<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Dziennik pokładowy Aquenrala &#187; V</title>
	<atom:link href="http://aquenral.net/tag/v/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://aquenral.net</link>
	<description>Autor: Krzysztof Rewak, pseudonim Aquenral.</description>
	<lastBuildDate>Sun, 29 Aug 2010 19:15:22 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Sezon serialowy 2009/2010</title>
		<link>http://aquenral.net/2010/07/31/seriale-2/</link>
		<comments>http://aquenral.net/2010/07/31/seriale-2/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 31 Jul 2010 11:05:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Krzysztof Rewak</dc:creator>
				<category><![CDATA[recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Battlestar Galactica]]></category>
		<category><![CDATA[Caprica]]></category>
		<category><![CDATA[FlashForward]]></category>
		<category><![CDATA[Fringe]]></category>
		<category><![CDATA[House]]></category>
		<category><![CDATA[Human Target]]></category>
		<category><![CDATA[seriale]]></category>
		<category><![CDATA[Star Trek]]></category>
		<category><![CDATA[Stargate: Universe]]></category>
		<category><![CDATA[V]]></category>
		<category><![CDATA[Zagubieni]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://aquenral.net/?p=3316</guid>
		<description><![CDATA[Sezon serialowy 2009/2010 zakończył się już jakiś czas temu, dla mnie finałem był ostatni odcinek pierwszego sezonu Stargate Universe, który emitowano najpóźniej spośród wszystkich oglądanych przeze mnie seriali, a ja jeszcze nie napisałem o tym ani słowa, ech. W ramach przypomnienia, jestem człowiekiem prawie uzależnionym od produkcji telewizyjnych, a przynajmniej bardzo lubię je oglądać i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="justify">Sezon serialowy 2009/2010 zakończył się już jakiś czas temu, dla mnie finałem był ostatni odcinek pierwszego sezonu <em>Stargate Universe</em>, który emitowano najpóźniej spośród wszystkich oglądanych przeze mnie seriali, a ja jeszcze nie napisałem o tym ani słowa, ech. W ramach przypomnienia, jestem człowiekiem prawie uzależnionym od produkcji telewizyjnych, a przynajmniej bardzo lubię je oglądać i traktuję to jako świetny rodzaj spędzania wolnego czasu; w zeszłym sezonie byłem na bieżąco z ośmioma serialami: pierwszymi sezonami <em>V</em> oraz <em>FlashForwarda</em>, a także z szóstym i finałowym sezonem <em>Zagubionych</em> stacji ABC, pierwszym sezonem <em>Human Targeta</em>, drugim <em>Fringe&#8217;a</em> oraz szóstym <em>House&#8217;a</em> od Foxa oraz z pierwszą połową <em>Caprici</em> i pierwszą serią <em>Stargate Universe</em> stacji SyFy. Do czego zmierzam? Wkrótce rozdanie nagród Emmy, a ja postanowiłem zrobić swój własny ranking wedle własnego uznania; w ośmiu kategoriach startować będzie osiem seriali, po trzy nominacje na kategorię. Ciekawi? Zapraszam poniżej.</p>
<p align="justify"><strong>Najlepszy aktor pierwszoplanowy</strong> jest kategorią pierwszą i już na wstępie należy się krótkie sprostowanie. Mamy czasy, w których feministki na okrągło domagają się swoich praw, a, że tak naprawdę nie mogłem znaleźć dobrych kandydatek na najlepszą aktorkę, kategoria obejmuje i najlepszych aktorów, i najlepsze aktorki. Kim w ogóle jest postać pierwszoplanowa? Według większej części prasy zagranicznej jest to główny bohater serialu, jednak ja odcinam się od takiej formy klasyfikowania. Bo trudno chyba powiedzieć, że John Locke nie był bohaterem pierwszoplanowym w <em>Zagubionych</em>, prawda? Idąc takim tokiem rozumowania, wyznaczyłem trzy kreacje, które najbardziej mi się spodobały w przeciągu ostatniego roku, a są to Hugh Laurie za rolę doktora Gregory&#8217;ego House&#8217;a w <em>Housie</em> Foxa, John Noble za rolę doktora Waltera Bishopa we <em>Fringe</em> Foxa oraz Eric Stoltz za rolę Daniela Graystone&#8217;a w <em>Caprice</em> SyFy. Chętnie wstawiłbym jeszcze Joela Gretscha, Josha Hollowaya czy nawet Jackiego Earla Haleya, ale zostańmy przy powyższej trójce. House to House, klasa sama w sobie i nikomu nie trzeba go przedstawiać, Graystone jest świetnie nakreślonym bohaterem, aczkolwiek czekam na dalsze rozwinięcie postaci w kolejnych odcinkach, więc muszę się stwierdzić, że pokochałem Waltera Bishopa jako szalonego naukowca zmagającego się z problemami, które niewątpliwie go przerastają. Takim oto sposobem, najlepszym aktorem mijającego sezonu zostaje <strong>John Noble</strong>, a <em>Fringe</em> i Fox otrzymują jeden punkt do ogólnej klasyfikacji.</p>
<p align="justify"><strong>Najlepszy aktor drugoplanowy</strong> również obejmować będzie aktorów i aktorki, lecz definicja znowu może nam przysporzyć problemów. Więc kogo uznaję za postać drugoplanową? Myślę, że bohaterów, którzy występowali kilkakrotnie w ciągu sezonu, jednak nigdy nie zostali wymienieni w czołówce jako główna obsada. Zatem kolejna trójka nominantów to Mark Hildreth, odtwórca roli Joshui w pierwszym sezonie <em>V</em> ABC, James Marsters, który zagrał fenomenalną, aczkolwiek słabo wyeksploatowaną postać Barnabasa Greelaya w <em>Caprice</em> stacji SyFy oraz kolega Hildretha z planu, Charles Mesure, którego tutaj nie mogło zabraknąć, a który wcielił się w Kyle&#8217;a Hobbesa, również w <em>V</em>. Warto dodać, że ten ostatni został wypromowany do głównej obsady w sezonie drugim, więc w przyszłym roku może powalczyć o inny tytuł niż najlepszy aktor drugoplanowy. Tak, Hobbes stał się ikoną, a ktoś go już zdążył na jakimś forum nazwać <em>największym madafakerem w telewizji</em>, więc nie powinno Was zaskoczyć, że <strong>Charles Mesure</strong> zostaje najlepszym aktorem drugoplanowym według mojego skromnego zdania (tym samym sposobem <em>V</em> i ABC otrzymują po dodatkowym punkcie).</p>
<p align="justify"><strong>Najlepszy występ gościnny</strong> to już ostatnia kategoria dla aktorów, bo dalej oceniać już będę tylko kwestie techniczne. Występy gościnne, nazywane za oceanem <em>Special Guest Star</em>, to pojedyncze pojawienia się danego aktora w serialu. Dlaczego nas tak fascynują? Ano, często są to gwiazdy z innych produkcji, które zdążyliśmy pokochać, lecz się dawno zakończyły albo też znane persony z życia publicznego. Tak czy owak, są to zazwyczaj mrugnięcia do publiczności, swoiste ciekawostki. Z pewnością muszę nominować Elizabeth Mitchell, która pojawiła się w dwóch odcinkach szóstego sezonu <em>Zagubionych</em> ABC jako kochana przeze mnie Juliet Burke (tak, przez trzy poprzednie sezony miała regularną rolę w głównej obsadzie, a teraz poluje na Obcych w <em>V</em>). Rola była poruszająca, wszystkie sceny z Juliet wzbudziły u mnie niepokojący smutek, więc zdecydowanie zasługuje na wspomnienie, zresztą tak samo jako Leonard Nimoy, którego znamy jako startrekowego Spocka, a który wystąpił jako William Bell we <em>Fringe</em> Foxa. Ta-ak, lubimy takie wystąpienia, bardzo je lubimy&#8230; Ale tę kategorię również skradnie <em>V</em>, gdyż <strong>Michael Trucco</strong> jako mityczny John May, założyciel Piątej Kolumny i zakamuflowana jaszczurka jest najlepszą gościnną kreacją sezonu&#8230; Szkoda tylko, że na tak krótko (znów punkty dla <em>V</em> i ABC).</p>
<p align="justify"><strong>Najlepsza muzyka</strong> jest moją ulubioną kategorią, gdyż to właśnie na muzykę zwracam szczególną uwagę w każdym serialu. W dzisiejszych realiach, brak dobrego soundtracku to prawie przestępstwo, jednak coraz więcej producentów angażuje świetnych kompozytorów, by umilić nam oglądanie swoich dzieł. Każdy, kto mnie zna, powinien wiedzieć, że Bear McCreary, mój ukochany artysta, wybił się tak w moich oczach poprzez muzykę do nowego <em>Battlestara</em>, jednak druga z Cylonami definitywnie zakończyła się już w zeszłym sezonie i mogłoby się wydawać, że o McCrearym się zapomni&#8230; Fakt, jedną nominację dostaje Michael Giacchino za szósty sezon <em>Zagubionych</em> ABC, a raczej za aranżację przepięknego motywu <em>There&#8217;s No Place Like Home</em>, ale dwie pozostałe wędrują do mistrza McCreary&#8217;ego: jedna dla <em>Caprici</em> SyFy, a druga dla <em>Human Targeta</em> Foxa. I mogłoby się wydawać, że capricańskie ostinato Graystone&#8217;a zwycięży, ale liderem zostaje <strong><em>Human Target</em> Beara McCreary&#8217;ego</strong> (punkt dla Foxa), na którego dwupłytowe wydanie czekam z niecierpliwością i już polecam każdemu koneserowi dobrej muzyki.</p>
<p align="justify"><strong>Najlepsza czołówka</strong>&#8230; Ach, kilka miesięcy temu <a href="http://aquenral.net/2010/03/07/intro/" target="_blank">robiłem</a> taki ranking dla wszystkich seriali jakie kiedykolwiek oglądałem i jednak coś się delikatnie zmieniło. Jestem bardzo zawiedziony polityką ABC, której seriale, mimo iż dobre, ograniczają się do pięciosekundowych wstawek z logo serialu, niszcząc cały klimat i nawet nie zachęcając do oglądania. Tak, tyczy się to wszystkich ichniejszych produkcji z zeszłego sezonu, więc nominacje będzie musiał zgarnąć kto inny. Pokochałem opening <em>Caprici</em> z delikatną muzyką McCreary&#8217;ego, który chyba nawet jest lepszy od czołówki <em>Battlestara</em>, a <em>Fringe</em> Giacchiano wciąż pozostaje jedną z moich ulubionych, ale na prowadzenie ostatnio wysunął się <strong><em>Human Target</em> McCreary&#8217;ego</strong> Foxa, w sumie sam nie wiem dlaczego. Obejrzyjcie, zakochacie się, zobaczycie.</p>
<p align="justify"><strong>Najlepszy finał sezonu</strong> to nagroda, którą bardzo chciałem przyznać odcinkowi <em>The End</em>, który zakończył <em>Zagubionych</em> ABC, jednak nie dostanie on nawet nominacji za swój bezsens i zniszczenie całego serialu. Z finałem kojarzy nam się zazwyczaj mocny <em>cliff-hanger</em>, im mocniejszy, tym finał lepszy. O dziwo, te same zakończenia nas niesamowicie irytują, wywołując złość i rozgoryczenie spowodowane świadomością, że trzeba będzie czekać cały rok na następny odcinek&#8230; A czasami już nigdy nie ujrzymy naszych ulubionych bohaterów. A więc bardzo podobał mi się <Red Sky</em> wieńczący pierwszy sezon <em>V</em> ABC, <em>Future Shock</em>, będący zakończeniem całego <em>FlashForwarda</em> ABC również był świetnie skonstruowany i zrealizowany, jednak palma pierwszeństwa należy się dla niesamowicie klimatycznego <em><strong>Over There</em></strong>, które każe nam czekać na trzeci sezon <em>Fringe&#8217;a</em> Foxa. Oby było więcej takich finałów, o!</p>
<p align="justify"><strong>Najlepsze efekty specjalne</strong> &#8211; muszę szczerze przyznać, że z tą kategorią miałem największe trudności. Przeszło mi nawet w pewnym momencie przez głowę <em>V</em>, gdyż zakochałem się w okrętach Przybyszów z zewnątrz&#8230; jednak szybko sobie przypomniałem o ich wyglądzie od środka, więc nominacja zdecydowanie odpadła. Efekty w serialach mnie jakoś nie przekonują, jednak bardzo ładnie radę sobie daje stacja SyFy, więc dwie pierwsze nominacje wędrują do <em>Caprici</em> i <em>Stargate Universe</em>, gdyż spece od CGI wykonali tam kawał dobrej roboty, szczególnie, jeżeli uwzględnić budżet malutkiej stacji. Jednak ani okręt kolonizacyjny klasy <em>Destiny</em>, ani Vipery klasy pierwszej, ani nawet prekursor Cylonów nie przekonają mnie bardziej niż efekty we <strong><em>Fringe</em></strong> Foxa. Okej, może nie ma ich tam wiele, ale są przyjemne dla oczu, więc nie mogę narzekać. </p>
<p align="justify">Ostatnią kategorią jest coś, co nazwałem <strong>najlepszym serialem sezonu</strong>, ale dopiero teraz uświadomiłem sobie jak trudno dokonać wyboru. Gdybyśmy podliczyli punkty, które przyznałem w poprzednich kategoriach, wygrałby <em>Fringe</em> (trzy punkty), potem byłby <em>Human Target</em> oraz <em>V</em> (po dwa punkty), a reszta się nawet nie zaklasyfikowała. Jeżeli miałbym brać pod uwagę nominację, ba podium znalazłyby się <em>Caprica</em> i <em>Fringe</em> (po pięć nominacji), potem <em>V</em> (cztery), następnie <em>Human Target</em> i <em>Lost</em> z dwiema, a nowy <em>Stargate</em>, <em>House</em> i <em>FlashForward</em> zamykaliby klasyfikację z jedyną nominacją. Najlepszą premierą sezonu z pewnością będzie <em>V</em>, które mnie kompletnie zauroczyło, a porażką &#8211; <em>Zagubieni</em>, którzy zawiedli mnie na całej linii. No, niech będzie, że <em><strong>Fringe</em></strong> rozgromił innych kandydatów w zeszłym roku, brawo dla Foxa!</p>
<p align="justify">A co się szykuje w tym sezonie? Powraca <em>Fringe</em> z trzecim sezonem, <em>V</em>, <em>Stargate</em> i <em>Human Target</em> doczekały się drugich serii, <em>Caprica</em> dokończy pierwszy sezon zimą (swoją drogą, ma świetny trailer!), <em>House</em> pojawi się już siódmy raz, a z premier czekam na <em>The Event</em>, <em>The Walking Dead</em> i <em>The Cape</em>. Czy będą dobre? Zobaczymy, ale żałuję, że nie ma żadnego militarystycznego serialu fantastyczno-naukowego w planie&#8230; Albo po prostu tęsknię za <em>Battlestarem</em>, który zgarnąłby wszystkie nagrody, gdybym zrobił podsumowanie za zeszły rok. W takim razie polecam wszystko powyższe i życzę miłych wakacji, jeżeli ktoś takowe ma.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://aquenral.net/2010/07/31/seriale-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czerwone niebo nad nami</title>
		<link>http://aquenral.net/2010/05/19/1-sezon-v/</link>
		<comments>http://aquenral.net/2010/05/19/1-sezon-v/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 19 May 2010 08:11:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Krzysztof Rewak</dc:creator>
				<category><![CDATA[recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Battlestar Galactica]]></category>
		<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[seriale]]></category>
		<category><![CDATA[The 4400]]></category>
		<category><![CDATA[V]]></category>
		<category><![CDATA[Zagubieni]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://aquenral.net/?p=2876</guid>
		<description><![CDATA[Sezon serialowy 2009/2010 definitywnie się kończy: z Human Targetem już się pożegnaliśmy, Lost i Fringe mają finały w tym tygodniu, za dwa tygodnie koniec FlashForwarda, a dziś jesteśmy świadkami zakończenia pierwszego sezonu najnowszej produkcji ABC jaką jest V. Sezon był krótki, bo zawierający jedynie dwanaście odcinków, ponadto włodarzy stacji przerwali emisję po czwartym odcinku, robiąc [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="justify">Sezon serialowy 2009/2010 definitywnie się kończy: z <em>Human Targetem</em> już się pożegnaliśmy, <em>Lost</em> i <em>Fringe</em> mają finały w tym tygodniu, za dwa tygodnie koniec <em>FlashForwarda</em>, a dziś jesteśmy świadkami zakończenia pierwszego sezonu najnowszej produkcji ABC jaką jest <a href="http://aquenral.net/2009/11/25/v/"><em><strong>V</strong></em></a>. Sezon był krótki, bo zawierający jedynie dwanaście odcinków, ponadto włodarzy stacji przerwali emisję po czwartym odcinku, robiąc tym samym czteromiesięczna przerwę. <em>V</em> (znane w Polsce jako <em>Goście</em>) to <em>reimaginacja</em> popularnego w latach osiemdziesiątych zeszłego stulecia serialu o inwazji obcych i formującym się ruchu oporu ze strony ludzi. Czy nowe <em>V</em> spełniło swoją rolę?</p>
<p align="justify">Na dzień dzisiejszy, jest to mój zdecydowany faworyt w kończącym się sezonie, bijąc <em>Capricę</em> czy wyżej wspomnianych <em>Zagubionych</em>. Nie ukrywam też tego, że <em>Wijce</em>, jak ich pieszczotliwie określam, zauroczyli mnie do tego stopnia, że przebili moją ukochaną historię o 4400, wręcz zakochałem się w wykreowanym świecie przedstawionym i nie mogę doczekać się kontynuacji. Więc o co chodzi? Mamy oklepany motyw przybycia obcej rasy, która jest oczywiście o niebo lepiej rozwinięta cywilizacyjnie i technologicznie od nas. Wyglądają jak my, zachowują się jak my, rozlokowali swoje statki nad największymi miastami Ziemi i zaoferowali pomoc we wszystkich dziedzinach życia, począwszy od oferowania darmowych świadczeń medycznych, skończywszy na dzieleniu się nieskończonymi źródłami energii. Wydawać by się mogło, że to cud (co zresztą jest wielokrotnie poruszane w różnoraki sposób), ale okazuje się, że przyjaźnie nastawieni Przybysze są niewolnikami totalitarnego reżymu królowej Anny, w rzeczywistości bliżej im do gadów niż ssaków, a ich zamiary wcale nie są takie zacne. Formuje się ruch oporu zbudowany z ludzi i grupy Obcych, którzy sprzeciwiają się rządom i fikcyjnej błogości od królowej-matki, lecz wszystko działa w głębokiej konspiracji, a niczego nieświadomi ludzie żyją w przekonaniu o błogosławieństwie w postaci pojawienia się dwudziestu dziewięciu okrętów nad ich głowami.</p>
<p align="center"><img src="http://img64.imageshack.us/img64/4200/105bro.jpg"></p>
<p align="justify">Cóż, motyw oklepany, ale twórcy nieźle sobie z tym poradzili. Już w pierwszym odcinków padają słowa: <em>Stary, to prawie jak w Dniu Niepodległości</em>, nawiązując do popularnego filmu o podobnej tematyce. W porównaniu do starej wersji z lat osiemdziesiątych, wprowadzono kilka zmian, jednak ogólny motyw pozostał ten sam: Przybysze, udając ludzi, próbują doprowadzić ludzkość do zagłady. Tutaj jednak ruch oporu jest jedynie malutką grupką zwaną Piątą Kolumną, która ma nikłe szanse na zwycięstwo. Co zasługuje na pochwałę? Zdecydowanie kreacje głównych bohaterów, które od razu są akceptowane przez widza, a które wyróżniają się ze wszystkich innych seriali. Erica Evans (w tej roli nadzwyczajna Elizabeth Mitchell, czyli Juliet Burke z <em>Zagubionych</em>) jest agentką federalną, która zostaje włączona do formacji pomagającej Przybyszom, jednak jest gorliwą działaczką Piątej Kolumny i jako jedna z niewielu zna prawdę o Przybyszach. Ryan Nicols (Morris Chestnut) to afroamerykański biznesmen, którzy w rzeczywistości jest zbuntowanym Przybyszem, jednym z bojowników oryginalnego ruchu oporu, a jego działania w przeszłości spowodowały skutki widoczne w czasie teraźniejszym dla serialu. Ojciec Jack Landry (tutaj genialny Joel Gretsch, czyli agent Tom Baldwin z <em>4400</em>) jest natomiast katolickim księdzem, który przez przypadek dowiaduje się o niecnych zamiarach Przybyszów. <em>V</em> wyróżnia się spośród masy innych seriali czymś, co określiłbym brzydko jako <em>recykling aktorów</em>. Twórcy postanowili nie rekrutować jedynie nowych twarzy, co jest zwyczajem wśród współczesnych metod castingu, przez co na planie pojawia się mnóstwo nowych twarzy, o których zdążyliśmy już zapomnieć, a które wywołują w naszych sercach przyjemne ciepło. Takim oto sposobem, jako główni bohaterowie pojawiają się, oprócz wyżej wymienionych, Morena Baccarin jako Anna (<em>Firefly</em>, <em>StarGate</em>), Laura Vandervoort jako Lisa (<em>Supernatural</em>), ale także Nicolas Lea (agent Krycek z <em>Z Archiwum X</em>), Michael Trucco (Sam Anders z <em>Battlestar Galactici</em>), Alan Tudyk (<em>Firefly</em>), Samantha Ferris (<em>The 4400</em>) czy Rekha Sharma (<em>Galactica</em>). I takie coś właśnie lubię! Trzeba też wspomnieć o niesamowitym i nadzwyczajnym Charlesie Mesure w roli Kyle&#8217;a Hobbesa, który raz na zawsze zmienia definicję najlepszej postaci drugoplanowej.</p>
<p align="justify">Owszem, widzę wszystkie niedociągnięcia, ale jakoś mnie nie rażą jak innych. Przybysze wdarli się do mojego serca i zagnieździli się w nim na dobre, zajmując miejsce obok ukochanej przeze mnie <em>Galactici</em>. Nie ma co porównywać obu seriali, bo to całkiem inna kategoria, ale Wijce mają w sobie to niezidentyfikowane jeszcze przeze mnie <em>coś</em>, co powoduje, że jestem ich oddanym i zapalonym fanem. Może to klimat, który przez wszystkie odcinki jest tak gęsty, że można zawiesić siekierę w powietrzu nim przesyconym? Może to właśnie powrót ulubionych aktorów, bo gdzie indziej zobaczyłbym Joela Gretscha skoro <em>The 4400</em> skasowano? A może to tylko fakt, że łatwo utożsamić się z bohaterami? Nie wiem, naprawdę nie mam zielonego pojęcia, ale Przybysze ciągną mnie do siebie mimo wszystko. Muzyka, chociaż nie wyeksponowana, jest magiczna, co można odczuć chociażby w ostatniej scenie <em>Red Sky</em>, gra aktorska też niczego sobie (pomijając kreacje Przybyszów na okrętach, szczególnie postaci Anny i Marcusa), więc do czego można by się przyczepić? Ano, jest taka jedna rzecz&#8230;</p>
<p align="center"><img src="http://img208.imageshack.us/img208/3646/105aq.jpg"></p>
<p align="justify"><em>Sure back then, the effects were kind of cheesy, but I loved it (&#8230;)</em> &#8211; śpiewał Dave Doré w <em>A New Crew in Town</em>. Efekty specjalne to najdziwniejsza część całej produkcji jeśli chodzi o <em>Gości</em>. Potężne krążowniki Przybyszów majestatycznie unoszą się nad ziemskimi miastami i wyglądają niesamowicie; niekiedy zapierają dech w piersiach. Na mojej tapecie na pulpicie od dwóch tygodni widnieje okręt nad Moskwą i jest najzwyczajniej w świecie epicki. To samo tyczy się wahadłowców Wijców, które są piękne w swej prostocie. Ach, te poczwórne dysze silników napędzanych niebieską energią, mmm&#8230; Niczego sobie też były tak zwane Poszukiwacze, nie narzekam też na holograficzną technologię, której używa się tu na potęgę. I w tym miejscu kończą się zachwyty, a zaczyna tradycyjne, polskie narzekanie, a jest na co narzekać. Porzekadło mówi, że trzeba oceniać wnętrze, nie bacząc na to, co widzimy z zewnątrz, ale w takim razie efekty są tragiczne. Wnętrza krążowników są okropne, ktoś musiał spieprzyć jakiś algorytm, bo ściany i podłogi nie zawsze nadążają za poruszającymi się postaciami, a niektóre technologiczne nowinki jak Przeżeracz czy iglaste łózko są tragicznie wyrenderowane, co pozostawia jedynie niesmak i odrobinę smutku, bo przecież można by to zrobić lepiej. Trzeba jednak pamiętać, że to tylko komercyjna ABC, a wszyscy chyba pamiętają sztandarowy przykład ichniejszych efektów specjalnych: łódź podwodną w <em>Zagubionych</em>.</p>
<p align="justify">Podsumowanie? Pomimo kilku wad, uważam, że to najlepszy serial tego sezonu. Może to się zmieni po finale <em>Zagubionych</em>, jednak ich nieklimatyczny szósty sezon jest przyćmiony przez inwazję Przybyszów. Nie mogę się doczekać jakże odległego listopada, kiedy to Wijce powrócą z drugim sezonem i mam nadzieję, że będzie intensywniej. Więcej wybuchów, więcej jaszczurek, więcej ruchu oporu, więcej Hobbesa &#8211; to mnie usatysfakcjonuje w pełni. Zapraszam wszystkich na moją prelekcję na temat serialu na zbliżających się Dniach Fantastyki we Wrocławiu, a tych, którzy jeszcze nie widzieli albo zatrzymali się w połowie, zachęcam gorąco do kontynuacji. Warto, naprawdę, chociażby dla samego, zaskakującego <em>Red Sky</em>. W komentarzach proszę o używanie zaspoilerowanego tekstu, by nie zepsuć zabawy innym. <em>V</em> otrzymuje ode mnie mocne <strong>9/10</strong>, gdzie jeden punkt ucieka za efekty specjalne wewnątrz statków i grę aktorską pani Baccarin. <em>We are of peace. Always.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://aquenral.net/2010/05/19/1-sezon-v/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>21</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czołówka to podstawa</title>
		<link>http://aquenral.net/2010/03/07/intro/</link>
		<comments>http://aquenral.net/2010/03/07/intro/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 07 Mar 2010 14:15:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Krzysztof Rewak</dc:creator>
				<category><![CDATA[życie fana]]></category>
		<category><![CDATA[Battlestar Galactica]]></category>
		<category><![CDATA[Caprica]]></category>
		<category><![CDATA[Chris Colorado]]></category>
		<category><![CDATA[Fringe]]></category>
		<category><![CDATA[House]]></category>
		<category><![CDATA[Hoży doktorzy]]></category>
		<category><![CDATA[Human Target]]></category>
		<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[seriale]]></category>
		<category><![CDATA[The 4400]]></category>
		<category><![CDATA[V]]></category>
		<category><![CDATA[Zagubieni]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://aquenral.net/?p=2297</guid>
		<description><![CDATA[Jako zatwardziały fan wszelakiej maści seriali fantastyczno-naukowych, sensacyjnych i innych, czasami trudnych do zdefiniowania gatunkowo (o Caprice jeszcze przyjdzie czas podyskutować), mogę się śmiało nazwać specjalistą w dziedzinie współczesnych odcinkowych produkcji telewizyjnych. W każdej z nich jest to mistyczne coś, co zasługuje na chociażby odrobinę uwagi, w przeciwnym razie nikt by ich nie oglądał, a [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="justify">Jako zatwardziały fan wszelakiej maści seriali fantastyczno-naukowych, sensacyjnych i innych, czasami trudnych do zdefiniowania gatunkowo (o <em>Caprice</em> jeszcze przyjdzie czas podyskutować), mogę się śmiało nazwać specjalistą w dziedzinie współczesnych odcinkowych produkcji telewizyjnych. W każdej z nich jest to mistyczne <em>coś</em>, co zasługuje na chociażby odrobinę uwagi, w przeciwnym razie nikt by ich nie oglądał, a tym bardziej ja. W tym mamy przynajmniej jeden ciekawy wątek, w tamtym podobają mi się relacje między bohaterami, ten z kolei możemy śmiało nazwać najlepszym serialem jaki kiedykolwiek powstał&#8230; Te cholerne pożeracze czterdziestu dwóch minut życia tak potrafią nam umilić czas, tak mocno możemy się do nich przywiązać i przyzwyczaić, że kiedy znikają, czujemy coś na kształt smutku. Brakuje nam bohaterów i rozpoczętych kiedyś wątków, tęsknimy za muzyką i nierzadko ze łzą w oku oglądamy stare odcinki, aż w końcu jedynym, co po nich pozostaje jest wspomnienie. A co pamiętamy najbardziej? Ano, czołówkę.</p>
<p align="justify">Pan Tomasz Kucza na blogu <a href="http://wieza.org/najciekawsze-czolowki-seriali/" target="_blank">Wieża.org</a> pół roku temu zrobił listę swoich ulubionych czołówek seriali, a ja, tknięty nostalgicznymi wspomnieniami związanymi z <em>Galacticą</em>, postanowiłem zobaczyć jak wyglądałaby moja klasyfikacja. Układa się ona w dość przewidywalny sposób, szczególnie jeśli znacie moje upodobania, ale uznałem, że warto to wrzucić, chociażby dla upamiętnienia moich zainteresowań&#8230; Ciekawie się to będzie czytało za kilka lat, o.</p>
<p align="justify">Dziesiąte miejsce na mojej liście zajmuje <strong><em><a href="http://www.youtube.com/watch?v=R8N744lZD0c" target="_blank">Kingdom Hospital</a></em></strong> ze swoją piękną introdukcją z użyciem jeszcze piękniejszej piosenki <em>Worry About You</em> w wykonani Ivy. Tejże samej piosenki uświadczymy w pilotażowym odcinku <em>The 4400</em> (których jeszcze zobaczymy na tej liście), ale trzeba przyznać, że króciutki serial, którego patronem był sam Stephen King, miał niesamowicie klimatyczne i zapadające w pamięć wprowadzenie. Skoro już jesteśmy przy szpitalach, trzeba wspomnieć o <strong><em><a href="http://www.youtube.com/watch?v=a6zJ9dEwNek" target="_blank">House M.D.</a></em></strong>, gdzie przedstawiono nam dwie wersje czołówki: amerykańską (z <em>Teardropem</em> Massive Attacku) oraz europejską i szczerze mówiąc, nie wiem, którą wolę. Obie mają w sobie to magiczne <em>coś</em>, są piękne w swojej medycznej prostocie i aż motywują do obejrzenia całego odcinka. Ósme miejsce okupuje kolejny serial animowany, post-apokaliptyczna wizja świata ukazana w niesamowitej francuskiej produkcji pod tytułem <strong><em><a href="http://www.youtube.com/watch?v=VMtBd9j9dLY" target="_blank">Chris Colorado</a></em></strong>. Muzyka Fabrice&#8217;a Aboulkera, zresztą tak jak i w całym serialu, jest przecudowna, a jedynym wyraźnie widocznym mankamentem jest to, że w sieci bardzo trudno było dorwać jakikolwiek odcinek. Ostatnio ktoś miły uploadował wszystko na YouTube, więc polecam z ręką na sercu. </p>
<table style="float:right; margin: 0px 0px 0px 10px;" border="0" width="180">
<tbody>
<tr>
<td valign="center" align="center"><img src="http://aquenral.net/wp-includes/images/arrow.png" width="16"> <strong>Na skróty</strong></td>
</tr>
<tr>
<td align="center">#10: <a href="http://www.youtube.com/watch?v=R8N744lZD0c" target="_blank">Kingdom Hospital</a><br />
#9: <a href="http://www.youtube.com/watch?v=a6zJ9dEwNek" target="_blank">House M.D.</a><br />
#8: <a href="http://www.youtube.com/watch?v=VMtBd9j9dLY" target="_blank">Chris Colorado</a><br />
#7: <a href="http://www.youtube.com/watch?v=fbG2oCIQNdc" target="_blank">Scrubs</a><br />
#6: <a href="http://www.youtube.com/watch?v=yd4_G0Uky5U" target="_blank">BSG</a><br />
#5: <a href=http://www.youtube.com/watch?v=MWTpYy8gZk0" target="_blank">Caprica</a><br />
#4: <a href="http://www.youtube.com/watch?v=QNJ0UEYdcFo" target="_blank">Human Target</a><br />
#3: <a href="http://www.youtube.com/watch?v=wBky3jhBaE4" target="_blank">Fringe</a><br />
#2: <a href="http://www.youtube.com/watch?v=2oqnAvBOCxQ" target="_blank">The Lost Room</a><br />
#1: <a href="http://www.youtube.com/watch?v=DMBcyt_CRM4" target="_blank">The 4400</a></td>
</tr>
</tbody>
</table>
<p align="justify"><strong><em><a href="http://www.youtube.com/watch?v=fbG2oCIQNdc" target="_blank">Scrubs</a></em></strong>, czyli <em>Hoży doktorzy</em> to pozycja numer siedem. Intro krótkie, treściwe, ze świetnym <em>Supermanem</em> Lazlo Bane&#8217;a &#8211; czego więcej chcieć? I tym samym dochodzimy do trzech czołówek, które pod względem muzycznym przebijają wszystko, a to dlatego, że muzykę do nich komponował sam mistrz &#8211; Bear McCreary. <strong><em><a href="http://www.youtube.com/watch?v=yd4_G0Uky5U" target="_blank">Battlestar Galactica</a></em></strong>, miejsce szóste &#8211; niekwestionowanie najlepszy serial jaki kiedykolwiek powstał (cóż, przynajmniej w moim skromnym odczuciu), będący nie tylko wojenną fantastyką naukową, ale przede wszystkim poważnym dramatem cywilizacyjno-społecznym, ma nostalgiczną czołówkę wprowadzającą nas w realia exodusu na Ziemię. W battlestarowym prequelu, <strong><em><a href=http://www.youtube.com/watch?v=MWTpYy8gZk0" target="_blank">Caprice</a></em></strong> posunięto się o krok dalej i wykreowano niesamowicie klimatyczne rozpoczęcie, które przedstawia w zarysie każdy wątek, a jest tak cudnie skonstruowane i połączone, że trudno to nawet opisać. I gdy już myślałem, że McCreary już niczym mnie nie zaskoczy, pojawił się nowy serial Foxa, <strong><em><a href="http://www.youtube.com/watch?v=QNJ0UEYdcFo" target="_blank">Human Target</a></em></strong>(miejsce czwarte!) i musiałem znów zmienić zdanie. Wyraźne nawiązanie do openingów filmów <em>007 James Bond</em>, świetna strona wizualna, akcja wręcz wylewająca się z ekranu i ta piękna muzyka. Ech, na starość robię się sentymentalny.</p>
<p align="justify">Kto widział <strong><em><a href="http://www.youtube.com/watch?v=wBky3jhBaE4" target="_blank">Fringe</a></em></strong>, wie dlaczego znajduje się on na trzecim miejscu. Michael Giacchino odwalił kawał niezwykle dobrej roboty, a specjaliści od animacji komputerowej spisali się doskonale. Zdecydowanie najlepsza czołówka spośród obecnie emitowanych seriali, o. Jedną z najlepszych czołówek jakie kiedykolwiek widziałem jest wprowadzenie do <strong><em><a href="http://www.youtube.com/watch?v=2oqnAvBOCxQ" target="_blank">The Lost Room</a></em></strong>, czyli <em>Zaginionego pokoju</em>, który był niegdyś emitowany przez rodzimą TVP. Muzyka Roberta J. Krala jest taka&#8230; hipnotyzacjo piękna, że po jej obejrzeniu człowiek chce zobaczyć cały miniserial. Cóż mogłem uznać, że najlepszą czołówkę jeżeli nie wstęp do mojego niegdyś ulubionego serialu? Tak, panie i panowie, oczywiście, że chodzi mi o <strong><em><a href="http://www.youtube.com/watch?v=DMBcyt_CRM4" target="_blank">The 4400</a></em></strong>, gdzie piosenka <em>A Place in Time</em> Amandy Abizaid jest przepięknym tłem do refleksji nad mijającym czasem i niemożnością zawrócenia przeszłości. Wszystko mija, a my możemy na to jedynie patrzeć &#8211; takie są smutne koleje życia.</p>
<p align="justify">Pozwólcie, że się nawet nie wypowiem o ostatnich tendencjach filmowców, którzy skracają czołówki do absolutnego minimum. Wpierw <em>Zagubieni</em> i <em>Herosi</em>, teraz <em>FlashForward</em>, <em>V</em> czy najnowszy <em>Stargate</em>&#8230; Aż szkoda myśleć jakie otwierają się tu możliwości dla grafików i kompozytorów, ech. Ciekawi mnie czy chociaż troszkę wpasowałem się w Wasze gusta i czy widzieliście chociażby połowę przedstawionych tu seriali, ale to już nie mój problem. Przedstawiłem, co miałem przedstawić, więc mogę spokojnie wziąć się za oglądania najnowszego odcinka <em>Caprici</em>, więc do zobaczenia po drugiej stronie i <em>so say we all</em>!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://aquenral.net/2010/03/07/intro/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Cześć, nazywam się Krzysiek</title>
		<link>http://aquenral.net/2009/12/05/autocharakterystyka/</link>
		<comments>http://aquenral.net/2009/12/05/autocharakterystyka/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 05 Dec 2009 08:51:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Krzysztof Rewak</dc:creator>
				<category><![CDATA[inne]]></category>
		<category><![CDATA[Aquenral]]></category>
		<category><![CDATA[Battlestar Galactica]]></category>
		<category><![CDATA[Caprica]]></category>
		<category><![CDATA[edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[fantastyka naukowa]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[FlashForward]]></category>
		<category><![CDATA[Fringe]]></category>
		<category><![CDATA[Gwiezdne wojny]]></category>
		<category><![CDATA[House]]></category>
		<category><![CDATA[informatyka]]></category>
		<category><![CDATA[internet]]></category>
		<category><![CDATA[książki]]></category>
		<category><![CDATA[Legnica]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Prakseum]]></category>
		<category><![CDATA[prywatne życie]]></category>
		<category><![CDATA[seriale]]></category>
		<category><![CDATA[Star Trek]]></category>
		<category><![CDATA[Stargate: Universe]]></category>
		<category><![CDATA[The 4400]]></category>
		<category><![CDATA[tolerancja]]></category>
		<category><![CDATA[V]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>
		<category><![CDATA[Zagubieni]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://aquenral.net/?p=1450</guid>
		<description><![CDATA[Dziennik pokładowy Aquenrala w tej wersji istnieje prawie rok, a nigdy nie doczekał się przyzwoitej autocharakterystyki, która powinna być częścią każdego bloga. Tak, przedstawiłem się pokrótce w pierwszym wpisie, ale trzeba to wszystko zaktualizować, chociażby dla mojej własnej satysfakcji. Mówi się, że autocharakterystyka jest najtrudniejszą formą opisową, bo człowiek jest tylko człowiekiem i nigdy nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="justify"><strong><em>Dziennik pokładowy Aquenrala</em></strong> w tej wersji istnieje prawie rok, a nigdy nie doczekał się przyzwoitej autocharakterystyki, która powinna być częścią każdego bloga. Tak, przedstawiłem się pokrótce w <a href="http://aquenral.net/2008/12/28/zaczynamy-od-nowa/" target="_blank">pierwszym wpisie</a>, ale trzeba to wszystko zaktualizować, chociażby dla mojej własnej satysfakcji. Mówi się, że autocharakterystyka jest najtrudniejszą formą opisową, bo człowiek jest tylko człowiekiem i nigdy nie patrzy obiektywnie, a szczególnie jeśli chodzi o niego samego, aczkolwiek postaram się skonstruować w miarę rzetelną wypowiedź. Więc zaczynajmy.</p>
<p align="center">***</p>
<table style="float:right; margin: 0px 0px 0px 10px;" border="0" width="160">
<tbody>
<tr>
<td align=center colspan="2"><strong><small>Przebieg edukacyjny</strong></td>
</tr>
<tr>
<td align="center"><small><abbr title="Przedszkole Wojskowe nr 175 w Legnicy">PW 175</abbr> </small></td>
<td align="center"><small>1997-1999</small></td>
</tr>
<tr>
<td align="center"><small><abbr title="Szkoła Podstawowa nr 19 w Legnicy">SP 19</abbr></small></td>
<td align="center"><small>1999-2005</small></td>
</tr>
<tr>
<td align="center"><small><abbr title="Gimnazjum nr 1 przy Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 2 imienia Jana Pawła II w Legnicy">Gim 1</abbr></small></td>
<td align="center"><small>2005-2008</small></td>
</tr>
<tr>
<td align="center"><small><abbr title=" II Liceum Ogólnokształcące imienia Stanisława Wyspiańskiego w Legnicy">II LO</abbr></small></td>
<td align="center"><small>2008-</small></td>
</tr>
</tbody>
</table>
<p align="justify">Dzień dobry, nazywam się <strong><a href="http://aquenral.net/2009/11/30/internet/" target="_blank">Krzysztof Rewak</a></strong>, drugiego imienia mi na szczęście nie nadano, na bierzmowaniu <em>przedłużyłem umowę</em> biorąc imię Krzysztof. Urodziłem się 4 lipca 1992 roku, czyli w amerykański Dzień Niepodległości (nie, film <em><a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Urodzony_4_lipca" target="_blank">Urodzony 4 lipca</a></em> nie opowiada o mnie), w obecnie nieistniejącym legnickim szpitalu przy ulicy Jaworzyńskiej. Z racji wcześnie rozpoczętej edukacji z Babcią, już w wieku trzech lat umiałem czytać, pisać i rozwiązywać najprostsze obliczenia matematyczne; ponadto zostałem zindoktrynowany i wychowany na wzorowego chrześcijanina-katolika. W wieku pięciu lat zacząłem chodzić do również nieistniejącego już Przedszkola Wojskowego nr 175 w Legnicy, gdzie <em>uczyłem</em> się dwa lata. Przez następne dziewięć lat uczęszczałem do Szkoły Podstawowej nr 19 w Legnicy i Gimnazjum nr 1 przy Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 2 imienia Jana Pawła II w Legnicy (odpowiednio sześć i trzy lata). Obecnie edukuję się w II Liceum Ogólnokształcącym imienia Stanisława Wyspiańskiego w Legnicy, gdzie uczęszczam do klasy o profilu matematyczno-informatyczno-fizycznym. Na dzień dzisiejszy <a href="http://aquenral.net/2009/10/26/studia/" target="_blank">planuję</a> wybrać się na Politechnikę Wrocławską, kierunku jeszcze nie ustaliłem, gdyż waham się między AiR, fizyką i informatyką.</p>
<table style="float:right; margin: 0px 0px 0px 10px;" border="0" width="165">
<tbody>
<tr>
<td align=center colspan="2"><strong><small>Z serii <em>ulubiony</em>&#8230;</small></strong></td>
</tr>
<tr>
<td align="center"><small>Kolor</small></td>
<td align="center"><small>zielony</small></td>
</tr>
<tr>
<td align="center"><small>Liczba</small></td>
<td align="center"><small>4, 7, 23, <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Z%C5%82oty_podzia%C5%82" target="_blank">?</a></small></td>
</tr>
<tr>
<td align="center"><small>Potrawa</small></td>
<td align="center"><small>lasagne</small></td>
</tr>
<tr>
<td align="center"><small>Napój</small></td>
<td align="center"><small>sok bananowy</small></td>
</tr>
<tr>
<td align="center"><small>Miesiąc</small></td>
<td align="center"><small>lipiec</small></td>
</tr>
</tbody>
</table>
<p align="justify">W internecie i fandomie znany jestem bardziej jako <a href="http://aquenral.net/2009/01/11/dlaczego-aquenral/" target="_blank"><strong>Aquenral</strong></a> (ewentualnie jako <em>Yun-Yuuzhan</em> tudzież <em>Yun</em>). Jestem fanem ogólnie pojętej fantastyki z wyraźnym ukierunkowaniem na fantastykę naukową oraz <em>space opera</em>. Nieustannie fascynuję się <em>Gwiezdnymi wojnami</em> od 2001 roku, od stycznia 2007 prowadzę <a href="http://starwars.legnica.pl/" target="_blank">legnicki fanklub <em>Gwiezdnych wojen</em></a>, a od czerwca 2008 udzielam się aktywnie w fandomie. Wolę Starą Trylogię (części IV-VI), moim ulubionym bohaterem jest Han Solo i jestem dumnym posiadaczem kolekcji ponad stu książek opowiadających o tejże galaktyce.  Jestem również niepoprawnym pasjonatem wszelkiej maści seriali (serial ? telenowela) i oglądam je wręcz nałogowo: <em><a href="http://aquenral.net/2009/07/20/battlestar/" target="_blank">Battlestar Galactica</a></em>, <em><a href="http://aquenral.net/2009/11/25/v/" target="_blank">V</a></em>, <em>FlashForward</em>, <em>House MD</em>, <em><a href="http://aquenral.net/2009/09/14/fringe/" target="_blank">Fringe</a></em>, <em>Stargate Universe</em>, <em>Zagubieni</em>, <em><a herf="http://aquenral.net/2009/08/12/caprica/" target="_blank">Caprica</a></em>, <em>Scrubs</em>, <em>The 4400</em>. Oczywiście lubię też filmy sci-fi (<em>Terminator</em>, <em>Obcy</em>, <em>Star Trek</em> 2009, <em>Matrix</em>) oraz stare, dobre, klasyczne kino: <em>Indiana Jones</em> i <em>James Bond</em>. <a href="http://www.lastfm.pl/user/Aquenral" target="_blank">Słucham muzyki</a> praktycznie każdego gatunku, jednak ukierunkowuję się na instrumentalno-filmową, rockową i alternatywną, ostatnio głównie <a href="http://aquenral.net/2009/08/10/bsg-ost/" target="_blank">McCreary&#8217;ego</a>, The Fray i pojedynczych piosenek z różnych seriali. </p>
<p align="justify">Jestem człowiekiem wierzącym, oficjalnie mam status katolika i nawet się za takowego uważam, chociaż moje poglądy są stanowczo zbyt liberalne. Wierzę w Boga, Chrystusa i tak dalej, aczkolwiek kwestionuję Kościół i jego kontrolowanie religii. Uważam się za człowieka tolerancyjnego, a jedyne dwie rzeczy których nie toleruję to właśnie nietolerancja oraz głupota. Jestem człowiekiem inteligentnym, sceptycznym i pysznym, staram się kierować logiką i rozumem i szukam praktycznych wyjść z każdej sytuacji. Poglądy polityczne mam nieokreślone, ale wahają się między liberalną prawicą a umiarkowaną lewicą; w najbliższych wyborach przypuszczalnie zagłosuję na PO. Jestem człowiekiem trudnym, ze specyficznym poczuciem humoru, mówię ludziom prawdę, staram się być kulturalny, nie jestem ani optymistą, ani pesymistą (w szklance jest woda), zdeklarowany egoista i podobno typ przywódcy. Lubię dżem brzoskwiniowy, mandarynki i jeżozwierze. </p>
<p align="center">***</p>
<p align="justify">Dziękuję za uwagę i życzę wszystkim miłego dnia. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://aquenral.net/2009/12/05/autocharakterystyka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>To tylko początek &#8211; V, sezon 1.0</title>
		<link>http://aquenral.net/2009/11/25/v/</link>
		<comments>http://aquenral.net/2009/11/25/v/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 25 Nov 2009 09:59:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Krzysztof Rewak</dc:creator>
				<category><![CDATA[recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Battlestar Galactica]]></category>
		<category><![CDATA[fantastyka naukowa]]></category>
		<category><![CDATA[FlashForward]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[seriale]]></category>
		<category><![CDATA[Stargate: Universe]]></category>
		<category><![CDATA[The 4400]]></category>
		<category><![CDATA[V]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://aquenral.net/?p=1183</guid>
		<description><![CDATA[Kojarzycie Battlestara, którym Was męczę co jakiś czas? Jest to nowa produkcja bazująca na starym pomyśle, gdyż serial Battlestar Galactica był emitowany oryginalnie w 1978 roku. Współczesna wersja nie jest remakem, bo odbiega konwencją od pierwotnej wersji, ma innych bohaterów, inne założenia fabularne tudzież inaczej się kończy. Taka operacja nazywa się fachowo reimagine, co ładnie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="float:right; margin: 0px 0px 0px 10px;"><script type='text/javascript' language='javascript' charset='utf-8' src='http://s3.polldaddy.com/p/2300862.js'></script><noscript> <a href='http://answers.polldaddy.com/poll/2300862/'>View Poll</a></noscript></div>
<p align="justify">Kojarzycie <em><a href="http://aquenral.net/2009/07/20/battlestar/" target="_blank">Battlestara</a></em>, którym Was męczę co jakiś czas? Jest to nowa produkcja bazująca na starym pomyśle, gdyż serial <em>Battlestar Galactica</em> był emitowany oryginalnie w 1978 roku. Współczesna wersja nie jest remakem, bo odbiega konwencją od pierwotnej wersji, ma innych bohaterów, inne założenia fabularne tudzież inaczej się kończy. Taka operacja nazywa się fachowo <em>reimagine</em>, co ładnie brzmi w języku polskim jako reimaginacja, a jest bardzo popularna ostatnimi czasy (<em>Planeta małp</em> Burtona czy też <em>Bionic Woman</em> Eicka). Fani starych seriali sci-fi z pewnością pamiętają produkcję o tytule <strong>V</strong> z 1983 roku opowiadającą o Przybyszach, którzy mają niecne zamiary względem ludzkości, jednak wydają się być przyjaźnie nastawieni. Serial był hitem w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku, a dziś ktoś postanowił reimaginować jego realia, tworząc nowe <em>V</em>, bardziej odpowiadające naszym czasom. Producentem został sam Scott Peters (tak, to twórca <em>The 4400</em>), a główne role otrzymały same serialowe gwiazdy, między innymi Elizabeth Mitchell (<em>Zagubieni</em>), Joel Gretsch (<em>The 4400</em>) i Morena Baccarin (<em>Firefly</em>). Stacja ABC wydała grube miliony na reklamę, pierwszy odcinek obejrzało ponad 14 milionów Amerykanów plus kolejne miliony widzów w internecie, a pierwsza część pierwszego sezonu zakończyła się właśnie dziś. Wrażenia? Trudno wyrazić je w kilku słowach.</p>
<table style="float:left; margin: 0px 10px 0px 0px;" border="0" width="160">
<tbody>
<tr>
<td align=center><img class="aligncenter" src="http://mytakeontv.files.wordpress.com/2009/11/118453_0350_pre.jpg" width="200"></td>
</tr>
</tbody>
</table>
<p align="justify">Założenia fabularne są proste i mogłoby się wydawać, że wręcz splagiatowane z innych filmów fantastyczno-naukowych: przybywają Obcy w wielkich statkach kosmicznych, są oczywiście na wyższym poziomie technologiczno-cywilizacyjnym, ale zamiast niszczyć Ziemi, oferują oni pomoc. Dwadzieścia dziewięć okrętów zajmuje miejsca nad największymi ziemskimi miastami (Nowy Jork, LA, Londyn, Kair, Moskwa, Tokio&#8230;), a naczelny dowódca Przybyszów, bo tak się sami nazwali, nawiązuje łączność z ludźmi, gwarantując, że przybyli w pokoju i chcą jedynie wspólnego dobra. I w tym momencie pojawia się główny motyw oryginalnej serii: Przybysze wcale nie są ani tak przyjaźnie nastawieni, ani tacy ładni i przystojni, gdyż w rzeczywistości są zielonymi gadami, które klonują ludzką skórkę, by się do nas upodobnić, wejść w nasze szeregi i zniszczyć od środka. Mają swój ukryty cel, ale także opracowali cholernie skomplikowany plan, o niebo lepszy i przemyślany niż ten <a href="http://aquenral.net/2009/10/22/plan/" target="_blank">brata Cavila</a>. Na długo przed przybyciem floty, stworzyli komórki Przybyszów, które miały wywoływać rozruchy i zamieszki; byli niczym Cyloni. I to jest właśnie chyba najlepsza część serialu: wszechobecna nieufność. Zaczynam się czuć, jakbym znów oglądał <em>Galacticę</em> i zastanawiam się czy ojciec Travis lub agentka Malik to Cyloni&#8230; tfu! Przybysze. Był to mój ulubiony wątek w <em>Battlestarze</em>, a tutaj może być jeszcze ciekawiej, bo nikt nie ogranicza niczego liczbą modeli i powtarzalnością kopii.</p>
<table style="float:right; margin: 0px 0px 0px 10px;" border="0" width="160">
<tbody>
<tr>
<td align=center><img class="aligncenter" src="http://img69.imageshack.us/img69/4801/56275200.jpg" width="200"></td>
</tr>
</tbody>
</table>
<p align="justify">Co mi się bardzo spodobało? Bohaterowie są nadzwyczaj wyraziści i człowiek może się z nimi bez przeszkód utożsamić (w przeciwieństwie do innej produkcji ABC, <em>FlashForwarda</em>). Agentki Eriki Evans (tak, to Juliet z <em>Zagubionych</em>) biegającej z bronią i walczącej z Przybyszami nie da się nie polubić; to samo zresztą tyczy się ojca Jacka Landry, duchownego, któremu przybycie obcych namąci w głowie w kwestii wiary. Tajemniczy Ryan Nicols jest wręcz ekstraordynaryjny, jeśli mogę użyć takiego słowa i czuję, że w przyszłości odegra jeszcze większą rolę. Jedynie nie trawię Tylera, syna Eriki, który jest stereotypowym nastolatkiem zafascynowanym Przybyszami, a także Anny, przywódczyni obcych. Wszyscy się podniecają urodą pani Baccarin, ale ja nie dostrzegam w niej nic wybitnie pociągającego; już Mitchell i Vandervoort są o niebo ładniejsze. I teraz jedna z najważniejszych rzeczy, jeśli chodzi o filmy i seriale fantastyczno-naukowe: efekty specjalne. Informatycy odwalili kawał dobrej roboty, a producent zadbał o wszystkie niuanse, bo wszelakie CGI wygląda naprawdę świetnie, a nie doświadczymy żadnego przesytu. Krążowniki Przybyszów są piękne w swojej prostocie, ichniejsze wahadłowce ładnie przecinają niebo, a technologia nie zadziwia, ale podoba się oku. A skoro już jesteśmy przy kwestiach technicznych, trzeba wspomnieć o muzyce, której kompozytorem jest bliżej mi nieznany Marco Beltrami. Podczas pierwszego seansu nie zauważyłem nic szczególnego, ale po dzisiejszym porannym maratonie z <em>V</em> (cały sezon 1.0), muszę przyznać, iż jest bardzo ładna, tylko mało wyeksponowana. Z całego serca liczę na wydanie płyty ze ścieżką dźwiękową, bo dobrej muzyki serialowej nigdy nie jest za dużo.</p>
<table style="float:left; margin: 0px 10px 0px 0px;" border="0" width="160">
<tbody>
<tr>
<td align=center><img class="aligncenter" src="http://tvbythenumbers.com/wp-content/uploads/2009/08/V-2009.jpg" width="200"></td>
</tr>
</tbody>
</table>
<p align="justify">Największą wadą pierwszej części pierwszego sezonu jest jej długość. No, powiedzcie mi czy słyszeliście kiedykolwiek o tym, by robić serial za miliony dolarów, który ma tylko cztery odcinki? Fakt, wszystkie te cztery odcinki w mojej skali do dziesięciu otrzymują noty powyżej osiem plus, ale dlaczego ABC każe nam czekać na kontynuację aż do wiosny 2010? Skoro już jesteśmy przy ocenianiu&#8230; Szczerze mówiąc, nie sądziłem, że <em>V</em> tak mi się spodoba. Media pisały, że dają oceny 11/10 odcinkowi pilotażowemu, ale wiem jak to bywa z krytykami; tym większe było moje zaskoczenie po pozytywnym odbiorze nie tylko 1&#215;01, ale także następnych odcinków. Klimat mnie niesamowicie szybko wciągnął i mogę oficjalnie mówić, że jestem fanem <em>V</em>. Chcę jeszcze wspomnieć o dwóch rzeczach, mianowicie o spadku oglądalności i konwencji fabularnej. W internecie aż huczy od informacji o wciąż obniżającym się wskaźniku liczby widzów nowej produkcji ABC. Okej, spada, ale powiedzcie czy jakikolwiek serial notuje teraz wzrost oglądalności? Nie wiem czy w ogóle taki termin istnieje w tej branży, a wynik 14 milionów widzów to najwyższa zanotowana do tej pory oglądalność. Najwyższa! Więc jak, do cholery, ma się jeszcze bardziej podnieść? I tak <em>V</em> bije na głowę słabego <em>FlashForwarda</em> czy jeszcze gorsze <em>Stargate: Universe</em>. Druga rzecz to ciągłe narzekania ludzi na konwencję fabularną: wszyscy mówią, że jest za mało tajemnic, za mało wątków, za mało <em>Zagubionych</em>. A żeby było śmieszniej, ci sami <em>frakkin&#8217;</em> hipokryci piszą, że w <em>FF</em> jest za dużo wyżej wymienionych cech.</p>
<p align="justify">Na dzień dzisiejszy jest to mój ulubiony serial, a w ogólnym rozrachunku jest na drugim miejscu, tuż za <em>Galacticą</em>. Mam świadomość, że to dopiero cztery odcinki, ale zaprezentowały one tak wysoki poziom, że muszę wystawić ocenę <strong>9/10</strong>, a co za tym idzie, polecić <em>V</em> każdemu, bo to świetny serial dla zatwardziałych fanów sci-fi, jak i doskonały początek dla kogoś, kto z tematyką fantastyczno-naukową nie miał wcześniej do czynienia. Zatem oglądajcie <em>V</em>, a ja czekam na 1&#215;05, a tymczasem&#8230; <em>We are of peace. Always.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://aquenral.net/2009/11/25/v/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
