<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Dziennik pokładowy Aquenrala &#187; portale społecznościowe</title>
	<atom:link href="http://aquenral.net/tag/portale-spolecznosciowe/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://aquenral.net</link>
	<description>Autor: Krzysztof Rewak, pseudonim Aquenral.</description>
	<lastBuildDate>Wed, 28 Jul 2010 07:30:16 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
		<item>
		<title>Dlaczego wolimy Facebooka?</title>
		<link>http://aquenral.net/2010/06/20/facebook/</link>
		<comments>http://aquenral.net/2010/06/20/facebook/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 20 Jun 2010 16:19:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Aquenral</dc:creator>
				<category><![CDATA[technologie]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci Neostrady]]></category>
		<category><![CDATA[informatyka]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[portale społecznościowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://aquenral.net/?p=3103</guid>
		<description><![CDATA[Zdążyliście już pewnie zauważyć, że od tygodnia Dziennik pokładowy ma swoją stronę na popularnym serwisie społecznościowym jakim jest Facebook, gdzie każdy może zostać fanem moich wywodów. Wystarczy kliknąć znaczek Lubię to! i dołączyć do innych czytelników, co, nie ukrywam, sprawia mi nieopisaną radość i daje satysfakcję, że jednak ktoś mnie czyta. Na sytuację dzisiejszą, jest [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="justify">Zdążyliście już pewnie zauważyć, że od tygodnia <em>Dziennik pokładowy</em> ma swoją <a href="http://www.facebook.com/Aquenral.Net" target="_blank">stronę</a> na popularnym serwisie społecznościowym jakim jest Facebook, gdzie każdy może zostać <em>fanem</em> moich wywodów. Wystarczy kliknąć znaczek <em>Lubię to!</em> i dołączyć do innych czytelników, co, nie ukrywam, sprawia mi nieopisaną radość i daje satysfakcję, że jednak ktoś mnie czyta. Na sytuację dzisiejszą, jest już czterdziestu <em>fanów</em>, liczba ta wciąż rośnie, a ja gorąco zachęcam do klikania. Dlaczego w ogóle postanowiłem stworzyć taką możliwość? Oczywiście, że dla reklamy, szczególnie, że Facebook ostatnio przeżywa swój złoty wiek jeśli chodzi o internautów z Polski i powoli, lecz sukcesywnie wypiera jakże popularną niedawno w nadwiślańskim kraju naszą-klasę.</p>
<p align="justify">Polak to istota dziwna, szczególnie jeśli chodzi o dziwne poczucie patriotyzmu w sferze internetowej. Weźmy na przykład komunikatory: gdy jeszcze Skype się jakoś przyjął, praktycznie nikt nie używa MSN czy Yahoo, a polskie Gadu-Gadu jest najpopularniejszą siecią. To samo tyczy się chociażby serwisów aukcyjnych, gdzie Allegro zniszczyło doszczętnie konkurencję jaką mógłby stanowić globalny eBay albo platform mikrobloggingowych, gdzie Blip już dawno pokonał Twittera. Do tej pory identyczna sytuacja miała miejsce z serwisami społecznościowymi, gdyż miliony Polaków zachwycało się rodzimym projektem naszej-klasy, ignorując światowego potentata jakim jest Facebook. Przed rejestracją konta na naszej-klasie długo się wzbraniałem, znając ze słyszenia wewnętrzne funkcjonowanie portalu, ale tak się złożyło, że na Facebooku konto założyłem z przyjemnością.</p>
<p align="justify">Jakież było moje zdziwienie, gdy mogłem znaleźć jedynie pięciu znajomych, podczas, gdy na naszej-klasie dostawałem zaproszenia co krok. <em>Ot, Polak nie przyzwyczajony do zagranicznych wojaży</em>, pomyślałem, po czym wylogowałem się i zapomniałem o całej sprawie. Jakież było moje zaskoczenie, gdy po roku zacząłem otrzymywać zaproszenia od dziesiątek ludzi, którzy jakby nagle odkryli, że ktoś kiedyś stworzył Facebooka. Zrobił się boom, mnóstwo ludzi przepłynęło z naszej-klasy do zagranicznego tworu, twierdząc, że uciekają od niskiego poziomu merytorycznego, nierealizowania założeń programowych przez portal, ciągłej komercjalizacji i tak zwanych <em>dzieci Neostrady</em>. Okazało się, że nikomu bliżej w Polsce nieznany Facebook nadaje się idealnie do celów migracyjnych&#8230; by stać się w końcu tym samym, co znienawidzona nasza-klasa.</p>
<p align="justify">Na Śledzika narzekał każdy; kogo by nie zapytać, leciały wulgarne epitety i nieprzyzwoite porównania. Tak zwana <em>Tablica</em> na Facebooku pełni identyczną rolę, a nawet potrafi być bardziej irytująca, ale podoba się wszystkim. Jak to jest, że coś, co jest uznane za standard na zachodzie, jest automatycznie lubiane przez nas, podczas gdy wprowadzenie takich samych rozwiązań u nas wiąże się ze społeczną dezaprobatą? Facebooka długo nie używałem, bo nie widziałem żadnej potrzeby, ale ostatnio jakoś się do niego przyzwyczaiłem do tego stopnia, że wchodzę codziennie. Naszej-klasy nigdy nie odwiedzałem regularnie, nigdy nie byłem na bieżąco z klasowym forum, a teraz wchodzę jeszcze rzadziej, właśnie przez Facebooka, na którego wszystko się przeniosło. Bo o ileż fajniej jest zrobić sobie quiz <em>Kim jesteś w Drużynie A</em> albo sprawdzić z kim będziesz się całować według maszyny niż przeglądać tylko zdjęcia znajomych, których nie widziało się kilka(naście) lat? No i jeszcze ten magiczny przycisk <em>Lubię to!</em>, który wyznaczył już nowy trend wyrażania aprobaty w internecie.</p>
<p align="justify">Więc dlaczego wolimy Facebooka? Dlatego, że jest zagraniczny? Jest czymś innym? Jest momentami tak abstrakcyjnie głupi, że zastanawiam się nad kasacją konta? Wystarczyło, że kilku osobom się bardzo spodobał i już zaczęło się rejestrować setki tysięcy Polaków. Maszyna sama się nakręcała, a tego skutki widzimy dzisiaj. Nawet na podkładce w Burger Kingu jest ikonka Facebooka, która zachęca do zostania fanem hamburgerów. Nie ukrywam, mnie Facebook również o wiele bardziej odpowiada niż nasza-klasa, ale nie jestem pewien czy mógłbym to jakoś logicznie uargumentować. Dobrze, że jest jakaś alternatywa, chociaż mam niejasne wrażenie, że wkrótce i to się znudzi, a wtedy Facebook wyląduje w koszu na śmieci, by jego miejsce zajął inny portal robiący furorę wśród polskiej młodzieży. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://aquenral.net/2010/06/20/facebook/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>19</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Porażka roku</title>
		<link>http://aquenral.net/2010/01/20/blog-roku/</link>
		<comments>http://aquenral.net/2010/01/20/blog-roku/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 20 Jan 2010 18:22:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Aquenral</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Aquenral]]></category>
		<category><![CDATA[głupota ludzka]]></category>
		<category><![CDATA[portale społecznościowe]]></category>
		<category><![CDATA[weblog]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://aquenral.net/?p=1887</guid>
		<description><![CDATA[Jeśli jesteście stałymi czytelnikami moich dywagacji na wszelakie tematy, z pewnością zauważyliście prośbę o głosowanie na Dziennik pokładowy w onetowskim konkursie Blog Roku 2009, w którym miałem, a w zasadzie wciąż mam, wątpliwy zaszczyt uczestniczyć. Nie no, okej, idea jest dobra, bo warto promować świetnych bloggerów i ich dzieła, ale wykonanie pozostawia wiele do życzenia. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="justify">Jeśli jesteście stałymi czytelnikami moich dywagacji na wszelakie tematy, z pewnością zauważyliście prośbę o głosowanie na <em>Dziennik pokładowy</em> w onetowskim konkursie <em>Blog Roku 2009</em>, w którym miałem, a w zasadzie wciąż mam, wątpliwy zaszczyt uczestniczyć. Nie no, okej, idea jest dobra, bo warto promować świetnych bloggerów i ich dzieła, ale wykonanie pozostawia wiele do życzenia. Wczoraj zagadała do mnie, poprzez komunikator Gadu-Gadu, autorka bloga <em><a href="http://szelest-stron.pl/" target="_blank">Szelest Stron</a></em>, Ewelina Dziubińska, która startuje w mojej kategorii w owym konkursie. Doszliśmy razem do wniosku, że <em>Blog Roku</em> jest źle skonstruowany, że niektórzy ludzie nie rozumieją przesłania, że potrzebne byłyby zmiany. Tak, zmiany są bolesne i zawsze ciągną ze sobą koszta, ale niosą również możliwość ewolucji i widmo poprawienia dziedziny, której się tyczą. Ale dlaczego w ogóle narzekam?</p>
<p><img src="http://www.blogroku.pl/_d/2009/panel_srodek4.gif" align="center"></p>
<p align="justify">Spójrzmy na pierwszą dziesiątkę blogów w kategorii <em><a href="http://www.blogroku.pl/kategoria.html?catId=40" target="_blank">Ja i moje życie</a></em>, w której startuję. Pierwsze miejsce zajmuje blog nieuleczalnie chorej osoby, trzecie należy do matki (jeśli dobrze rozumiem) zmarłego dziecka, później znów się powtarzają motywy zmarłych i chorych. Zdaję sobie sprawę, że wyjdę teraz na bezwzględnego drania bez uczuć, ale muszę to publicznie napisać, bo korci mnie to od samego początku trwania owego konkursu. Powinna powstać osobna kategoria dla, nie bójmy się tego stwierdzić, sierot życiowych, których popularność blogów bazuje jedynie na współczuciu, bo nie przedstawiają one ze sobą żadnej wartości merytorycznej. Tak, zdaję sobie sprawę, że ludzie przechodzą swoje osobiste tragedie, muszą czasami przejść przez piekło i chcą się tym z innymi podzielić, ale&#8230; dlaczego to jest tak celebrowane przez internetową społeczność? Przykro mi, że ludzie cierpią, ale jaki jest sens opisywania tego wszystkiego? Przez takie oto <em>pamiętniki</em>, prawdziwe blogi przegrywają w niezdrowej rywalizacji pomiędzy ludzkim współczuciem a potrzebą zdobywania informacji. I nie chodzi mi wcale o to, że nie jestem już nawet w pierwszej dziesiątce (cóż, 30. miejsce też jest dobre), bo nie zależy mi już jakoś szczególnie na zwycięstwie, ale to jest, najzwyczajniej w świcie, nie <em>fair</em>, a ja nie lubię, gdy coś przeczy ogólnie przyjętym standardom.</p>
<p align="justify">W zeszłym roku zwyciężyła dziewczynka, która opisywała swoje życie po śmierci ojca. <a href="http://mojtata.blog.onet.pl/" target="_blank">Spójrzmy</a>: kiepska platforma do blogowania, paskudny wystrój, mnóstwo brzydkich reklam, zero gramatyki, składni, poprawności ortograficznej czy interpunkcyjnej. Ale jednak zwycięzca, czyli, jakby nie patrzeć, wzór do naśladowania. Gdyby wszystkie blogi wyglądały tak jak ten, już dawno przestałbym przeglądać lokalną blogosferę. No cóż, niestety, ale wygrywa ludzka słabość do ludzkiej słabości (tak, wiem jak to brzmi) i prawdziwy blog nie ma żadnych szans ze zmarłymi i nieuleczalnie chorymi, a ludzi zasługujących na palmę pierwszeństwa jest co nie miara. Ech, jest jednak tak jak jest i nic z tym nie zrobimy, chociaż bardzo ucieszyłbym się z kategorii dla połamańców, którą można by dyplomatycznie nazwać, chociażby, <em>Problemy życiowe</em>.</p>
<p align="justify">A skoro jesteśmy przy konkursach, dziękuję wszystkim dobrym duszom, które wysłały tego esemesa na mnie, dzięki czemu piastuję trzydzieste miejsce, o! Z dniem dzisiejszym startuję w kolejnym konkursie, miejmy nadzieję, że pozbawionym niezdrowej rywalizacji. <em>So say we all!</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://aquenral.net/2010/01/20/blog-roku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Życie w internecie</title>
		<link>http://aquenral.net/2009/11/30/internet/</link>
		<comments>http://aquenral.net/2009/11/30/internet/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 30 Nov 2009 16:21:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Aquenral</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[technologie]]></category>
		<category><![CDATA[anonimowość]]></category>
		<category><![CDATA[Aquenral]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci Neostrady]]></category>
		<category><![CDATA[informatyka]]></category>
		<category><![CDATA[portale społecznościowe]]></category>
		<category><![CDATA[weblog]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://aquenral.net/?p=1392</guid>
		<description><![CDATA[Dlaczego używamy internetu? A może właściwe pytanie powinno zabrzmieć: po co używamy internetu? Ano, komunikujemy się z ludźmi i nawiązujemy nowe znajomości, odbieramy i wysyłamy pocztę elektroniczną, udzielamy się na portalach społecznościowych, przelewamy pieniądze, kupujemy przedmioty na aukcjach, ewentualnie łamiemy prawo, ściągając filmy i muzykę. Osobiście nie wyobrażam sobie życia bez dostępu do sieci, aczkolwiek [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<table style="float:right; margin: 0px 0px 0px 10px;" border="0">
<tbody>
<tr>
<td align=center><img class="aligncenter" src="http://www.mikowhy.pl/wp-content/uploads/2009/03/internet.jpg" width="180"></td>
</tr>
</tbody>
</table>
<p align="justify">Dlaczego używamy internetu? A może właściwe pytanie powinno zabrzmieć: <em>po co</em> używamy internetu? Ano, komunikujemy się z ludźmi i nawiązujemy nowe znajomości, odbieramy i wysyłamy pocztę elektroniczną, udzielamy się na portalach społecznościowych, przelewamy pieniądze, kupujemy przedmioty na aukcjach, ewentualnie łamiemy prawo, ściągając filmy i muzykę. Osobiście nie wyobrażam sobie życia bez dostępu do sieci, aczkolwiek uzależniony nie jestem (nawet robiłem test, o!), z czego bardzo się cieszę. <a href="http://aquenral.net/2009/11/09/nasza-klasa/" target="_blank">Trzy tygodnie temu</a> wspominałem o fenomenie portalu społecznościowego <a href="http://nasza-klasa.pl/" target="_blank">nasza-klasa.pl</a>, jakże popularnego w polskiej społeczności internetowej, a dzisiaj chciałbym poruszyć temat ogólnego zachowania w Internecie, włączając w to netykietę oraz pojęcie anonimowości w sieci.</p>
<p align="justify">Standardowo, wpierw kilka zdań dotyczących mojego prywatnego życia i własnych obserwacji. Moja pierwsza zapisana obecność w internecie: 7 grudnia 2004 roku, czyli dzień, w którym zarejestrowałem się na <a href="http://gwiezdne-wojny.pl/index.php" target="_blank">Bastionie</a>. Wcześniej z pewnością musiałem coś robić, ale nie było to raczej nic konstruktywnego ani tym bardziej mądrego. Pierwszą stronę internetową o Yuuzhan Vongach (niektórzy może jeszcze ją pamiętają) opublikowałem 3 kwietnia 2005; jakiś czas później powstało moje pierwsze forum (ach, ten serwis <a href="http://fora.pl/" target="_blank">fora.pl</a>. Bodajże do 2008 używałem tylko nicka <em>Yun-Yuuzhan</em>, po czym <a href="http://aquenral.net/2009/01/11/dlaczego-aquenral/" target="_blank">przechrzciłem się</a> na Aquenrala. Dopiero od kilku miesięcy nauczyłem się bezproblemowo używać w internecie własnego imienia i nazwiska &#8211; zawsze mi się to źle kojarzyło, miałem jakieś obawy przed ujawnianiem publicznie prywatnych danych. Więc dlaczego zmieniałem zdanie? Po pierwsze: względy formalne, bo czasami po prostu trzeba podać wszystkie personalia. Po drugie: kwestia estetyki, bo o ileż ładniej (i profesjonalniej) wygląda nagłówek bloga z napisem <em>Autor: Krzysztof Rewak</em> zamiast nic niemówiącego <em>Autor: Aquenral</em>? Poza tym media, które tak bardzo ostrzegają przed zagrożeniami płynącymi z sieci, przewrażliwiły większą część społeczeństwa, która uważa, że internet jest siedliskiem pedofilów, zboczeńców i złodziei. Tak, zdaję sobie sprawę, że takie osoby istnieją (notabene nigdy nie miałem z nimi styczności), ale jaka to jest część internautów? Przypuszczam, że promile w skali całego polskiego społeczeństwa.</p>
<p align="justify">Nasza-klasa.pl przyspieszyła proces upubliczniania danych osobowych w sieci &#8211; fakt. Z jednej strony to dobrze (przynajmniej wiem jak nazywają się ludzie znani mi tylko z for tudzież fandomu), z drugiej jednak ludzie często popadają z pierwszej skrajności (przesadna ochrona nawet imienia) w inną i mówią o sobie wszystko, co tylko mogą. W taki oto sposób można poznać daty urodzenia, numery telefonów, adresy, a nawet numery PESEL, co zdecydowanie nie powinno pojawiać się w miejscach publicznych. Trzeba pamiętać o zasadzie ograniczonego zaufania, bo internet to nie tylko znajomi i ludzie o dobrych chęciach. Tak, trochę kłóci się to z powyższym akapitem, ale nikt nigdy nie mówił, żeby mówić o sobie wszystko, bo zawsze może znaleźć się ktoś, kto to źle wykorzysta. Pomyśl logicznie: co może Ci zaszkodzić podanie imienia i nazwiska w sieci? Teoretycznie (i czasami praktycznie, dzięki naszej-klasie) ktoś może najwyżej znaleźć Twoje konto na jakimś portalu społecznościowym i to wszystko. Jeśliś rozważny &#8211; nic stanie Ci się żadna fizyczna, psychiczna ani metafizyczna krzywda. Data urodzenia? Okej, czemu nie? Przecież miło jest dostać życzenia urodzinowe od internetowych znajomych. I jak może Ci to zaszkodzić? Trzeba zawsze ocenić sytuację i nie trwać w uporze: <em>Nie, nie podam prawdziwego nazwiska, bo nie</em> &#8211; to jest najwyżej śmieszne, a zaniża poziom Twojej wiarygodności w sieci. Ja witam każdego nieznajomego na Gadu-Gadu miłą, grzeczną i kulturalna formułką: <em>Imię, nazwisko i sprawa</em>; gdy nie odpowie, wyłączam rozmowę. Nie będę przecież rozmawiał ze strumieniem zero-jedynek &#8211; chcę wiedzieć, że po drugiej stronie jest żywy człowiek.</p>
<p align="justify">Internet to dziwne miejsce i trzeba pamiętać, że nigdy nie jest się tu anonimowym. Niepodawanie nazwiska i ukrywanie się pod nickiem mogło być popularne w latach 90. ubiegłego wieku, ale czy dziś ma jakikolwiek sens? Wiadomo &#8211; nick musi być, o wiele szybciej jest kontaktować się z innymi w taki właśnie sposób, szczególnie, że chociażby fandom składa się z setek osób, a imiona mają tendencją do powtarzania się. Anonimowość w sieci jest mitem, bo zawsze znamy twój adres IP, a odpowiednie służby mogą w mgnieniu oka zlokalizować Twój komputer, więc po co to wszystko? Nie spotkasz żadnego pedofila, prędzej trzynastoletnią idiotkę na Gadu-Gadu lub chłopaka, który szuka ludzi do formującego się fanklubu <em>Gwiezdnych wojen</em>. Używajmy internetu rozważnie i nie bójmy się podpisać.</p>
<p align="right">Pozdrawiam, Krzysztof Rewak.<br /><em>So say we all!</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://aquenral.net/2009/11/30/internet/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>NKtalk, Śledzik i fenomen naszej-klasy</title>
		<link>http://aquenral.net/2009/11/09/nasza-klasa/</link>
		<comments>http://aquenral.net/2009/11/09/nasza-klasa/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 09 Nov 2009 15:01:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Aquenral</dc:creator>
				<category><![CDATA[technologie]]></category>
		<category><![CDATA[Gadu-Gadu]]></category>
		<category><![CDATA[głupota ludzka]]></category>
		<category><![CDATA[informatyka]]></category>
		<category><![CDATA[portale społecznościowe]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Śledzik]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://aquenral.net/?p=1154</guid>
		<description><![CDATA[Niesamowita nowina: zostałem dziś jednym z beta-testerów najnowszej produkcji portalu społecznościowego nasza-klasa.pl, czyli jeszcze niepopularnego komunikatora o nazwie NKtalk. Jest to jedna z ostatnich innowacji, tak zwanych nowych funkcjonalności, które mają za zadanie umilać użytkowanie portalu, dostarczać nam coraz to ciekawszych rozrywek oraz sposobów na infiltrowanie polskiego społeczeństwa oraz umożliwić sprawne przeglądanie największej publicznej bazy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="justify">Niesamowita nowina: zostałem dziś jednym z beta-testerów najnowszej produkcji portalu społecznościowego <a href="http://nasza-klasa.pl/" target="_blank"><strong>nasza-klasa.pl</strong></a>, czyli jeszcze niepopularnego komunikatora o nazwie <strong>NKtalk</strong>. Jest to jedna z ostatnich innowacji, tak zwanych <em>nowych funkcjonalności</em>, które mają za zadanie umilać użytkowanie portalu, dostarczać nam coraz to ciekawszych rozrywek oraz sposobów na infiltrowanie polskiego społeczeństwa oraz umożliwić sprawne przeglądanie największej publicznej bazy danych osobowych w naszym kraju. Włączyłem tego całego <em>NKtalka</em>, przejrzałem nieliczne ustawienia, po czym uznałem, że w rzeczywistości nie oferuje on nic ciekawego, ale&#8230; w przyszłości może to być świetna alternatywa dla monopolisty jakim jest Gadu-Gadu, bo przecież konto na naszej-klasie ma prawie każdy, więc korzystanie z nowego komunikatora może się szybko przyjąć. Z drugiej strony, w tym miejscu pojawia się problem jaki chcę dziś poruszyć, mianowicie polscy internauci nie zasługują na portale społecznościowe, bo nie umieją z nich korzystać.</p>
<p align="justify">Najlepszym przykładem potwierdzającym moją teorię jest poprzednia innowacja naszej-klasy: znienawidzony przez prawie wszystkich użytkowników <a href="http://sledzik.pl/" target="_blank">Śledzik</a> będący w rzeczywistości kopią <a href="http://facebook.com/" target="_blank">facebookowego</a> mikrobloga znajdującego się na stronie głównej portalu. Konto na Facebooku <a href="http://www.facebook.com/profile.php?id=100000000115053&amp;ref=name" target="_blank">mam</a>, aczkolwiek nie korzystam ani często, ani jakoś namiętnie. Faktem jest to, że tamtejszy mikroblog istnieje już od jakiegoś czasu i nigdy nie słyszałem, żeby ktokolwiek, kiedykolwiek na niego narzekał. U nas dziewięćdziesiąt procent wszystkich wiadomości to informacje o usuwaniu Śledzika, łańcuszki, które mają doprowadzić do jego wyłączenia albo inny <em>frakkin&#8217;</em> spam, a dzięki Facebookowi widziałem, na którym odcinku <em>Battlestara</em> aktualnie jest Sky albo co w tym momencie robi którykolwiek z innych moich znajomych. Dlaczego Polak tylko narzeka zamiast dojrzeć jakieś plusy? Ktoś się nad tym napracował, napisał cały system, zintegrował to z gigantycznym portalem, wszystko tylko po to, by wprowadzić coś ciekawego, coś, co może się przydać, coś pożytecznego, a tutaj okazuje się nagle, że nikt tego nie potrafi nawet uszanować. Osobiście ze Śledzika nie korzystam, głównie z tego powodu, że stosunkowo rzadko odwiedzam samą naszą-klasę.pl i mam własnego bloga, gdzie wylewam swoje myśli, ale uważam, że jest to jedna z lepszych ostatnio wprowadzonych zmian.</p>
<p align="justify">Ale wróćmy jeszcze do NKtalka, bo to ciekawa rzecz. Komentarze do wprowadzonych zmian to tylko ogłoszenia typu &#8222;<em>Klikajcie, zaproszę wszystkich</em>&#8221; albo prośby o <em>ełrogombki</em> (pisownia oryginalna) &#8211; najwyraźniej nikt nie miał nic ciekawego do powiedzenia. Twórcy powiedzieli na swoim blogu, że większa część beta-testerów pochodzi z województwa dolnośląskiego, gdyż to od nas przypłynęło najwięcej zgłoszeń. I jak tu mówić, że nie dbają oni o klientów? Wyodrębnili specjalną grupę użytkowników, żeby łatwiej mogli się między sobą komunikować i testować nową aplikację. Co mi się nie podoba? To, że jest to tylko internetowy aplet i nie można ściągnąć pełnej wersji programu, by zainstalować ją na dysku. Nie mam zielonego pojęcia na jakim protokole stoi NKtalk, ale mam cichą nadzieję, że ktoś z ekipy WTW zrobi wtyczkę umożliwiającą komunikację z ludźmi z naszej-klasy.pl. Najśmieszniejsze jest to, że wszystko, co jest wprowadzane na ten portal, jest zawsze krytykowane przez użytkowników, którzy nierzadko nie mają pojęcia o czym mówią. Tak było z pokazywaniem <em>kto jest online?</em>, którego używa teraz prawie każdy, tak samo było z pinezkami, które stały się dziś nieodłącznym atrybutem wszystkich zdjęć. I bądź tu człowieku mądry, <em>so say we all!</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://aquenral.net/2009/11/09/nasza-klasa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>20</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wasza-klasa.pl</title>
		<link>http://aquenral.net/2009/01/04/wasza-klasapl/</link>
		<comments>http://aquenral.net/2009/01/04/wasza-klasapl/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 04 Jan 2009 13:09:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Aquenral</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[anonimowość]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci Neostrady]]></category>
		<category><![CDATA[głupota ludzka]]></category>
		<category><![CDATA[internet]]></category>
		<category><![CDATA[portale społecznościowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://aquenral.net/?p=83</guid>
		<description><![CDATA[Hello, there. Kto w dzisiejszym polskim internecie nie zna portalu nasza-klasa.pl? Hm, nie ma takich? To ciekawe, jak taki nic nie znaczący portal może rozrosnąć do tak gigantycznych rozmiarów, będąc nie tylko wielkim forum, miejscem, gdzie w wirtualnym świecie spotykają się znajomi, ale także stając się jedną z największych baz danych osobowych w Polsce nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em>Hello, there</em>.</p>
<p style="text-align: justify;">Kto w dzisiejszym polskim internecie nie zna portalu nasza-klasa.pl? Hm, nie ma takich? To ciekawe, jak taki nic nie znaczący portal może rozrosnąć do tak gigantycznych rozmiarów, będąc nie tylko wielkim forum, miejscem, gdzie w wirtualnym świecie spotykają się znajomi, ale także stając się jedną z największych baz danych osobowych w Polsce nie należącą do instytucji publicznych. Z tego, co ostatnio czytałem, to bodajże w pierwszej trójce najczęściej oglądanych stron w Polsce jest google.pl, właśnie nasza-klasa.pl oraz onet.pl. Straszne? Nie.</p>
<p style="text-align: justify;">Ostatnio czułem się <em>nieco</em> przygnieciony presją społeczeństwa. Cóż, nawet p. Obremska mówiła, że kto nie ma konta na naszej-klasie, nie istnieje. W końcu się przemogłem &#8211; nie, żaden z was na to nie wpłynął, zrobiłem to sam, z własnej woli &#8211; i zarejestrowałem się na tym przeklętym portalu. I tutaj parę słów&#8230; no dobra&#8230; zdań wyjaśnienia: zapytacie więc, po jaką cholerę to zrobiłem? Odpowiedź jest prosta, jak świński ogon i już w pierwszym akapicie o tym wspomniałem. Kto nie chciałby mieć dostępu do takiej bazy danych? Ja, uzależniony od dopływu informacji, osoba, która nie znosi niewiedzy, nie mogłem przepuścić takiej okazji. Może i trochę to trwało, zanim ten fakt do mnie dotarł, jednak nasza-klasa.pl to najlepszy sposób na zdobycie informacji o wielu osobach. Weźmy chociaż takie szczegóły, na które w internecie nikt nie zwraca uwagi, jak imię i nazwisko. Szczerze mówiąc, nawet nie wiedziałem, jak nazywają się osoby, z którymi uczestniczę chociażby w Imperiadach. A teraz? Lista praktycznie pełna.</p>
<p style="text-align: justify;">Żebyście mnie źle nie zrozumieli: nie podoba mi się ten portal. Jest on wielkim, skomercjalizowanym siedliskiem dzieci Neostrady i innych <em>noobów</em>. Aż roi się tu od komentarzy typu <em>Oh, jak sloodko :**** &lt;3</em>, co mnie osobiście dobija. Pomijam już robienie z tych serwerów prywatnych albumów na zdjęcia, bo to już kompletne dno. Gdyby tylko użytkownicy potrafili się dostosować nie tylko do regulaminu, ale także netykiety, nasza-klasa byłaby do zniesienia. Wciąż mnie przeraża ta ilość niezabezpieczonych danych w prywatnych rękach, jednak to idzie przeżyć. Zaraz się mnie zapytacie jak powinien wyglądać użytkownik naszej-klasy? Proszę bardzo.</p>
<p style="text-align: justify;">Po pierwsze: rejestracja pod prawdziwym imieniem i nazwiskiem; już prostuję, może i ja jestem do znalezienia także po nicku, jednakże używam tego zawsze w Internecie i w społeczności fanów, więc nie jest źle. Wszelkie dodatki, jak popularne ostatnimi czasy <em>???</em>, cokolwiek nie miałoby to znaczyć czy inne gwiazdki, kółeczka, nutki czy kwiatki świadczą o poziomie umysłowym człowieka, więc im mniej, tym lepiej. Oczywiście ten portal ma służyć, podając nam informacje, więc jeżeli nie chcesz podać swoich danych, daj sobie spokój z rejestracją. Gdy widzę imię i inicjał zamiast nazwiska, brak prawdziwej nazwy miejscowości czy brak zdjęcia to mnie szlag bierze. A skoro jesteśmy przy zdjęciach&#8230; Jedno zdjęcie. Jedno. J. E. D. N. O. Łapiecie? Rozumiem, że chcecie z ludźmi dzielić się swoimi przeżyciami, ale od tego są wszelkiej maści strony jak fotka.pl, photoblog.pl tudzież picasaweb.com. Walnijcie tutaj tylko jedno zdjęcie, najlepiej przedstawiające waszą twarz, żebym mógł zobaczyć czy Cię znam czy też nie. Nie zawsze kojarzę od razu po nazwisku, więc do tego przydaje się nick/pseudonim/przezwisko przy imieniu i prawdziwe zdjęcie.</p>
<p style="text-align: justify;">Kolejna zmora portalów tego typu to wszechobecne komentarze. Jeszcze taką możliwość pod zdjęciami jeszcze rozumiem: robisz zdjęcie, chcesz się sobą pochwalić przed całym światem, więc wrzucasz je na naszą-klasę, gdzie komentują ci je tłumy, a ty się cieszysz jak cholera. To jeszcze podarujmy twórcom, chociaż ja sam, dla własnego spokoju, zablokowałem taką możliwość. Ale komentarze do profilu? No kurcze, na jakiego grzyba wprowadzać takie&#8230; innowacje? Trzy czwarte tego to i tak spam, którego, nie wiedzieć czemu, nikt nie usuwa. Przeróżne życzenia świąteczno-noworoczno-urodzinowe, jednolinijkowce i same emotki, no i wszędobylski łańcuszki o pięknych kobietach, inteligentnych mężczyznach, chorych dzieciach, samotnych matkach i wirusach z Albanii. Czy kogoś zdziwi fakt, iż tutaj również wyłączyłem możliwość komentowania? Nie.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>Suma summarum</em>, nasza-klasa nie jest jednak taka zła. Doskonale wiecie, że mam spory uraz akurat do tej strony, jednak całkiem często się przydaje. Gdyby jednak przed rejestracją robiono testy na inteligencję&#8230; Mmm&#8230; Marzenia ściętej głowy, prawda? Trzymajcie się.</p>
<p style="text-align: justify;">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://aquenral.net/2009/01/04/wasza-klasapl/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
