Zainteresowania i hobby

Święta, święta i po świętach. Niby mamy Poniedziałek Wielkanocny i dalszą część wyżerki karkówkami i bigosem, ale to praktycznie końcówka. Jutro opieprzanie się cały dzień, a potem do szkoły. I co człowiek ma robić przez ten czas? Ano, fajnie by było, gdyby rozwijał swoje zainteresowania. Jak dla mnie, każdy powinien mieć jakieś hobby, każdy powinien się czymś interesować. Ale nie chodzi mi oczywiście o ach, jak ja lubię zupę grzybową, ale oddawanie się czemuś, życie z pasją. Trudno dziś spotkań kogoś, kto rzeczywiście ma jakieś pasjonujące hobby i oddaje się jemu bez reszty. Ja jestem wielkim fanem Gwiezdnych wojen i chyba każdy, kto mnie zna, może to potwierdzić. Oprócz tego uwielbiam uniwersum The 4400, francuskie anime Chris Colorado, mitologię Tolkiena, seriale Lost oraz Scrubs, a także książki z cyklu Harry Potter. Nie, cholera, nie wstydzę się tego. Jednakże Gwiezdne wojny są ponad tym wszystkim.

Dlaczego ważne jest mieć hobby? Warto dla czegoś żyć, a nie tylko wegetować w przekonaniu, że nie ma co robić. Można spotkać się ze stwierdzeniem, że ludzie inteligentni się nie nudzą. To zdecydowanie prawda, po ludzie ludzie inteligentni mają zainteresowania, więc teoretycznie nie powinni się nudzić. I mówiąc o zainteresowaniach mam na myśli wszystko, ale brane poważnie. Przykładowo można się interesować piłką nożną, ale to nie równa się samej grze. Ja gram w tenisa, ale nie interesuję się nim. A więc można się interesować piłką nożną. Można zbierać znaczki. Można robię zdjęcia. W sumie wszystko nadaje się do hobby.

Szkoda mi ludzi, którzy nie mają żadnego zainteresowania. Naprawdę, ja mówię serio. Żałuję również, że jest mnóstwo ludzi, którzy ukrywają swoje zainteresowania. Jednak nasze super-społeczeństwo nietoleruje żadnych odchyłów, więc niektórzy zwyczajnie się boją reakcji otoczenia. No cóż, szkoda, że Polacy nie potrafią być tolerancyjni, mimo, iż sami z pewnością odstają. Takie życie.

Zaczynamy od nowa

Hello, there.

Starzy ludzie i uczeni w Piśmie może jeszcze pamiętają masę literek, które ongiś wystukiwałem w tego webloga. Bywało gadane o życiu, polityce, idiotyzmach naszego świata, Gwiezdnych wojnach i Bóg wie o czym jeszcze. Ale co to? Gdzie zniknęło to całe dziadostwo? Uznałem, że czasami trzeba zacząć coś od nowa, bo jak to mawiał Jordan Collier, zanim go skasowano, koniec jednej podróży jest początkiem kolejnej. Teraz weblog przejdzie małą transformację, mimo, iż nie zmieni wyglądu ni silnika. Będzie bardziej w moim stylu, chaotycznie, nieregularnie, na nierównym poziomie, dziwnie. Oczywiście dalej będę wyśmiewał nasze zdegenerowane społeczeństwo, wytykał ludziom ich wady, ironizował, a także recenzował co trzeba. Wciąż będę rozprawiał o przeróżnych rzeczach, jednak teraz skupimy się głównie na polityce, społeczeństwie, Internecie i Gwiezdnych wojnach, omijając moje życie prywatne, czyli to, co nie interesuje nikogo, prawda? Liczę, że przynajmniej dwie osoby będą to czytały (tak, to do Ludwika i Pauliny), a nuż ktoś jeszcze się nawinie? Jako, że wypadałoby się wpierw przedstawić, to jestem zmuszony to zrobić.

Nazywam się Krzysiek, znany w świecie wirtualnym i fanowskim jako Aquenral. Jestem fanem Gwiezdnych wojen od jakichś siedmiu lat, od prawie dwóch prowadzę legnicki fanklub. Kocham Yuuzhan Vongów, ich religię, technologię, kulturę… Specjalizuję się w erach nowej ery Jedi i Dziedzictwa, uważam, że Jacen Solo jest niezwyciężony i dobry, myślę, że Darth Sidious był głupcem. Poza odległą galaktyką, uwielbiam serial The 4400, niestety już skasowany. W wolnym czasie czytuję literaturę sci-fi i fantasy, nie pogardzę dobrym filmem z tych gatunków. Oprócz wyżej wymienionych, lubię twórczość Tolkiena, serię Harry’ego Pottera, książki o Eragonie, serial animowany Chris Colorado i dobrą muzykę. Dobrą, to znaczy nie siekankę techno, ale instrumentalną, alternatywną, trochę rocka, trochę metalu, trochę innych nurtów. Uważam się za osobę dobrze wychowaną, ustępuję starszym ludziom, przepuszczam kobiety przodem, damy całuję w dłoń. Nie toleruję jedynie nietolerancji, nie mam za złe komuś innych poglądów, religii, orientacji czy koloru skóry. Nienawidzę bezczynności i niewiedzy, bardzo często, jeśli mi zależy, dążę do doskonałości. Często mówię ludziom, co i nich myślę, bez owijania w bawełnę i liczę na to samo. Jestem, jaki jestem i nikt raczej tego nie zmieni. Prywatnie jestem uczniem II LO w Legnicy, uczęszczam do klasy o profilu matematyczno-informatycznym. Możecie mówić, że jestem humanistą, bo wygrałem konkurs humanistyczny, ale czuję się bardziej ścisłowcem; po prostu jestem dobry z wszystkiego.

Dobra, koniec gadania, bo się jeszcze zakochacie. Jakby co, to lubię blondynki.

Zapraszam ponownie wkróce, oczywiście zachęcam do czytania wszystkiego co się tu znajdzie. Trzymajcie się, ner vod.