Sześć na dziesięć już za mną

Wbrew krążącym opiniom, fakt, że ostatnio na łamach Dziennika pokładowego pojawia się coraz mniej artykułów nie jest praktycznie w żaden sposób związany z egzaminami maturalnymi, przez które właśnie przechodzę. Cały kwiecień minął mi spokojnie na korzystaniu z ładnej pogody głównie na rowerze przeplatającym się z siedmioma sezonami Buffy, które udało mi się obejrzeć w trzydzieści dni, a wizja matury jakoś …

Czytaj dalej cały artykuł...

Jesteśmy tym, w co wierzymy

Jak sobie obiecałem, tak też zrobiłem (no, może z lekkim opóźnieniem) i wczorajszy wieczór spędziłem w kinie, oglądając Rytuał (The Rite, 2011) w reżyserii Mikaela Hafströma z Anthonym Hopkinsem w roli głównej. Zaintrygował mnie trajler, który zobaczyłem podczas przeglądania zapowiedzi na ten rok w styczniu, poruszana tematyka jak najbardziej mi odpowiadała, poza tym dawno nie widziałem jednego z moich ulubionych …

Czytaj dalej cały artykuł...

Czterysta pięćdziesiąt mililitrów

Czołem, dzisiaj skupimy się na dosyć krwawym temacie, więc nie mówcie później, że nie ostrzegałem. Większość moich bliższych znajomych doskonale zna mój stosunek do jakichkolwiek przejawów i form altruizmu, a także wie, że w swojej pokręconej logice uznałem postawę egoistyczną za jedyną wartościową spośród wszystkich innych możliwych opcji działania w społeczeństwie. Wyszedłem z założenia, że jednym z podstawowych celów naszej …

Czytaj dalej cały artykuł...

Wszędzie dobrze, ale w kinie najlepiej

Przygotujcie się na małą wyliczankę. The Adjustment Bureau (w tajemniczy sposób przetłumaczone w Polsce jako Władcy umysłów), Jeż Jerzy (tak strasznie prymitywny, że aż śmieszny), Battle: Los Angeles (sztampowe kino pełne amerykańskiego patosu, który po prostu uwielbiam) i Sucker Punch (który mimo swojego rozmachu pozostawił pewną pustkę) – już zostały odhaczone z listy, którą roboczo nazwałem Do obejrzenia w kinie …

Czytaj dalej cały artykuł...

Wampir zagubiony w dzisiejszym świecie

Lubię wampiry, ale odnośnie faktycznego stanu tego twierdzenia względem rzeczywistości moi znajomi nie powinni mieć żadnych wątpliwości. I jeżeli Wojtka można byłoby spokojnie nazwać ekstremalnym fanem zombie, nieumarłych i wszelakiego rodzaju ożywionych martwych istot, ja jestem zapalonym miłośnikiem ostrych zębów, spożywania krwi i ogólnej otoczki, która tworzy się przy temacie wampiryzmu… A może raczej powinienem użyć formy czasu przeszłego i …

Czytaj dalej cały artykuł...

Licencja Creative Commons
Teksty autorstwa Krzysztofa Rewaka są dostępne na
licencji Creative Commons 3.0: Uznanie autorstwa.
Licencja Creative Commons
Ilustracje autorstwa Jana Wawrzyniaka są dostępne na
licencji Creative Commons 2.5: Uznanie autorstwa + Bez utworów zależnych.
Dziennik pokładowy Aquenrala stoi na silniku WordPressa od 2008 roku.
Aktualnie używany szablon: ManuEdian DynamicWP, tłumaczenie: perfecta.pro