako istotę seksualną, cielesną, pomijając osobowość i kompetencje. Stygmatyzuje się kobiety, które są mało &#8216;kobiece&#8217; ( co to właściwie znaczy? wysokie obcasy, długie włosy i makijaż???) oraz te, które nie chcą być matkami, nie chcą być uległe wobec mężczyzn, mają inny plan na życie, który nie pokrywa się z oczekiwaniami społeczeństwa&#8230; Jest cała gama zjawisk świadczących o tym, że kobiety są gorzej traktowane od mężczyzn, a postrzeganie równouprawnienia jako dokonane jest fikcją. Formalnie mamy takie same prawa- do nauki, wyborcze itp. ale rzeczywistość jest o wiele bardziej skomplikowana&#8230;Feminizm niestety obrósł w masę krzywdzących stereotypów&#8230;Bo feministki nie są ani brzydkie, ani sfrustrowane, ani nie palą staników&#8230;Następnym razem, przed napisaniem takiego tekstu radziłabym najpierw dotrzeć do jakiś rzetelnych źródeł i  zbudować swoje poglądy na czymś więcej, niż banalnych stereotypach i mitach&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Rzut okiem na wyniki wyborów, którego autorem jest Wszelak</title>
		<link>http://aquenral.net/2011/10/10/wybory-11/#comment-3921</link>
		<dc:creator>Wszelak</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 10 Oct 2011 12:37:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://aquenral.net/?p=4843#comment-3921</guid>
		<description>Już dawno nie było wpisu z którym nie zgadzałbym się prawie w 100% :D</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Już dawno nie było wpisu z którym nie zgadzałbym się prawie w 100% :D</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Rzut okiem na wyniki wyborów, którego autorem jest Stele</title>
		<link>http://aquenral.net/2011/10/10/wybory-11/#comment-3920</link>
		<dc:creator>Stele</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 10 Oct 2011 12:17:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://aquenral.net/?p=4843#comment-3920</guid>
		<description>Populistycznych liberałów jeszcze u koryta nie było. Podstawową rolą Palikota jest zabełtanie prawicowym betonem. Co z tego wyjdzie - zobaczymy. Czy z niego coś wyrośnie, czy będzie bodźcem do odrodzenia lewicy pod innym sztandarem, coś się zmieni. Taką mam przynajmniej nadzieję. :P</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Populistycznych liberałów jeszcze u koryta nie było. Podstawową rolą Palikota jest zabełtanie prawicowym betonem. Co z tego wyjdzie &#8211; zobaczymy. Czy z niego coś wyrośnie, czy będzie bodźcem do odrodzenia lewicy pod innym sztandarem, coś się zmieni. Taką mam przynajmniej nadzieję. :P</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Rzut okiem na wyniki wyborów, którego autorem jest Zegcio</title>
		<link>http://aquenral.net/2011/10/10/wybory-11/#comment-3919</link>
		<dc:creator>Zegcio</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 10 Oct 2011 12:12:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://aquenral.net/?p=4843#comment-3919</guid>
		<description>A ja uważam, że powinno się dać Palikotowi szansę. Może się naprawdę zmienił? Ale to zobaczymy już niedługo. :P</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A ja uważam, że powinno się dać Palikotowi szansę. Może się naprawdę zmienił? Ale to zobaczymy już niedługo. :P</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

