Nie jaram się „Grą o Tron”
Od jakiegoś czasu wszystkie internetowe serwisy poświęcone ogólnej tematyce serialowej (choć nie tylko) wychwalają pod niebiosa najnowszy obraz stacji HBO jakim jest Gra o Tron. O tym, że zbliża się zima, co jest hasłem nowej produkcji, słyszę non stop od przynajmniej połowy roku, prawie każdy znajomy, który ma jakąkolwiek styczność z amerykańską telewizją, zachwala i poleca to ponoć fantastyczne widowisko, …
Sezon serialowy 2010/2011
Ładna tabelka? W zeszłym roku jakoś obyło się bez niej, ale tym razem spróbuję wszystko estetycznie przedstawić… Ale o czym ja w ogóle mówię? Całkiem niedawno zakończył się jesienno-wiosenny sezon serialowy 2010/2011, więc postanowiłem podzielić się ze światem z moją opinią odnośnie zaprezentowanych nam produkcji telewizyjnych, których oglądałem na bieżąco łącznie dziewięć. Pozwoliłem sobie dodać do porównania niezakończony jeszcze The …
Iks, igrek i niepotrzebny zet
Wybrałem się w środę (jej, jak ten czas szybko leci) do kina na czwartą część Piratów z Karaibów (Na nieznanych wodach). Zawsze lubiłem te filmy, włącznie z trzecim obrazem zatytułowanym Na krańcu świata, który został bardzo mocno skrytykowany przez moich znajomych (zarzuty kręciły się wokół rzekomego zaniku klimatu poprzednich filmów, przerostu formy nad treścią czy marginalizacji roli Johnny’ego Deppa), a …
Zamknięci w domu dla lalek
Nie wstaję ze snu w środku nocy i nie mówię sobie: Stary, obejrzysz dzisiaj jakiś nowy serial. Do Battlestara namówił mnie Karol, ale na przykład nowe V zacząłem oglądać ze względu na Joela Gretscha, Human Targeta obejrzałem przez nazwisko Beara McCreary’ego, a Fringe’a ruszyłem w czasach, gdy fraza J. J. Abrams jeszcze coś dla mnie znaczyła. Nie inaczej było …
Sześć na dziesięć już za mną
Wbrew krążącym opiniom, fakt, że ostatnio na łamach Dziennika pokładowego pojawia się coraz mniej artykułów nie jest praktycznie w żaden sposób związany z egzaminami maturalnymi, przez które właśnie przechodzę. Cały kwiecień minął mi spokojnie na korzystaniu z ładnej pogody głównie na rowerze przeplatającym się z siedmioma sezonami Buffy, które udało mi się obejrzeć w trzydzieści dni, a wizja matury jakoś …











