<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Dziennik pokładowy Aquenrala &#187; dni wolne od pracy</title>
	<atom:link href="http://aquenral.net/tag/dni-wolne-od-pracy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://aquenral.net</link>
	<description>Autor: Krzysztof Rewak, pseudonim Aquenral.</description>
	<lastBuildDate>Wed, 28 Jul 2010 07:30:16 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
		<item>
		<title>Madonny dwie</title>
		<link>http://aquenral.net/2009/08/14/madonna/</link>
		<comments>http://aquenral.net/2009/08/14/madonna/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 14 Aug 2009 07:56:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Aquenral</dc:creator>
				<category><![CDATA[religia]]></category>
		<category><![CDATA[dni wolne od pracy]]></category>
		<category><![CDATA[głupota ludzka]]></category>
		<category><![CDATA[kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Madonna]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[tolerancja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://aquenral.net/?p=488</guid>
		<description><![CDATA[Madonna na krzyżu Zbliża się piętnasty sierpnia, czyli podwójne święto: Święto Wojska Polskiego upamiętniające Cud nad Wisłą w 1921 roku oraz Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny. Dzięki ustawie sprzed bodajże dwóch lat, możemy cieszyć się tymi wydarzeniami i celebrować je ze świadomością, że wszystko i wszędzie będzie pozamykane. Oczywiście mnie to nie pasuje, bo w sobotę [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<table style="float:right; margin: 0px 0px 0px 10px;" border="0" width="160">
<tbody>
<tr>
<td align=center><a href="http://universalheretic.files.wordpress.com/2009/06/madonna_cross.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter" title="Madonna na krzyżu" src="http://universalheretic.files.wordpress.com/2009/06/madonna_cross.jpg" alt="" width="150" height="205" />Madonna na krzyżu</a></td>
</tr>
</tbody>
</table>
<p align="justify">Zbliża się piętnasty sierpnia, czyli podwójne święto: Święto Wojska Polskiego upamiętniające Cud nad Wisłą w 1921 roku oraz Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny. Dzięki ustawie sprzed bodajże dwóch lat, możemy cieszyć się tymi wydarzeniami i celebrować je ze świadomością, że wszystko i wszędzie będzie pozamykane. Oczywiście mnie to nie pasuje, bo w sobotę jadę na całonocne ognisko i muszę już dziś kupić zaopatrzenie, bo jutro nigdzie nie kupię nawet głupiej kiełbasy. Tak, zdaję sobie sprawę, że narzekam, ale nawet nie o to mi dziś chodzi. Tak się złożyło, że do Polski (po raz pierwszy!) przybywa Madonna Louise Veronica Ciccone, znana raczej jako Madonna, piosenkarka, skandalistka, Królowa Popu, co nie do końca spodobało się <sup>(<a href="http://www.tvn24.pl/-1,1613988,0,1,przeciwnicy-madonny-chca-ja-zagluszyc,wiadomosc.html" target="_blank">źródło #1</a>)</sup> przeróżnym środowiskom katolickim i patriotycznym.</p>
<p align="justify">No cóż, jestem i patriotą, i katolikiem, a jakoś mnie to nie przeszkadza. <em>Ogólnie chodzi o to, że Madonna swoim występem ma obrazić nasze wartości, bo jest znaną satanistką i antychrystem!</em> Gówno prawda. Zwyczajna piosenkarka, która od czasu do czasu lubi zaszokować ludzi, no ale jak inaczej ma ich przyciągnąć? Jest już stara, powoli się wypala, więc trzeba powiesić się na krzyżu albo rozebrać na scenie. A najlepiej i to, i to. Osobiście nigdy nie lubiłem Madonny, czego można uświadczyć na <a href="http://www.lastfm.pl/user/Aquenral" target="_blank">moim profilu</a> na last.fm, gdzie znajduje się tylko jeden utwór tejże artystki, mianowicie <em>Die Another Day</em> z filmu o tym samym tytule. Kobieta nie robi na mnie żadnego wrażenia, ale są ludzie, którym jej śpiew się podoba, więc dlaczego nie mieliby dostać szansy, by posłuchać jej na żywo? <em>Ano, bo jest zła</em>!</p>
<p align="justify">Początkowo środowiska ultrakatolickie chciały doprowadzić do zablokowania koncertu. Napisano list do miłościwie nam panującego Prezydenta RP, który jednak odmówił, argumentując brakiem kompetencji (przynajmniej powiedział prawdę). Zapytacie: <em>więc kto ma takie możliwości?</em> Wiadomo, prezydent miasta: Hanna Gronkiewicz-Waltz, która jednak nie zgodziła się na tę propozycję z wiadomych powodów. I tu się pojawiła najśmieszniejsza groźba, gdyż ów ludzie chcieli napisać list do arcybiskupa, aby ten ekskomunikował panią prezydent. Ach, jaki elegancki powrót do korzeni: aż do samego średniowiecza. Niestety nikt nikogo nie ekskomunikował i sprawa zakończyłaby się przemilczeniem, ale ktoś wpadł na inny pomysł. A gdyby tak odprawić mszę tuż przy koncercie, aby zagłuszyć Madonnę? Przecież możemy się zbierać i modlić, gdzie tylko chcemy, prawda? No i teraz fani piosenkarki będą mieli nie lada problem: jak się przecisnąć przez tłum moherowych beretów, aby dostać się na koncert? No i jeszcze te <em>Pan Jezus już się zbliża</em> czy inne <em>Panie, dobry jak chleb</em> będą nieco kontrastować z radosną twórczością Królowej Popu&#8230; No cóż, życie wymaga poświęceń i myślę, że pani Ciccone już nie wróci do Polski, gdy zobaczy te wszystkie szopki, cyrki i zachowania rodem ze średniowiecza. Przynajmniej ja bym nie wrócił.</p>
<p align="justify">Przykro mi. Jest mi naprawdę przykro, że Polska kolejny raz pokazuje się na arenie międzynarodowej jako kraj zacofany, zaściankowy, rządzony przez oligarchię kościelną, niezważający na wydarzenia kulturowe. Nie lubisz Madonny? Okej, ja też za nią nie przepadam, więc nie jadę na jej koncert, bo wolę 70. Imperiadę. No ale po jaką cholerę idziesz śpiewać pieśni religijne? Nie zagłuszysz jej, bo to nie działa w taki sposób. <em>So say we all!</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://aquenral.net/2009/08/14/madonna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Idą święta&#8230;</title>
		<link>http://aquenral.net/2009/04/10/ida-swieta/</link>
		<comments>http://aquenral.net/2009/04/10/ida-swieta/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 10 Apr 2009 07:11:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Aquenral</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[dni wolne od pracy]]></category>
		<category><![CDATA[kościół]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://aquenral.net/?p=103</guid>
		<description><![CDATA[Chrześcijanie zaczynają ostatecznie przygotowywać się do śmierci i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Dziś, w Wielki Piątek, obchodzimy tak zwaną rocznicę Męki Pańskiej, co oznacza, że w ten dzień nie ma mszy, a zamiast niej idziemy na nabożeństwo przypominające przedstawienie. Punktem kulminacyjnym ma być adoracja krzyża, ale o tym zaraz. Później tylko Wielka Sobota, którą wszyscy olewają [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Chrześcijanie zaczynają ostatecznie przygotowywać się do śmierci i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Dziś, w Wielki Piątek, obchodzimy tak zwaną rocznicę Męki Pańskiej, co oznacza, że w ten dzień nie ma mszy, a zamiast niej idziemy na nabożeństwo przypominające przedstawienie. Punktem kulminacyjnym ma być adoracja krzyża, ale o tym zaraz. Później tylko Wielka Sobota, którą wszyscy olewają i idę jedynie poświęcić koszyczki, zapominając o wieczornej mszy i w końcu Wielkanoc, czyli niedziela zmartwychwstania. Dodatkowo, także często zapominany, wielkanocny poniedziałek, który kojarzy się wszystkim jedynie z popularnym <em>lanym poniedziałkiem</em>. Czyli jak? Wychodzi, że prawowity chrześcijanin powinien iść do kościoła pięć razy w ciągu pięciu dni. Nie ma to jak dni wolne od pracy&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;">Święta wielkanocne mają być największym przeżyciem dla chrześcijan i ich najważniejszym świętem. Jeżeli o to chodzi, to chyba naprawdę zatraciłem swoją wiarę albo &#8211; co jest bardziej możliwe &#8211; wolę, to, co jest dla mnie lepsze i ciekawsze, czyli święta Bożego narodzenia. Jakoś zawsze wydawały mi się takie radośniejsze, weselsze&#8230; Świąteczne. A tutaj? Połowa świąt to chodzenie do kościoła, by słuchać setki razy o śmierci Chrystusa widzianej oczami różnych ewangelistów, a potem taka <em>wielka radość</em>, że Jezus jednak pokonał śmierć i zmartwychwstał. Ale powiedzcie sami: naprawdę świętujecie (w realnym znaczeniu tego słowa) mękę, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa? Już pomijam te dwa pierwsze, tutaj można jedynie żałować, zasmucić się, ewentualnie zadumać. Zmartwychwstanie jest wydarzeniem ważnym, ale jednak nie ma tej, tak zwanej, magii, nie podnosi za gardło, nie wywołuje w człowieku radosnego nastroju. Ot, Jezus zmartwychwstał, jest fajnie.</p>
<p style="text-align: justify;">I żeby nic nie przyszło Wam do głowy: tak, wciąż jestem chrześcijaninem, po prostu patrzę na niektóre sprawy inaczej. Ba, nawet uważam się za katolika. <em>Jezus się urodził</em> kontra <em>Jezus zmartwychwstał</em>: zdecydowanie większa część społeczeństwa, przynajmniej polskiego, jednak skieruje się ku pierwszym świętom i to tylko dlatego, że kojarzą się ze świętami. Boże narodzenie ma w sobie <em>to coś</em>, co zbliża rodzinę, łączy ludzi. Tutaj ograniczamy się tylko do wspólnego wielkanocnego śniadania (nawet wieczerze wigilijna jest ciekawsza) i pójścia do kościoła, co i tak wiele osób sobie odpuszcza. Tutaj dochodzimy do ciekawego, ale starego jak świat zjawiska. Gdy będziecie dziś czy pojutrze w kościele, popatrzcie ile jest wiernych w budynku. Przypuszczam, że jakaś jedna trzecia parafian to ludzie, którzy chodzą do kościoła na mszę jedynie w święta. Widać twarze, które widzi się dwa razy do roku: na Boże narodzenie i Wielkanoc. Wielcy katolicy się znaleźli; zresztą już kiedyś to pisałem, przy okazji 6 stycznia bodajże.</p>
<p style="text-align: justify;">A wracając do Wielkiego Piątku, chciałem jeszcze poruszyć sprawę adoracji krzyża. Dla niewierzących lub niepraktykujących przypomnę: jest to podejście do krzyża i ucałowania figury Jezusa w rany; co <em>bardziej oddane</em> moherowe berety potrafią ślinić się piętnaście minut, aby móc adorować wszystkie rany Chrystusa. No kurcze, jesteśmy chyba w XXI wieku, prawda? W momencie, gdy widzę prawie stuletnią staruszkę, która kaszle na cały kościół tak głośno, jakby zaraz miałyby jej płuca wylecieć, a sama miałaby gruźlicę, a potem ona stoi przede mną w kolejce do adoracji, to ja dziękuję. Ja rozumiem, że trzeba oddać cześć zmarłemu Jezusowi Chrystusowi, ale nie można też popadać w paranoję. Dlaczego adoracja nie może być ukłonem i chwilą zadumy? O przeżegnaniu nie mówię, bo to by z deka dziwnie wyglądało, prawie tak jakbyśmy się śmiali z Jego śmierci. Ale dla mnie sam ukłon wystarcza kompletnie. Nie czuję potrzeby bycia w świadomości czego to ja mogę się nabawić całując ten krzyż.</p>
<p style="text-align: justify;">A mimo tego wzystkiego, życzę Wam wesołych świąt.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://aquenral.net/2009/04/10/ida-swieta/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Trzech Króli</title>
		<link>http://aquenral.net/2009/01/07/trzech-kroli/</link>
		<comments>http://aquenral.net/2009/01/07/trzech-kroli/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 07 Jan 2009 15:57:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Aquenral</dc:creator>
				<category><![CDATA[inne]]></category>
		<category><![CDATA[dni wolne od pracy]]></category>
		<category><![CDATA[dziedzictwo komunizmu]]></category>
		<category><![CDATA[ekonomia]]></category>
		<category><![CDATA[kościół]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://aquenral.net/?p=85</guid>
		<description><![CDATA[Nie pozwalacie mi pisać o grach internetowych, bo w nie nie gram, nie mogę pisać o Gwiezdnych wojnach, bo was to nudzi&#8230; Chcąc, nie chcąc, wracamy do Kościoła. Wczoraj mieliśmy szóstego stycznia, czyli Dzień Filatelisty, jednak bardziej znany jako Trzech Króli, co oficjalnie nazywamy Uroczystością Objawienia Pańskiego. Jest to święto kościelne, a nasze kochane Państwo [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Nie pozwalacie mi pisać o grach internetowych, bo w nie nie gram, nie mogę pisać o <em>Gwiezdnych wojnach</em>, bo was to nudzi&#8230; Chcąc, nie chcąc, wracamy do Kościoła. Wczoraj mieliśmy szóstego stycznia, czyli Dzień Filatelisty, jednak bardziej znany jako Trzech Króli, co oficjalnie nazywamy Uroczystością Objawienia Pańskiego. Jest to święto kościelne, a nasze kochane Państwo nie uchwaliło go dniem wolnym od pracy i nauki. I dobrze, bo nie ma sensu. Wyobraźcie sobie, że Aquenral idzie wczoraj do kościoła &#8211; tak, jestem wierzącym i praktykującym katolikiem &#8211; na mszę o 19:00 i zastaje&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;">&#8230; trzydzieści osób. Mógłbym pomyśleć: <em>a, poszli na inną mszę</em>. Ale jaką inną? Była tylko msza o 17:00, jednak, jakby nie patrząc, wiele ludzi wtedy wciąż pracuje lub wraca do domów i nie mają czasu na kościół. Zresztą zawsze na późniejszą było o wiele więcej ludzi. Pamiętam jak jeszcze dwa-trzy lata temu ludzi był pełen kościół, a teraz? I jeszcze chcą z tego zrobić dzień wolny od pracy. No, kurcze, żartujecie sobie chyba. Ja w pełni rozumiem, że Polacy są narodem leniwym, wręcz gnuśnym, ale po cholerę robić nowe święto. Teraz pomyślmy, co dałby nam ten wolny dzień: siedzielibyśmy w domu, bo za zimno, aby gdziekolwiek wyjść, kolejny raz nie moglibyśmy pójść do zwykłego sklepu po głupie ziemniaki czy chleb, a, nie patrząc na przyziemne niedogodności, nasz kraj straciłby jakieś cztery miliardy złotych.</p>
<p style="text-align: justify;">Cztery miliardy złotych. Zaraz sarkastycznie rzucicie: <em>chyba jenów</em>. Ale nie, taka jest prawda, gdyż polska gospodarka dziennie wytwarza właśnie jakieś cztery miliardy złotych, a budżet bierze z tego ponad 40%, czyli państwo zarobi 1,5 miliarda złotych mniej <sup>(<a href="http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,94425,5649567,Cena_za_Trzech_Kroli.html" target="_blank">źródło</a>)</sup>. Mały cytat:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;"><em>Polemizując z wyliczeniami ekonomistów, zwolennicy jeszcze jednego wolnego dnia podkreślają, że wypoczęty pracownik będzie w stanie pracować wydajniej, więc strata dla gospodarki nie będzie tak duża.</em></p>
<p style="text-align: justify;"><em>- To analfabetyzm gospodarczy &#8211; oburza się Jeremi Mordasewicz &#8211; Oczywiście, wypoczęty pracownik jest wydajniejszy, ale jeśli stracony dzień tak łatwo nadrobić, zmniejszmy tygodniowy czas pracy do czterech dni! Koszty pracy to średnio około 20 proc. wszystkich kosztów przedsiębiorstwa. Reszta to zamrożony kapitał. Dlatego dnia wolnego nie sposób odrobić.</em></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Mam nadzieję, że nie będziecie mi narzekać, iż Trzech Króli powinno być dniem wolnym, bo, skoro nawet nie idziecie do kościoła, po cholerę wam taki przywilej? Jeśli chcecie pójść &#8211; pójdziecie i nie będziecie potrzebować całego dnia na modlitwę. No, chyba, że świętem państwowym ustalimy Dzień Filatelisty&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://aquenral.net/2009/01/07/trzech-kroli/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
